Nadchodzą ciekawe czasy, oby nie za ciekawe! Kaczyński zapowiada dyscyplinowanie sędziów i dziennikarzy oraz „piętnowanie” (ten to ma dar słowa!) elit. OKO.press zalicza się do tych, których trzeba pilnie napiętnować. Ale dzięki Wam nie boimy się pogróżek. Wierzymy, że jak mówi Tokarczuk, ten ciemny czas się skończy. Zostańcie z OKO.press, wtedy damy radę

Drogie Czytelniczki, drodzy Czytelnicy,

I po wyborach! Demokraci przegrali, choć prawicowy populizm w nadwiślańskiej wersji wypadł gorzej, niż chciał Jarosław Kaczyński i niż obawiało się wielu z nas widząc sondaże.

W jednej z analiz wyliczaliśmy, że granicą kontynuacji rządów PiS jest 43 proc. PiS przekroczył tę granicę o 0,56 pkt proc., czyli zaledwie o 109 tys. osób wśród 18,5 mln głosujących. Na tle kolegów-populistów od Putina, Erdoğana przez Orbána aż po Bolsonaro, nie ma się czym chwalić.

OKO.press jako medium sprawdziło się w kampanii i w dniu wyborczym, co zostało przez Was docenione. W poniedziałek 14 października mieliśmy na stronie ponad 300 tys. osób, które zaglądały do nas ponad pół miliona razy. Gorzka satysfakcja demokraty… Choć nie tylko gorzka, bo jako pierwsze medium podaliśmy, że opozycja wyjmuje Senat z rąk PiS.

Dziękujemy Wam za zaufanie i za przychylne komentarze o naszej pracy.

„Za mało” to nasza wspólna zasługa

Władza skarży się, że „dostaliśmy dużo, ale za mało”. To „za mało” to w jakiejś mierze sukces społeczeństwa obywatelskiego, które przez cztery lata stawiało wytrwały opór zamachom na państwo prawa, prawa obywatelskie, prawa kobiet i osób LGBT, sensowną edukację, bezpieczną ochronę zdrowia, prawo do prawdy o własnych dziejach zamiast tzw. polityki historycznej, a także prawo do ochrony polskiej przyrody (na czele z Puszczą Białowieską) i do życia w klimacie umiarkowanym, w którym nie zabraknie wody i czystego powietrza.

OKO.press było obecne we wszystkich aktach protestu, byliśmy najwytrwalszym w polskich mediach ich kronikarzem.

Jako medium obywatelskie dajemy sobie prawo do jasnej deklaracji: stoimy po stronie demokracji, równości, sprawiedliwości i prawa. Z naciskiem na sprawiedliwość społeczną, którą – wbrew deklaracjom – PiS narusza, np. zmniejszając szanse edukacyjne dzieci uboższych rodziców i z mniejszych miejscowości.

Kiedy opozycja się rozliczy?

To nie znaczy, że stajemy po stronie którejś z partii opozycyjnych. Krytykowaliśmy je za politykierstwo, zamknięcie się na aktywistki i niezależnych ekspertów, nieumiejętność skorzystania z energii ruchów obywatelskich, brak rozmachu i wizji, kunktatorstwo polityczne, podjęcie ryzykownej licytacji z populistami na obietnice.

Uważamy, że cała opozycja (KO, PSL, Lewica) powinna się rozliczyć z wyborczej porażki, bo choć uzbierała razem 48,5 proc. głosów, czyli o prawie 5 pkt proc. więcej niż PiS, to do większości w Sejmie zabrakło jej aż 17 mandatów. Takie są reguły gry, to nie one są winne.

Dopiero na gruncie szczerej rozmowy o własnych błędach można budować wiarygodny program, który odbierze władzę narodowo-katolickiej formacji populistów z PiS. Lewica stanowi tu otwartą kartę, daje dodatkową szansę, ale też ma swoje grzechy do wyjaśnienia.

Obiecujemy naszym Czytelniczkom i Czytelnikom, że będziemy patrzeć na opozycję bez taryfy ulgowej. Bo z PiS nie będzie łatwo wygrać, ale wygrać można szukając nowego języka, nowej energii i nowych twarzy w polityce.

Jesteśmy na liście do „napiętnowania”

Nadchodzą ciekawe czasy, oby nie za ciekawe! Kaczyński już zapowiada dokończenie rozprawy z sądami, dyscyplinowanie dziennikarzy, a także „piętnowanie” (ten to ma dar słowa!) wrogich  elit, które – zresztą już od 300 lat – szkalują i szkodzą.

Z pewnością OKO.press zalicza się do tych, których trzeba by napiętnować, co jako niezależnemu medium przynosi nam chlubę.

Będziemy dalej tropić wszystkie próby dokończenia zamachu na demokrację, naruszania praw i wolności, a także zasad sprawiedliwości społecznej i zdrowego rozsądku. Będą kolejne śledztwa OKO.press, prześwietlające styk władzy i pieniędzy, a także ukrywane patologie jak pedofilia w Kościele. Będziemy bronić prawdy przed inwazją groźnej ideologii, która uznaje każdy pogląd sprzeczny z naukami Kościoła za „nihilizm”.

Chętnie staniemy po stronie „nihilizmu”, w obronie naszych wartości.

Właśnie zaalarmowaliśmy opinię publiczną o obradach Sejmu nad wprowadzeniem do kodeksu karnego kary więzienia za edukację seksualną. Aby bronić moralności prawica chciałaby dać monopol katechetom nauczającym o „czystości” i  ostrzegającym przed gender, in vitro, homoseksualizmem, antykoncepcją.

Nie macie wyjścia, tak jak i my

Będziemy dalej sprawdzać fałsze, analizować kłamliwe narracje władzy, zwalczać i ośmieszać propagandę TVP, ale także pilnować opozycji, która musi wkroczyć do gry z nową energią, rozmachem. I ludźmi, których wizja kraju i autentyczne wartości nas porwą.

Nie wiem, czy chcecie pójść z nami tą drogą? Ale szczerze mówiąc, nie macie – jako demokraci z krwi i kości i jako ludzie, którzy kochają swój kraj (bez niezdrowej wyłączności) – wyjścia. Bo inny wariant jest ponury i bezsensowny: zwątpienie, bezsilność, obywatelska rozpacz.

Nie twierdzę – uwaga! – że tylko OKO.press może was zabrać w drogę do prawdy i lepszej demokratycznej Polski. Oczywiście, nie! Ale zapraszamy do nas, także do nas.

Czytajcie zatem, komentujcie (dzięki za uwagi!), udostępniajcie nasze teksty jeszcze bardziej, choć już jesteście niesamowicie aktywnym środowiskiem. Załóżcie, kto tego jeszcze nie zrobił, konto Twoje OKO, co pozwoli nam lepiej się komunikować, zawiadamiać o tym, co piszemy, udostępniać Wam dodatkowe treści.

I na koniec gorąca – i szczera jak zawsze – prośba o kasę.

Tylko dzięki waszej szczodrobliwości możemy działać dalej. Najcenniejsze dla nas są oczywiście wpłaty regularne – Abonament na wolność słowa, rodzaj kontraktu między Wami i nami na nadchodzące lata. Traktujemy to jako zobowiązanie nas do lepszej pracy i wyraz wiary we wspólne wartości.

Ale też sygnał optymizmu, że razem damy radę i – jak mówiła noblistka Olga Tokarczuk – ten nerwowy, ciemny czas się rychło skończy.

Kontrolujemy władzę. Prowokujemy opozycję.
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".


Komentarze

  1. Chiaro Di Luna

    Jak się Panie Redaktorze oprzeć rezygnacji i apatii, jeśli wybory, które były do wygrania (prawie milion głosów więcej) zostały przegrane. Jak liczyć na kogoś, kto w godzinie najwyższej próby kalkuluje tylko pod kątem prywatnych interesów. Komisja Wyborcza na swojej stronie www dokładnie pokazywała dla danej listy koalicyjne z jakiej formacji pochodzi dany kandydat. Każdy wyborca z takiej wspólnej listy, która jednak nie zaistniała, mógłby sobie wybrać, czy chce osobę z PLS, PO, czy Wisny. Jak zachować nadzieję, gdy elity ( sędziowie,nauczyciele, lekarze, etc) przed wyborami nie dały społeczeństwu żadnego sygnału, że takie państwo się nie sprawdza ? Jak można liczyć na jakiś przełom przy wyborach prezydenta ?

    • Mateusz Głazowski

      Przepraszam, "poprzednia władza" od listopada 2015 nie ma wpływu na to co się w Polsce dzieje. W trakcie kampanii wyborczej 2015 wszystkie pisuary, z Budyniem na czele, krzyczały o przeprowadzeniu audytów, nawet pań prowadzących toalety publiczne, wskazaniu winnych i wsadzeniu ich za kratki. Przez 4 lata udało się prowadzić cyrk pt. Amber Gold i jak to w cyrku na koniec zabrano papierki a Pan Donald Tusk nie stracił w oczach myślących Rodaków.

    • Maria Voice

      Daniel Morawski: dobrze pan to ujął: "Towarzyszu Redaktorze" – i od razu inni towarzysze – w myśl zasady że jak walniesz w stół to nożyce się odezwią – od razu protestują, by rozmyć tę przykrą prawdę, że naczelny OKO to były "towarzysz"…

  2. Jacek Doliński

    Minęło kilka dni od wyborów – i widząc walki PiSich o skład nowego rządu, bezowocne próby przekupienia opozycyjnych senatorów, czy ostatnio powrót "kryształowo uczciwego" Banasia do pracy – przekonuję się coraz bardziej, że to 5-mandatowe zwycięstwo w Sejmie było ponurym żartem losu z prezesa Kaczyńskiego i całego PiS-u.

Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!