Jak to możliwe, że PiS prowadzi w sondażach, choć popierają go niemal wyłącznie wyborcy o prawicowych poglądach? Sondaż OKO.press pokazuje, skąd to się bierze - jest ich trzy razy więcej niż lewicowych czy centrowych. Ale ta siła PiS jest też słabością, bo po prawej stronie rośnie opozycja narodowców, a Koalicja Europejska może zmienić definicję "prawicy"

Analiza lutowego sondażu IPSOS dla OKO.press pozwala na zajrzenie głębiej w umysły wyborców i poszukanie powodów, dla których popierają swoje partie. W grę wchodzą m. in. ich poglądy, które opisujemy tradycyjnie: od lewicy przez centrolewicę, centrum, centroprawicę aż do prawicy. Sprawdzamy ich rozkład w elektoratach pięciu najsilniejszych ugrupowań.

W ukończonym w sobotę 16 lutego sondażu PiS po raz pierwszy od eurowyborów 2015 nie wygrywa z innym ugrupowaniem – Koalicją Europejską, którą tworzą PO, SLD, .N, PSL, a także Zieloni i Teraz (.N i PSL nie zadeklarowały się jeszcze ostatecznie):

  • PiS – ma 34 proc. poparcia;
  • Koalicja Europejska – 33 proc. (statystycznie tyle samo);
  • Wiosna – 12 proc.;
  • Kukiz’15 – 8 proc.;
  • KORWIN z RN – 6 proc.

Poparcie od lewa do prawa, także urealnione

Poniższy wykres pokazuje, na kogo chcą głosować ludzie o poglądach – kolejno – lewicowych, centrolewicowych itd.

Poparcie pięciu głównych sił politycznych w grupach osób o poglądach od lewicy po prawicę (w proc.)

Poglądy lewicowe
 
Centrolewicowe
 
Centrowe
 
Centroprawicowe
 
Prawicowe

Jak widać, PiS dominuje wśród osób o poglądach prawicowych, nieznacznie wygrywa też wśród centroprawicowych, w pozostałych trzech grupach jest znacznie słabszy. Dominuje w nich Koalicja Europejska, przy czym wśród osób lewicowych zbliża się do niej Wiosna, która gromadzi też jedną czwartą głosów centrolewicy. Narodowi populiści – Kukiz’15 i KORWIN z RN – są mocni w grupie centroprawicowej i nieco słabsi w prawicowej.

Rzut oka na ten wykres musi rodzić zdziwienie: jakim cudem PiS prowadzi w sondażach? Tę tajemnicę polskiej sceny politycznej odsłania następny rysunek pokazujący, jakie są wielkości poszczególnych grup, czyli ile Polek i Polaków deklaruje poglądy od lewicowych po prawicowe*.

Poglądy Polaków i Polek deklarowane w lutowym sondażu IPSOS dla OKO.press (w proc.)

Osób o poglądach prawicowych jest trzy razy więcej od każdej z pozostałych grup i ta proporcja jest w miarę trwała. W sierpniowym (2018) sondażu OKO.press wyniki były niemal identyczne, a osób prawicowych było nawet minimalnie więcej – 43 proc.

W polskiej polityce centrum wcale nie leży w centrum, lecz mieści się gdzieś na centroprawicy.

Realne poparcie musi zatem uwzględniać, ilu naprawdę jest np. wyborców PiS o prawicowych poglądach, wyborców Wiosny o poglądach lewicowych, czy centroprawicowych wyborców Kukiz’15. Na poniższym wykresie pokazujemy odsetek poparcia pięciu ugrupowań wśród wszystkich badanych osób (dokładniej – wśród tych, którzy zadeklarowali wybór, na kogo chcą głosować i opisali swoje poglądy**).

Poparcie pięciu głównych sił politycznych w grupach osób o poglądach od lewicy po prawicę. Odsetek wśród wszystkich głosujących

Poglądy lewicowe
 
Centrolewicowe
 
Centrowe
 
Centroprawicowe
 
Prawicowe

PiS gra na jednym instrumencie

Ten wykres wiele wyjaśnia. Ogromny słupek prawicowego poparcia PiS – równo jedna czwarta wszystkich wyborców – stanowi aż dwie trzecie siły obozu władzy. Nic dziwnego, że Prawo i Sprawiedliwość nie walczy o wyborców centrowych czy lewicowych. Nie musi.

PiS musi przede wszystkim dbać o utrzymywanie poparcia na prawicy. Bardziej mu się to opłaca nawet kosztem budzenia niechęci większości społeczeństwa niż ryzykować odpływ prawicowych wyborców w wyniku ruchu w stronę centrum.

Badanie nie pozwala odpowiedzieć na pytanie, czym jest deklarowana „prawicowość”, ale wydaje się prawdopodobne, że stanowi ona

  • zasadniczy przekaz „wartości patriotycznych” (w wersji bliskiej nacjonalizmowi),
  • wzmacnianych przez politykę historyczną, która ma budować „narodową dumę”,
  • w połączeniu z konserwatywnymi zasadami bliskimi tzw. wartościom chrześcijańskim,
  • przekonaniem, że alternatywą dla etyki katolickiej jest tylko nihilizm i
  • co najmniej rezerwą wobec modernizującego się świata.
  • To wszystko wzmocnione retoryką troski władzy o zwykłych obywateli.

Taka prawicowość oparta na najwyższych wartościach (Bóg – honor – ojczyzna – godność) pozwala bronić władzy przed wieloma zarzutami i stwarza zabezpieczenie przed wątpliwościami, jakie mogą pojawić się w głowach elektoratu. Zwłaszcza, że elektorat PiS jest silnie ludowy: z największym poparciem w grupach osób mniej wykształconych (53 proc. – po gimnazjum i 42 proc. po zawodówce, a tylko 18 proc. – po studiach), na wsi (46 proc.) i wśród ludzi najuboższych (50 proc. z dochodem do 1500 zł).

Z tego względu groźniejsze dla PiS są sygnały, że polityka rządu kłóci się z zestawem wartości prawicowych niż narusza inne.

Większe straty mogą spowodować antypolskie tony w wypowiedziach  polityków Izraela, których rząd PiS tak hołubił, niż zarzuty mediów dotyczące biznesowej działalności Jarosława Kaczyńskiego (o propagandowej obsłudze sprawy Srebrnej – czytaj tutaj).

Dla PiS szczególnie niebezpieczny byłby atak z prawej strony. Wysokie notowania w sondażu Kukiz’15 i koalicji KORWIN z Ruchem Narodowym, mogą zwiastować zagrożenie monopolu  PiS na prawicy.

Kukiz i Korwin (z Winnickim) zgarniają prawie jedna piątą głosów prawicowych i blisko jedną trzecią centroprawicowych. Licytacja na „wartości narodowe” a także „chrześcijańskie” (z całkowitym zakazem aborcji w tle) może być dla PiS zabójcza.

Koalicja Europejska. Gdyby tak zmienić definicję prawicy?

Koalicja Europejska ma silną pozycję i zdecydowanie wygrywa od lewicy do centrum. Prawie jedną czwartą swego poparcia zdobywa jednak wśród osób prawicowych i centroprawicowych. Wskazuje to na możliwość innego rozumienia tego pojęcia przez część wyborców, może bardziej w zachodnioeuropejskim (np. chadeckim) stylu. Wydaje się, że tu tkwi szansa Koalicji na zyski z prawej strony, ale wymagałoby to podważenia samego rozumienia pojęcia „prawica” i wylansowania prawicy nowoczesnej, europejskiej, otwartej na różnorodność i tolerancyjnej, a jednocześnie nawiązującej do wartości tradycyjnych (tak jak to zrobili torysi, popierając małżeństwa homoseksualnych jako wartość ludzka i rodzinną, a także  prawo do małżeńskiej miłości).

Taka skorygowana narracja prawicowa mogłaby odebrać PiS sporo wyborców centroprawicowych, a także prawicowych.

Zamiast uczestniczyć np. w demagogii „żołnierzy wyklętych” czy innych formach walki o „narodową godność”, polska centroprawica powinna śmiało demaskować fałszywe tony i histeryczną przesadę obozu władzy. Nie ulegać szantażom moralnym, jak w przypadku nowelizacji ustawy o IPN, która miała chronić dobre imię Polski.

Pokazując przy tym – o co nietrudno – na fiasko polityki zagranicznej budowanej na narracji wstawania z kolan i odwołując się do silnych w Polsce europejskich sentymentów.

Wiosna – mniej elitarna i silna wśród młodych

Wiosna mocno weszła do polityki jako siła lewicowa i musi się teraz zatroszczyć o utrzymanie i rozszerzanie elektoratu, który przyciągnęła „radykalnymi” (jak na polskie warunki) hasłami sprzeciwu wobec pozycji Kościoła i przyjmowaniu tzw. wartości chrześcijańskich jako norm laickiego nominalnie państwa.

Szczególną rolę odegra tu bitwa o głosy wyborców najmłodszych (18-29), wśród których Biedroń cieszy się poparciem 20 proc. remisując – uwaga! – z narodowcami Korwina i Winnickiego (21 proc.) oraz z PiS (21 proc.).

Niewykluczone, że udało się Wiośnie odebrać dwudziestoletnich wyborców Kukizowi (ma tylko 11 proc.), który stracił swój nimb antysystemowości.

Co ciekawe, Wiosna ma względnie równe poparcie w grupach wykształcenia (kolejno: od gimnazjalnego do wyższego: 14, 9, 13 i 13 proc.), co oznacza, że ma mniej inteligencki profil niż Koalicja Europejska (odpowiednio: 15, 32, 31 i 47 proc.), jest też od KE mniej wielkomiejska i trafia do osób mniej zamożnych. „Radosny lewicowy populizm” Biedronia może ściągnąć do opozycji anty-PiS wyborców, dla których KE jest zbyt „elitarna”.

Zagrożona przez koalicję lewicową Platforma zostałaby zmuszona do zdefiniowania się jako siła centroprawicowa, rozwijając swoje propozycje gospodarcze i społeczne, zamiast ograniczać się do krytyki polityki PiS.

W odpowiedzi na mądrą chadecką politykę PiS byłby bezradny, bo każdy krok w stronę centrum narażałby Kaczyńskiego na utratę głównego rezerwuaru wyborców prawicowych (gdzie czyha konkurencja).


*Uwaga! Odsetki liczone są wśród 719 osób, które dokonały autoidentyfikacji. Ponadto było 113 osób, które odmówiły opisania samych siebie na osi prawica – lewica. Wśród wszystkich badanych udział prawicowców wynosi zatem 35 proc., ale proporcje między poszczególnymi grupami są takie same jak w tekście.

**Te odsetki są nieco wyższe niż wyniki sondażu, w którym uwzględnia się badanych niezdecydowanych, którzy deklarują udział w wyborach, ale nie wskazują jeszcze swojej partii.

Sondaż IPSOS dla OKO.press 14-16 lutego 2019, metodą CATI (telefonicznie), na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie 1004 osób.


Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press