05 marca 2020

Do sędziego Igora Tulei pisze kilkuset uczonych: "Prawo i Racja są po Pana stronie!"

"Jako podpisani poniżej przedstawiciele społeczności akademickiej nie mamy najmniejszych wątpliwości, że Prawo i Racja są po Pana stronie. Prosimy przyjąć wyrazy najwyższego szacunku i uznania dla Pańskiej postawy" - pisze do sędziego Igora Tulei kilkuset naukowców

Prokuratura Krajowa wystąpiła o uchylenie immunitetu sędziemu Igorowi Tulei za to, że nakazał śledztwo w sprawie głosowania PiS w Sali Kolumnowej Sejmu.

Tuleya to pierwszy sędzia, wobec którego zastosowano ustawę kagańcową, zwaną też dyscyplinującą. O jego immunitecie zdecyduje Izba Dyscyplinarna w Sądzie Najwyższym, która jest obsadzona wyłącznie sędziami z rekomendacji neo-KRS (Sąd Najwyższy orzekł, że Izba Dyscyplinarna nie może być uznana za niezależny sąd, a orzeczenia wydawane przez jej sędziów są nieważne).

Kara za obronę standardów

W grudniu 2017 roku sędzia Igor Tuleya nakazał prokuraturze wznowić umorzone śledztwo w sprawie okoliczności przeniesienia 16 grudnia 2016 roku obrad Sejmu z sali plenarnej do tzw. Sali Kolumnowej.

Posłowie PiS uchwalili wtedy kilka ustaw, m.in. ustawę budżetową, lex Szyszko i tzw. drugą ustawę dezubekizacyjną.

W głosowaniu nie wzięli udziału posłowie opozycji, ponieważ nie zostali dopuszczeni do udziału w obradach. To oni złożyli zawiadomienie do prokuratury, ta jednak umorzyła sprawę.

Sędzia Tuleya uchylił tę decyzję i nakazał wznowienie śledztwa. Nakazał też prokuraturze, by oceniła, czy część posłów PiS nie złożyła w śledztwie fałszywych zeznań. Jego zdaniem ponad 230 posłów mogło dopuścić się krzywoprzysięstwa. W maju 2018 roku prokuratura ponownie doszła do wniosku, że ani marszałek Sejmu, ani posłowie PiS nie złamali prawa i ponownie umorzyła śledztwo.

Tuleya wielokrotnie krytykował rząd PiS i prezydenta Andrzeja Dudę za wprowadzenie reform, które zamiast – jak obiecywał minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro – zapewnić większą kontrolę społeczeństwa nad sądami i usprawnienie ich działania, wprowadziły polityczny nadzór partii rządzącej nad sądownictwem w Polsce.

Latem 2018 roku sędzia Tuleya zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z pytaniem prejudycjalnym, czy ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa są zgodne z europejskimi zasadami niezawisłości sędziowskiej (Polska jako członek Unii Europejskiej jest zobowiązana do ich przestrzegania).

Za swoje postanowienie w sprawie wznowienia śledztwa dot. wydarzeń w Sali Kolumnowej, publiczne zarzucanie obecnej władzy łamania Konstytucji RP i zwrócenie się do TSUE z pytaniem prejudycjalnym sędzia Tuleya był wielokrotnie przesłuchiwany przez rzecznika dyscyplinarnego do spraw sędziów.

W obronie sędziego Tulei stanął Rzecznik Praw Obywatelskich dr hab. Adam Bodnar, który podkreślił, że "Sędzia miał społeczny i moralny obowiązek, by ujawnić postępowanie w celu zagwarantowania informacji o nim opinii publicznej".

"Pragniemy z całą mocą zaprotestować przeciwko podjętym wobec Pana działaniom"

Publikujemy list kilkudziesięciu profesorów prawa i innych naukowców solidaryzujących się z sędzią Igorem Tuleyą i wyrażających uznanie dla jego postawy.

Podpisy zbiera redakcja Monitora Konstytucyjnego: [email protected]

Lista sygnatariuszy będzie aktualizowana.

2 marca 2020 roku

W. Pan Igor Tuleya Sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie

Szanowny Panie Sędzio,

27 lutego dowiedzieliśmy się, że prokuratura wystąpiła o uchylenie Panu immunitetu w celu postawienia zarzutów zagrożonych karą pozbawienia wolności. Te zarzuty dotyczą Pana czynności orzeczniczych w sprawie dotyczącej przeniesienia w grudniu 2016 r. obrad Sejmu do sali kolumnowej i niedopuszczenia do udziału w nich posłów opozycji.

Pana decyzja, by publicznie uzasadnić postanowienie nakazujące prokuraturze wznowić umorzone wcześniej postępowanie w tej sprawie, była zgodna z prawem, podjęta została za zgodą stron, w tym obecnego na sali sądowej prokuratora, a przede wszystkim przemawiał za nią interes społeczny. Nie bez znaczenia jest też fakt, że sprawa była znana opinii publicznej, która mogła oglądać transmisje i telewizyjne relacje z tych wydarzeń.

Pragniemy z całą mocą zaprotestować przeciwko podjętym wobec Pana działaniom. Są one – podobnie jak cała ustawa, która jest ich podstawą – w sposób oczywisty bezprawne, niezgodne z polską Konstytucją i umowami międzynarodowymi, którymi związana jest Polska.

Jako podpisani poniżej przedstawiciele społeczności akademickiej nie mamy najmniejszych wątpliwości, że Prawo i Racja są po Pana stronie.

Prosimy przyjąć wyrazy najwyższego szacunku i uznania dla Pańskiej postawy.

Prof. Marek Wąsowicz, Uniwersytet Warszawski, Wydział Prawa i Administracji Prof. Aleksander Chłopecki, Uniwersytet Warszawski, Wydział Prawa i Administracji Prof. Wojciech Kocot, Uniwersytet Warszawski, Wydział Prawa i Administracji Prof. ucz. Monika Płatek, Uniwersytet Warszawski, Wydział Prawa i Administracji Prof. Krystyna Szczepanowska-Kozłowska, Uniwersytet Warszawski, Wydział Prawa i Administracji Prof. Tadeusz Tomaszewski, Uniwersytet Warszawski, Wydział Prawa i Administracji Prof. ucz. Jakub Urbanik, Uniwersytet Warszawski, Wydział Prawa i Administracji Prof. em. UW, Mirosław Wyrzykowski, Uniwersytet Warszawski, Wydział Prawa i Administracji Prof. Andrzej Zakrzewski, Uniwersytet Warszawski, Wydział Prawa i Administracji

Udostępnij:

Anna Wójcik

Pisze o praworządności, demokracji, prawie praw człowieka. Prowadzi Archiwum Osiatyńskiego i Rule of Law in Poland. Doktor nauk prawnych. Badaczka w Polskiej Akademii Nauk, Rethink.CEE fellow think tanku The German Marshall Fund oraz Re:Constitution Fellow.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne