"Chętnie bym się spotkał z taką dziewczyną, wysłuchał jej argumentów, może za rzadko je słyszałem, by wyrobić sobie zdanie", zapewnia w duchu porozumienia Szymon Hołownia, kandydat na prezydenta. Podpowiadamy: kobiety nie chcą, żeby ktoś je łaskawie wysłuchał. Chcą normalnego - równego - dostępu do podstawowych leków

We wtorek 25 lutego 2020 portal Onet zapytał Szymona Hołownię: „Dajmy przykład: młoda dziewczyna z małej miejscowości chce kupić pigułkę [»dzień po«]. Towarzyszy jej wstyd, nerwowość. Czy w pana ocenie to jest normalne, że musi jechać do innego miasta, szukać lekarza, który wypisze receptę i płacić 150 zł za pięciominutową wizytę? Czy to jest sprawiedliwe?”

Kandydat na prezydenta odpowiedział: „Nie wiem. Chętnie bym się spotkał z taką dziewczyną, wysłuchał jej argumentów, bo być może za rzadko je słyszałem, by wyrobić sobie zdanie”.

Szanujemy gotowość Hołowni do rozmowy. Może się jednak tak zdarzyć, że kobieta, która potrzebuje antykoncepcji awaryjnej, nie znajdzie czasu dla prezydenta. Będzie bowiem zbyt zajęta szukaniem lekarza, który wypisze receptę, a potem apteki, która sprzeda lek. A ma na to 72 godziny (ewentualnie 120). Rozwiewanie wątpliwości zatroskanej głowy państwa może być w tej sytuacji nisko na liście jej priorytetów.

Dlatego już dziś OKO.press przypomina podstawowe argumenty, żeby Szymon Hołownia zdążył „wyrobić sobie zdanie” przed ewentualnym objęciem urzędu. I nie marnował na pogaduchy cennych 72 godzin kobiety, która potrzebuje pigułki.

Wizyta: 5 minut za 150 zł

Podstawowe fakty: w 2015 roku kobiety uzyskały dostęp do antykoncepcji awaryjnej bez recepty. Po długiej ideologicznej szarży ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła w lipcu 2017 roku przywrócono obowiązek recept. Licznych artykułów o szkodliwości tego rozwiązania trudno było nie zauważyć.

Co zmieniła decyzja Radziwiłła?

Oficjalnym argumentem było wówczas bezpieczeństwo pacjentek – tak inwazyjny lek można przyjąć jedynie po konsultacji z lekarzem, dlatego recepta jest konieczna. Wiadomo jednak, że awaryjna wizyta u ginekologa trwa ok. 5 minut. Lekarz zadaje podstawowe pytania, nie robi żadnych badań i wypisuje pigułkę. Albo nie wypisuje, ale o tym dalej.

Co więcej, nie tylko ginekolog może wypisać tabletkę – może to zrobić np. internista lub inny lekarz POZ. Tym bardziej nie przeprowadzi on badania ginekologicznego. Może jedynie poprosić o test ciążowy, żeby wykluczyć już istniejąca ciążę.

Ze strony światprzychodni.pl oraz oficjalnej wyszukiwarki NFZ wynika, że w wielu miejscach (choć nie wszędzie) na wizytę u ginekologa trzeba czekać co najmniej kilka dni. Szczególny problem mają kobiety z małych ośrodków, które na wizytę muszą jechać do innego miasta.

W 2019 roku opisaliśmy szczegółowo, jak wygląda droga do uzyskania recepty w Warszawie. Bohaterce reportażu zajęło to 15 godzin. Mimo że próbowała także w przychodni prywatnej:

Wizyta prywatna kosztuje ok. 150 zł. Pigułka – kolejne 90-120 zł (EllaOne) lub 35-60 zł (Escapelle).

Podsumowując – recepta nie zwiększa w żaden sposób bezpieczeństwa przyjmowania leku. Zwiększa jedynie koszty i utrudnia zdobycie pigułki osobom z małych ośrodków.

Te koszty wykluczają także „objadanie się” pigułkami kilka razy w miesiącu. A taki bzdurny i demagogiczny argument podnosił także minister Radziwiłł:

Bezpieczna dla zdrowia

„Zdaniem Europejskiej Agencji Leków przyjmowanie ellaOne bez opieki lekarza nie może stanowić bezpośredniego lub pośredniego zagrożenia dla pacjentki zarówno, gdy jest prawidłowo, jak i nieprawidłowo stosowany. Za mało prawdopodobną uznano możliwość częstego i powszechnego stosowania tego leku niezgodnie z przeznaczeniem. Agencja wskazała też, że nie zawiera on substancji, których działanie, w tym też szkodliwe działanie uboczne, wymaga dalszego sprawdzenia”, pisał w 2017 roku RPO Adam Bodnar apelując, by rząd nie wprowadzał recepty na pigułki „dzień po”.

Inne argumenty Bodnara opisaliśmy tutaj:

Ówczesny minister zdrowia Konstanty Radziwiłł przekonywał, że większość krajów wprowadziła ograniczenia w dostępie do EllaOne. To nieprawda.


Są wyjątkowo niektóre kraje, w których jest dozwolony bez ograniczeń i bez recepty. Przytłaczająca większość krajów europejskich wprowadziła różne ograniczenia. Jeżeli blisko 20 krajów wprowadziło ograniczenia (...)

Konstanty Radziwiłł, Komisja Zdrowia - 06/04/2017

Komisja Zdrowia


fałsz. Fałsz. Jest dokładnie odwrotnie: 20 krajów nie wprowadziło ograniczeń


Odkąd w 2014 roku Agencja wydała zgodę na sprzedaż EllaOne (substancja – octan uliprystalu) bez recepty kraje UE zaczęły wycofywać recepty. Polska szła w przeciwną stronę: w 2017 roku przywróciliśmy recepty, podczas gdy np. Litwa i Estonia je wycofała.

Bez recepty można dziś kupić ellaOne (oraz inne rodzaje antykoncepcji awaryjnej) w następujących krajach: Austria, Belgia, Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Niemcy, Grecja, Irlandia, Włochy, Litwa, Luksemburg, Łotwa, Malta, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Hiszpania, Szwecja, Holandia, Wielka Brytania.

Tylko na receptę ellaOne była dostępna m.in. na Litwie i w Estonii, ale od 2017 roku recepty zostały zniesione. Recepty są konieczne jedynie na Węgrzech. I w Polsce.

Ciekawym zbiegiem okoliczności był fakt, że jednocześnie Polska była jednym z pierwszych krajów, który wprowadził zamiennik viagry – leku na potencję – bez recepty. Ulotki i skutki uboczne leków na potencję i pigułki dzień o porównywaliśmy tutaj:

Pigułka – jak działa?

Wielu polityków PiS przekonywało także, że pigułka „dzień po” przerywa ciążę:


[ellaOne] Przerywa ciążę. Pytam, czy ona coś leczy? Bo jeżeli to jest lek, to powinien być dostępny. Ta pigułka niczego nie leczy. To nie pigułka zdrowia, tylko raczej pigułka śmierci. Jeżeli mamy taką pigułkę, to niech chociaż będzie na receptę

Marek Suski, "Polityczne Grafitti", Polsat News - 17/02/2017

"Polityczne Grafitti", Polsat News

Fot . Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta .


fałsz. Fałsz. EllaOne nie zabija i nie przerywa ciąży


Minister Radziwiłł nazywał EllaOne pigułką wczesnoporonną. Jeżeli tego właśnie boi się kandydat Hołownia, przypominamy:

  • zgodnie z definicją WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) ciąża rozpoczyna się w momencie zagnieżdżenia zapłodnionej komórki jajowej w macicy,
  • istnieją tabletki wczesnoporonne, które są metodą (farmakologiczną) przerwania ciąży. Jako metoda „aborcyjna” tabletki te nie są w Polsce dostępne (sprzedaż jest zakazana),
  • ellaOne, pigułka dzień po, dostępna w Polsce bez recepty nie jest tabletką wczesnoporonną, bo nie może spowodować przerwania istniejącej ciąży.

Działanie (jak i innych środków antykoncepcyjnych) polega na (w zależności od momentu cyklu):

  1. zapobieganiu owulacji lub
  2. zapobieganiu zapłodnienia komórki, lub
  3. zapobieganiu zagnieżdżenia zapłodnionej komórki jajowej.

Polacy i Polki przeciw recepcie

Już w 2017 roku wyręczyliśmy Szymona Hołownię i zapytaliśmy w sondażu IPSOS dla OKO.press, co Polacy i Polki sądzą o recepcie na antykoncepcję awaryjną. W marcu 2017 roku 57 proc. respondentów wolałoby, żeby pigułka była dostępna bez recepty. Dwa razy mniej – 25 proc. – uważa, że recepty są konieczne. 12 proc. uważa, że pigułki w ogóle nie powinny być dostępne:

Pigułka dzień po na receptę, czy bez recepty

Czy uważa Pan/Pani, że pigułka "dzień po" powinna być dostępna na receptę (kolor niebieski), bez recepty (kolor zielony), w ogóle nie powinna być dostępna (kolor czerwony)

IPSOS dla OKO.press

Lekarze Kobietom. Info dla kobiet, nie dla Hołowni

Po wprowadzeniu recepty na antykoncepcję awaryjną powstała inicjatywa Lekarze Kobietom, dzięki której kobiety potrzebujące pigułki, mogą szybko otrzymać receptę bez lęku m.in. o to, że lekarz powoła się na klauzulę sumienia.

Specjalny poradnik dla kobiet przygotowała także Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Znajdziesz go tutaj.

OKO prześwietla kandydatów na prezydenta.
Dzięki Twojemu wsparciu.

Sekretarz redakcji OKO.press. Socjolożka i antropolożka po ISNS UW, tworzyła i koordynowała projekty społeczne w organizacjach pozarządowych (m.in. Humanity in Action Polska), prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/ek (m.in. PAH, CEO, Amnesty International), publikowała w „Res Publice Nowej”. W OKO.press pisze o prawach kobiet i Kościele katolickim.


Komentarze

  1. Jacek Doliński

    A o czym jeszcze chciałby się Hołownia dowiedzieć od tej dziewczyny, oprócz tego, że pilnie potrzebuje tej pigułki? O tym, czy miała orgazm i jak intensywny?

  2. Idzikowski Bogdan

    Większość społeczeństwa nie rozróżnia pigułki wczesnoporonnej od zapobiegającej zapłodnieniu. Brak skutecznej edukacji seksualnej skutkuje takimi wypowiedziami. Ale za brak prawidłowej edukacji seksualnej Hołownia nie jest odpowiedzialny.

    • Damian Ka

      !!!Przepraszam, miało być w normalnym komentarzu a nie w odpowiedzi!!!
      To że kandydat na prezydenta który nie kryje że jest wierzący ale jest w stanie oddzielić państwo od kościoła oraz po ROZMOWIE i WYSŁUCHANIU każdej ze stron zająć stanowisko które będzie najlepsze dla społeczeństwa to źle? Przecież nie chodzi o to żeby wysłuchiwać każdej kobiety która chce zażyć takiej tabletki. Proszę spojrzeć o zmianie zdania Hołowni na temat \"in vitro\" po ROZMOWIE i WYSŁUCHANIU ludzi którzy ten sposób wybrali jako drogę do posiadania dzieci.

      • Jan Helak

        To może lepiej, żeby wysłuchał lekarzy oraz przedstawicielek organizacji kobiecych, ale niech nie mówi o rozmowie z kobietą będącą w sytuacji podbramkowej. Jeśli tak, to OK. Jest tylko jedno "ale": w Polsce prezydent nie ma prawa wydawania dekretów z mocą ustawy, zaś ani obecny Sejm, ani rząd na pewno recept na pigułkę "dzień po" nie przywrócą. Nawet jeśli prezydent wystąpiłby z odpowiednią inicjatywą, to w komisji sejmowej tej inicjatywie ukręca łeb – albo pójdzie do zamrażarki.

      • Andrzej Maciejewicz

        No i Pan Hołownia po rozmowie i wysłuchaniu (zwłaszcza biskupów) wycofa lek z rynku. Obłuda i zakłamanie członków tej sekty jest przysłowiowa. Jest na to aż zbyt wiele dowodów.

  3. Agnieszka Charzynska

    Hołownia wolałby kobiecie zakazać pigułki, zmusić do rodzenia, niechciane dziecko oddać zakonnicom, a następnie niech kobieta swoimi podatkami przez budżet państwa finansuje te zakonnice…A dziecko przynajmniej będzie, cytując prezydenta, ochrzczone i pochowane…

  4. Róża Malawska

    Agnieszka Charzynska ;
    Pani Agnieszko gorzej, to powiedział nasz naczelnik, mąż opatrznościowy, mąż i ojciec kilkorga dzieci: Marszałek Polski Kaczyński…

  5. Josef Papug

    A ja chętnie nie wysłucham opinii pana Hołowni. Bo g… mnie obchodzi jego opinia w sprawie, która go nie dotyczy.

    Ludzie religijni są niebezpiecznymi socjopatami, bo ideologia zastępuje im rozum i wrażliwość. A bez tego nie można być dobrym człowiekiem.

    • Krzysztof Danielak

      O, to ciekawe. Religijny człowiek powiedziałby że bez sumienia (i przestrzegania zasad wyznawanej religii) ateista nie może być dobrym człowiekiem.
      Myślę jednak, że zarówno religijne osoby jak i niewierzące mogą być dobrymi ludźmi (złymi też). Kwestia wiary lub jej braku nie ma tu nic do rzeczy). Uogólnianie nie jest dobre.

      • Agnieszka Charzynska

        Religijny człowiek powie: Miłuj bliźniego swego, itd.
        Ateista powoła się na imperatyw kategoryczny.
        Baca powie: Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe.
        Pilot – anglikanin powie: My tylko naciskaliśmy guziki…

  6. Totoro Satsuki

    Hołownia: Chętnie wysłucham kobiety, która potrzebuje pigułki „dzień po”

    Szymuś Hołownia, tymi słowami, przedstawia się. I bardzo dobrze! Mówi wszem i wobec: "jestem miły katolik, w ogóle nie wiem o co chodzi, mogę czegoś posłuchać, bo nie posłuchalem, bo jestem katolik".

    Szymusiowi Hołowni, od wielu lat, tysiące kobiet mówią o tym. W gazetach, w mediach, pełno jest tekstów, artykułow, wywiadów, osobistych, dramatycznych opowieści kobiet. Mowią lekarze, seksuolodzy, terapeuci, mowią organizacje i srodowiska kobiece, mówią działacze ratujący kobiety, mówią dane z policji i szpitali, mówią badacze i naukowcy. Mówią środowiska zagraniczne, mówią Szymusiowi Hołowni żywe zjawiska kulturowe z wielu krajów Europy i spoza Europy.
    Do Szymusia Hołwoni krzyczały polskie kobiety w strajku "czarnych parasolek".

    Szymuś Hołownia – nic. Jednak nic nie czytał, nie słyszał, nie słuchał, nie spotykał, się, nie zna sie. Uważa to za nieważne, albo mało ważne.
    Po wielu latach, gdy już uważa się za najlepszego fachowca do zbawiania Polski jako "otwarty katolik", coś zauważył i teraz może by "chętnie wysłuchał".

    Kpiarz, prześmiewca, Szymuś. Nie żaden Szymon. Niedorosła dzidzia mająca kobiety za tło dla prawdziwego katolika co zostanie prezydentem.

  7. Juras Górski

    Szymek z choinki się urwał czy po prostu wymiguje się od odpowiedzi na konkretne pytania?
    Wszyscy kandydaci bez wyjątku to jedna wielka porażka. Ale polityk im głupszy, tym bardziej kochają go media.

  8. Roman Mus

    Powiedział co wiedział. W tle ciągle czai się KrK z wiecznym potępieniem i gotowaniem się w smole. Kto nie z nami ten przeciwko nam – stare dobre hasło. Przed wojną Boy napisał kilka tekstów o sytuacji kobiet i są one aktualne do dziś.

  9. Andrzej Rokosz

    Państwo, które zajmuje się regulowaniem każdego aspektu życia swojego obywatela, w dodatku uzasadniając te ingerencje aspektami ideologicznymi, to państwo zdegenerowane, którego przywódców powinno się albo leczyć, albo wsadzać do więzienia. Hołownia jak na razie, wykazuje się tylko chęcią kandydowania do bycia tak potraktowanym.

  10. Piotr Jedliński

    Polecam pani Magdalenie Chrzczonowicz i komentujący najpierw zapoznać się z całością wypowiedzi Hołowni, a nie posługiwać się zdaniami wyrwanymi z kontekstu. Pozwoli to pani Magdalenie oddalić się od poziomu TVP Info. Dodam, że powiedział "z taką" a nie "z tą".

Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!