0:00
Prawa autorskie: Grzegorz Skowronek / Agencja GazetaGrzegorz Skowronek /...
24 marca 2022

ETPCz chroni polskich sędziów. Trybunał zatrzymał zawieszenie 4 sędziów przez Izbę Dyscyplinarną

Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał ważne zabezpieczenia, które blokują zawieszenie za stosowanie prawa UE sędziów Adama Synakiewicza z Częstochowy oraz Agnieszki Niklas-Bibik i Joanny Hetnarowicz-Sikory ze Słupska. Zabezpieczenia wiążą nielegalną Izbę Dyscyplinarną

Wydrukuj

We wtorek 22 marca 2022 roku Trybunał wydał cztery decyzje dotyczące niezależnych sędziów, którym grozi bezterminowe zawieszenie przez nielegalną Izbę Dyscyplinarną.

To:

  • Adam Synakiewicz z Sądu Okręgowego w Częstochowie (na zdjęciu u góry);
  • Joanna Hetnarowicz-Sikora z Sądu Rejonowego w Słupsku
  • Agnieszka Niklas-Bibik z Sądu Okręgowego w Słupsku
  • i Marzanna Piekarska-Drążek z Sądu Apelacyjnego w Warszawie (to już druga podobna decyzja Trybunału na jej korzyść).

Wszystkim grozi zawieszenie, bo w pracy orzeczniczej stosowali orzeczenia ETPCz i TSUE. Za to właśnie ludzie ministra Ziobry chcą ich ukarać.

ETPCz zobowiązał polski rząd do informowania Trybunału i sędziów o dacie jakiegokolwiek posiedzenia Izby Dyscyplinarnej ws. ich zawieszenia na 72 godziny przed posiedzeniem. To ważne, bo jeśli Izba wyznaczy termin, to Trybunał z urzędu lub na wniosek sędziów wyda szybko kolejną decyzję i zawiesi rozpoznanie sprawy.

To w praktyce blokuje zawieszenie sędziów. Co ważne, zabezpieczenie wydane wobec polskich sędziów to nie żaden przywilej, tylko standardowa procedura poprzedzająca złożenie przez nich skargi na naruszenie przez Polskę Konwencji Praw Człowieka. Doszło do jej naruszenia, bo pozbawiono sędziów prawa do rozpoznania ich spraw przez niezawisły i bezstronny sąd.

Takim sądem nie jest na pewno Izba Dyscyplinarna.

Izba Dyscyplinarna nie powinna jednak działać i bez tego zabezpieczenia. W wyroku z 15 lipca 2021 roku TSUE orzekł, że nie jest ona legalnym sądem. Rząd powinien wykonać wyrok i Izbę zlikwidować.

W tej sprawie zbiera się dziś, 24 marca 2022 roku, Sejm. Posłowie mają zacząć prace nad projektami dotyczącymi likwidacji Izby. Chodzi o projekt prezydenta i dwa projekty posłów PiS (za jednym z nich stoi ministerstwo sprawiedliwości). Nie wykonują one jednak w pełni wyroków TSUE i ETPCz.

Te warunki spełnia tylko projekt opozycji, który również ma być procedowany. Pisaliśmy o tych projektach w OKO.press:

Sędzia Agnieszka Niklas-Bibik z Sądu Okręgowego w Słupsku. Obok niej jej pełnomocnicy do sprawy zawieszenia: po lewej sędzia SN Piotr Prusinowski, prezes Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, po prawej sędzia SN Jarosław Matras. Fot. Mariusz Jałoszewski

Jak ETPCz zablokował zawieszanie polskich sędziów

Obecne zabezpieczenia ETPCz są już kolejnymi zastosowanymi wobec Polski. W lutym 2022 roku Trybunał bodaj po raz pierwszy w swojej historii wydał środek zabezpieczający wobec sędziego. Zawiesił wtedy rozpoznanie przez Izbę Dyscyplinarną wniosku Prokuratury Krajowej o uchylenie immunitetu sędziemu SN, prof. Włodzimierzowi Wróblowi.

Prokuratura chce mu postawić niewiarygodny zarzut karny. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

Z kolei 23 lutego 2022 roku ETPCz wydał środek zabezpieczający wobec sędzi Marzanny Piekarskiej-Drążek z Sądu Apelacyjnego w Warszawie.

To był pierwszy taki środek Trybunału wobec sędziego sądu powszechnego. Teraz ETPC w stosunku do sędzi Piekarskiej-Drążek potwierdził swoją wcześniejszą decyzję. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

W ich ślady poszli pełnomocnicy kolejnych sędziów, którym grozi bezterminowe zawieszenie. Złożyli do ETPCz podobne wnioski o zabezpieczenie.

Sędzię Piekarską-Drążek reprezentuje adwokat Piotr Zemła, sędziego Synakiewicza Piotr Kładoczny i Marcin Szwed z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, a sędzię Hetnarowicz-Sikorę adwokat Michał Gajdus. Zaś sędzia Niklas-Bibik sama złożyła wniosek, bo jest biegła w prawie europejskim.

Trybunał najpierw prowadził korespondencję z polskim rządem i sędziami. Zbierał informacje, m.in. o tym, jak działa Izba Dyscyplinarna. Dzięki temu Trybunał dowiedział się, że zawiesza ona sędziów znienacka, nie informując ich o posiedzeniu, na którym rozpatrywana jest ich sprawa. W ten sposób pozbawia sędziów prawa do obrony.

Dlatego w wydanych teraz zabezpieczeniach ETPCz zobowiązał rząd do informowania Trybunału i sędziów o wyznaczeniu przez Izbę terminów posiedzeń ws. zawieszenia.

Trybunał nie zdecydował się jednak już teraz na zawieszenie rozpoznania tych spraw, bo nie wyznaczono w nich terminu. Takie pełne zabezpieczenie dostał prof. Włodzimierz Wróbel, ale w jego sprawie był już wyznaczony termin posiedzenia. Podobnie było ws. pierwszego zabezpieczenia dla sędzi Piekarskiej-Drążek - w lutym 2022 roku mówiło się o nieoficjalnym terminie posiedzenia Izby w jej sprawie.

Marcin Szwed z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka podkreśla, że obecne zabezpieczenie wydane wobec trójki sędziów powinno wystarczyć, by Izba Dyscyplinarna nie rozpoznała ich spraw.

„Izba powinna powstrzymać się od procedowania. Jeśli zawiesi sędziów, to dojdzie do naruszenia Konwencji Praw Człowieka” - mówi OKO.press Marcin Szwed.

Z decyzji Trybunału zadowoleni są sędziowie, którym grozi bezterminowe zawieszenie. „Cieszę się. Odczytuję to tak, że ETPCz dostrzega problem związany z podejmowanymi przez władzę wykonawczą próbami eliminowania sędziów, których orzeczenia przez tę władzę nie są akceptowane” - mówi OKO.press sędzia Adam Synakiewicz.

Dodaje:

„Niczego nie żałuję. Nie zmieniłem poglądów. Podtrzymuję to, co mówiłem wcześniej. Sędzia nie ma prawa bać się o siebie. Jeśli zacznę się bać, to będę krzywdził obywateli”.

A sędzia Marzanna Piekarska-Drążek tak komentuje najnowszą decyzję ETPCz: „To dobra reakcja prawna na to, co się dzieje w Polsce. Widać, że Trybunał na bieżąco kontroluje sytuację sędziów, którym grozi zawieszenie” - mówi OKO.press. „Niczego nie żałuję. Absolutnie nie zmieniam poglądów, to kwestia przestrzegania Konstytucji i praworządności. Tu nawet nie chodzi o poglądy, a o to, co jest ważne dla Państwa i obywateli. Widać ETPCz nie zapomniał o polskich sędziach”.

Sędzia Marzanna Piekarska-Drążek z Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Obok niej stoi zawieszony już przez Izbę sędzia Piotr Gąciarek z Sądu Okręgowego w Warszawie. Fot. Mariusz Jałoszewski

Jak ludzie Ziobry ścigają sędziów za stosowanie prawa UE

Powołując się na wyroki ETPCz i TSUE sędziowie podważyli status tzw. neo-sędziów nominowanych przez nową, upolitycznioną Krajową Radę Sądownictwa. Z wyroków obu trybunałów wynika bowiem, że neo-KRS jest wadliwym organem. Wadliwe są też dawane przez nią nominacje dla sędziów.

Sędzia Adam Synakiewicz z Sądu Okręgowego w Częstochowie jako pierwszy w Polsce wykonał przełomowe wyroki ETPCz i TSUE z lipca 2021 roku, w których podważono właśnie legalność neo-KRS. I za to minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro osobiście zawiesił go na miesiąc.

O dalszym, bezterminowym zawieszeniu decyduje w takich sprawach Izba Dyscyplinarna. Ale do dziś nie zajęła się ona sprawą Synakiewicza, bo na długie miesiące akta jego sprawy zabrała pełniąca funkcję I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

Sędzia Agnieszka Niklas-Bibik z Sądu Okręgowego w Słupsku również wykonała wyroki trybunałów - na ich podstawie w październiku 2021 roku podważyła status neo-sędziego. Prezes sądu Andrzej Michałowicz - prywatnie mąż Joanny Kołodziej-Michałowicz, członkini neo-KRS - karnie przeniósł ją za to do innego wydziału. A kiedy zadała pytania prejudycjalne do TSUE, zawiesił ją na miesiąc.

Sędzię Niklas-Bibik Izba Dyscyplinarna do tej pory nie zawiesiła, bo udało jej się to już wcześniej zablokować. Gdy wyznaczono termin posiedzenia w jej sprawie, przyjechała do Warszawy i złożyła wniosek do pełniącej funkcję prezesa SN Małgorzaty Manowskiej o zdjęcie posiedzenia. Ostrzegła, że jej zawieszenie będzie bezprawne. Udało się. Manowska w ostatniej chwili zabrała akta jej sprawy z sali Izby Dyscyplinarnej. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

Sędzia Joanna Hetnarowicz-Sikora z Sądu Rejonowego w Słupsku w oparciu o wyroki ETPCz i TSUE podważyła status neo-sędziego w listopadzie 2021 roku. Za to orzeczenie doniosła na sędzię Prokuratura Regionalna w Gdańsku. I zastępca rzecznika dyscyplinarnego Michał Lasota zrobił jej dyscyplinarkę. W oparciu o nią w lutym 2022 roku sędzię na miesiąc zawiesił osobiście minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Jej sprawa dopiero trafiła do Izby Dyscyplinarnej. Z informacji OKO.press wynika, że jej orzeczeniem interesuje się wydział spraw wewnętrznych Prokuratury Krajowej, który wystąpił o akta tej sprawy do słupskiego sądu. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

Wyroki ETPCz i TSUE wykonywała również sędzia Marzanna Piekarska-Drążek z Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Z tego powodu na miesiąc zawiesił ją osobiście minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Sędzi groziło, że pod koniec lutego 2022 roku zawiesi ją bezterminowo Izba Dyscyplinarna, ale wtedy właśnie ETPCz wydał w jej sprawie pierwsze zabezpieczenie, blokujące spodziewany termin posiedzenia. A teraz Trybunał potwierdził swoją poprzednią decyzję.

Jak sędziowie wygrywają z Izbą w Polsce

Bezterminowe zawieszenie - oprócz sędziów Synakiewicza, Niklas-Bibik, Hetnarowicz-Sikory i Piekarskiej-Drążek - grozi jeszcze dwóm kolejnym sędziom. To Anna Głowacka z Sądu Okręgowego w Krakowie i Marta Pilśnik z Sądu Rejonowego dla Warszawy - Śródmieścia. Ci sędziowie również stosowali wyroki ETPCz i TSUE.

Nielegalnej Izbie Dyscyplinarnej udało się jednak zawiesić sześciu sędziów za działalność orzeczniczą oraz stosowanie prawa UE. To: Paweł Juszczyszyn z Olsztyna, Igor Tuleya z Warszawy, Maciej Ferek z Krakowa, Piotr Gąciarek z Warszawy, Maciej Rutkiewicz z Elbląga i Krzysztof Chmielewski z Warszawy. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

Dwaj najdłużej zawieszeni sędziowie, czyli Juszczyszyn i Tuleya zaczęli walczyć o powrót do orzekania przed polskimi sędziami. I mają sukcesy. Sąd w Bydgoszczy nieprawomocnym wyrokiem przywrócił Juszczyszyna do pracy, a Sąd w Olsztynie nieprawomocnie orzekł, że decyzja Izby o jego zawieszeniu jest bezprawna.

Do pracy został też przywrócony Tuleya. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga 21 marca 2022 roku wydał w tej sprawie zabezpieczenie. To pokazuje, że sędziowie mogą się bronić przed represjami za wydawanie orzeczeń i stosowanie prawa UE zarówno w polskich sądach, jak i przed europejskimi Trybunałami. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

Sędzia Hetnarowicz-Sikora

Sędzia Joanna Hetnarowicz-Sikora. Fot. Iustitia.

Udostępnij:

Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne