Stanowiska tracą lokalni rzecznicy dyscyplinarni z Białegostoku, Krakowa i Koszalina. To m.in. Franciszek Michera, który współpracował z Ordo Iuris i błyskawicznie awansował jako prokurator, a potem dostał wysoki awans do sądu od nielegalnej neo-KRS
Jak ustaliło OKO.press lokalnych rzeczników dyscyplinarnych, odwołano we wtorek 20 stycznia 2026 roku. Odwołała ich główna rzeczniczka dyscyplinarna, sędzia Joanna Raczkowska. Odwołani zostali:
Wszyscy są neo-sędziami awansowanymi przez nielegalną neo-KRS. A na stanowiska lokalnych rzeczników dyscyplinarnych zostali powołani przez byłego już głównego rzecznika dyscyplinarnego Piotra Schaba, który wraz z byłymi już zastępcami Michałem Lasotą i Przemysławem Radzikiem, odpowiadają za masowe represje wobec sędziów za władzy PiS.
To już kolejne odwołania lokalnych rzeczników dyscyplinarnych, których powołał Schab. Wcześniej sędzia Raczkowska odwołała ich 9. Dymisje objęły m.in. sędziego Jakuba Iwańca (jedna z głównych postaci w aferze hejterskiej), czy byłego członka neo-KRS Jarosława Dudzicza.
Jednocześnie powołuje ona nowych rzeczników. Teraz powołała dwóch. Chodzi o zastępcę rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Koszalinie Małgorzatę Wiśniewską (zastąpił on odwołanego Boguszewskiego) i zastępcę rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga Rafała Zawalskiego.
Ten drugi został powołany na wolne stanowisko. Wcześniej przy praskim sądzie rzecznikiem dyscyplinarnym był sędzia Tomasz Ładny, który obecnie jest jednym z nowych zastępców głównego rzecznika dyscyplinarnego.
W sumie do tej pory główna rzecznik Raczkowska powołała 18 nowych, lokalnych rzeczników. Część z nich zajęła stanowiska po osobach, którym skończyły się kadencje.
Nowi rzecznicy dyscyplinarni – w tym Raczkowska i dwaj jej zastępcy Tomasz Ładny i Grzegorz Kasicki – są ścigani przez byłego zastępcę rzecznika dyscyplinarnego Przemysława Radzika. Nie uznaje on bowiem swojego odwołania w 2025 roku, podobnie jak Piotr Schab i Michał Lasota. I do dziś okupują siedzibę głównego rzecznika przy neo-KRS.
Radzik zrobił wszystkim nowym rzecznikom dyscyplinarki, za przyjęcie stanowisk. Nie uznaje on też odwołania lokalnych rzeczników. Działania Radzika są bezpodstawne i absurdalne, bo od miesięcy nie pełni już tej funkcji. Tylko sobie ją uzurpuje.
W sprawie jego działań po odwołaniu odwołanych Schaba i Lasoty, śledztwo prowadzi Prokuratura Krajowa. Minister sprawiedliwości powołał też specjalnego rzecznika dyscyplinarnego ad hoc, który ma ocenić pod kątem dyscyplinarnym bezpodstawne działania Radzika wobec nowych rzeczników dyscyplinarnych.
Na zdjęciu u góry odwołany właśnie zastępca rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Białymstoku, neo-sędzia Franciszek Michera. Fot. Mariusz Jałoszewski.
Z odwołanych teraz lokalnych rzeczników dyscyplinarnych najbardziej znany jest Franciszek Michera. To przykład błyskawicznego awansu za czasów PiS. Michera to były adwokat, który m.in. współpracował z Ordo Iuris. W styczniu 2022 roku został prokuratorem.
Trafił do Prokuratury Rejonowej w Mińsku Mazowieckim, ale jeszcze w tym samym miesiącu trafił na delegację aż do Prokuratury Krajowej. A tam do powołanego przez PiS wydziału spraw wewnętrznych, który wówczas ścigał sędziów i prokuratorów znanych z obrony praworządności.
O Micherze zrobiło się głośno w listopadzie 2022 roku, gdy pojawił się w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej SN, żeby poprzeć wniosek prokuratury o zgodę na zatrzymanie sędziego Igora Tulei, któremu Prokuratura Krajowa chciała postawić absurdalne zarzuty. Izba zgody na zatrzymanie sędziego nie dała i uchyliła jego zawieszenie.
Michera w prokuraturze długo miejsca nie zagrzał, bo od razu wystartował w konkursie nielegalnej neo-KRS na stanowisko sędziego w Sądzie Okręgowym w Olsztynie. Nominację dostał w grudniu 2022 roku. Od razu trafił do sądu okręgowego – z pominięciem szczebla rejonowego – choć nie miał żadnego doświadczenia w sądach. Jako prokurator też miał niewielkie doświadczenie.
Dla neo-KRS znaczenie miało to, że Michera pracował w Prokuraturze Krajowej oraz był wykładowcą w Szkole Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości, która podlegała ministrowi Ziobrze.
W wydziale spraw wewnętrznych Prokuratury Krajowej Michera m.in. odmówił śledztwa ws. byłego prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie i członka neo-KRS Macieja Nawackiego. Zawiadomienie na niego złożył sędzia Paweł Juszczyszyn, za niewykonanie orzeczeń sądów przywracających go do pracy w czasie, gdy był bezprawnie zawieszony przez Izbę Dyscyplinarną.
Za to w ostatnim dniu pracy w Prokuraturze Krajowej wszczął dwa śledztwa wymierzone w sędziego SN Dariusza Zawistowskiego i w trzy sędzie apelacyjne z Warszawy, represjonowane za władzy PiS. Jego decyzja została potem uchylona.
Michera jako neo-sędzia orzeka teraz w Sądzie Okręgowym w Olsztynie. Trafił do wydziału cywilnego. Za popieranie zatrzymania Tulei w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej Michera jest teraz jednym z pozwanych przez sędziego o 1 milion złotych zadośćuczynienia (za represje i szykany).
Michera jest też członkiem stowarzyszenia Prawnicy dla Polski, na którego czele stoi były wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak (główna postać w aferze hejterskiej). Jest aktywny na portalu X, gdzie krytykuje przywracanie praworządności w wymiarze sprawiedliwości.
Na stanowisko zastępcy rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Białymstoku powołał go pod koniec 2024 roku, były już główny rzecznik dyscyplinarny Piotr Schab.
Zdymisjonowani teraz rzecznicy dyscyplinarni z Krakowa i Koszalina też awansowali za władzy PiS:
Później orzekał on jeszcze na delegacji w krakowskim sądzie apelacyjnym, ale po zmianie władzy cofnięto mu ją. Dessoulavy-Śliwiński podpisał listy poparcia do neo-KRS dla Pawełczyk-Woickiej, Krystyny Morawy-Fryźlewicz, Ireny Bochniak i Pawła Styrny.
Test na niezależność neo-sędziego zrobił SN i wypadł on dla niego negatywnie. SN ostro ocenił jego ścieżkę kariery za czasów PiS i jej wpływ na postrzeganie sędziego pod kątem niezależności.
Kilka miesięcy temu było głośno o nim, bo wysłał na badania psychiatryczne aktywistkę Babcię Kasię (Katarzynę Augustynek). A niedawno podważył legalność Prokuratora Krajowego Dariusza Korneluka.
Odwołanie Boguszewskiego ze stanowiska prezesa było formalnością, bo wcześniej sam złożył rezygnację. Ale było to uprzedzenie i tak spodziewanej decyzji ministra. Boguszewski podpisał listę poparcia do neo-KRS dla byłego wiceministra sprawiedliwości dla Łukasza Piebiaka. Koszalińscy sędziowie zarzucali mu, że przymusowo przenosił sędziów pomiędzy wydziałami.
Sądownictwo
Adam Bodnar
Zbigniew Ziobro
Waldemar Żurek
Krajowa Rada Sądownictwa
Ministerstwo Sprawiedliwości
Prokuratura Krajowa
Sąd Najwyższy
Jędrzej Dessoulavy-Śliwiński
neo sędziowie
odwołanie rzeczników dyscyplinarnych
Piotr Boguszewski
Piotr Schab
praworządność
rozliczenia
rzecznik dyscyplinarny Joanna Raczkowska
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.
Komentarze