Do przestrzegania niezależności sądów wezwali jeden z najwyższych hierarchów Kościoła i Departament Stanu USA. Prezydenckie projekty przewidują jednak, że członków samorządu sędziowskiego będą wybierali politycy, a kadencja Sądu Najwyższego zostanie skrócona. Propozycja skargi nadzwyczajnej oznacza zaś, że żaden wyrok nie będzie prawomocny i ostateczny

 Z PiS różnimy się co do metod, ale nie co do celów – przekonuje Andrzej Duda. Prezes Kaczyński nie rozbudza wielkich nadziei na realne uzyskanie odszkodowań od Niemiec. Sądzi jednak, że ta sprawa pozwoli na identyfikację „partii niemieckiej” w Polsce. Według przywódcy obozu rządzącego twarde stanowisko wobec Unii Europejskiej to jedyna droga do uzyskania pełnej niepodległości i wyrównania w ciągu jednego pokolenia poziomu zasobności Polski.


 Publikowana w OKO.press „Kronika Skórzyńskiego” to jedyny w mediach systematyczny zapis bieżących wydarzeń politycznych. Od 3 września 2017 roku prof. Jan Skórzyński prowadzi swoją kronikę równolegle: na bieżąco, jak do tej pory (w soboty), oraz cofając się w czasie do samych początków państwa PiS – do  wyborów parlamentarnych jesienią 2015 roku i idąc dalej tydzień po tygodniu przez rok 2015 i 2016 (w niedzielę).

Pozwoli to na ciekawe porównania, a także przypomni zapomniane deklaracje i zwroty politycznej akcji. Wiemy, że wiele osób kolekcjonuje „Kronikę”, teraz można to będzie robić bardziej systematycznie.


  • Kronika Jana Skórzyńskiego w OKO.press - deklaracja i biogram autora

    Jesienią 2015 roku życie publiczne w Polsce nabrało gwałtownego przyspieszenia. Zwycięski w wyborach obóz polityczny, choć realnie zdobył poparcie około 20 proc. obywateli i nie ma mandatu do zmian konstytucyjnych, rozpoczął z impetem gruntowną przebudowę państwa polskiego. Jej kierunek to cała wstecz w stosunku do przemian podjętych w 1989 roku. Z asystą prezydenta rząd PiS podjął energiczny marsz do tyłu.

    Przekreśla zasadę podziału władz, dziesiątkuje armię i dyplomację, a z telewizji publicznej uczynił instrument propagandy. System szkolny cofa do epoki Edwarda Gierka, ingeruje w muzea i teatry, chce przejąć polityczną kontrolę nad sądami i ukrócić samodzielność samorządów.

    Odrzuca reguły demokracji liberalnej wypracowane we wspólnocie euroatlantyckiej. W rezultacie odpycha Polskę od centrum cywilizacji Zachodu, kieruje nas na peryferie, do szarej strefy pomiędzy Europą a Rosją.

    Bombardowani niemal codziennie informacjami o kolejnych ustawach podporządkowujących sądy władzy politycznej, dymisjach generałów i projektach „polonizacji”, czyli poddania kontroli rządu tej czy innej sfery życia publicznego, z trudem nadążamy za biegiem spraw, próbując zrozumieć dokąd to wszystko zmierza. Stąd pomysł kroniki mającej być kalendarium tzw. dobrej zmiany, lakonicznym zapisem podejmowanych przez rząd PiS działań i ich często równie bulwersujących uzasadnień.

    Nie będzie to oczywiście zapis kompletny. Kronika to autorski wybór wydarzeń i opinii, które ilustrują wielkie przestawianie zwrotnicy na torze, po którym Polska poruszała się od 1989 roku. Obserwowany „na żywo” przebieg tej operacji uzupełniam sięgając do jej początku – wyborów parlamentarnych 2015.

    Toteż mój kronikarski zapis składa się z dwóch ścieżek – współczesnej i historycznej, pokazującej na zasadzie retrospekcji minione etapy rozpoczętej po wyborach 2015 roku eskapady, o których często już nie pamiętamy.

    W roli kronikarza wykorzystuję zarówno swoje doświadczenie dziennikarskie (w tym 12 lat pracy w „Rzeczpospolitej”), jak warsztat historyka. Sporo aspektów „dobrej zmiany” przypomina ludziom starszej daty realia życia w PRL.

    Mam wszelako mocną nadzieję, że jeśli nawet historia się powtarza, to tylko jako farsa.

    Jan Skórzyński

    NOTA BIOGRAFICZNA

    Jan Skórzyński (ur. 1954) jest historykiem i politologiem, profesorem Collegium Civitas, gdzie wykłada historię XX wieku.

    Uczestnik ruchu opozycyjnego w PRL, był jednym z założycieli Samorządu Studentów Uniwersytetu Warszawskiego. 13 grudnia 1981 roku został internowany. Jako dziennikarz pracował w redakcjach „Przeglądu Katolickiego”, „Tygodnika Solidarność”, „Spotkań” i „Rzeczpospolitej”. W latach 2000-2006 był I zastępca redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej” i szefem dodatku „Plus-Minus”.

    Wydał szereg książek o najnowszej historii Polski, m.in. Ugoda i rewolucja. Władza i opozycja 1985–1989 (1996), System Rywina czyli druga strona III Rzeczpospolitej (red., 2003), Od Solidarności do wolności (2005), Rewolucja Okrągłego Stołu (2009), Zadra. Biografia Lecha Wałęsy (2009). Siła bezsilnych. Historia Komitetu Obrony Robotników (2012), Krótka historia Solidarności 1980-1989 (2014). Redaktor naczelny pisma „Wolność i Solidarność. Studia z dziejów opozycji wobec komunizmu i dyktatury” oraz trzytomowego słownika biograficznego Opozycja w PRL. Jego książki były trzykrotnie nominowane do Nagrody Historycznej im. Kazimierza Moczarskiego.

Piątek 29 września. USA: trzeba uszanować niezależność sądownictwa

„Polska ma prawo do przeprowadzenia reform dotyczących sądownictwa, ale takie reformy powinny być zgodne z polską konstytucją i najwyższymi standardami prawa międzynarodowego. Powinny także uszanować niezależność  i trójpodział władz”

– oświadczyła rzeczniczka Departamentu Stanu USA Heather Nauert. Wspomniała, że Stany Zjednoczone wyrażały już „obawy o praworządność i rozwój sytuacji w Polsce”. Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski powiedział, że w jego rozmowach w Waszyngtonie ten wątek się nie pojawił, ale „chętnie zapraszamy rzeczniczkę Departamentu Stanu do Polski, aby przekonała się jak wygląda sytuacja w naszym kraju”.

Czwartek 28 września. Kardynał Nycz o niezawisłości na 100-lecie Sądu Najwyższego

„Proszę Boga, żeby nic złego się nie stało; żeby nie został zachwiany żaden fundament w tym, co nazywamy trójpodziałem władzy i służbą na rzecz państwa i na rzecz człowieka” – powiedział kard. Kazimierz Nycz podczas mszy z okazji 100-lecia Sądu Najwyższego. W homilii kard. Nycz zwrócił uwagę, że gdy przygotowywano się do jubileuszu „nikt nie przypuszczał, że jubilat się znajdzie w takiej sytuacji głębokiej troski o samą instytucję i ludzi, i jednocześnie głębokiej obawy o jej przyszłość”.

Arcybiskup Warszawy stwierdził, że słowa z listu św. Piotra Apostoła: „Błogosławieni jesteście, gdybyście cierpieli dla sprawiedliwości”, odnoszą się do każdego z obecnych w katedrze, służących ojczyźnie „w tym miejscu, w którym społeczeństwo was postawiło. […] Trzeba czasem cierpieć, żeby ocalić to, co jest do ocalenia, czyli wasze powołanie, niezależność, niezawisłość”.

Na obchodach stulecia polskiego Sądu Najwyższego, powołanego w 1917 roku, byli obecni poprzedni prezydenci Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski. Obecnej głowy państwa nie było. Ani nikogo z członków rządu.

Czwartek 28 września. Posady państwowych w spółkach.

Witold Ziobro, brat Zbigniewa Ziobro, dostał posadę doradcy zarządu w Banku Pekao – informuje „Newsweek”. Stanowisko prezesa Banku Pekao, który od kilku miesięcy jest kontrolowany przez państwo, piastuje Michał Krupiński, menedżer związany z PiS i Zbigniewem Ziobro. Krupiński był poprzednio prezesem państwowej spółki PZU. Została w niej wówczas zatrudniona żona ministra sprawiedliwości Patrycja Kotecka. Natomiast w spółce córce PZU Życie otrzymali posady Witold Ziobro oraz adwokat Zbigniewa Ziobro Bartłomiej Litwińczuk.

Czwartek 28 września. Kogo Zofia Romaszewska wyrzuciłaby z zawodu

Pan prezydent wetując ustawy przegłosowane latem tego roku uratował obóz „dobrej zmiany” przed nieszczęściem – uważa Zofia Romaszewska. Dawna działaczka opozycji antykomunistycznej, obecnie doradzająca prezydentowi Andrzejowi Dudzie, powiedziała w TVN, że Zbigniew Ziobro ma wystarczająco dużo władzy nad sądami, aby „rozbijać tak zwane układy”.

Romaszewska martwi się jednak, że minister sprawiedliwości za mało zwolnił prezesów i wiceprezesów sądów, do czego prawo daje mu ustawa, która weszła w życie w lipcu. Uważa, że sędziowie w żadnym wypadku nie mogą manifestować swoich poglądów politycznych.

Wszystkich sędziów, którzy demonstrowali w lipcu przeciwko sądowym ustawom PiS Zofia Romaszewska „wyrzuciłaby z zawodu”.

 Środa 27 września. Przewietrzenie Sądu mieszczące się w konstytucji

Polacy „chcą dobrej zmiany, nie dobrej rewolucji” – stwierdził prezydent Andrzej Duda wywiadzie dla  „Dziennika Gazety Prawnej”. Prezentując projekty zmian w sądownictwie powiedział w wyniku proponowanych przez niego ustaw „duża część sędziów Sądu Najwyższego będzie musiała odejść na emeryturę. To załatwia w moim przekonaniu problem tych, którzy kiedyś należeli i sądzili w imieniu PZPR. I w Sądzie tym pojawi się, w związku z powołaniem dwóch nowych izb: Dyscyplinarnej oraz Kontroli Nadzwyczajnej, wielu nowych ludzi.

To będzie przewietrzenie tego Sądu, zarazem mieszczące się w granicach konstytucji. […] PiS wolałby odwołanie całego Sądu Najwyższego. Ja się na to nie godzę.

Dla mnie weryfikacja Sądu Najwyższego przez prokuratora generalnego jest nie do przyjęcia, bo to rozwiązanie sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem i logiką”. Prezydent podkreślił wszelako, że w sprawie zmian w sądach nie ma sprzeczności między nim a PiS: „Różnimy się co do metod, ale nie co do celów. Zmiana musi być głęboka, ale nie musi być rewolucyjna. […] Nie zgodzę się, aby Krajowa Rada Sądownictwa była wybrana w całości głosami jednej tylko partii”.

Duda zapewnił jednocześnie: „Nie zapominam, skąd się wywodzę. Ale chcę zmian, które okażą się trwałe i będą przyjęte. Moim zdaniem Polacy nie chcą wyrzucenia jednego dnia całego Sądu Najwyższego i nie chcą podporządkowania KRS tylko jednej partii”.

Mówił także o różnicach zdań, jakie ma z ministrem obrony narodowej i ministrem sprawiedliwości. Na pytanie, czy jest szansa na zakończenie sporu z MON, odparł: „Nie widzę tu na razie zmian na lepsze”.

Wspomniał też o sprawie Michała Królikowskiego: „Powiedzmy otwarcie, mecenas Królikowski nie kierował żadnym zespołem pracującym nad moimi ustawami. Nie jest nawet doradcą prezydenta. […] Był jednym z kilku prawników, każdy z nich pracował oddzielnie. Ja zebrałem ich propozycje, a potem przygotowałem ustawy z prawnikami pracującymi w mojej kancelarii. […] Dziwi mnie, że nagle znalazł się w oku prokuratorskiego cyklonu. Ale nie przesądzam, czy prokuratura ma rację, czy nie, zajmując się jego rolą jako adwokata”.

Środa 27 września. Eurorasizm według Saryusz-Wolskiego

Za nasileniem krytyki polskiego rządu ze strony Komisji Europejskiej „kryje się Franz Timmermans i jemu podobni, owładnięci poczuciem lewicowej krucjaty ideologicznej wobec Polski i przekonani o zachodnioeuropejskiej wyższości nad zacofaną Europą Środkową” – stwierdził europoseł Jacek Saryusz-Wolski w „Gazecie Polskiej”. Tak opisaną postawę nazwał „eurorasizmem”, który jest „historycznie zakorzenionym przekonaniem i zarazem uprzedzeniem wobec „gorszej części” Europy, stanowiącym podatny grunt dla […] dyskryminacji, których teraz jesteśmy celem”.

Wtorek 26 września. KRS i SN: projekty prezydenta

Prezydent przesłał swoje projekty ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym do marszałka Sejmu. Projekt ustawy o SN zakłada możliwość złożenia w Sądzie Najwyższym skargi na prawomocne orzeczenie każdego sądu. A także utworzenie Izby Dyscyplinarnej z udziałem ławników. Sędziom SN nakazuje przechodzenie na emeryturę w wieku 65 lat (obecnie 70 lat) z możliwością wystąpienia sędziego do prezydenta z prośbą o przedłużenie orzekania. Skargę nadzwyczajną do SN będzie można wnosić w ciągu 5 lat od uprawomocnienia skarżonego orzeczenia; przez 3 lata może być też wnoszona w sprawach, które uprawomocniły się po 17 października 1997 roku.

Projekt ustawy o KRS przerywa obecną kadencję wszystkich sędziów-członków KRS. Nowych członków KRS wybierałby Sejm większością 3/5 głosów na wspólną czteroletnią kadencję, spośród kandydatów przedstawionych m.in. przez grupę dwóch tysięcy obywateli.

Do tej pory wybierały ich środowiska sędziowskie. W przypadku nieuzyskania większości, każdy poseł będzie głosował imiennie na jednego kandydata.

Wtorek 26 września. Duda: zdumiewająca teza o zagrożeniu demokracji w Polsce

Na Kongresie Europeistyki w Szczecinie prezydent Duda pytał „[…] czy zniknęła w Europie pokusa powrotu do polityki „koncertu mocarstw”, czy zniknęła pokusa, by układać się z innymi silnymi graczami, kosztem krajów średnich i małych, czy wszyscy przyjęli do wiadomości, że Europa jest jedna i wspólna bez podziału na Zachód i Wschód oraz, że każde państwo ma w niej równe prawa i powinno być traktowane tak samo?”.

Prezydent stwierdził, że Polska jest częścią Zachodu „i w sensie kulturowym i w każdym innym, ponieważ Zachód został zbudowany na filozofii i kulturze chrześcijańskiej.

Fundamentem Unii Europejskiej nie jest „liberté, fraternité, egalité”, tylko jest niewiasta, a na jej skroniach wieniec z gwiazd dwunastu, które są na fladze Unii Europejskiej”.

Andrzej Duda uważa, że dziś w Europie istnieje „pokusa przywrócenia systemu, polegającego na supremacji silniejszych, wbrew podstawowym zasadom europejskiej wspólnoty”. A „działania Komisji Europejskiej w sprawie rzekomego zagrożenia praworządności w Polsce” są przykładem tendencji do kumulacji władzy przez instytucje wspólnotowe.

„Szerzy się dziś fałszywą i zupełnie zdumiewającą tezę o zagrożeniu demokracji w naszym kraju.

Jak nazwać ingerowanie w wewnętrzny porządek państwa członkowskiego i działania demokratycznie wybranych władz tego państwa przez instytucję, która nie ma czytelnej, demokratycznej legitymacji” – powiedział prezydent.

Poniedziałek 25 września. Jeżeli ktoś się czuje skrzywdzony orzeczeniem…

Prezydent Andrzej Duda przedstawił swoje projekty ustaw zmian w Krajowej Radzie Sądownictwa i w Sądzie Najwyższym. Prezydent chce wprowadzić instytucję skargi nadzwyczajnej, czyli możliwość wniesienie skargi od każdego prawomocnego orzeczenia. Niezależnie od tego, czy rzecz dotyczy orzeczenia Sądu Okręgowego, Sądu Apelacyjnego, czy Sądu Najwyższego – mówił – „jeżeli ktoś się czuje skrzywdzony tym orzeczeniem będzie mógł się ubiegać o wniesienie takie skargi nadzwyczajnej do Sądu Najwyższego”.

Skargami składanymi za pośrednictwem instytucji, takich jak Prokuratura Generalna, oraz grupy posłów i senatorów, ma się zajmować dodatkowa izba w SN – kontroli nadzwyczajnej i spraw publicznych. Według projektu prezydenta wybór sędziów-członków KRS ma być dokonywany przez Sejm, a nie jak dotąd przez sędziów, przy większości 3/5. W przypadku nieuzyskania takiej większości członków KRS wybierałby prezydent.

Duda oznajmił, że ponieważ rozwiązanie to budzi wątpliwości co do zgodności z konstytucją, to przygotował projekt odpowiedniej zmiany w konstytucji. I zaprosił na konsultacje przedstawicieli klubów parlamentarnych tego samego dnia na godz. 16. Pod konsultacjach, w których odmówili udziału posłowie PO, prezydent oznajmił, że projektowana zmiana w ustawie zasadniczej nie ma szans na uchwalenie w Sejmie. „Jeżeli nie ma na to zgody w parlamencie, moja propozycja będzie taka, żeby w przypadku, jeżeli nie uda się wybrać [członków KRS] większością 3/5 głosów, głosowanie następowało w ten sposób, że jeden poseł ma jeden głos, tzn. każdy poseł może zagłosować tylko na jednego kandydata na sędziego do Krajowej Rady Sądownictwa”.

 Poniedziałek 25 września. Kaczyński: jedyna droga do pełnej niepodległości

„Nie ma żadnych podstaw prawnych, by Niemcy mogły nam odmówić” odszkodowań za II wojnę światową – stwierdził Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla „Sieci Prawdy”.

„Ja tej sprawy nie traktuję jako beznadziejnej od strony finansowej, uważam, że mamy szanse” – dodał. Prezes PiS podkreślił, że

„nie możemy się zgodzić na to, by całe zło i wszystkie zbrodnie II wojny światowej sprowadzić do Holokaustu. To jest w istocie założenie rasistowskie.

[…] Śmierć jest przecież zawsze indywidualna, nie ma śmierci zbiorowej. Jeśli ktoś mówi, że śmierć jednego człowieka jest mniej czy też więcej warta niż śmierć innego człowieka, to w istocie wychodzi z założeń rasistowskich”.

Dochodzenie odszkodowań od Niemców „[…] to będzie proces, który będzie się rozwijał, w żadnym wypadku nie mamy zamiaru z niego rezygnować” – powiedział Kaczyński. „A do tego pozwala on na bardzo już precyzyjną identyfikację „partii niemieckiej” w Polsce, czyli ludzi, którzy odrzucają jakąkolwiek lojalność wobec naszego państwa”.

Kaczyński wysoko ocenił kampanię Polskiej Fundacji Narodowej o sądownictwie. „To jest doskonała, bardzo skuteczna kampania, notująca dziesiątki milionów wejść internetowych. Furia drugiej strony, te wszystkie donosy do prokuratury, dowodzi, jak skuteczna jest to akcja. Fundacja ma pełne prawo prowadzić taką kampanię, a rząd ma prawo ją zachęcać do tego typu działań” – uznał szef partii rządzącej.

W kwestii negatywnych dla Polski wyroków Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości Kaczyński powiedział: „Jest to sytuacja trudna, ale trzeba sobie jasno powiedzieć: jeśli chcemy wywalczyć sobie pełną niepodległość, jeśli chcemy w okresie […] np. jednego pokolenia, dogonić europejskie centrum, stać się krajem realnie równouprawnionym, wyrównać nie tylko poziom PKB, lecz i poziom zasobności, to musimy mieć świadomość, że trzeba wytrzymać presję, a nawet ostrzejsze działania. Ale warto to zrobić, bo innej drogi nie ma. Jeśli tego nie zrobimy, na zawsze zostaniemy krajem peryferyjnym”.

Poniedziałek 25 września. „Oni po prostu odjechali!”

Jacek Karnowski przedstawił sytuację polityczną wewnątrz obozu rządzącego. „Jedno jest pewne: ustawy [o zmianach w KRS i Sądzie Najwyższym] w kształcie proponowanym przez prezydenta nie zostaną przyjęte” – napisał redaktor naczelny „Sieci Prawdy”.

„Oni po prostu odjechali! Co ważne, odjechali teraz, gdy jest szansa na prawdziwą niepodległość, gdy mamy tyle sukcesów. I teraz wszystko próbuje się rozwalić, ręce opadają!” – tak, według niego, postawa prezydenta jest oceniana przez liderów PiS. „[…] Historyczna odpowiedzialność za to zaniechanie spadnie na głowę państwa”.


Historyk i politolog, wykładowca Collegium Civitas. W PRL uczestnik ruchu opozycyjnego, jeden z założycieli Samorządu Studentów Uniwersytetu Warszawskiego. Członek Klubu Inteligencji Katolickiej w Warszawie. Pracował w redakcjach „Przeglądu Katolickiego”, „Tygodnika Solidarność”, „Spotkań”, był zastępcą redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej” i szefem dodatku „Plus-Minus” (2000-2006). Jest redaktorem naczelnym pisma naukowego „Wolność i Solidarność”.
Napisał m.in. „Rewolucję Okrągłego Stołu”, biografię Lecha Wałęsy, historię Komitetu Obrony Robotników, „Krótką historię Solidarności 1980-1989”. Ostatnio wydał „Nie ma chleba bez wolności. Polski sprzeciw wobec komunizmu 1956-1980”. Jego książki były trzykrotnie nominowane do Nagrody Historycznej im. Kazimierza Moczarskiego.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym