0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Adrianna Bochenek / Agencja GazetaFot. Adrianna Bochen...

Zarzuty dyscyplinarne członkom nielegalnej neo-KRS I i II kadencji zostały postawione 2 kwietnia 2025 roku. Dotyczą artykułu 107 § 1 punkty 1 i 5 ustawy o ustroju sądów powszechnych. Punkt 1 mówi o oczywistej i rażącej obrazie przepisów prawa. Punkt 5 mówi o uchybieniu godności urzędu sędziego.

Zarzuty dostali wszyscy członkowie-sędziowie neo-KRS, wywodzący się z sądów powszechnych. Jest ich 18. To:

  • Członkowie obecnego Prezydium neo-KRS: przewodnicząca tego organu Dagmara Pawełczyk-Woicka, wiceprzewodniczący Rafał Puchalski i Stanisław Zdun oraz członkowie prezydium Maciej Nawacki i Joanna Kołodziej-Michałowicz. Dla Nawackiego to już druga dyscyplinarka. Wcześniej dostał 5 zarzutów od innego rzecznika dyscyplinarnego ad hoc. Są one za to jak pracuje jako sędzia w Sądzie Rejonowym w Olsztynie. I za to jak wcześniej jako prezes tego sądu traktował sędziego Pawła Juszczyszyna oraz za podarcie projektów uchwał olsztyńskich sędziów w 2020 roku.
  • Szeregowi członkowie neo-KRS II kadencji: Irena Bochniak, Katarzyna Chmura, Dariusz Drajewicz, Marek Jaskulski, Grzegorz Furmankiewicz, Ewa Łąpińska, Zbigniew Łupina, Krystyna Morawa-Fryźlewicz i Paweł Styrna.
  • Byli już członkowie neo-KRS I kadencji: Leszek Mazur (wówczas przewodniczący neo-KRS), Maciej Mitera i Jarosław Dudzicz.

Przeczytaj także:

Zarzutów nie dostały tylko sędzie Anna Dalkowska (członkini obecnego prezydium Rady) i sędzia Teresa Kurcyusz-Furmanik, członkini neo-KRS I kadencji. Są one sędziami administracyjnymi i podlegają rzecznikowi dyscyplinarnemu Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Zarzuty dyscyplinarne 18 obecnym i byłym członkom neo-KRS postawił powołany przez ministra sprawiedliwości Adama Bodnara rzecznik dyscyplinarny ad hoc. To sędzia Cezariusz Baćkowski z Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Został on powołany w 2024 roku tylko do prowadzenia tej sprawy.

O dyscyplinarki dla członków neo-KRS wniosło do ministra Bodnara w marcu 2024 r. stowarzyszenie sędziów Iustitia. Stowarzyszenie domagało się też śledztwa w tej sprawie, zarzucając członkom neo-KRS przekroczenie uprawnień z artykułu 231 kodeksu karnego. Śledztwo też zostało wszczęte i nadal trwa.

Postawienie teraz zarzutów dyscyplinarnych członkom neo-KRS otwiera drogę do dyscyplinarek wobec sędziów, którzy podpisali dla nich listy poparcia, gdy kandydowali do Rady. Listy podpisało kilkuset sędziów, którzy potem awansowali i dostawali nominacje do sądów wyższych instancji od neo-KRS. Minister sprawiedliwości może powołać do takiej sprawy swojego rzecznika dyscyplinarnego ad hoc.

Na zdjęciu u góry przewodnicząca nielegalnej neo-KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka. Fot. Adrianna Bochenek/Agencja Wyborcza.pl.

Mężczyzna w kraciastej marynarce stoi z uśmieszkiem na twarzy
Członek neo-KRS Maciej Nawacki. To dla niego już druga dyscyplinarka. Rot. Robert Robaszewski/Agencja Wyborcza.pl.

Za co członkowie neo-KRS dostali zarzuty dyscyplinarne?

Rzecznik ad hoc Cezariusz Baćkowski zarzuty dyscyplinarne dla 18 członków neo-KRS postawił za to, że zgłosili swoje kandydatury do tego organu. A po wybraniu ich w Sejmie – przez posłów PiS, czyli przez polityków – pracowali w nim. Rzecznik ad hoc zarzuca im, że:

  • Mieli świadomość, że neo-KRS nie gwarantuje niezależności od władzy wykonawczej i ustawodawczej. Bo wybrali ich politycy. Ponadto wielu sędziów-członków tego organu współpracowało z resortem Ziobry i dostało od niego kierownicze stanowiska m.in. prezesów sądów.
  • Dawali wadliwe nominacje dla neo-sędziów, czym skażali cały wymiar sprawiedliwości i pogłębiali w nim chaos. Co naraża teraz Skarb Państwa na odszkodowania, bo wyroki wydane z udziałem wadliwych neo-sędziów są uchylane.
  • Wspierali reorganizację sądownictwa ministra Ziobry, która godziła w odrębność i niezależność wymiaru sprawiedliwości oraz w trójpodział władzy.
  • Nie stali na straży niezawisłości sędziów i niezależności sądów. Co jest obowiązkiem konstytucyjnym neo-KRS. Mówi o tym artykuł 186 Konstytucji. Nie bronili sędziów, którzy za obronę praworządności byli represjonowani przez rzeczników dyscyplinarnych Ziobry. Czyli przez głównego rzecznika dyscyplinarnego Piotra Schaba i jego dwóch zastępców Przemysława Radzika i Michała Lasotę.

Rzecznik ad hoc podkreśla też, że mieli oni świadomość, że kandydują do nielegalnego organu. Po pierwsze zastąpił on w 2018 roku nielegalnie rozwiązaną przez PiS w trakcie kadencji legalną KRS. Zrobiono to z pogwałceniem Konstytucji. Po drugie. Konstytucja w artykule 187 nie przewiduje prawa dla Sejmu wybrania do KRS 15 członków-sędziów. Konstytucja daje Sejmowi tylko prawo wyboru swoich przedstawicieli. Czyli 4 posłów.

To potwierdził potem w wielu orzeczeniach ETPCz, SN, TSUE i NSA. Z orzeczeń wynika jasno, że skład neo-KRS jest sprzeczny z Konstytucją. A ona sama jest upolityczniona, bo sędziów wybrali do niej politycy (wcześniej robiło to środowisko sędziów).

Z tego powodu w dalszej konsekwencji sądy i Trybunały orzekły, że sędziowie nominowani przez taki organ (neo-sędziowie) nie dają gwarancji procesu przed niezależnym i bezstronnym sądem, ustanowionym ustawą. A obywatelom takie prawo gwarantuje Konstytucja i prawo europejskie. Dlatego wyroki z udziałem wadliwych neo-sędziów są uchylane.

Na te wyroki SN, NSA, ETPCz i TSUE powołał się w uzasadnieniu dyscyplinarek dla członków neo-KRS rzecznik dyscyplinarny ad hoc Cezariusz Baćkowski. Członkowie neo-KRS mieli również świadomość wydania takich wyroków, a mimo to nie zrezygnowali z członkostwa w neo-KRS.

Bo praca w tym organie to dla nich dodatkowe wynagrodzenie (oprócz pensji sędziego). Członkowie neo-KRS rocznie mogą wyciągnąć na dietach po kilkadziesiąt, kilkaset tysięcy złotych. Mają też wpływ na obsadę sądów, czyli władzę. A PiS-owi potrzebna była taka Rada, by wymienić sędziów na „swoich” lub spolegliwych. Awanse często dostawali sędziowie bliscy władzy PiS lub tacy, którzy poparli jej „reformy”. Minister Ziobro zresztą nie ukrywał, że do neo-KRS wybrano sędziów, którzy poprą jego „reformy”.

Z tego powodu obecny rząd planuje weryfikację neo-sędziów, co będzie możliwe po zmianie prezydenta. Wtedy będzie też możliwe rozwiązanie nielegalnej neo-KRS i powołanie nowej, legalnej Rady.

Wiceprzewodniczący neo-KRS Rafał Puchalski. Fot. Patryk Ogorzałek/Agencja Wyborcza.pl.
;
Na zdjęciu Mariusz Jałoszewski
Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze