Prezydent Polski leci na kongres CPAC do Teksasu. Spotka tam synów skazanego prezydenta, youtubera oskarżanego o nazizm, Japończyka, który był w sekcie guru uważającego się za Wenusjanina, i kaznodzieję głoszącego, że Trump jest wysłannikiem Boga. Może jednak nie spotkać Trumpa
Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie.
Przejdź do ankietySzef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz poinformował, że 27 marca prezydent Karol Nawrocki poleci do Stanów Zjednoczonych, a dokładnie do Teksasu. Tam odwiedzi fabrykę samolotów F-35. A także wygłosi przemówienie podczas Conservative Political Action Conference – słynnej w środowisku amerykańskich (i nie tylko) konserwatystów, a może bardziej w środowisku alt-prawicy konferencji, nazywanej w skrócie CPAC.
„Prezydent Nawrocki będzie mówił o stanie relacji polsko-amerykańskich, a także o historii relacji polsko-amerykańskich w roku 250. rocznicy Deklaracji Niepodległości. Będzie przypominał o wspólnych polsko-amerykańskich bohaterach, ale też o wartościach, które nas łączą” – powiedział Marcin Przydacz.
Nie wiadomo, czy na konferencji pojawi się Donald Trump. Wśród mówców, których nazwiska do tej pory ujawnili informatorzy, są tylko nieliczne postacie z Europy. Nie ma też żadnego prezydenta, poza Karolem Nawrockim. Są za to osoby budzące poważne kontrowersje, na przykład:
Na amerykańskie konferencje CPAC coraz częściej zapraszani są nie tyle konserwatyści, co radykałowie i ekstremistyczni internetowi influencerzy. Obecnie kluczem doboru gości jest oczywiście poparcie dla prezydenta Donalda Trumpa. Ale poza tym można odnieść wrażenie, że im ktoś jest bardziej kontrowersyjny albo ma wyroki sądowe za działalność publiczną, tym łatwiej dostanie zaproszenie do zabrania głosu na kongresie. W tym roku będzie podobnie.
Ponieważ pojawi się tam najwyższy rangą reprezentant Polski, przyglądamy się dokładnie, z kim Karol Nawrocki może się tam spotkać. Nazwiska podajemy na podstawie listy mówców, przedstawionej przez organizatorów konferencji (stan na 22 marca).
Zacznijmy od polityków. Liczna obecność amerykańskich republikanów nie dziwi, gdyż to w zasadzie jest ich impreza. Natomiast polityków europejskich można (przynajmniej na tym etapie, organizatorzy wciąż nie przedstawili pełnej listy mówców) policzyć na palcach jednej ręki.
Poza Nawrockim w Teksasie wystąpi Željka Cvijanović, była prezydent Republiki Serbskiej (jedna z części składowych Bośni i Hercegowiny). Cvijanović do niedawna była objęta sankcjami w Stanach Zjednoczonych. Nałożono je m.in. na nią za podważanie porozumień pokojowych, które zakończyły wojnę w Bośni i Hercegowinie w latach 1992–1995 oraz za wdrażanie niekonstytucyjnych ustaw.
Jednak 17 października 2025 r., czyli już za drugiej prezydentury Trumpa, USA zniosły te sankcje. Jak podawał portal Balkan Insight, decyzja o zniesieniu sankcji „zapadła po tym, jak serbska organizacja zainwestowała znaczne środki w lobbing w USA po wyborze Donalda Trumpa na prezydenta USA w styczniu.”
Dosłownie kilka dni wcześniej prezydium Bośni i Hercegowiny zatwierdziło nominację Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Inicjatorką wniosku w tej sprawie była właśnie Željka Cvijanović.
„Jestem dumna, że zainicjowałam nominację prezydenta Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla
– propozycję przyjętą dziś przez prezydenturę Bośni i Hercegowiny” – napisała Cvijanović na platformie X. – „Dzięki swojemu ostatniemu osiągnięciu, jakim była pomoc w rozwiązaniu konfliktu w Strefie Gazy, prezydent Trump po raz kolejny udowodnił, że zasługuje na to wyróżnienie”.
Na CPAC wystąpi także Liz Truss, była premier Wielkiej Brytanii, która zasłynęła tym, że tekę premiera straciła po zaledwie 44 dniach urzędowania. To uczyniło ją najkrócej sprawującą tę funkcję premierką w historii Wielkiej Brytanii. Jej rządy opisywano jako wielką katastrofę brytyjskich konserwatystów.
W 2024 r. Truss straciła mandat poselski. Obecnie zajmuje się komercyjną inwestycją.
Zamierza przekształcić byłą siedzibę brytyjskiego kontrwywiadu MI5 w ekskluzywny klub.
Z projektów wynika, że ma to być luksusowa przestrzeń dla wąskiego grona wybranych – składka członkowska ma wynieść 500 tysięcy funtów. Na razie jednak Truss ma problemy ze zdobyciem zgody na inwestycję.
Na tym kończy się wyjątkowo krótka lista polityków europejskich, którzy zabiorą głos na teksańskim CPAC. Ale będą również przedstawiciele ugrupowań z innych kontynentów. Przede wszystkim dwaj synowie niesławnego byłego prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro: Flavio i Edurado.
Jair Bolsonaro we wrześniu 2025 r. został skazany na 27 lat więzienia, ponieważ uznano go winnym spisku w celu przeprowadzenia wojskowego zamachu stanu. Miał planować zamach, aby utrzymać się przy władzy po tym, jak w 2022 r. przegrał wybory z Luizem Inácio Lulą da Silvą.
Były prezydent ma również zakaz ubiegania się o sprawowanie jakiegokolwiek urzędu publicznego do 2060 roku. Nie przeszkodziło mu to w „nominowaniu” jego syna Flavio na prezydenta Brazylii.
Nominacji miał dokonać podczas wizyty Flavio w więzieniu, w grudniu 2025 r.
Flavio (który jest brazylijskim senatorem) natychmiast to ogłosił i dziś ubiega się o najwyższy urząd w państwie. Wybory odbędą się w październiku.
Kolejny syn Jaira, Eduardo, który także pojawi się na CPAC, jest brazylijskim posłem. Ale w 2025 r. wziął urlop i zamieszkał w USA, aby koordynować… wprowadzanie przez Stany Zjednoczone sankcji celnych na Brazylię. Twierdzi, że zamierzał ochronić w ten sposób swego ojca przed wyrokiem. W rezultacie Trump nałożył na Brazylię cła w wysokości 50 procent.
W Brazylii za podwyżkę ceł i poniesione z tego tytułu straty gospodarcze wprost oskarża się dziś rodzinę Bolsonaro.
A Eduardo grozi za to odpowiedzialność karna. Zapewne z tego powodu wciąż mieszka on w USA. Organizatorzy CPAC w nocie biograficznej napisali, że obecnie „przebywa on na wygnaniu w Stanach Zjednoczonych”.
Kolejnym mówcą CPAC w Teksasie będzie Reza Pahlavi, syn obalonego w 1979 roku ostatniego szacha Iranu, także mieszkający obecnie w Stanach Zjednoczonych. W czasie wojny na Bliskim Wschodzie Pahlavi stał się ważną osobą dla strategów Trumpa. Syn szacha jest dziś w USA przedstawiany jako „główny przywódca irańskiej opozycji w okresie przejściowym, po decydującej akcji militarnej Izraela i Stanów Zjednoczonych oraz śmierci Najwyższego Przywódcy Alego Chameneiego” (cytat ze strony CPAC).
Pahlavi na początku marca ogłosił w alt-rightowej telewizji amerykańskiej Fox News, że zamierza zaangażować się w politykę w Iranie.
Ma być liderem ruchu, który doprowadzi do zmiany władzy w tym państwie. „Mam poparcie milionów Irańczyków. Mam ludzi wewnątrz kraju, którzy się przyłączają (...), wojsko stanie po naszej stronie” – powiedział i zapewnił, że chce wprowadzić w Iranie demokrację.
Jednak ruch, którym Pahlavi miałby pokierować, obecnie w Iranie nie istnieje. Nie ma też informacji o kontaktach syna szacha z opozycją wewnętrzną. Pahlavi ma więc dziś zwolenników wyłącznie w diasporze irańskiej w USA.
W takim gronie polityków pojawi się w Teksasie Karol Nawrocki. Ale poza politykami na CPAC wystąpią też konserwatywni influencerzy, aktywiści i dziennikarze. Wśród nich – zaledwie dwóch gości z Europy.
To Michał Rachoń, pracownik TV Republika, przedstawiany na stronie CPAC jako „wiodący głos konserwatywny” w Polsce.
A także Węgier Miklós Szánthó, dyrektor węgierskiego Centrum Praw Podstawowych. To think tank ściśle związany z partią Fidesz Victora Orbána, który jest organizatorem regionalnej edycji CPAC w Budapeszcie. Wcześniej na CPAC w USA jeździł Orbán, teraz zapewne nie ma na to czasu, więc Węgry reprezentować będzie Szánthó.
Najnowsza konferencja CPAC odbyła się zresztą w stolicy Węgier mijający weekend. Służyła wyłącznie do tego, by wspierać Fidesz i Victora Orbána przed kwietniowymi wyborami parlamentarnymi. W tym celu pojechał tam także Mateusz Morawiecki. Zrobił to mimo doniesień, że kampanię Orbana wspiera Rosja.
Dodajmy, że CPAC odbył się też w Polsce, przed ostatnimi wyborami prezydenckimi. I, podobnie jak teraz w Budapeszcie, był raczej wiecem Karola Nawrockiego niż merytorycznym kongresem.
Ale wróćmy do Stanów Zjednoczonych. Wśród mówców teksaskiego CPAC aż się roi od postaci kontrowersyjnych. Zacznijmy od tych najbardziej znanych w Polsce: Steve`a Bannona i Jacka Posobca. Bannon to były szef kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa w 2016 r. i szef strategów Trumpa w Białym Domu. Szybko jednak stracił to stanowisko.
W sierpniu 2020 r. Steve Bannon został aresztowany. Prokuratura zarzucała mu defraudację miliona dolarów z pieniędzy zebranych w zbiórce na rzecz budowy muru na granicy z Meksykiem.
Po latach postępowania Bannon przyznał się do oszustwa. W lutym 2025 r. został skazany na trzy lata więzienia w zawieszeniu.
W tym samym czasie wystąpił na zorganizowanej wtedy konferencji CPAC w Waszyngtonie, a na zakończenie wystąpienia w sposób charakterystyczny „machnął ręką” (jak później mówił) – tak, że niemal wszyscy odebrali to machnięcie jako nazistowskie pozdrowienie. Organizatorom kongresu to najwidoczniej nie przeszkadzało, skoro Bannon w tym roku wystąpi ponownie.
Na teksańskim CPAC wystąpi również Jack Posobiec, alt-prawicowy aktywista i teoretyk spiskowy, którego przodkowie pochodzili z Polski. Wspiera Donalda Trumpa od lat, szerzy teorie spiskowe i fake newsy. W 2016 r. był jedną z pierwszych osób, która rozpowszechniała fałszywe doniesienia na temat tzw. „MacronLeaks” – afery związanej z wyciekiem ponad 20 tysięcy maili współpracowników ówczesnego kandydata na prezydenta Francji Emmanuela Macrona.
Upubliczniono je w sieci na dwa dni przed ostatecznym głosowaniem. Posobiec rozpowszechniał je, jako jeden z pierwszych, na Twitterze (dziś platforma X). To on pierwszy użył hashtagu #MacronLeaks. Wykradzione maile miały zaszkodzić Macronowi, ale mimo tej akcji Macron wygrał wybory.
Posobiec publicznie popierał też atak na Kapitol USA, do którego doszło po przegranej Trumpa w wyborach prezydenckich. Zaś amerykańska organizacja Southern Poverty Law Center umieściła go na liście ekstremistów.
Posobiec za czasów rządów PiS utrzymywał bliskie kontakty z polską prawicą. Jak opisywaliśmy w 2020 r., był swego rodzaju łącznikiem między amerykańskim ruchem MAGA a PiS-em.
W Teksasie głos zabiorą także mówcy ewangeliccy. Jednym z nich będzie koreańsko-amerykański pastor Ché Ahn. Założył on kościół Harvest Rock Church, który kładzie nacisk na doświadczenia nadprzyrodzone. A także sieć apostolską Harvest International Ministry, która łączy (jak twierdzi) ponad 25 tysięcy kościołów i organizacji w 65 krajach.
Ché Ahn był zaangażowany w kampanie prezydenckie Donalda Trumpa. Wspierał go „duchowo”, sugerując podczas różnych wystąpień, że Trump jest politykiem mającym wstawiennictwo Jezusa Chrystusa. W ostatniej kampanii kandydującą wówczas Kamalę Harris porównał do Jezabel (biblijna królowa fenicka, obecnie synonim rozpustnicy), a Trumpa do inne j postaci biblijnej – króla Jehu, który zabił Jezabel.
Obecnie Ahn zamierza ubiegać się o stanowisko gubernatora Kalifornii. Twierdzi, że został do tych wyborów powołany przez Boga.
Drugi mówca CPAC ze sfery „duchowej” to Lance Wallnau – ewangelicki kaznodzieja, który od 2015 roku głosi, że Donald Trump to lider wybrany przez Boga. Najpierw mówił, że to sam Bóg poprosił go o poparcie kandydata na prezydenta USA Donalda Trumpa. Potem opublikował artykuł zatytułowany „Dlaczego wierzę, że Trump jest prezydentem, o którym mowa w proroctwach”. Wydał też książkę zatytułowaną „Kandydat bożego chaosu”, w której przepowiedział, że Donald Trump wygra wybory. Od tego czasu jego popularność mocno wzrosła, a Wallnau regularnie spotykał się i spotyka z prezydentem USA.
Jednym z bardziej zaskakujących mówców CPAC jest Jay Aeba, przewodniczący Japońskiej Unii Konserwatywnej. Jak informują organizatorzy CPAC: „Jego doświadczenie zawodowe koncentruje się na budowaniu mostów między amerykańskim i japońskim ruchem konserwatywnym”. Ale to niewielki wycinek rzeczywistości.
Otóż Aeba przez lata był w sekcie religijnej Szczęśliwa Nauka (Kofuku no Kagaku). Jej guru Ryuho Okawa przekonywał, że jest reinkarnacją Buddy, a jednocześnie – wenusjańskim bogiem o imieniu El Cantare. I jako ów „bóg” rozmawia z duchami osób martwych i żywych. Miał więc rozmawiać na przykład z Freddiem Mercurym, Jezusem, Kim Dżong Ilem oraz z… bóstwem opiekuńczym Donalda Trumpa.
Jak pisała „Gazeta Wyborcza”: „W 2009 r. Aeba został twórcą ramienia politycznego sekty, Partii Urzeczywistnienia Szczęścia, i jej pierwszym przywódcą, a później zajmował tam wiele innych stanowisk. Deklarowanym celem tego ugrupowania jest zwiększenie populacji Japonii o 300 milionów ludzi i szybkie przygotowanie do wojny z Chinami i Koreą Północną. Partia nie zyskała zbytniej popularności w Japonii. W ciągu 12 lat swojego istnienia nie udało jej się zdobyć ani jednego miejsca w parlamencie. W 2015 r. Aeba ponoć opuścił partię i stworzył Japońską Unię Konserwatywną.”
Stworzył też CPAC Japonia, jedną z regionalnych konferencji CPAC, i współpracuje z amerykańskimi republikanami.
Do tego dziwnego grona dodajmy jeszcze Brandona Herrerę – amerykańskiego youtubera, producenta broni, właściciela sklepu z bronią, prawdopodobnego kandydatem Partii Republikańskiej w Teksasie w wyborach w 2026 r. Ma firmę The AK Guy, która – jak informuje na stronie internetowej – produkuje „broń palną typu Kałasznikow o różnych kształtach i rozmiarach”. Można tam kupić nawet polską wersję radzieckiego karabinka AKM, produkowaną w latach 70. i 80. w fabryce „Łucznik” w Radomiu.
Herrera jest przeciwnikiem ograniczenia dostępu do broni w USA i bardzo angażuje się w publiczną debatę na ten temat. Wcześniej publikował na YouTube materiały, które spowodowały, że dziś bywa określany neonazistą. Na jednym z filmów naśladował marsz nazistów do nazistowskiej muzyki. Na innym – chwalił się tym, że posiada „Mein Kampf” Hitlera w wydaniu z 1939 roku. Zdarzało mu się również wyśmiewać Holocaust. Niektóre organizacje żydowskie wydawały miliony po to, by wspierać jego kontrkandydatów. Dziś jednak ma duże szanse, by wygrać w najbliższych wyborach.
Właśnie w takim gronie pojawi się pod koniec tygodnia prezydent Karol Nawrocki. Będzie opowiadał o historii relacji polsko-amerykańskich.
„Jako doktor historii i były bokser-amator, promuje silną politykę zagraniczną stawiającą Polskę na pierwszym miejscu, która koncentruje się na bezpośrednim, strategicznym partnerstwie ze Stanami Zjednoczonymi w celu zabezpieczenia granic Polski i jej wpływów w regionie” – tak o Karolu Nawrockim napisali organizatorzy CPAC.
Świat
USA
Władza
Karol Nawrocki
Bannon
Bolsonaro
Brandon Herrera
Che Ahn
CPAC
CPAC Teksas
CPAC Texas
konserwatyści amerykańscy
Nawrocki w USA
Posobiec
Željka Cvijanović
Analityczka mediów społecznościowych, ekspertka. Specjalizuje się w analizie zagrożeń informacyjnych, zwłaszcza rosyjskiej dezinformacji i manipulacji w sieci. Autorka książki „Efekt niszczący. Jak dezinformacja wpływa na nasze życie” oraz dwóch poradników na temat zwalczania dezinformacji. Z OKO.press współpracuje jako autorka zewnętrzna. Pisze o dezinformacji, bezpieczeństwie państwa, wojnie informacyjnej oraz o internetowych trendach dotyczących polityki. Zajmuje się też monitorowaniem ruchów skrajnie prawicowych i antysystemowych.
Analityczka mediów społecznościowych, ekspertka. Specjalizuje się w analizie zagrożeń informacyjnych, zwłaszcza rosyjskiej dezinformacji i manipulacji w sieci. Autorka książki „Efekt niszczący. Jak dezinformacja wpływa na nasze życie” oraz dwóch poradników na temat zwalczania dezinformacji. Z OKO.press współpracuje jako autorka zewnętrzna. Pisze o dezinformacji, bezpieczeństwie państwa, wojnie informacyjnej oraz o internetowych trendach dotyczących polityki. Zajmuje się też monitorowaniem ruchów skrajnie prawicowych i antysystemowych.
Komentarze