Zwycięstwo ekologów w Puszczy Białowieskiej. Piąta blokada - harvester nie wycinał drzew
Zakończyła się piąta blokada maszyn wycinających Puszczę Białowieską. Akcja ekologów z Greenpeace, Fundacji Dzika Polska i Pracowni na rzecz Wszystkich Istot trwała dwa dni - od czwartku 22 do piątku 23 czerwca w oddziale 119 w Nadleśnictwie Browsk.Maszyna nie wyjechała do pracy
Grupa aktywistów Greenpeace i Dzikiej Polski blokowała harvester, czyli maszynę służącą do masowej wycinki drzew, która w ostatnich dniach cięła w strefach chronionych UNESCO
Aktywiści zablokowali urządzenie własnymi ciałami. Rozwinęli też bannery z hasłami „Stop wycince”, „Cała Puszcza parkiem narodowym” i „Mam prawo do lasu”.
Jak poinformowała w komunikacie prasowym organizacja Greenpeace, protest miał zwrócić uwagę na odbywającą się czwartek w Puszczy wizytę przedstawicieli państw komitetu UNESCO.
"Spotkanie to utrzymywane było w tajemnicy i do wzięcia w nim udziału nie zaproszono organizacji pozarządowych i naukowców przeciwnych działaniom ministra Jana Szyszko” – napisała organizacja.
Aktywiście krytykowali również chęć Ministerstwa Środowiska, by Puszcza Białowieska została wykreślona z listy przyrodniczego dziedzictwa ludzkości UNESCO.
Poprzednia blokada
Trwała również dwa dni – od 13 do 14 czerwca 2017 r. Została przerwana, gdy aktywiści upewnili się, że na długi czerwcowy weekend harvestery nie wyjadą do pracy. Zamiast protestu był „Weekend dla Puszczy”
Blokady 24 i 30 maja zakończyły się po potwierdzeniu informacji o wycofaniu sprzętu z miejsc blokady. Trzecia – 8 czerwca – została przerwana interwencją policji.
OKO.press od początku relacjonuje protest w Puszczy Białowieskiej. Zobacz, co działo się do tej pory:

Komentarze