Czy pestycydy na owocach i warzywach są groźne?
Sadownicy spryskują je środkami przeciw szkodnikom. W magazynach pryska się je środkami konserwującymi. Chemiczne środki ochrony roślin są też na produktach „eko”. Jak myć owoce, by się ich pozbyć? I czy można w ogóle pozbyć się ich całkiem?
Lato, czyli truskawki, maliny, czereśnie oraz poziomki i jagody. Bywają i wcześniej, importowane z cieplejszych krajów, jednak to nie to samo. Nic nie dorówna smakowi krajowych owoców, choćby dlatego, że jesteśmy właśnie do ich smaku przyzwyczajeni.
Żeby jednak trafiły na nasz stół w dobrym stanie, rolnicy muszą stosować środki ochrony roślin przeciw chwastom, szkodnikom i patogenom. Gdy owoce zostaną zebrane, trafiają przeważnie do chłodni, gdzie również traktowane są preparatami biobójczymi (tym razem głównie przeciw grzybom: pleśniom i drożdżakom). Z całym tym bogactwem trafiają do supermarketów i lokalnych warzywniaków.
Żeby pozbyć się tych związków trzeba, jak twierdzi wiele źródeł w internecie: moczyć w wodzie z octem, moczyć w wodzie z sodą, moczyć przez kwadrans w czystej wodzie, dokładnie myć przez dwie minuty pod bieżącą wodą.

Komentarze