Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: politykpolityk

W polsko-węgierskiej Sieci Profesorów są znani ludzie, którzy awansowali za władzy PiS. Część z nich wzięła udział w destrukcji polskiego wymiaru sprawiedliwości za rządów Zjednoczonej Prawicy.

Znajdujemy tam posła PiS, byłego szefa Ministerstwa Edukacji Narodowej Przemysława Czarnka, który wprowadził szeroko zakrojone zmiany w szkolnictwie. Czarnek jest wymieniany jako jeden z kandydatów PiS na premiera.

W sieci jest też były wiceminister edukacji oraz sędziowie, którzy popierali zmiany Zbigniewa Ziobry w sądownictwie. Jest w niej sędzia Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości w rządzie PiS, główna postać w aferze hejterskiej, czyli oszczerczej kampanii wobec sędziów broniących zasad państwa prawa. Do sieci należy też trzech neo-sędziów Sądu Najwyższego, w tym dwóch związanych z ultrakonserwatywnym prawniczym think tankiem Ordo Iuris – Aleksander Stępkowski, Paweł Czubik i Grzegorz Pastuszko. Jest też neo-sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego Rafał Stasikowski, którego nazwisko pojawia się w aferze hejterskiej.

Ze strony internetowej polsko-węgierskiej Sieci wynika, że związany jest z nią również były wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego Mariusz Muszyński, prokurator krajowy w stanie spoczynku Grzegorz Ocieczek, członkowie Instytutu Pamięci Narodowej i członek Rady Legislacyjnej przy premierze Mateuszu Morawieckim, prof. Bogumił Szmulik (radę powołał rząd PiS, a obecny rząd jej nie zmienił).

Ponadto jako członek sieci jest wymieniany związany z Ordo Iuris adwokat Bartosz Lewandowski, który reprezentował przed sądami czołowych polityków PiS w tym premiera Mateusza Morawieckiego oraz Zbigniewa Ziobrę. Lewandowski brał udział w tworzeniu przepisów ustawy sądowniczej, którą niedawno przedstawił prezydent Karol Nawrocki. Ustawa zakłada surowe kary, do 10 lat więzienia i usuwanie z zawodu wobec sędziów za podważanie zmian w sądach wprowadzonych przez PiS i stosowanie prawa Unii Europejskiej.

Przeczytaj także:

To pierwszy z tekstów, w których ujawniamy współpracę polskich prawników z Węgrami. W kolejnych pokażemy, z kim współpracują na Węgrzech sędzia Łukasz Piebiak, narodowiec Robert Bąkiewicz i były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski. Ten ostatni, tak jak Ziobro, ukrywa się tam przed zarzutami za aferę Funduszu Sprawiedliwości. Obaj dostali azyl polityczny od prorosyjskiego rządu Viktora Orbána.

Polsko-węgierska Sieć Profesorów (Polish-Hungarian Professors' Network) powstała w 2024 roku. Jest częścią Środkowoeuropejskiej Sieci Profesorów (Central European Professors' Network), która powstała w 2021 roku przy Akademii Środkowoeuropejskiej (Central European Academy) w Budapeszcie.

Oficjalnym celem Akademii jest wzmacnianie międzynarodowej współpracy naukowej w Europie Środkowej i sieciowanie naukowców, których badania mają odpowiadać na „wyzwania współczesności”. Chodzi przede wszystkim o prawników-naukowców. W Sieci Profesorów znalazło się 185 akademików z 53 uniwersytetów w 15 krajach. Polska jest wyjątkowo licznie reprezentowana. W sieci są akademicy związani z 15 polskimi uczelniami wyższymi, w tym prywatnymi.

Chodzi o stworzenie swoistej prawicowej „międzynarodówki intelektualnej”, skupiającej prawników i akademików, których idee pozostają dzisiaj poza głównym nurtem europejskiej doktryny prawnej.

Akademia i Sieć Profesorów mają konsolidować ponadnarodowe środowiska prawnicze. Celem jest kształtowanie doktryny prawa oraz promowanie interpretacji przepisów w kluczowych obszarach, która współgra z politycznymi oczekiwaniami Fideszu, PiS-u oraz innych partii prawicowych i skrajnie prawicowych.

Środowiska te koncentrują się przede wszystkim na prawie międzynarodowym, ponieważ dotyczy ono politycznie polaryzującego zagadnienia migracji, a także na prawie konstytucyjnym, w tym na relacjach między prawem krajowym a prawem Unii Europejskiej. Mają dostarczać intelektualnego i eksperckiego zaplecza dla konkretnych projektów politycznych oraz legislacyjnych prawicowych i skrajnie prawicowych ugrupowań w Europie Środkowo-Wschodniej. Chcą wpływać na politykę w Unii Europejskiej.

Jest to szczególnie ważne dla Węgier, od 2010 roku rządzonych przez Fidesz i uznawanych za kraj, który nie jest już demokracją. Z powodu naruszeń unijnych wartości, demokracji i praworządności, instytucje UE zablokowały miliardy euro dla Węgier.

Sieć i Akademia mają być płaszczyzną do budowania transnarodowych sojuszy. Współpraca ma charakter długofalowy i strategiczny. Opiera się na założeniu, że PiS może ponownie przejąć władzę w Polsce, a związane z nim osoby obejmą kluczowe stanowiska państwowe. Taki scenariusz umożliwiłby dalsze pogłębianie relacji oraz prowadzenie wspólnych działań na większą skalę.

Na zdjęciu u góry premier Węgier Viktor Orbán i były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Były minister ukrywa się na Węgrzech, gdzie dostał azyl polityczny. Ziobro spotkał się tam z Orbánem w listopadzie 2025 roku, przed uzyskaniem azylu. Fot. Z profilu Orbána na portalu X.

Mężczyzna w średnim wieku w kraciastej marynarce. Pokazuje uniesiony kciuk w stronę obiektywu
Były szef MEN, poseł PiS Przemysław Czarnek. Jest w Sieci Profesorów. Fot. Jakub Orzechowski/Agencja Wyborcza.pl.

Ziobro i była minister sprawiedliwości Węgier patronami współpracy prawników

Akademia Środkowoeuropejska, przy której działa Środkowoeuropejska Sieć Profesorów, jest związana z Uniwersytetem w Miszkolcu.

Miszkolc to historycznie przemysłowe miasto w północno-wschodnich Węgrzech, przy granicy ze Słowacją, 140 kilometrów od granicy z Ukrainą. Leży w jednym z biedniejszych regionów Węgier, z największym bezrobociem. W wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2024 roku Fidesz stracił tam część wyborców na rzecz opozycyjnej partii TISZA. Ale mieszkańcy okolicznych mniejszych miejscowości i wsi nadal w przeważającej mierze wybierali Fidesz.

Uniwersytet w Miszkolcu nie jest pierwszoligową uczelnią na Węgrzech, natomiast jest ważnym ośrodkiem lokalnym. W 2021 roku jako jeden z 21 publicznych uniwersytetów stracił autonomię. Zarząd nad nim przejęła prywatna fundacja, w której zasiedli politycy Fideszu.

Na Węgrzech od lat trwa systemowe ograniczanie wolności prowadzenia i rozpowszechniania badań naukowych. Upartyjnienie objęło również Węgierską Akademię Nauk.

Z powodu upolitycznienia zarządzania uniwersytetami, Komisja Europejska wykluczyła je z programu wymiany studenckiej i akademickiej Erasmus oraz programu grantów na badania naukowe Horyzont. Pod presją UE w 2023 roku z uniwersyteckich fundacji zrezygnowali politycy.

Z Uniwersytetem w Miszkolcu jest związana kluczowa osoba, która doprowadziła do nawiązania współpracy pomiędzy prawnikami z Węgier i Polski. To Judit Varga, była wpływowa minister sprawiedliwości w rządzie Orbána w latach 2019-23.

Pochodzi z Miszkolca i jest absolwentką tamtejszego uniwersytetu. W latach 2020-23 była przewodniczącą rady fundacji Uniwersytetu w Miszkolcu. Varga później pracowała tam jako badaczka i wykładowczyni, za co była bardzo hojnie wynagradzana.

Judit Varga do 2023 roku była żoną obecnego lidera węgierskiej opozycji Pétera Magyara. Publicznie ogłosili swoje rozstanie na kilka miesięcy przed wybuchem największego politycznego skandalu na Węgrzech ostatnich lat. Chodzi o ułaskawienie przez prezydent Katlin Novak osoby skazanej za tuszowanie przypadków pedofilii.

W związku ze skandalem Novak i Varga podały się do dymisji. W 2024 roku Varga zrezygnowała też ze startu w wyborach do Parlamentu Europejskiego z list Fideszu. Praktycznie wycofała się z życia publicznego. W tym samym czasie spektakularnie rozwinęła się kariera polityczna jej byłego męża. Założona przez Pétera Magyara partia TISZA w sondażach wyprzedza Fidesz w wyborach parlamentarnych, które odbędą się 12 kwietnia 2026 roku.

Gdy Judit Varga była u szczytu politycznej kariery w rządzie Orbána, powstała Akademia Środkowoeuropejska i Środkowoeuropejska Sieć Profesorów.

Do formalnego nawiązania współpracy polskich i węgierskich prawników bliskich Fideszowi oraz PiS doszło w Warszawie, podczas oficjalnej wizyty minister Judit Vargi w lipcu 2020 roku. Rząd PiS, podobnie jak Varga, był wtedy u szczytu potęgi. A ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro kontynuował atak na niezależność sądów oraz, podobnie jak rząd Orbána, eskalował spór z instytucjami UE o przestrzeganie unijnych wartości.

Wówczas w Warszawie pod patronatem Vargi i Ziobry podpisano umowę o współpracy pomiędzy Instytutem Wymiaru Sprawiedliwości, publiczną jednostką badawczą podległą ministerstwu sprawiedliwości, a węgierskim Instytutem Prawa Porównawczego im. Ferenca Mádla.

Do nawiązania tej współpracy doszło w szczególnym momencie. Rząd Mateusza Morawieckiego wdrażał zmiany niszczące niezależność sądów i przygotowywał się do prawnego ataku na unijne instytucje, zwłaszcza Trybunał Sprawiedliwości UE (TSUE). W 2021 roku premier Morawiecki skierował do podporządkowanego PiS Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie, czy wyroki TSUE dotyczące niezawisłości sądownictwa są zgodne z polską konstytucją.

Awansowani za władzy PiS sędziowie, w tym z Trybunału Konstytucyjnego, podważali obowiązywanie w Polsce wyroków TSUE i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Ziobro i Varga oraz ich resorty współpracowali na różnych płaszczyznach, między innymi opowiadając się przeciwko uchwalonemu pod koniec 2020 roku mechanizmowi warunkowości, który chroni interesy finansowe UE. Instytucje UE uruchomiły mechanizm warunkowości przeciwko Węgrom i zamroziły miliardy euro, ale nie zdecydowały się na jego użycie wobec Polski.

Mężczyzna w okulrach na mównicy, przemawia opierając się rękami o pulpit
Były wiceminister sprawiedliwości w rządzie PiS, sędzia Łukasz Piebiak. Należy do Sieci Profesorów. Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Wyborcza.pl.

Od umowy do Sieci Profesorów

Umowę o współpracy prawników nieprzypadkowo podpisały Instytut Wymiaru Sprawiedliwości i Instytut Mádla. Pierwszy podlega ministrowi sprawiedliwości i zajmuje się badaniami z zakresu wymiaru sprawiedliwości. Za rządów PiS Instytut był dodatkowo zasilany milionami złotych z Funduszu Sprawiedliwości.

Dyrektorem Instytutu w latach 2016-19 był Marcin Romanowski, późniejszy zastępca Ziobry (ale to nie on podpisał umowę z Instytutem Mádla). W 2024 roku Romanowski uciekł przed zarzutami za aferę Funduszu Sprawiedliwości na Węgry, gdzie rząd Orbána udzielił mu politycznego azylu.

Założony w 2019 roku Instytut Mádla jest węgierskim rządowym organem administracyjnym, podlegającym ministrowi sprawiedliwości. Instytut prowadzi m.in. badania porównawcze i analizy prawne, opracowuje propozycje ustawodawcze, organizuje konferencje naukowe.

Celem współpracy obu Instytutów było: „utworzenie środkowoeuropejskiej społeczności naukowców i bazy wiedzy na temat europejskiego porządku prawnego oraz integracji europejskiej”. Miało pozwolić to "skutecznie przedstawiać i wprowadzać do debat eksperckich punkt widzenia regionu Europy Środkowej”. Tematami badawczymi były „sprawy związane z przejrzystością sądów międzynarodowych, ochroną rodziny w prawie międzynarodowym oraz wolnością sumienia i religii w Europie”.

Środkowoeuropejska Sieć Profesorów powstała w 2021 przy rządowym Instytucie Mádla. Rok później przeniesiono ją do nowo powołanej Akademii Środkowoeuropejskiej.

Umowę z Instytutem Mádla ze strony Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości podpisał jego ówczesny dyrektor Marcin Wielec. Później kierowany przez niego Instytut finansował projekty, na których zarabiali prawnicy z Węgier. Z informacji OKO.press wynika, że Instytut podpisywał z nimi umowy na publikacje.

Było kilka takich projektów rocznie. Kwoty sięgały do ok. 100 tysięcy złotych za jedną umowę. W 2023 roku Instytut zainaugurował projekt Polish-Hungarian Research Platform ze Środkowoeuropejską Siecią Profesorów.

Po upadku władzy PiS Instytut Wymiaru Sprawiedliwości zerwał współpracę z Węgrami.

Jednak kontaktów nie zerwali prawnicy. W 2024 roku powołano polsko-węgierską Sieć Profesorów, która jest częścią Środkowoeuropejskiej Sieci Profesorów. Należy do niej były dyrektor Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości Marcin Wielec.

Dyrektor Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości dr hab. Marcin Wielec i dyrektor Instytutu Prawa Porównawczego im. Ferenca Mádla, prof. János Ede Szilágyi podpisują umowę o współpracy. Podpisano ją w lipcu 2020 roku w Warszawie. Z tyłu stoi były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro (stoi w środku) i była minister sprawiedliwości Węgier Judit Varga (stoi po lewej). Pierwszy z prawej stoi były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski, który w latach 2016-19 był dyrektorem Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości. Fot. Ministerstwo Sprawiedliwości.

Piebiak, Czarnek, neo-sędziowie Sądu Najwyższego i były wiceprezes TK w węgierskiej sieci

Dziś w Środkowoeuropejskiej Sieci Profesorów są polscy sędziowie i neo-sędziowie oraz politycy obozu PiS, związani z 15 polskimi uczelniami wyższymi. To:

  • Były prezes Trybunału Konstytucyjnego dr hab. Mariusz Muszyński. Do Trybunału wybrał go PiS jako jednego z „dublerów” – zajął miejsce już obsadzone przez większość rządzącą PO-PSL w 2015 roku. Obecnie sędzia TK w stanie spoczynku. Związany z Uniwersytetem Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
  • Neo-sędzia Sądu Najwyższego, prof. Paweł Czubik związany z Uniwersytetem Ekonomicznym w Krakowie i Ordo Iuris. Czubik pracuje w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. Jest uważany za tzw. jastrzębia wśród neo-sędziów SN. Czubik był recenzentem doktoratu sędziego Łukasza Piebiaka, byłego wiceministra sprawiedliwości i głównego kadrowego w sądach w resorcie Ziobry. Czubik nadal występuje publicznie z Piebiakiem, który po zmianie władzy zaczął kreować się na obrońcę praworządności pod rządami Donalda Tuska i konsoliduje sędziów, którzy skorzystali z „reform” Ziobry w sądownictwie. Obecnie kandyduje z Piebiakiem do Krajowej Rady Sądownictwa.
  • Neo-sędzia Sądu Najwyższego, prof. Aleksander Stępkowski związany z Uniwersytetem Warszawskim. Zasiada w nielegalnej Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. Był rzecznikiem prasowym Sądu Najwyższego. Był jedną z czołowych postaci w ultrakonserwatywnym prawniczym think-tanku Ordo Iuris. W latach 2015-2016 Stępkowski był wiceministrem spraw zagranicznych w rządzie PiS.
  • Neo-sędzia SN, prof. Grzegorz Pastuszko związany z Uniwersytetem Rzeszowskim. W 2015 roku miał kandydować z listy PiS do Sejmu, ale ostatecznie nie wystartował. W 2024 roku prezydent powołał go na neo-sędziego SN nielegalnej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Bez sukcesu za władzy PiS kandydował na stanowisko polskiego sędziego Trybunału Sprawiedliwości UE.
  • Neo-sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego, dr Rafał Stasikowski. Wcześniej był sędzią rejonowym na Śląsku i prezesem Sądu Okręgowego w Katowicach, z nominacji Ziobry. Należał też do grupy dyskusyjnej Kasta/Antykasta na WhatsAppie, która skupiała sędziów najbliższych Łukaszowi Piebiakowi, popierających „reformy” Ziobry. Nazwisko Stasikowskiego pojawia się w aferze hejterskiej. Jak wynika z ustaleń prokuratury to on ma być autorem pliku – tak wynika z metadanych dokumentu – z paszkiwlem na byłego prezesa Iustitii, prof. Krystiana Markiewicza.
  • Dr Łukasz Piebiak, sędzia Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy. To prezes stowarzyszenia Prawnicy dla Polski skupiającego sędziów, którzy awansowali za władzy PiS. I główna postać w aferze hejterskiej (sędziowie nazywali go Hersztem). Piebiak miał kontakt z Małą Emi, która rozprowadzała hejt na niezależnych sędziów. Prokuratura Regionalna we Wrocławiu chce mu teraz postawić zarzuty za aferę hejterską. Jej wniosek o uchylenie mu immunitetu dotąd nie został rozpoznany przez Izbę Odpowiedzialności Zawodowej SN. Piebiak kandyduje do Krajowej Rady Sądownictwa i ostro krytykuje rząd Tuska za przywracanie praworządności.
  • Dr Grzegorz Ocieczek, za ostatnich rządów PiS wiceszef Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Za pierwszego rządu PiS w koalicji z Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin w latach 2005-07, Ocieczek był zastępcą ówczesnego szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Bogdana Święczkowskiego, obecnie prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Ocieczek jest prokuratorem Prokuratury Krajowej w stanie spoczynku. Doradzał byłemu Prokuratorowi Krajowemu Dariuszowi Barskiemu, bliskiemu współpracownikowi Ziobry. Ocieczek był związany ze stowarzyszeniem Ad Vocem skupiającym prokuratorów wspierających „reformy” PiS w wymiarze sprawiedliwości. Prokuratorską emeryturę łączył ze stanowiskiem wiceszefa CBA.
  • Dr Tomasz Rzymkowski, wiceszef Ministerstwa Edukacji Narodowej w latach 2021-23 w rządzie PiS. Był posłem z listy Kukiz 15, a później z listy PiS-u. Wcześniej związany z ruchem narodowym. Był jednym z autorów interpelacji do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, w celu przekazania do Polski odbywającego karę więzienia w RPA – za zabójstwo polityka – Janusza Walusia. Obecnie jest posłem niezrzeszonym.
  • Prof. Przemysław Czarnek szef MEN w rządzie PiS. Jedna z ważniejszych osób w partii Jarosława Kaczyńskiego. Czarnek zapowiada ostateczną rozprawę z sędziami, którzy za władzy PiS bronili praworządności. Zapowiadał, że PiS ma już gotowe projekty represyjnych ustaw.
Prawicowy zlot w Budapeszcie w ramach konferencji PEUCET, listopad 2025 rok. Od prawej: były wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak (jest w Sieci Profesorów). Obok niego były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski i narodowiec Robert Bąkiewicz. Czwarty od prawej to były prezydent Czech Vaclav Klaus, a za nim stoi adwokat Bartosz Lewandowski (również w Sieci Profesorów). Pierwszy od lewej stoi prawnik Oskar Kida, a obok niego neo-sędzia SN Paweł Czubik z Sieci Profesorów. Fot. Z portalu X.
Neo-sędzia NSA Rafał Stasikowski. Jest w Sieci Profesorów. Fot. Mariusz Jałoszewski.

W Sieci są: adwokat Ziobry, osoby z IPN i członek Rady Legislacyjnej przy premierze

Do polsko-węgierskiej Sieci Profesorów należą jeszcze:

  • Adwokat, dr Bartosz Lewandowski związany z Ordo Iuris. Obecnie jest czołowym pełnomocnikiem i obrońcą polityków obozu PiS, których chce rozliczyć rząd Tuska. To on broni ukrywających się na Węgrzech przed zarzutami za aferę Funduszu Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego. Adwokat Lewandowski za władzy PiS zarabiał na współpracy z resortem Ziobry. Zlecenia dla jego kancelarii opiewają na kilkaset tysięcy złotych. Obecnie jego kancelaria prawna współpracuje z nielegalną neo-KRS.
  • Prof. Mieczysław Ryba, związany z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim. Jest członkiem kolegium IPN i przewodniczącym sejmiku lubelskiego (jest radnym z ramienia PiS). Był w zespole doradczym ministra edukacji Przemysława Czarnka (Lubelszczyzna to region Czarnka) i w komitecie poparcia Karola Nawrockiego, w wyborach prezydenckich.
  • Dr Robert Derewenda, związany z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim. Jest dyrektorem oddziału IPN w Lublinie. Z ramienia PiS w 2024 roku bezskutecznie kandydował na prezydenta Lublina. Był też miejskim radnym z ramienia PiS. I współpracował z Ministerstwem Edukacji Narodowej, gdy kierował nim Czarnek, zajmując się m.in. kwestiami szkolnych podręczników.
  • Prof. Marcin Wielec. Za rządu PiS dyrektor Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości. To on zainicjował współpracę akademicką z Węgrami.
  • Dr hab. Bogumił Szmulik. Związany jest UKSW. Jest członkiem Rady Legislacyjnej działającej przy rządzie, której nie odwołał premier Donald Tusk. Prof. Szmulika do Rady powołał jeszcze premier Morawiecki. W latach 2021-22 był dyrektorem założonego przez PiS, hojnie finansowanego ze środków publicznych Instytutu de Republica. To był think thank skupiający naukowców bliskich PiS. Szmulik był w zespole Marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, który zajmował się zmianami w TK przejmowanym przez PiS. W 2017 roku z Anną Łabno i Bogusławem Banaszakiem opracował na zlecenie PiS ankietę dla prawników ws. nowej Konstytucji. Szmulik pisał też ekspertyzy dla resortu Ziobry. W 2016 roku Szmulik był jednym z „ośmiu wybitnych ekspertów”, którzy dostarczyli argumentów rządowi PiS w sporze o Trybunał Konstytucyjny. Następnie został wice naczelnym „Przeglądu Sejmowego”, dyrektorem Wydawnictwa Sejmowego i kierownikiem Wydawnictwa Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości (podległego Ziobrze). W grudniu 2019 roku, w kolejnej ekspertyzie Szmulik dowodził, że niezależny sędzia Paweł Juszczyszyn z Olsztyna, wykonując wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE, działał poza prawem. Narracja ta była na rękę PiS i posłużyła jako argument za ukaraniem i zawieszeniem Juszczyszyna. W 2024 roku ujawniliśmy w OKO.press, że założony przez Szmulika Instytut Prawa Ustrojowego dostał z Funduszu Sprawiedliwości 2,6 miliona złotych. Jedna z urzędniczek obsługujących Fundusz miała pomagać Instytutowi uzyskać dotację, za co dostała zarzut prokuratorski. Szmulik zapewniał OKO.press, że nie angażował się w pozyskanie dotacji.
Były wiceminister spraw zagranicznych w rządzie PiS i neo-sędzia Sądu Najwyższego Aleksander Stępkowski. Jest w Sieci Profesorów. Fot. Maciej Jaźwiecki/Agencja Wyborcza.pl.

Kto z Węgier jest w Sieci Profesorów

Z kolei na Węgrzech wśród współpracowników Akademii Środkowoeuropejskiej były takie wpływowe postaci życia publicznego jak prof. András Zs. Varga, prezes Kúrii, najwyższego organu sądowniczego na Węgrzech (odpowiednik Sądu Najwyższego), a wcześniej sędzia Trybunału Konstytucyjnego oraz Prokurator Generalny.

Z Akademią współpracował też wpływowy prawnik András Koltay, przewodniczący Krajowego Urzędu ds. Mediów i Komunikacji oraz Rady ds. Mediów, dzięki którym Fidesz skonsolidował władzę nad mediami na Węgrzech.

Niezależny węgierski portal 444.hu pisał, że w latach 2022 -2024 Varga kierował zespołem badawczym Akademii Środkowoeuropejskiej bez wynagrodzenia. Ale już Koltay zawarł umowę na 12 milionów forintów, czyli ok. 133 tysięcy złotych. Portal ustalił też, że w 2022 roku Ministerstwo Innowacji i Technologii wsparło Akademię Środkowoeuropejską 400 milionami forintów, czyli prawie 4,5 milionami złotych.

Środkowoeuropejska Sieć Profesorów również prowadzi zespoły badawcze. W 2025 roku czterema kierowali Polacy:

  • Neo-sędzia Sądu Najwyższego prof. Paweł Czubik kierował grupą „Uznawanie zagranicznych instrumentów prawnych w prawie międzynarodowym oraz w prawie krajowym państw". Był w niej między innymi Łukasz Piebiak.
  • Były wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Mariusz Muszyński przewodził pracom zespołu „Prawo międzynarodowe i prawo Unii Europejskiej jako instrumenty ingerencji w system państwowy”.
  • Poseł PiS, prof. Przemysław Czarnek kierował grupą badawczą „Przyszłość Unii Europejskiej i alternatywne modele integracji w Europie Środkowej”.
  • Dyrektor państwowego badawczego Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości za rządów PiS prof. Marcin Wielec, profesor UKSW, zajmował się zespołem „Odpowiedzialność konstytucyjnych organów państwa w warunkach kryzysu praworządności".
Były wiceprezes TK Mariusz Muszyński. Był wadliwym sędzią dublerem. Jest w Sieci Profesorów. Fot. Trybunał Konstytucyjny.

Skomplikowana polsko-węgierska przyjaźń

Na płaszczyźnie międzypaństwowej relacje między Polską a Węgrami należą dziś do najgorszych od lat. Za rządów PiS oba państwa wspierały się politycznie i prawnie w sporach z Brukselą. Ale już pod koniec drugiej kadencji PiS polsko-węgierska polityczna przyjaźń została wystawiona na wielką próbę.

Punktem zwrotnym stała się pełnoskalowa wojna Rosji przeciwko Ukrainie w lutym 2022 roku. Polska została jednym z najaktywniejszych rzeczników wsparcia wojskowego, politycznego i humanitarnego dla Kijowa, podczas gdy rząd Viktora Orbána konsekwentnie dystansował się od sankcji i pomocy militarnej dla Ukrainy, podtrzymując relacje z Moskwą. Prorosyjski kurs Węgier stał się politycznym obciążeniem dla polskiej prawicy.

Rozbieżności między stolicami tylko pogłębiły się po zmianie władzy w Warszawie w grudniu 2023 roku. Proeuropejski rząd Donalda Tuska zapowiedział odbudowę liberalnej demokracji i powrót do ścisłej współpracy z instytucjami UE, otwarcie dystansując się od modelu „demokracji nieliberalnej” stworzonego przez Orbána.

Nawet zmiana w Pałacu Prezydenckim nie odwróciła w pełni tego trendu. Wywodzący się z obozu PiS Karol Nawrocki i jego środowisko są przychylni bliższej współpracy z Fideszem. Ale w listopadzie 2025 roku prezydent Nawrocki zdystansował się od Orbána, odwołując planowane spotkanie po wizycie premiera Węgier u Władimira Putina.

Jednocześnie Fidesz nie pali mostów. Najwyraźniej liczy na zmianę polityczną w Warszawie i ewentualny powrót PiS do władzy. Świadczą o tym działania o wyraźnym wymiarze politycznym. Węgry pomagają osobom związanym z poprzednim obozem władzy w Polsce, którym postawiono zarzuty.

Najpierw głośno było o przenosinach nad Dunaj byłego prezesa PKN Orlen Daniela Obajtka, który nagrywając filmiki z apartamentu w reprezentacyjnej alei Budapesztu, zapewnił sobie mandat europosła.

Bez precedensu w historii Unii Europejskiej było udzielenie przez Węgry azylu politycznego byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu. Polska prokuratura chce mu postawić zarzuty karne w związku z aferą w Funduszu Sprawiedliwości. Ale w 2024 roku Romanowski uciekł na Węgry. Sąd wystawił już za nim ENA.

Węgry w grudniu 2025 roku przyznały też azyl polityczny byłemu ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu Zbigniewowi Ziobrze i jego żonie Patrycji Koteckiej-Ziobro. Byłemu ministrowi prokuratura chce postawić 26 zarzutów, w tym za Fundusz Sprawiedliwości.

Węgierski politolog Péter Krekó z think tanku Political Capital wyjaśnia OKO.press motywacje rządu Orbána: „Odwołanie planowanego bilateralnego spotkania Karola Nawrockiego z Viktorem Orbánem po wizycie premiera Węgier w Moskwie pokazuje, że współpraca między polską a węgierską prawicą napotyka dziś na wyraźne ograniczenia.

Kontakty organizacji społecznych służą Fideszowi do kompensowania prorosyjskiej polityki Budapesztu, tak aby nie rzutowała zbyt negatywnie na relacje z polskimi partiami i ich zwolennikami. Orbán nadal inwestuje w relacje z aktorami polskiej prawicy, licząc, że rząd Donalda Tuska kiedyś przeminie, a władzę ponownie obejmie PiS.

Z perspektywy Budapesztu kluczowe jest posiadanie partnera w Radzie UE, który mógłby wspierać Węgry w blokowaniu decyzji wymagających jednomyślności. Zwłaszcza w kontekście potencjalnego zaostrzenia procedury z art. 7 Traktatu o UE, którą Węgry są objęte od 2018 roku".

Krekó podkreśla, że sieć regionalnych sojuszy Orbána wyraźnie się skurczyła: „Premier Czech Andrej Babiš nie jest zainteresowany tak bliskim politycznym partnerstwem, jak w czasie kryzysu migracyjnego w 2015 roku.

W regionie rządzą politycy populistycznej prawicy: Orbán na Węgrzech, Babiš w Czechach i Fico na Słowacji. Ale premier Węgier coraz częściej pozostaje w Radzie UE sam, szczególnie gdy sięga po weto. Węgierska dyplomacja ma charakter defensywny: chodzi bardziej o utrzymanie relacji niż o realne budowanie trwałego bloku zdolnego do systemowego blokowania decyzji na poziomie unijnym”.

15.10.2024 Warszawa , ulica Postepu 3 , Prokuratura Krajowa . Posel PiS Marcin Romanowski w drodze do Prokuratury Krajowej . Polityka wezwano w zwiazku ze sledztwem dotyczacym Funduszu Sprawiedliwosci . Prokuratorzy zamierzaja powtorzyc mu zarzuty i przesluchac go w charakterze podejrzanego . 
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
Były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski, obecnie ukrywa się na Węgrzech. Za nim stoi jego obrońca, adwokat Bartosz Lewandowski związany z Siecią Profesorów. Fot. Robert Kowalewski/Agencja Wyborcza.pl
;
Na zdjęciu Anna Wójcik
Anna Wójcik

Pisze o praworządności, demokracji, prawie praw człowieka. Prowadzi podcast OKO.press "Drugi rzut OKA na prawo". Współzałożycielka Archiwum Osiatyńskiego i Rule of Law in Poland. Doktor nauk prawnych.

Na zdjęciu Mariusz Jałoszewski
Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze