0:00
Prawa autorskie: 26.05.2022 Warszawa , ul. Wiejska , Sejm . Minister sprawiedliwosci Zbigniew Ziobro podczas wypowiedzi dla dziennikarzy . Sejm odrzucil wniosek o wotum nieufnosci wobec ministra sprawiedliwosci Zbigniewa Ziobry Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl26.05.2022 Warszawa ...
13 grudnia 2022

„Cofnął pan Polskę, ludzie panu nie wybaczą, ludzie pana nie chcą”. Opozycja próbuje odwołać Ziobrę

„Debatujemy nie tyle nad samym wotum nieufności wobec Ziobry, ile nad przyszłością Polski” - mówiła Kamila Gasiuk-Pihowicz podczas debaty na komisji nad odwołaniem Zbigniewa Ziobry. W poniedziałek wieczorem na komisji PiS Ziobrę wybronił, a co zrobi we wtorek?

Wydrukuj

Prawie sześć godzin trwała sejmowa Komisja sprawiedliwości i praw człowieka, na której debatowano nad wnioskiem o wotum nieufności wobec Zbigniewa Ziobry. Ostatecznie przed pierwszą w nocy posłowie PiS negatywnie zaopiniowali wniosek. We wtorek 13 grudnia wieczorem będzie o nim debatował cały Sejm na posiedzeniu plenarnym. Po stronie opozycji będzie pełna mobilizacja, a po stronie PiS? Nie wiadomo. Ziobry mają dość w tak zwanej Zjednoczonej Prawicy, ale czy Kaczyński jest gotowy na rząd bez jego udziału? Według informacji „Gazety Wyborczej” Kaczyński będzie osobiście bronił Ziobry w Sejmie.

Kością niezgody już nie tylko między PiS a opozycją, ale również wewnątrz obozu władzy, pozostają miliardy z Unii Europejskiej. Ziobro nie chce poprzeć rozwiązań, które pozwolą spełnić tzw. kamienie milowe uzgodnione przez Polskę i Komisję Europejską warunki wypłaty pieniędzy z Funduszu Odbudowy.

„Co więcej warte: Ziobro czy KPO?”

Poniedziałkowe posiedzenie komisji upłynęło w atmosferze wrzasków i wzajemnych oskarżeń o brak szacunku. „Tutaj się dzieją dantejskie sceny od czerech godzin, pana koledzy krzyczą, jakby w rzeźni byli" – mówiła do Zbigniewa Ziobry posłanka Koalicji Obywatelskiej Magdalena Filiks. Ziobro, tradycyjnie, przyszedł wraz z całym zastępem współpracowników, którzy wychwalali pod niebiosa swojego szefa i przez dwie godziny przedstawiali jego osiągnięcia. Rzucali pod adresem opozycji oskarżenia o wspieranie Rosji i Putina.

„Polki i Polacy nie wybaczą panu, że w dobie kryzysu chce pan ich pozbawić pieniędzy z KPO” – zwracała się do Ziobry Kamila Gasiuk-Pihowicz (PO), która wraz z Krzysztofem Śmiszkiem (Lewica) przedstawiała wniosek o odwołanie ministra sprawiedliwości. „Co jest więcej warte: Zbigniew Ziobro na pokładzie czy pieniądze, które mogły pracować dla Polek i Polaków?” — pytał Śmiszek.

„Spoceni biegacie po obcych stolicach, domagając się ataku na własną ojczyznę” – kontratakował Ziobro. „Wycieracie dywany w Brukseli i Berlinie”. Zarzucił opozycji, że to przez nią nie może realizować reform w wymiarze sprawiedliwości.

Czy Ziobrę uda się odwołać? „Szansa jest większa niż kiedykolwiek” – słyszymy wśród polityków opozycji.

Głosowanie odbędzie się bowiem w czasie wyjątkowo – nawet jak na standardy tej koalicji rządzącej – ostrego sporu w obozie władzy. To już nie tylko słowne przepychanki „palantów z oszustami”. Doszło do tego, że Morawiecki i Ziobro podstawiają sobie nogę podczas sejmowych głosowań. Na ostatnim posiedzeniu premier nie pojawił się, gdy głosowana była ustawa pochodząca z ministerstwa sprawiedliwości. Ponieważ w głosowaniu nie wzięło udziału też kilku innych ministrów i posłów PiS, ustawa padła. Zaś dzień przed głosowaniem ukazał się wywiad, w którym Morawiecki otwartym tekstem krytykuje Ziobrę.

Morawiecki wyręczył opozycję i zjechał Ziobrę?

„Zostałam w sposób zaskakujący, ale trafny wyręczona przez premiera Mateusza Morawieckiego” – mówiła na sejmowej komisji Kamila Gasiuk-Pihowicz z Koalicji Obywatelskiej. Chodziło jej o wywiad, jakiego premier udzielił tygodnikowi „Sieci”. „Jest to ocena szczera, uczciwa, poparta rzetelną analizą” – ironizowała posłanka.

Co takiego powiedział Morawiecki?

„Większego chaosu i kłopotów, niż mamy obecnie w sądownictwie, już chyba mieć nie możemy, a to, czy jeden sędzia może powiedzieć coś o drugim, nie ma chyba aż tak fundamentalnego znaczenia, by z tego powodu tkwić w tym pacie” – stwierdził premier.

Według niego spór wokół tzw. kamieni milowych dotyczy spraw trzeciorzędnych, które „powoli wpadają w czwartorzędność”. Uznał, że nie dostrzega w nich fundamentalnych wyborów, co można interpretować: nie będzie kruszył kopii o to, by bronić stanowiska Ziobry.

Premier stwierdził, że „sądownictwo zostało doprowadzone do stanu półzapaści” i dalej: „myślę, że będzie wegetowało do momentu, gdy nastąpi jakaś poprawa, a może i szersza zgoda na zmiany. Dziś jest gorzej, niż było”. Co się nie udało według Morawieckiego? „Nie nastąpiła prawdziwa cyfryzacja, taka, którą udało się choćby wprowadzić w bankowości. Albo o niebo bardziej skomplikowana cyfryzacja w służbie zdrowia – znakomicie wykonana”.

„Nie wiem, czy możemy mieć jeszcze większy chaos. Nie chcę dywagować, kto jest winny” – mówi „Sieciom” Morawiecki. Stwierdził jednak, że większość winy spada na Komisję Europejską.

„Powinniśmy pozwolić premierowi poprzeć te słowa w głosowaniu” – mówiła na sejmowej komisji Kamila Gasiuk-Pihowicz. „Chyba pierwszy raz w życiu zgadzam się z premierem Morawieckim, jestem gotowa pomóc”.

„Zrobił sobie pan z prokuratury zbrojne ramię swojej partyjki”

„Minister jest owładnięty nienawiścią do Unii Europejskiej, demokracji, praworządności. Od 7 lat uparcie niszczy fundament naszej obecności w UE” — mówiła Gasiuk-Pihowicz. Stwierdziła, że przez Ziobrę Polska znalazła się na obrzeżach Unii, bo Ziobro sobie wymyślił, że będzie budował swoją polityczną przyszłość na reprezentowaniu „marginesu Polek i Polaków, którzy chcą wyjścia z Unii”. „Chce restytucji kraju na wskroś wschodniego w podejściu do praw człowieka” — powiedziała.

Gasiuk-Pihowicz przypomniała zarzuty opozycji wobec Ziobry: wydłużyło się oczekiwanie na wyroki, wzrosła długość postępowań prokuratorskich, „w sądach zasiadają osoby, które sędziami nie są, neosędziowie”. Mówiła o obcinaniu zarobków, zsyłkach sędziów i upolitycznienie prokuratury oraz wydawaniu pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości niezgodnie z przeznaczeniem.

Poseł Krzysztof Śmiszek nie chciał przemawiać na tle prezentacji o sukcesach Ministerstwa Sprawiedliwości, która od początku posiedzenia komisji wisiała na tablicy w centrum sali. „Proszę, żebyście państwo nie prowokowali” — zareagował prowadzący obrady poseł Marek Ast z PiS. Ktoś z sali dopytywał Śmiszka, czy ma ilustrację do swojego wystąpienia o Ziobrze. „Na przykład z filmu Armageddon albo Powrót zombie” — odpowiedział poseł Lewicy.

„W historii wolnej Polski nie było takiej sytuacji, że premier mówił, że jego minister doprowadził do ruiny swój resort. Zrobił sobie pan z prokuratury zbrojne ramię swojej partyjki. O prześladowaniach sędziów, zapaści w sądownictwie nie ma co wspominać. Wymiar sprawiedliwości oddala się w tempie geometrycznym od zwykłego Polaka. Nie chcą pana także pracownicy sądów” — mówił Śmiszek.

Ziobro się broni: „Opowiadacie bajki o KPO”

„Chyba dziewiąty raz opozycja podejmuje próbę odwołania mnie. Gratuluję wam skuteczności” — drwił Ziobro. Mówił, że wotum nieufności to hucpa, która się opiera „na pogardzie wobec faktów, prawdy, Polski, ojczyzny”.

„To wy jesteście sprawcami, że tych pieniędzy nie ma, macie tupet i czelność stawiać ten zarzut nam. Zamiast wesprzeć nas, zorganizowaliście międzynarodową rebelię, od 5 lat nie możemy wprowadzać naszych zmian w sądownictwie” — mówił Ziobro. Po czym stwierdził, że jednak „mimo przeszkód, mimo waszej rewolty” udaje mu się wprowadzać zmiany.

„Mam tę satysfakcję, że parlament przyjął kodeks karny” — mówił z dumą Ziobro. Chodzi o ten sam kodeks karny, który budzi sprzeciw specjalizujących się w naukach penalnych.

Ziobro chwalił się między innymi tym, że dzięki niemu wzrosła ściągalność alimentów, poprawiła się ochrona kobiet przed przemocą, walka z mafiami dopalaczowymi, walka z pedofilią.

View post on Twitter

„My zajmujemy się ludźmi, których wyście lekceważyli” — zwracał się do opozycji Ziobro.

Wypowiedział się też w sprawie KPO. „Opowiadacie Polakom bajki, że KPO to jakaś darmowa darowizna, a przecież to bardzo wysoko oprocentowany kredyt. Za 100 mld zapłacimy od 300 do 500 mld, w Mikołaja to już nie wierzą siedmiolatki” — stwierdził Ziobro.

O tym, że to Ziobro opowiada w sprawie KPO bajki pisał w OKO.press Jakub Szymczak:

„Broni Polski przed niemieckimi wiatrakami i dzieci przed zboczeńcami”

Współpracownicy z Ministerstwa Sprawiedliwości wychwalali Ziobrę i przypisywali mu wszelkie możliwe sukcesy: „wspiera dzieci” (mówił Marcin Warchoł), „skutecznie rozbija mafię farmaceutyczną” (też Warchoł), pomaga przedsiębiorcom (również Warchoł), wprowadził elektroniczne księgi wieczyste i doręczenia (Michał Wójcik, opozycja krzyczała, że to nieprawda), doprowadził do wzrostu wynagrodzeń w sądownictwie o 68 proc. (Michał Woś, opozycja pytała, czemu zatem pracownicy sądownictwa protestują).

„Broni polskich dzieci przed zboczeńcami” — powiedział o Ziobrze Janusz Kowalski, który zresztą zaprezentował coś w rodzaju stand upu (występu komediowego). Jego część można zobaczyć tutaj:

View post on Twitter

Opozycja żartowała, że na posiedzeniu zjawiła się Solidarna Polska w komplecie.

„Gdzie są zarzuty za Ostrołękę?”

„To jest faktura, którą wystawił Andrzej Izdebski, handlarz bronią, 9 lipca 2020” — mówił poseł PO Michał Szczerba, trzymając w ręku dokument. Chodzi o fakturę na dostarczenie respiratorów do Ministerstwa Zdrowia na ok. 30 mln zł. Powinien być od niej odprowadzony VAT 8 proc., ale na fakturze widnieje 0 proc. Ujawnili ją posłowie PO Dariusz Joński i Michał Szczerba.

„Ta faktura leżała w ministerstwie zdrowia od lipca 2020 do marca 2021, dopiero po kontroli poselskiej ta faktura została odesłana do kontrahenta w celu poprawienia stawki VAT” — mówił Szczerba.

„Handlarz bronią nie zapłacił ani złotówki VAT, to jest zbrodnia vatowska, pan cały czas prowadzi postępowanie w tej sprawie” — mówił do Ziobry Szczerba. „Chciałbym, żeby pan odpowiedział, jaki jest efekt tej sprawy”. Chciał też wiedzieć, na jakim etapie jest postępowanie w sprawie elektrowni Ostrołęka. „Gdzie są te pieniądze? Gdzie są zarzuty dla tych wszystkich odpowiedzialnych za tę inwestycję?” Pytał też o działki premiera Morawieckiego i tzw. wieże Kaczyńskiego.

Z kolei poseł PSL Krzysztof Paszyk wytknął Ziobrze, że zmienia posiedzenie komisji w konwencję partyjną. „Pan cofnął Polskę w wymiarze sprawiedliwości, pan cofnął Polskę w relacjach międzynarodowych, pan cofa Polskę w relacjach społecznych”.

O KPO Paszyk powiedział: „Ludzie na te pożyczki czekają. Te pożyczki są 4-5 krotnie mniej oprocentowane niż to, co pan z rządu pożycza”.

Ziobro nie odniósł się do zarzutów opozycji. Kiedy po raz drugi zabrał głos przed pierwszą w nocy, powiedział, że zgodnie z epikurejską zasadą nie ma znaczenia, czy mówi się krótko, czy długo. Mówił więc krótko i zignorował wszystkie zarzuty.

Udostępnij:

Agata Szczęśniak

Dziennikarka, socjolożka. W OKO.press od 2016. Pisze o polityce polskiej i zagranicznej, mediach, prawach kobiet. Wcześniej wicenaczelna „Krytyki Politycznej”. Pracowała też w „Gazecie Wyborczej”. Współtworzyła satyryczny feministyczny program „Przy kawie o sprawie”. Prowadzi audycję „Jest temat” w radiu TOK FM.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne