0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Arkadiusz Stankiewicz / Agencja Wyborcza.plFot. Arkadiusz Stank...

Ta sprawa pokazuje, że nie można odpuszczać i warto walczyć do końca. Sędzia Wojciech Kuciejewski z Sądu Rejonowego w Olsztynie o tym, że zostaje karnie przeniesiony, dowiedział się w piątek 31 marca 2023 roku.

Z wydziału cywilnego miał trafić do wydziału rodzinnego. Pracę orzeczniczą miał tam zacząć już w poniedziałek, co oznacza, że w wolną od pracy sobotę i w niedzielę miał opanować prawo rodzinne i całe, bogate orzecznictwo sądów z tego zakresu.

Sędziego przeniósł z pogwałceniem przepisów ustawy o ustroju sądów powszechnych prezes olsztyńskiego sądu rejonowego Maciej Nawacki - na zdjęciu u góry -, który jest jednocześnie członkiem nielegalnej neo-KRS. Jego decyzja była zaskakująca. Bo sędzia Kuciejewski zaledwie sześć lat temu był już przymusowo przeniesiony z wydziału karnego do cywilnego.

Więc teraz po raz trzeci - w swojej karierze sędziego - Kuciejewski musiałby od nowa uczyć się specjalizacji. Represje wobec sędziego opisaliśmy tydzień temu w OKO.press.

Sędzia Wojciech Kuciejewski z Sądu Rejonowego w Olsztynie. Fot. Archiwum prywatne.

Sędzia nie zaczął jednak orzekać w wydziale rodzinnym, bo w środę 5 kwietnia 2023 roku prezes Nawacki wycofał swoją decyzję. Wpływ na to miało to, że ministerstwo sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry w końcu podpisało delegację dla sędzi z innego miasta, która ma orzekać w wydziale rodzinnym.

Prezes Nawacki stracił więc pretekst do przeniesienia Kuciejewskiego, który miał rzekomo wesprzeć ten wydział.

Z informacji OKO.press wynika, że Nawacki może teraz próbować zainicjować dyscyplinarkę dla sędziego Kuciejewskiego. Za co? Za rozmowę z OKO.press. Ale murem stoją za nim olsztyńscy sędziowie. Zaczęli już nawet zbierać podpisy pod petycją w jego obronie.

Jak Nawacki chciał uderzyć w Juszczyszyna

Sprawa próby przeniesienia sędziego Kuciejewskiego ma drugie dno. W tle jest konflikt, który prezes Nawacki ma z sędzią Paweł Juszczyszynem. Prezes sądu idzie z nim na totalne zwarcie. Wystąpił nawet do ministra sprawiedliwości o siłowe wyrzucenie sędziego z zawodu.

Za co? Za to, że on sam z uporem nie wykonuje orzeczenia sądu w Bydgoszczy ze stycznia 2023 roku. Sąd ten w ramach tzw. zabezpieczenia; nakazał natychmiast przywrócić Juszczyszyna do pracy w macierzystym wydziale cywilnym. Sędzia został z tego wydziału karnie przeniesiony do wydziału rodzinnego w maju 2022 roku, po tym, jak odwiesiła go nielegalna Izba Dyscyplinarna. Przeniesienie było decyzją prezesa Nawackiego.

Przeczytaj także:

Ale sędzia Juszczyszyn po wydaniu zabezpieczenia przez bydgoski sąd w styczniu 2023 roku przestał orzekać w wydziale rodzinnym. Bo czeka aż Nawacki wykona orzeczenie. Prezes sądu jednak je lekceważy. I broni się w absurdalny sposób. Zarzuca sędziemu porzucenie pracy. Próbuje też zwalić na niego całą winę za to, że nie są rozpoznawane spawy obywateli, które dotychczas prowadził Juszczyszyn.

I nagle w tym konflikcie pojawił się sędzia Wojciech Kuciejewski. Przeniesienie go karnie miało pokazać, że Nawacki wykazuje troskę o spawy obywateli. Tym ruchem prezes sądu mógł też próbować skłócić olsztyńskich sędziów sugerując, że wszystkie problemy są przez Juszczyszyna. Ale się mu to nie udało.

Nawacki nie przypadkowo też wybrał Kuciejewskiego do przeniesienia. Sędzia bowiem również angażuje się w obronę praworządności i wspierał w ostatnich latach Juszczyszyna.

Kuciejewski: To była szykana

Sędzia Wojciech Kuciejewski cieszy się z cofnięcia jego karnego przeniesienia. Mówi OKO.press: „Uchylone zarządzenie [prezesa Nawackiego - red.] było decyzją bezprawną, będącą przejawem szykany wobec mnie. A przede wszystkim było, kolejnym etapem walki z sędzią Pawłem Juszczyszynem, który mimo orzeczenia sądu w Bydgoszczy nadal nie został przywrócony do orzekania w wydziale cywilnym”.

Sędzia podkreśla: „Chciałbym zauważyć, że prezes Nawacki swój upór w nierespektowaniu tego orzeczenia tłumaczył koniecznością zapewnienia sprawności postępowania w wydziale rodzinnym. Skoro wolne miejsce w wydziale rodzinnym zostało teraz obsadzone [przez delegowaną sędzię - red.], to nie ma już absolutnie podstaw do odmowy przywrócenia sędziego Juszczyszyna do orzekania w wydziale cywilnym”.

I jeszcze jedna wypowiedź sędziego Kuciejewskiego: „Chciałbym podziękować wszystkim koleżankom i kolegom, którzy wsparli mnie w tym trudnym dla mnie momencie. Sędziowie Sądu Rejonowego w Olsztynie po raz kolejny pokazali swoją solidarność i gotowość do stania na straży praworządności”.

sędzia Paweł Juszczyszyn
Sędzia Paweł Juszczyszyn z Sądu Rejonowego w Olsztynie. Fot. Robert Robaszewski/Agencja Wyborcza.pl.

Juszczyszyn: Nie dam się zakneblować

Podobnie widzi całą sprawę sędzia Paweł Juszczyszyn z Sądu Rejonowego w Olsztynie. Mówi OKO.press: „Stanęliśmy murem za sędzią Kuciejewskim. Jego przeniesienie było próbą wywarcia presji na mnie. Ale ta decyzja przebrała miarkę w sądzie i wywołała powszechne oburzenie. Wzmocniła też naszą solidarność, choć próbowano nas skłócić i osłabić”.

Juszczyszyn podkreśla: „Wycofanie się prezesa Nawackiego z tej decyzji potwierdza, że presja ma sens. W związku z tym, że do wydziału rodzinnego trafi nowa sędzią, to upór prezesa w niedopuszczaniu mnie do orzekania w wydziale cywilnym jest niezrozumiały i nieuzasadniony. Chyba chodzi tylko o to by wciąż wywierać na mnie presję. Ale ten upór prezesa odbija się na obywatelach, bo to przez działania władz sądu, ich sprawy nie są załatwione”.

Juszczyszyn zapowiada: „Nadal ze swoim pełnomocnikiem prof. Michałem Romanowskim będę wykorzystywał wszystkie instrumenty prawne, by doprowadzić do stanu zgodnego z prawem. Będę walczył, by zostało wykonanie orzeczenie sądu. Nie dam się zakneblować”.

Jak Juszczyszyn walczy o wykonywanie orzeczeń z Nawackim

Sędzia Paweł Juszczyszyn to jeden z symboli wolnych sądów. Za to, że jako pierwszy w Polsce wykonał przełomowy wyrok TSUE z listopada 2019 roku i chciał zbadać legalność neo-KRS, spadły na niego represje. W efekcie w lutym 2020 roku został bezprawnie zawieszony przez nielegalną Izbę Dyscyplinarną. Juszczyszyn był pierwszym zawieszonym sędzi. Nie orzekał ponad dwa lata. Ale nie załamał się.

Wraz z pełnomocnikiem prof. Michałem Romanowskim walczył w polskich sądach o powrót do pracy i odnieśli sukcesy. Sąd nakazał przywrócić sędziego, ale Nawacki nie wykonał też tego orzeczenia. W efekcie sędzia z prof. Romanowskim złożyli na niego kilka zawiadomień do prokuratury. Ta odmawiała śledztw, ale nakazywały jej to sądy.

W maju 2022 roku sędziego odwiesił Adam Roch z Izby Dyscyplinarnej. To była jedna z ostatnich decyzji tej Izby przed jej likwidacją. I to wtedy sędzia nie wrócił do pracy w macierzystym wydziale cywilnym, bo Nawacki karnie przeniósł go do wydziału rodzinnego.

Za to Juszczyszyn złożył przeciwko prezesowi sądu pozew o mobbing. Na kanwie tego pozwu w styczniu 2023 roku bydgoski sąd wydał zabezpieczenie w ramach, którego nakazał przywrócić sędziego do wydziału cywilnego. W związku z lekceważeniem orzeczeń sądów, Juszczyszyn w styczniu 2023 roku złożył też precedensowy subsydiarny akt oskarżenia przeciwko prezesowi Maciejowi Nawackiemu.

;

Udostępnij:

Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze