0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.plFot. Lukasz Cynalews...

24 czerwca 2026 r. na stronie Rządowego Centrum Legislacji ukazał się „Projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia zmieniający rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień”.

Dokument określa przyszłą organizację i zasady finansowania opieki psychiatrycznej w Polsce.

Jest też odpowiedzią władz na trwającą od wielu lat próbę zreformowania tej opieki. A konkretnie stopniowego przechodzenia z opieki stacjonarnej opierającej na leczeniu szpitalnym na opiekę środowiskową, nastawioną na wszechstronną pomoc udzielaną pacjentowi na miejscu, w jego środowisku.

Zasadność takiej zmiany badał pilotaż Centrów Zdrowia Psychicznego rozpoczęty w 2018 roku.

Przeczytaj także:

Najdłuższy pilotaż świata

Pilotaż, jak sama nazwa wskazuje, trwa zwykle dość krótko. Jego wyniki mają wskazać, czy testowane rozwiązania okazały się przydatne, ewentualnie co poprawić. W przypadku pilotażu CZP dość szybko udało się potwierdzić, że zmniejsza się liczba hospitalizacji, za to poprawia dostępność do opieki psychiatrycznej.

Władze nie były jednak skłonne go zakończyć i wprowadzić testowane rozwiązania w całym kraju. W rezultacie pilotaż sukcesywnie przedłużano i toczy się aż do dzisiaj.

Niechęć urzędników wypływała w dużej mierze z wyższych kosztów opieki opartej o Centra Zdrowia Psychicznego. Finansowane są one bowiem na zasadzie ryczałtu wypłacanego na podstawie liczby mieszkańców regionu, na którego terenie funkcjonują. Natomiast dotychczasowy model finansowania opieki polegał na płaceniu za konkretną usługę medyczną („fee for service”).

Takie finansowanie jest na rękę szpitalom. Za każdy dzień pobytu pacjenta na oddziale szpital dostaje pieniądze.

Ale to, co się dzieje z pacjentem, który ze szpitala wychodzi, jest już dla niego mniej interesujące.

Jedynie słuszne wnioski

W trakcie trwania pilotażu na mapie Polski pojawiały się coraz to nowe centra. Do dziś opieką obejmują one połowę mieszkańców kraju. Część z nich działało wzorowo, część — zwłaszcza tych otwieranych w pewnym momencie niemal hurtowo — gorzej.

„Patrząc dziś wstecz z perspektywy niemal ośmiu lat realizacji pilotażu widać, że wyciąganie systemowych wniosków z udanego startu reformy (do połowy 2021 r.) stanowiło dla władzy publicznej zdecydowaną trudność i wzbudziło opór”.

To cytat ze wstępu do opublikowanego pod koniec maja 2026 r. Raportu „Przełom w opiece psychiatrycznej w Polsce: Centra Zdrowia Psychicznego w latach 2018-2025” autorstwa Marka Balickiego, Andrzeja Cechnickiego i Jacka Wciórki.

„Od 2022 r. rozpoczęto proces jej wygaszania, m.in. poprzez: kwestionowanie założeń, tendencyjny opis i interpretację wyników, forsowanie niezasadnych odstępstw od modelu, jałową, nieprzejrzystą i nieskuteczną działalność kolejnych komisji czy podjęcie skokowego zwiększenia liczby CZP bez odpowiednio przygotowanych reguł i standardów ich funkcjonowania” – czytamy dalej w dokumencie.

„Efektem jest kilkuletni okres zamieszania decyzyjnego, niepewnej przyszłości, zmęczenia realizatorów i stopniowego narzucania »jedynie słusznych wniosków«. Proces reformy się zatrzymał i ustąpił miejsca przewlekaniu pilotażu, wyłaniając coraz bardziej wyraziście prawdziwy plan jej zaniechania i powrotu do systemowego status quo ante zamaskowanego ostentacyjnym szermowaniem pustej już nazwy »centrum zdrowia psychicznego«”.

23.01.2024 Czerwionka - Leszczyny  , ulica 3 Maja 1A . Otwarcie Cenrum Zdrowia Psychicznego 
Fot. Dominik Gajda /  Agencja Wyborcza.pl
Otwarcie Centrum Zdrowia Psychicznego. 23.01.2024 Czerwionka-Leszczyny Fot. Dominik Gajda / Agencja Wyborcza.pl

4,5 proc. wydatków NFZ

Kilkanaście dni przed publikacją cytowanego Raportu 9 z 42 członków Rady ds. Zdrowia Psychicznego przy Ministrze Zdrowia (w tym m.in. Marek Balicki i Andrzej Cechnicki) złożyło rezygnację z udziału w jej pracach. Uznali oni, że ministerstwo realizuje swoje pomysły nie słuchając ekspertów.

Pytałem Marka Balickiego czy urząd kieruje się w tym zakresie głównie oszczędzaniem pieniędzy.

„Rzeczywiście wydaje się, że jedną z motywacji ministerstwa jest próba zaoszczędzenia na opiece psychiatrycznej” – odpowiedział.

„Wiceprezes NFZ Jakub Szulc potwierdził nasze wyliczenia, że wydatki na psychiatrię stanowią 4,5 proc. wydatków NFZ. Średnia europejska wynosi 8,7 proc., a 6-7 proc. to minimum, żeby ten system w ogóle się kręcił” – dodał.

„Przekroczenie 5 proc. już umożliwiłoby, przy obecnej stawce na mieszkańca, wprowadzenie centrów zdrowia psychicznego na obszarze całego kraju. Tymczasem ministerstwo chce tu jeszcze zaoszczędzić, czyli utrzymać finansowanie opieki psychiatrycznej na poziomie 4,5 proc. a może nawet niższym” – alarmował Balicki.

Najlepsze rozwiązanie na świecie

Urzędnicy nie przejęli się dymisją najbardziej zasłużonych dla reformy członków Rady. W zaproponowanym miesiąc temu rozporządzeniu idą dalej w zaparte, podpierając się chęcią poprawienia opieki psychiatrycznej w oparciu – a jakże – o centra zdrowia psychicznego.

W Ocenie Skutków Regulacji projektu jest mowa o „potrzebie skutków zapewnienia ciągłości realizacji świadczeń gwarantowanych w centrach zdrowia psychicznego”. Regulator powołuje się tu na ogromne potrzeby pomocy psychiatrycznej, wskazując, iż „różnych zaburzeń psychicznych doświadcza ponad jedna czwarta mieszkańców RP”.

„Dlatego niniejszym projektem rozporządzenia wprowadza się model środowiskowy uznawany współcześnie na świecie za najlepsze rozwiązanie systemowe poprawiające funkcjonowanie psychiatrycznej opieki zdrowotnej”.

I dalej: „Przedmiotowe rozwiązania nakierowane są na potrzebę deinstytucjonalizacji jako procesu przechodzenia od opieki instytucjonalnej, czyli opieki w szpitalach, do wsparcia ambulatoryjnego i środowiskowego”.

Nie ma alternatywy

W dalszej części dokumentu czytamy m.in. o różnych świadczeniach gwarantowanych udzielanych przez centra zdrowia psychicznego, o wymaganiach dotyczących personelu, nie ma natomiast w nim ani słowa o tym, czym tak naprawdę jest centrum. Urzędnicy nie podają tu żadnej definicji, nie wskazują na fakt, że szpitale psychiatryczne zostają wyjęte z ich struktury i będą nadal finansowane po staremu (fee for service).

Nie powołują się w ogóle na wyniki pilotażu, pisząc, że „rozwiązania przyjęte w projektowanym rozporządzeniu opierają się przede wszystkim na podstawowych założeniach modelu środowiskowej opieki psychiatrycznej wdrażanych we Włoszech i Niemczech”.

Cała reforma ma się dokonać w zasadzie bezkosztowo. „Środki na finansowanie zostaną pokryte z planu finansowego NFZ na rok 2027 i lata kolejne”.

A już w samym projekcie rozporządzenia jego autorzy podkreślają, iż „Projektodawca przeprowadził analizę proponowanych regulacji, czego wynikiem jest brak konieczności wprowadzenia przepisów przejściowych”. Tymczasem proponowane regulacje to de facto nowość. I jeśli zamierza się je wprowadzić w życie, powinno się je najpierw przetestować w kolejnym pilotażu.

I wreszcie na koniec kuriozum: „Nie ma możliwości podjęcia alternatywnych w stosunku do projektu rozporządzenia środków umożliwiających osiągnięcie zamierzonego celu” – czytamy w projekcie rozporządzenia.

Tak więc jedynym sposobem poprawy opieki psychiatrycznej w Polsce jest utrzymanie dotychczasowego status quo i zaoszczędzenie pieniędzy na centrach, które odtąd będą centrami głównie z nazwy. A cały dotychczasowy dorobek pilotażu się nie liczy.

Krok wstecz

„Rozporządzenie wprowadzić jest łatwo. Dużo trudniej go potem zmienić” – mówi OKO.press wspomniany już tu prof. Andrzej Cechnicki z Katedry Psychiatrii UJ Collegium Medicum, przewodniczący Porozumienia na rzecz Narodowego Programu Zdrowia Psychicznego.

„Dlatego jesteśmy bardzo zaniepokojeni planami ministerstwa” – dodaje ekspert.

„Urzędnicy próbują nas przekonać, że to kontynuacja tego, co już osiągnęliśmy, tymczasem to nieprawda”.

3 lipca 2026 r. prof. Cechnicki w imieniu Porozumienia na rzecz NPZP wysłał do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego pismo zawierające liczne uwagi do omawianego projektu rozporządzenia ministerstwa.

Czytamy w nim m.in.: „Projekt w sytuacji odejścia od odpowiedzialności terytorialnej [pilotaż zakładał, że dane CZP odpowiada za dobrostan psychiczny osób zamieszkałych na danym terenie], ryczałtu na populację, integracji leczenia szpitalnego z pozostałymi formami pomocy czy autonomii CZP, stanowi krok wstecz w stosunku do rozwiązań wypracowanych podczas pilotażu Centrów Zdrowia Psychicznego, a tym samym nie stanowi kroku w kierunku trwałego wdrożenia modelu środowiskowej psychiatrii”.

I dalej: „Jednocześnie analiza projektu prowadzi do wniosku, że zawiera on szereg niedoskonałości legislacyjnych, które mogą prowadzić do trudności interpretacyjnych, nierównego stosowania prawa, oraz problemów praktycznych podczas kontraktowania i realizacji świadczeń przez NFZ”.

Czym jest Centrum?

„Projekt posługuje się pojęciem »Centrum Zdrowia Psychicznego«, nie wprowadzając jednak jego jednoznacznej definicji legalnej, ani nie odsyłając bezpośrednio do właściwych przepisów” – wskazuje cytowane pismo. „Adresat normy nie wie, czy w sensie prawnym jest to:

  • podmiot leczniczy,
  • przedsiębiorstwo podmiotu leczniczego,
  • komórka organizacyjna,
  • zespół świadczeń,
  • czy jedynie sposób organizacji udzielania świadczeń”.

„Projekt zawiera [z kolei] liczne definicje, których poziom precyzji pozostawia wiele do życzenia.

Do pojęć tych należą np. ‘dostęp’ czy ‘formalna jakość procesu leczenia’. [W przypadku tego drugiego pojęcia] nie wiadomo, czy chodzi o kompletność dokumentacji, zgodność z procedurami NFZ, standardy jakości czy obowiązki administracyjne”.

„Bez doprecyzowania definicji CZP oraz innych pojęć nieostrych, rozporządzenie może doprowadzić do centralizacji opieki stacjonarnej i fikcji lokalnej pomocy” – ostrzega autor pisma.

Kluczowa odpowiedzialność

Swoje uwagi do ministerialnego projektu podało też niezwłocznie Milickie Centrum Medyczne Sp. z o.o. [Milicz to miasto w woj. dolnośląskim, jest tam spory szpital i Centrum Zdrowia Psychicznego].

„Jednym z kluczowych parametrów projektowanej reformy, wprowadzającej opiekę środowiskową, realizowaną przez CZP, było maksymalnie precyzyjne określenie populacji objętej opieką” – czytamy w dokumencie.

„Wybrano wówczas (2017 rok) populację objętą [kodem] TERYT lub jego mnożnikiem. Mimo ówczesnej długiej i burzliwej dyskusji, dotychczasowe doświadczenie właśnie z pilotażu CZP nie podważyły zasadności tamtej decyzji. Łatwość określenia budżetu CZP oraz nadzorowanie osiąganych efektów zakontraktowanych świadczeń przez publicznego płatnika jest każdego roku udowadniany podczas rozliczeń tzw. migracji. Centrum natomiast ma przypisaną odpowiedzialność za realizację określonego zakresu usług, co umożliwia racjonalne i efektywne planowanie jego struktury i funkcji”.

Autorzy uwag proponują ministerstwu wskazanie obszaru odpowiedzialności dla CZP, na co pewnie jest mała szansa, bo cały projekt rozporządzenia nie uwzględnia takiej odpowiedzialności.

Wydatek czy inwestycja?

Czy w obecnej sytuacji budżetowej, gdy w tym roku w kasie NFZ brakuje 23 mld zł, kosztowne rozszerzenie pilotażu na całą Polskę jest w ogóle możliwe? – pytałem w marcu 2026 r. lek. Sebastiana Goncarza, uczestnika zespołu, który przygotował Końcowy Raport ds. zmian systemowych w centrach zdrowia psychicznego. W tym czasie nie wiadomo było jeszcze, w jakim kierunku pójdą plany ministerstwa.

„Uważam, że tak” – odpowiedział Goncarz. „Tylko wymaga decyzji, że środki na to muszą się znaleźć i tyle”.

I dalej: „Choroby psychiczne są głównym, najszybciej rosnącym czynnikiem sprawiającym, że ludzie przestają chodzić do pracy, stają się przynajmniej czasowo do niej niezdolni. To ogromny ciężar ekonomiczny dla państwa”.

„Można patrzeć na te przyszłe wydatki jak na koszt albo jak na inwestycję. Wiemy, że choroby psychiczne zabijają. Powodują niezdolność do pracy. Powodują niepełnosprawność, kryzys dla rodziny, bo to nie tylko jedna osoba doświadcza tej choroby, tylko całe jej otoczenie” – przekonywał lekarz.

Potrzebny Krajowy Ośrodek

22 lipca 2026 r. odbyła się już dziesiąta Akcja Poparcia: TAK dla Centrów Zdrowia Psychicznego. Tym razem pod Ministerstwem Finansów.

Spotkanie zorganizowane było przez osoby z doświadczeniem kryzysu psychicznego, którzy zabiegają o to, by wsparcie w kryzysie było dostępne szybko, dostosowane do potrzeb i obejmowało pacjenta i jego bliskich.

Pacjenci żądali m.in. utworzenia Krajowego Ośrodka ds. Zdrowia Psychicznego koordynującego reformę systemu w zakresie psychiatrii dla dorosłych, dzieci i współpracy międzysektorowej.

O takim Ośrodku nie ma mowy w omawianym tu projekcie rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia.

Nie wiadomo, czy na przeszkodzie temu stoją pieniądze (choć działalność takiego ciała nie pochłania wielkich środków), czy raczej o niewtrącanie się w plany ministerstwa dotyczące organizacji i finansowania opieki psychiatrycznej w Polsce.

Grupa Robocza zabiera głos

Również 22 lipca 2026 r. w sprawie ministerialnego projektu rozporządzenia wypowiedziała się Grupa Robocza Kongresu Zdrowia Psychicznego i Porozumienia na rzecz realizacji Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego.

W skład Grupy Roboczej weszli: Marek Balicki, Daria Biechowska, Andrzej Cechnicki, Izabela Ciuńczyk, Hanna Karakuła-Juchnowicz, Zbigniew J. Król, Joanna Krzyżanowska-Zbucka, Agnieszka Lewonowska-Banach, Maria Libura, Leszek Podeszwa, Piotr Stoń, Tomasz Szafrański, Katarzyna Szczerbowska i Jacek Wciórka.

Członkowie Grupy Roboczej nie zostawiają na ministerialnym projekcie suchej nitki.

Jednomyślnie stwierdzają, że rozwiązania zaproponowane w projekcie rozporządzenia MZ są niezgodne z Rekomendacjami Grupy Roboczej w sprawie zmian systemowych w opiece psychiatrycznej dla dorosłych (www.przelomczp.pl), ignorują oczekiwania społeczne proklamowane przez kolejne Kongresy Zdrowia Psychicznego i stanowią odejście od realizacji celów Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego.

Tym samym nie stanowią rozwiązania, które faktycznie wprowadza model opieki środowiskowej dla dorosłych mieszkańców Polski.

Jednogłośnie negatywna opinia

Projekt rozporządzenia budzi poważne wątpliwości dotyczące zgodności z Konstytucją związane z przekroczeniem granic delegacji ustawowej – twierdzą członkowie Grupy Roboczej.

Grupa Robocza jednogłośnie negatywnie opiniuje projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia zmieniający rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień z dnia 22 czerwca 2026 r. Skala uchybień formalnych i merytorycznych oraz wadliwie określony cel projektu są tak poważne, że nie jest możliwe usunięcie wad projektu poprzez zgłoszenie pojedynczych uwag do poszczególnych przepisów.

„Apelujemy o odrzucenie projektu w całości i przygotowanie zgodnych z Konstytucją oraz celami Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego rozwiązań legislacyjnych, które zagwarantują rzeczywistą poprawę i unowocześnienie opieki psychiatrycznej w Polsce” – piszą członkowie Grupy Roboczej.

Na zdjęciu Sławomir Zagórski
Sławomir Zagórski

Biolog, dziennikarz. Zrobił doktorat na UW, uczył biologii studentów w Algierii. 20 lat spędził w „Gazecie Wyborczej”. Współzakładał tam dział nauki i wypromował wielu dziennikarzy naukowych. Pracował też m.in. w Ambasadzie RP w Waszyngtonie, zajmując się współpracą naukową i kulturalną między Stanami a Polską. W OKO.press pisze głównie o systemie ochrony zdrowia.

Komentarze