0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Piotr Życieński, IPNFot. Piotr Życieński...

To wyjątkowo kontrowersyjna kandydatura. Wśród osób ze środowiska służb mówi się wprost, że zgłoszenie Bolesława Piaseckiego to skandal. „Osoba z taką przeszłością nigdy nie powinna mieć dostępu do zastrzeżonych informacji” – podkreślają nasi rozmówcy.

W sejmowej komisji do spraw służb specjalnych trwa proces ustanawiania tak zwanych stałych doradców, którzy trwale współpracują z członkami komisji i mogą uczestniczyć w jej posiedzeniach. To istotne, ponieważ akurat ta komisja zajmuje się najczęściej informacjami niejawnymi. Opiniuje zmiany szefów służb, budżety tych jednostek, zapoznaje się ze strategicznymi planami zwalczania zagrożeń, związanych z bezpieczeństwem państwa. Z tego powodu jej posiedzenia zazwyczaj są niejawne. Nikt z zewnątrz nie ma też dostępu do materiałów prezentowanych członkom komisji. Chyba, że jest stałym doradcą.

Kandydatury doradców zgłaszają członkowie komisji. Krzysztof Tuduj z Konfederacji zgłosił w tym trybie Bolesława Piaseckiego.

„Jeszcze nie zdecydowaliśmy, kto zostanie doradcą, jesteśmy przed głosowaniem w tej sprawie. Ale potwierdzam, że poseł Tuduj zgłosił kandydaturę pana Piaseckiego” – powiedział OKO.press Marek Biernacki, przewodniczący komisji ds. służb specjalnych.

Bolesław Piasecki doradzał Macierewiczowi

Bolesław Piasecki to wnuk słynnego założyciela PAX-u, skrajnie nacjonalistycznego polityka (czasami nazywanego wprost faszystowskim) o tym samym imieniu i nazwisku. Przed II wojną światową założył on faszyzującą organizację Ruch Narodowo-Radykalny Falanga.

Przeczytaj także:

Jego wnuk jest dziś wykładowcą Akademii Sztuki Wojennej. Za rządów PiS był związany z osobami, wobec których wielokrotnie padały zarzuty dotyczące związków z rosyjskimi oligarchami lub z amerykańskimi politykami o prorosyjskich poglądach. Chodzi o Antoniego Macierewicza i Jacka Kotasa.

Był on doradcą Macierewicza, gdy ten pełnił funkcję ministra obrony narodowej.

W 2017 roku jeździł z nim w liczne zagraniczne podróże służbowe, między innymi do Izraela, USA, Wielkiej Brytanii czy Francji. Trochę zastępował tu odwołanego wcześniej słynnego doradcę Bartłomieja Misiewicza. Obaj byli zresztą w podobnym wieku, młodzi i rozpoczynający dopiero pracę zawodową.

Na bliską współpracę Bolesława Piaseckiego z szefem MON wskazują także dalsze losy doradcy, już po odwołaniu Macierewicza z ministerstwa. Trafiał on dalej pod skrzydła zaufanych współpracowników byłego szefa MON. Został choćby doradcą szefa SKW Andrzeja Kowalskiego.

Krótka historia Macierewicza

O kontrowersjach wokół Macierewicza pisali wielokrotnie dziennikarze Tomasz Piątek (przede wszystkim w książce „Macierewicz i jego tajemnice”) i Grzegorz Rzeczkowski, a także Anna Gielewska i Marcin Dzierżanowski (autorzy książki „Macierewicz: biografia nieautoryzowana”).

Dziennikarze wskazywali przede wszystkim na bliską współpracę (od lat 80.) Macierewicza z Robertem Luśnią, tajnym współpracownikiem SB. Oficer prowadzący Luśni w SB utrzymywał kontakty z rosyjskim wywiadem GRU.

Przypominali także, że w latach 90. Macierewicz zablokował operację Urzędu Ochrony Państwa, która miała za cel rozbicie siatki rosyjskiego wywiadu w Polsce. Za pierwszego rządu PiS Macierewicz doprowadził do likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. W 2022 roku okazało się, że jeden z członków komisji likwidacyjnej WSI był Tomasz L., którego właśnie zatrzymano pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji. W ostatnich latach przed zatrzymaniem pracował w Urzędzie Stanu Cywilnego w Warszawie. Wykradał dane personalne i przekazywał je Rosjanom, by ci mogli na ich podstawie tworzyć fikcyjne tożsamości.

Macierewicz w Stanach Zjednoczonych

Po zakończeniu likwidacji WSI Macierewicz przygotował swój raport. I natychmiast dał go do tłumaczenia na język rosyjski. Przekazał go Irinie Obuchowej, Rosjance, która w latach 80. za czasów Związku Radzieckiego pracowała w biurze Inturist, funkcjonującym wówczas między innymi jako ekspozytura radzieckiego KGB.

Macierewicz miał także specyficzne kontakty w USA. Spotykał się choćby z kongresmenem Daną Rohrabacherem, nazywanym „ulubionym kongresmenem Putina”. W 2015 roku okazało się, że Rohrabacher kontaktował się z Marią Butiną, Rosjanką, członkinią partii Jedna Rosja Władimira Putina, wiceprezeską Centralnego Banku Rosji. Podczas pobytu w USA działała ona jako rosyjska agentka. Zaangażowała się między innymi w kontakty z Trumpem w czasie jego pierwszej kampanii prezydenckiej. Przekonywała go do stworzenia tajnego kanału komunikacji z Rosją. Za działania agenturalne została skazana i siedziała w amerykańskim więzieniu. Po wyjściu na wolność wróciła do Rosji i została wybrana do Dumy Państwowej.

Kotas i jego think tank

Macierewicz się z kontaktów z Rohrabaherem nigdy nie wytłumaczył. Nie wyjaśnił również, dlaczego, gdy był szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego, przyznał certyfikat dostępu do informacji niejawnych Jackowi Kotasowi, znanemu dziś jako „rosyjski łącznik”. Jako pierwszy o rosyjskich związkach Kotasa poinformował Jan Śpiewak, aktywista ze stowarzyszenia „Miasto jest nasze”. Wskazał na związki Kotasa z Robertem Sz., współudziałowcem Grupy Radius. W latach 90. był on przedstawicielem powiązanego z rosyjską mafią MontażSpecBanku, a później przedstawicielem dyplomatycznym Gambii w Moskwie.

Kotas miał zasiadać w spółkach powiązanych z rosyjskimi oligarchami. Założył także think tank – Narodowe Centrum Studiów Strategicznych, który zajmował się głównie tematyką obronności.

„NCSS miał swoją siedzibę w jednym z budynków należących do powiązanych z rosyjskimi oligarchami spółek” – podkreślał Rzeczkowski w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”. Przy czym chodziło o oligarchów blisko związanych z Władimirem Putinem.

Bolesław Piasecki był ekspertem u Kotasa

To z ekspertów NCSS Macierewicz tworzył zespół swoich współpracowników. I z NCSS związany był Bolesław Piasecki, od początku istnienia tej organizacji. To on miał być autorem dokumentu o obecności wojsk amerykańskich w Polsce, który zawierał dane wrażliwe, a mimo to został przez MON upubliczniony.

Piasecki od lat zajmuje się tematyką kontrwywiadu, napisał na ten temat pracę doktorską. Jest zatrudniony w Akademii Sztuki Wojennej.

Jak sam informuje w swoich biogramach, jest absolwentem amerykańskiego Institute of World Politics w Waszyngtonie. To kolejne kontrowersyjne powiązanie.

Ta prywatna uczelnia związana jest z grupą byłych amerykańskich wysokich urzędników administracji rządowej głównie ze środowiska Donalda Trumpa. Ważną postacią IWP jest Polak Marek Chodakiewicz, zwolennik Trumpa, który wielokrotnie wspierał Macierewicza w snutych przez niego teoriach o spisku lub zamachu w Smoleńsku.

Po odwołaniu Macierewicza z MON Bolesław Piasecki został doradcą szefa SWW gen. Andrzeja Kowalskiego. Kowalski szefował wtedy SWW. Wcześniej zaś, w 2007 roku, był szefem SKW – zastąpił na tym stanowisku Macierewicza, który został szefem MON. Gdy po zmianie rządu Kowalskiego odwołał nowy szef MON Bogusław Klich, zarzucił Kowalskiemu nielegalne przechowywanie i kopiowanie dokumentów z likwidacji WSI.

Te kontakty powinny go wykluczać

Współpracownicy Macierewicza do końca rządów PiS mogli liczyć na wsparcie. Kowalski w 2023 roku został członkiem upolitycznionej komisji Cenckiewicza badającej wpływy rosyjskie w Polsce. Zaś Bolesław Piasecki zasiadał w Radzie do Spraw Cyfryzacji, powoływanej przez Ministerstwo Cyfryzacji.

Jak mówią OKO.press związane ze służbami,

związki Piaseckiego z NCSS Jacka Kotasa oraz bliska współpraca z Macierewiczem powinny wykluczyć jego kandydaturę na doradcę komisji służb specjalnych.

Przynajmniej do czasu wyjaśnienia rosyjskich kontaktów jego byłych mocodawców. Decyzję podejmą jednak posłowie w komisji.

Mimo prób nie udało nam się na razie skontaktować z posłem Krzysztofem Tudujem, by zapytać go, dlaczego zgłosił na doradcę Bolesława Piaseckiego.

;

Udostępnij:

Anna Mierzyńska

Analizuje funkcjonowanie polityki w sieci. Specjalistka marketingu sektora publicznego, pracuje dla instytucji publicznych, uczelni wyższych i organizacji pozarządowych. Stała współpracowniczka OKO.press

Komentarze