0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: ProkuratorProkurator

To pierwsza dyscyplinarka dla wysoko postawionego prokuratora kojarzonego z frakcją Ziobry w prokuraturze. Michał Ostrowski – na zdjęciu u góry – na zastępcę Prokuratora Generalnego został powołany przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego pod koniec listopada 2023 roku.

To była tzw. nominacja last minute. Jej celem było betonowanie wpływów Ziobry w prokuraturze i uniemożliwienie rządzenia nią nowemu Ministrowi Sprawiedliwości i Prokuratorowi Generalnemu. W tym celu przed wyborami PiS znowelizował też ustawę o prokuraturze, w której wiele uprawnień ówczesnego Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry scedował na swojego Prokuratora Krajowego Dariusza Barskiego. Nowy Prokurator Generalny – po przegranych wyborach – miał mieć de facto funkcję czysto tytularną.

Michał Ostrowski wywodzi się z prokuratur wrocławskich. Do Prokuratury Krajowej trafił za czasów ministra Zbigniewa Ziobry. W styczniu 2024 roku gdy nowy Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny Adam Bodnar zaczął zmiany personalne w prokuraturze, Ostrowski pokazał się jako jeden z liderów buntu przeciwko zmianom.

Bodnar odsunął wtedy od kierowania Prokuraturą Krajową Dariusza Barskiego, zaufanego Ziobry. Minister oparł się na opiniach prawnych, z których wynika, że to stanowisko Barski zajmował nielegalnie. Bo wcześniej nieskutecznie został przywrócony ze stanu spoczynku do pracy w prokuraturze.

Władza PiS zrobiła to bowiem w oparciu o przepisy przejściowe ustawy o prokuraturze, którą sama uchwaliła. Przepisy te obowiązywały krótko po przejęciu przez Ziobrę prokuratury w 2016 roku. I wykorzystano je do czystek kadrowych. Ale władza PiS stosowała je też w kolejnych latach. Co zakwestionował Adam Bodnar.

Przeczytaj także:

Barskiego najpierw zastąpił Jacek Bilewicz, a potem Dariusz Korneluk, który wygrał konkurs na stanowisko Prokuratora Krajowego. Objęcie stanowiska po Barskim nie było jednak łatwe. Przebiegało w atmosferze wrogości i napięć, bo cała Prokuratura Krajowa została obsadzona przez ludzi z ekipy Ziobry. Wszyscy zastępcy Prokuratora Generalnego też zostali powołani za poprzedniej władzy.

Jacek Bilewicz, którego premier Tusk powołał na p.o. Prokuratora Krajowego miał trudne zadanie, bo lojalni wobec Barskiego prokuratorzy wszczęli bunt. I sabotowali nowe porządki w prokuraturze i przywracanie w niej praworządności. Aktywnym oponentem Bodnara i Bilewicza był właśnie świeżo powołany zastępca Prokuratora Generalnego Michał Ostrowski.

Jak ustaliło OKO.press, na początku czerwca 2024 roku wobec Ostrowskiego został skierowany wniosek o rozpoznanie sprawy dyscyplinarnej. Wniosek zawiera 6 zarzutów dyscyplinarnych i trafił do Sądu Dyscyplinarnego przy Prokuratorze Generalnym. Zarzuty są za to, jak zachowywał się wobec nowych władz prokuratury, w okresie przejściowym.

Zarzuty postawił specjalny rzecznik dyscyplinarny powołany przez ministra sprawiedliwości Andrzej Janecki. To doświadczony i ceniony stołeczny prokurator. Był zastępcą pierwszego niezależnego Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta i wygrał konkurs na prokuratora ówczesnej Prokuratury Generalnej. Był też sędzią sądu dyscyplinarnego dla prokuratorów.

Minister Ziobro zdegradował go w 2016 roku – wraz z dużą grupą niezależnych prokuratorów – na najniższy poziom, prokuratury rejonowej. Minister Bodnar zrehabilitował go w 2024 roku i przywrócił mu tytuł prokuratora Prokuratury Krajowej.

40-latek w okularach pozuje na tle okna. Prokurator Bilewicz
Prokurator Jacek Bilewicz. To on zastąpił w styczniu 2024 roku odsuniętego ze stanowiska Prokuratora Krajowego Dariusza Barskiego. I to jego powołanie kwestionował zastępca Prokuratora Generalnego Michał Ostrowski. Fot. Mariusz Jałoszewski.

Jakie zarzuty dyscyplinarne dostał Ostrowski

Rzecznik dyscyplinarny ministra obwinił zastępcę Prokuratora Generalnego Michała Ostrowskiego o to, że:

1. W drugiej połowie stycznia 2024 roku kwestionował uprawnienia Prokuratora Generalnego Adama Bodnara do wydawania zarządzeń i poleceń. Podważał też jego prawo do wystąpienia do premiera o powierzenie obowiązków Prokuratora Krajowego Jackowi Bilewiczowi. Rzecznik dyscyplinarny zakwalifikował to jako przewinienie dyscyplinarne uchybienia godności urzędu prokuratora. To czyn dyscyplinarny z artykułu 137 paragraf 1 punkt 5 ustawy o prokuraturze.

2. Dopuścił się rażącej i oczywistej obrazy przepisów prawa. Miał to zrobić, wydając – jako zastępca Prokuratora Generalnego – zarządzenia regulujące, kto może zastępować Prokuratora Krajowego Dariusza Barskiego i kto może wydawać za niego polecenia prokuratorom. Wśród upoważnionych wskazał siebie. Miało to zneutralizować Jacka Bilewicza.

Zdaniem rzecznika dyscyplinarnego było to niezgodne z wcześniejszym zarządzeniem Prokuratora Krajowego z listopada 2023 roku. I zakwalifikował to jako czyn z artykułu 137 paragraf 1 punkt 1 ustawy o prokuraturze. Czyli jako oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa.

3. Dopuścił się rażącej i oczywistej obrazy przepisów prawa, w tym kodeksu pracy. Rzecznik dyscyplinarny zarzuca, że Ostrowski nie wykonał polecenia Prokuratura Generalnego, który nakazał mu w styczniu 2024 roku wykorzystać zaległy urlop (42 dni). Ostrowski odpisał wtedy Bodnarowi, że polecenie może mu wydać tylko Dariusz Barski. Rzecznik zakwalifikował to jako czyn z artykułu 137 paragraf 1 punkt 1 ustawy o prokuraturze.

4. Dopuścił się rażącej i oczywistej obrazy przepisów prawa, poprzez kwestionowanie kolejnego polecenia Prokuratora Generalnego. Chodziło o montaż tabliczki przed wejściem do gabinetu Prokuratora Krajowego z nazwiskiem Jacka Bilewicza. Tabliczkę zamontowano, ale Ostrowski wydawał polecenia, by ją zdjąć.

Pracownicy prokuratury, która odmawiała zdjęcia tabliczki – powoływała się na polecenia Prokuratora Generalnego – groził zwolnieniem z pracy. Rzecznik dyscyplinarny to zachowanie również zakwalifikował jako czyn z artykułu 137 paragraf 1 punkt 1 ustawy o prokuraturze. Ale też jako czyn z artykułu 137 paragraf 1 punkt 5, który mówi o uchybieniu godności urzędu prokuratora.

5. Dopuścił się oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa poprzez skierowanie pisma do Jacka Bilewicza, w którym zakwestionował jego status. Ostrowski nakazał mu też zgłoszenie się do biura prezydialnego Prokuratury Krajowej w celu wyznaczenia mu nowych obowiązków. Rzecznik dyscyplinarny uznał, że Ostrowski nie miał do tego upoważnienia. Co zakwalifikował jako czyn z artykułu 137 paragraf 1 punkt 1 oraz punkt 5 ustawy o prokuraturze (uchybienie godności urzędu).

Rzecznik dyscyplinarny ministra sprawiedliwości, prokurator Andrzej Janecki. Fot. Robert Kowalewski/Agencja Wyborcza.pl.

Jak Ostrowski chciał przejąć sprawę Wojciecha Kwaśniaka

Ostatni szósty zarzut dyscyplinarny wobec Michała Ostrowskiego dotyczy oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa. Rzecznik dyscyplinarny ministra zarzuca mu, że wydawał decyzje w czasie urlopu, na który skierował go Adam Bodnar. W lutym 2024 roku Ostrowski skierował pismo do Prokuratury Regionalnej w Szczecinie o przejęciu dwóch prowadzonych tu spraw.

Jedna dotyczy skandalicznego oskarżenia m.in. byłego wiceszefa KNF Wojciecha Kwaśniaka o rzekome zaniedbania w kontroli nad SKOK Wołomin. Ale to właśnie Kwaśniak wykrył aferę SKOK Wołomin i za to omal nie został zabity. Został skatowany pałką teleskopową. W tej sprawie jest oddzielny proces i zapadł nieprawomocny wyrok skazujący zleceniodawcę pobicia.

Sprawa za rzekome zaniedbania KNF ws. SKOK Wołomin była jedną z pokazowych spraw za czasów PiS. Kwaśniaka w grudniu 2018 roku specjalnie zatrzymano w stolicy i zawieziono do Szczecina, by postawić mu prosty zarzut z artykułu 231 kodeksu karnego, który mówi o niedopełnieniu obowiązków służbowych. To przestępstwo urzędnicze. Za to zatrzymanie Kwaśniak dostał potem od sądu 20 tysięcy złotych odszkodowania.

Jego zatrzymanie miało przykryć wtedy sprawę ówczesnego szefa KNF Marka Ch., oskarżanego przez Leszka Czarneckiego o próbę korupcji (Ch. czeka na swój proces). Z kolei proces Kwaśniaka za nadzór nad SKOK Wołomin toczy się przed Sądem Okręgowym w Warszawie.

Ostrowski chciał przejąć tę sprawę, bo akt oskarżenia został sporządzony, gdy na czele Prokuratury Regionalnej w Szczecinie stał Artur Maludy, który pod koniec władzy PiS został awansowany do Prokuratury Krajowej. Ostrowski informował szczecińską prokuraturę, że ma zamiar sam występować w tej sprawie przed sądem. Do współwystępowania w tej sprawie przed sądem wyznaczył też Artura Maludego. Ostrowski pisma w tej sprawie do szczecińskiej prokuratury podpisał poza prokuraturą.

Zdaniem rzecznika dyscyplinarnego Ostrowski nie miał jednak kompetencji do przejmowania obu spraw i zakwalifikował to jako czyn z artykuł 137 paragraf 1 punkt 1 ustawy o prokuraturze. Do przekazania akt finalnie nie doszło, bo ich wydania odmówiło nowe kierownictwo Prokuratury Regionalnej w Szczecinie.

Zastępca Prokuratora Generalnego Michał Ostrowski pierwsze zarzuty dyscyplinarne dostał już w lutym 2024 roku. Nie stawił się na przesłuchanie u rzecznika dyscyplinarnego ministra Bodnara. Nie skorzystał też z prawa do złożenia wyjaśnień.

60-leitni mężczyzna w garniturze stoi przed drzwiami z sądową wokandą
Były wiceszef KNF Wojciech Kwaśniak. To m.in. jego oskarżenie za rzekome zaniedbania ws. SKOK Wołomin chciał przejąć do prowadzenia zastępca Prokuratora Generalnego Michał Ostrowski. Fot. Mariusz Jałoszewski.
;
Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze