Prawa autorskie: Kuba Atys / Agencja GazetaKuba Atys / Agencja Gazeta
08 sierpnia 2020

"Kiedy państwo mnie nie chroni, mojej siostry będę bronić". Demonstracja solidarności z aktywistami LGBT

"Nie damy się zastraszyć" - skandowali uczestnicy demonstracji na warszawskim Placu Defilad. Rozpoczęła się po godzinie. 18:30 pod hasłem „Nigdy nie będziesz szła sama". Plac Defilad był pełny.

„Kiedy ktoś nam mówi, że protestujemy obrażając czyjś smak, chcemy powiedzieć: tutaj nie chodzi o smak. Tu chodzi o nasze życie!" - mówił Hubert Sobecki z Miłość Nie Wyklucza na rozpoczęcie manifestacji. "Strach to nasz największy wróg" - dodał. Zebrani entuzjastycznie reagowali na przemówienia. Na pomniku Kopernika pod Pałacem Kultury Nauki zatknięto tęczową flagę.

"Bawcie się dobrze mordeczki" - przekazała demonstrującym aresztowana w piątek Margot z kolektywu Stop Bzdurom.

„Nie godzimy się na odmawianie człowieczeństwa, na napędzanie spirali nienawiści, na szczucie i zastraszanie" - napisali organizatorzy na Facebooku. Proszą o zakrywanie nosa i ust oraz zachowanie dystansu. Nie wyrazili zgody na symbole partii politycznych.

Na profilu OKO.press prowadziliśmy relację na żywo, a ten tekst na bieżąco aktualizowaliśmy.

Demonstracja na warszawskim placu Defilad to odpowiedź na aresztowanie na 2 miesiące Margot, aktywistki, której prokuratura zarzuca atak na propagujący kłamliwe, homofobiczne treści samochód skrajnie prawicowych organizacji antyaborcyjnych.

Podczas aresztowania policja brutalnie zaatakowała aktywistów, a w nocy z piątku na sobotę 7/8 sierpnia 2020 zatrzymywała w ulicznej łapance spokojnie protestujących ludzi. Wg policji zatrzymanych zostało 48 osób. W sobotę wczesnym wieczorem pierwsze osoby wypuszczono na wolność.

Według doniesień pełnomocników zatrzymanych są wśród nich dwie osoby, które w ogóle nie uczestniczyły w piątkowej manifestacji. To mężczyzna i kobieta, która szła z tęczową torbą. Niektórzy zatrzymani mają rozprawy w trybie przyspieszonym.

Z komisariatów zwolnionych zostało w sumie osiem osób. Niektóre z nich pojechały pod Pałac Kultury.

Na plac Defilad w sobotę przyszło kilka tysięcy osób. „Szczujnia" - krzyczeli pod adresem Telewizji Polskiej. „Dwulicowe homofoby" - pod adresem przedstawicieli Kościoła katolickiego. „Wszystkich nas nie zamkniecie", „Solidarność naszą bronią" - to kolejne skandowane hasła. „Raz, dwa, trzy! Je*** psy!", „Zdejmij mundur, przeproś matkę".

Na manifestacji byli obecni z kamerami pracownicy TVP, a przemawiający zwracali się do nich ze sceny: „Gratulujemy subwencji z naszych pieniędzy".

Manifestacja zakończyła się o godzinie 20.

„Nie dla stref wolnych od ludzi”

Wśród haseł na banerach: „Defund the police" [ang. skończyć z finansowaniem policji], „Razem tańczymy, razem walczymy", „Tęcza nas nie obraża", „Stop przemocy", „Nie dla stref wolnych od ludzi", „Pomniki się nie boja obywatele tak", „Dość", „Dobro zwycięży", „Łapy precz od queerów", „Tęcza nie obraża", „Strefy wolne już są, kiedy będziemy oznaczani" [z różowym trójkątem namalowanym], „Miłość tylko tyle i aż tyle", „Ścigajcie gwałcicieli pedofilów i sprawców przemocy tak jak ścigacie aktywistów".

„Policja chciała nas ukarać za bezwarunkową solidarność. Tego właśnie - tej solidarności najbardziej się boją. Brutalnością, siłą, chcieli nas zastraszyć, a my nie damy się zastraszyć"

- mówiła działaczka kolektywu Syrena.

Łania z kolektywu Stop Bzdurom (jedna z zatrzymanych) przekazała od Margot: „Macie się dobrze bawić, słuchać dobrej muzyki. Macie pisać do papieża w jej imieniu, bo ona bardzo chce się z nim spotkać".

Po czym opowiedziała o molestowaniu na komisariacie piątkowej nocy: „Jeden policjant podniósł sukienkę zatrzymanej osobie, drugi wsadzał rękę w majtki celem przeszukania".

„Za rok też możesz się okazać tematem zastępczym"

„Osoby nieheteronormatywne nie mają prawa do pełni praw obywatelskich tylko wtedy, kiedy są ładne, kolorowe i rozśpiewane. Nie są tematem zastępczym" - mówiła prof. Magdalena Pecul, profesorka Wydziału Chemii UW, która położyła tęczową flagę przy figurze Chrystusa pod kościołem Świętego Krzyża.

„Nagonka na nich jest celową manipulacją cynicznych polityków, aczkolwiek szczególnie jeżeli jesteś Kaszubką, Ślązakiem, polskim Niemcem, osobą wyznania prawosławnego, świadkiem Jehowy czy świadkinią Jehowy za rok czy dwa też możesz okazać się tematem zastępczym. Nie cofajcie się".

W tłumie wypatrzyliśmy kilka posłanek: Joannę Scheuring-Wielgus, Beatę Maciejewska, Małgorzatę Prokop-Paczkowska, Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk, Annę Marię Żukowska, Katarzynę Ueberhan, Magdalenę Biejat oraz posłów Krzysztofa Śmiszka i Macieja Gdulę (wszyscy z Lewicy). Były też Barbara Nowacka, Urszula Zielińska, Monika Rosa z Koalicji Obywatelskiej.

„Panie prezydencie, Trzaskowski, gdzie pan jest?!"

„Kto jest najważniejszą osobą, której tu brakuje?" - padło ze sceny pytanie. „Papież! Margot! Trzaskowski" - odpowiadał tłum.

„Proponuję zaprosić tutaj gospodarza miasta" - mówił Hubert Sobecki z Miłość Nie Wyklucza. "Gdzie jest prezydent Trzaskowski, kiedy ciągają ludzi po chodnikach?" Przypomniał, że Trzaskowski podpisał Kartę LGBT i ma siebie za sojusznika osób LGBT. "Gdzie jest, kiedy dzieciaki rzucają się pod pociągi metra?".

„Hańba! Wstyd! Gdzie jest Rafał!" - skandowali uczestnicy. A ze sceny padało pytanie: „Panie prezydencie, gdzie pan jest?!"

Działacze partii Razem przynieśli baner z sylwetką Rafała Trzaskowskiego.

Trzaskowski na demonstracji się nie pojawił. Na pytanie OKO.press, czy prezydent ma jakieś przesłanie dla demonstrantów, Łukasz Pawłowski z ratusza powiedział, że Trzaskowski jest na urlopie z dziećmi i kontakt jest z nim utrudniony.

Prezydent Warszawy zabrał głos w tej sprawie tylko w mediach społecznościowych. W sobotę na swoim profilu na FB napisał: „W Mieście Stołecznym Warszawa nie może być miejsca na dyskryminowanie kogokolwiek. Wszyscy jesteśmy równi i każdy zasługuje na szacunek. Dlatego warszawiacy, którzy potrzebują pomocy prawnej lub psychologicznej mogą skorzystać z naszego wsparcia".

A w piątek, około północy: „Działanie aresztowanej dziś aktywistki to wyraz bezsilności i krzyk niezgody na akt nienawiści. Dziwi mnie fakt, że w takiej sprawie zastosowano areszt. Nie wierzę w przypadkowość ostatnich działań władzy i organów ścigania. Władza cynicznie dąży do zaognienia sytuacji w Polsce i próbuje nas dzielić i napuszczać na siebie. To, co dzieje się dziś na ulicach mojego miasta przypomina metody znane z poprzedniej epoki. Nie umiem zaakceptować tego, że twardy sprzeciw wobec mowy nienawiści i obrażania ludzi spotyka się z taką reakcją władzy. Prawa trzeba przestrzegać, ale prawo zawsze musi bronić słabszych".

Jeszcze w ten weekend w OKO.press rozmowa z Rafałem Trzaskowskim.

„Ziobro ma sukces": Twardoch i Orbitowski na demonstracji w Krakowie

W solidarnościowej demonstracji w Krakowie wzięło udział kilkaset osób. Zebrali się pod komisariatem policji przy ul. Szerokiej na krakowskim Kazimierzu. Skandowali: "Równe prawa to podstawa!", "Aktywistki, nie kryminalistki!", "Homofobia - to się leczy!".

Wśród tłumu byli pisarze Szczepan Twardoch i Łukasz Orbitowski. Na Facebooku Twardoch napisał, że nigdy nie uczestniczy w protestach, ale tym razem postanowił inaczej: „Jak to nie jest sukces, to już nie wiem".

Po krakowskiej demonstracji policja spisywała uczestników.

Solidarnościowe tęcze na budynkach

W sobotę tęczowe flagi pojawiły się w wielu miejscach w Polsce. Między innymi na budynku dawnej siedziby SS, tuż obok Umschlagplatzu. Dziś mieści się tam Wydział Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Tęcza wisi też na Teatrze Polskim w Poznaniu.

Manifestacje solidarnościowe odbywają się też w innych miastach w Polsce i zagranicą, m.in. w Bydgoszczy, Lublinie, Krakowie, Rzeszowie, Gdańsku, Londynie:

Nocne wydarzenia opisywaliśmy na bieżąco:

Udostępnij:

Agata Szczęśniak

Dziennikarka, socjolożka. W OKO.press od 2016. Pisze o polityce polskiej i zagranicznej, mediach, prawach kobiet. Wcześniej wicenaczelna „Krytyki Politycznej”. Pracowała też w „Gazecie Wyborczej”. Współtworzyła satyryczny feministyczny program „Przy kawie o sprawie”. Prowadzi audycję „Jest temat” w radiu TOK FM.

Anton Ambroziak

Dziennikarz i reporter. W OKO.press od 2017 roku. Wcześniej pracował w kulturze i współtworzył trzeci sektor. Za pracę dziennikarską uhonorowany nagrodami: Amnesty International „Pióro Nadziei” (2018), Kampanii Przeciw Homofobii “Korony Równości” (2019). Najchętniej pisze o usługach publicznych i prawach człowieka. Entuzjasta data journalism i human stories

Marta K. Nowak

Absolwentka MISH na UAM, ukończyła latynoamerykanistykę w ramach programu Master Internacional en Estudios Latinoamericanos. 3 lata mieszkała w Ameryce Łacińskiej. Polka z urodzenia, Brazylijka z powołania. W OKO.press pisze o zdrowiu, migrantach i pograniczach więziennictwa (ośrodek w Gostyninie).

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne