Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: 20.09.2023 Krynki , granica polsko - bialoruska , plot na granicy . Po obradach Komitetu Rady Ministrow do spraw Bezpieczenstwa Narodowego i Spraw Obronnych oswiadczenia przy plocie wyglosili Mariusz Blaszczak , szef MON , Mariusz Kaminski , szef MSWiA oraz Zbigniew Ziobro , minister sprawiedliwosci Fot. Grzegorz Dabrowski / Agencja Wyborcza.pl20.09.2023 Krynki , ...

Wydarzenia z nocy z 10 na 11 stycznia 2022 roku pod Mielnikiem przy granicy polsko-białoruskiej opisywaliśmy w styczniu 2022. Niezidentyfikowane służby z bronią zatrzymały wówczas aktywistki i aktywistów, zanim zdążyli pomóc 18-letniemu Syryjczykowi w stanie hipotermii. Służby zabrały aktywistom dokumenty i telefony. Na miejscu byli dziennikarze OKO.press – im także zabrano dowody osobiste, a jednej osobie telefon.

Interwencję opisaliśmy w dwóch tekstach, w jednym z nich znajduje się film, który nagrała dziennikarka OKO.press:

Przeczytaj także:

Cała akcja trwała kilka godzin i miała miejsce poza strefą stanu wyjątkowego. Aktywiści złożyli w sądzie zażalenie na zatrzymanie oraz na zarekwirowanie drogiego sprzętu ratunkowego, który później – dzięki własnym staraniom – odnaleźli w placówce SG w Mielniku. Dzięki temu wyszło na jaw, że niezidentyfikowaną jednostką, która dokonała zatrzymania, była 10. Brygada Kawalerii Pancernej.

Od czerwca do grudnia 2022 roku sprawa toczyła się w sądzie w Siemiatyczach (Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim, oddział w Siemiatyczach). W sprawie na świadka została powołana m.in. dziennikarka OKO.press Magdalena Chrzczonowicz.

W styczniu 2023 roku sąd uznał, że zatrzymanie miało miejsce, było legalne, ale przeprowadzone nieprawidłowo:

Aktywiści złożyli więc wniosek o zadośćuczynienie za nieprawidłowe zatrzymanie. Sprawa toczyła się w sądzie okręgowym w Warszawie. Także tym razem świadkinią była dziennikarka OKO.press Magdalena Chrzczonowicz. Przewodniczył sędzia Igor Tuleya.

16 października 2023 zapadł wyrok: wolontariuszka i wolontariusz Fundacji Ocalenie (Agata Ferenc i Tomasz Thun-Janowski) oraz wolontariusz Grupy Granica, a konkretnie Stowarzyszenia Homo Faber (Dobrosław Rola) otrzymają po 10 tys. zł zadośćuczynienia za „niewątpliwie niesłuszne” zatrzymanie. Wyrok jest nieprawomocny.

To precedensowy wyrok. Od ponad dwóch lat na granicy polsko-białoruskiej trwa kryzys humanitarny. Aktywiści i aktywistki niosą pomoc osobom przekraczającym zieloną granicę. Często spotykają się szykanami ze strony służb, są zatrzymywani i sprawdzani m.in. przez Straż Graniczną. Politycy PiS przekonują, że taka pomoc szkodzi albo jest nielegalna. Straszą uchodźcami i migrantami i nazywają ich „bronią Łukaszenki”.

Prokurator: czy to było zatrzymanie?

Podczas jedynej rozprawy, która odbyła się 12 października 2023, prokurator reprezentujący Skarb Państwa podał w wątpliwość, czy do zatrzymania w ogóle doszło (chociaż sąd w Bielsku Podlaskim tak uznał). Razem z obrońcą z ramienia wojska uznał, że chociaż zachowanie jednostki pozostawiało wiele do życzenia, to nie można jej za to winić. Przekonywał, że na granicę wysłano wojsko, które jest wyszkolone tak, by reagować w sytuacji kryzysowej i tak się zachowywało. Celem zatrzymania miało być tylko sprawdzenie i identyfikacja aktywistów. Powinna to zrobić policja, a nie wojsko, które nie zostało do tego przygotowane.

Jednocześnie obrońca z ramienia wojska przyznał, że aktywiści przyjechali na miejsce, by wykonać „chwalebną pracę”.

Pełnomocnik osób zatrzymanych, które wniosły o zadośćuczynienie, mec. Jonasz Żak, przekonywał z kolei, że brutalne zatrzymanie, z bronią, było nie tylko bezpodstawne, ale i traumatyczne dla osób udzielających pomocy na granicy. Podkreślał, że aktywiści znaleźli się w miejscu zatrzymania, by nieść pomoc osobom, które znalazły się w lesie na granicy polsko-białoruskiej.

„Aktywistom należy się szacunek, nie represje”

Mecenas Jonasz Żak relacjonuje OKO.press: "Dzisiaj Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził na rzecz trojga aktywistów działających na granicy polsko-białoruskiej zadośćuczynienie za »niewątpliwie niesłuszne zatrzymanie«. Doszło do niego w styczniu 2022 roku. Przyznał każdemu z wnioskodawców 10 tys. zł. Sąd stwierdził, że zatrzymania dokonały początkowo niezidentyfikowane umundurowane osoby. Dzięki działaniom aktywistów udało się ustalić ich przynależność do konkretnej jednostki i tożsamość wojskowych. Według sądu przebieg zatrzymania odbiegał od standardów, według których ono powinno być dokonane.

Sąd zwrócił uwagę na to, co mówił przedstawiciel wojska, pełnomocnik tej jednostki, jak również prokurator: że żołnierze nie byli przeszkoleni z praw i obowiązków osób zatrzymywanych. Nie wiedzieli, jak mają wykonywać zadania, do których ich skierowano. To ich nie usprawiedliwia, a wręcz obciąża ich i ich mocodawców, którzy ich wysłali do tych zadań. Zlecono im realizację zadań, przy których nie wiedzieli, jak się zachować. Sąd uznał, że kwota, o którą wnioskowały osoby zatrzymane [10 tys. zł – przyp.red.] jest adekwatna i stanowi wymierną rekompensatę za negatywne następstwa zatrzymania i okoliczności, w których doszło do zatrzymania. Czyli – porę nocną, las, mróz. Również artykułowane pod ich adresem groźby i wulgaryzmy.

Sąd uznał, że można wnosić, że zachowanie żołnierzy miało na celu zastraszenie aktywistów. Sąd zwrócił uwagę na to, że aktywiści nieśli w miejscu zatrzymania pomoc humanitarną. Żołnierze wiedzieli o tym, bo byli o tym informowani, nawet byli proszeni o pomoc. Ta prośba spotkała się z brakiem reakcji ze strony żołnierzy. Zacytuję tutaj sąd: »Aktywistom należy się szacunek, a nie represje«.

To skłoniło sąd do uznania, że zatrzymanie było »niewątpliwie niesłuszne«. Warto jeszcze dodać, że sąd podkreślał cel znalezienia się aktywistów w tamtym miejscu, czyli niesienie pomocy humanitarnej. Powiedział też, że można przypuszczać, że uratowali człowieka przed śmiercią lub chociaż pomogli osobie, której życie było zagrożone".

Na zdjęciu Redakcja OKO.press
Redakcja OKO.press

Jesteśmy obywatelskim narzędziem kontroli władzy. Obecnej i każdej następnej. Sięgamy do korzeni dziennikarstwa – do prawdy. Podajemy tylko sprawdzone, wiarygodne informacje. Piszemy rzeczowo, odwołując się do danych liczbowych i opinii ekspertów. Tworzymy miejsce godne zaufania – Redakcja OKO.press

Komentarze