Odpowiedzialny za represje wobec sędziów Przemysław Radzik będzie miał postępowanie o charakterze dyscyplinarnym. Zajmie się nim rzecznik ad hoc. Radzikowi grożą zarzuty za wytaczanie dyscyplinarek sędziom, gdy już stracił stanowisko zastępcy rzecznika dyscyplinarnego
Działaniami Przemysława Radzika – na zdjęciu u góry, na pierwszym planie – zajmie się specjalny rzecznik dyscyplinarny ad hoc, którego jeszcze w grudniu 2025 roku powołał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Został nim doświadczony sędzia, z wieloletnim dorobkiem orzeczniczym Włodzimierz Brazewicz z Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.
Ma jedno zadanie. Pod kątem deliktów dyscyplinarnych oceni działania Radzika podejmowane po odwołaniu go z funkcji zastępcy głównego rzecznika dyscyplinarnego dla sędziów. Z tego stanowiska odwołał go w kwietniu 2025 roku były już minister Adam Bodnar.
Radzik jednak odwołania nie uznaje i nadal okupuje gabinet zastępcy rzecznika. Robi to razem z również odwołanym, drugim zastępcą rzecznika dyscyplinarnego Michałem Lasotą oraz byłym już głównym rzecznikiem dyscyplinarnym Piotrem Schabem. Zbuntowali się oni przeciwko zdymisjonowaniu ich przez ministra sprawiedliwości i nadal podejmują czynności wobec sędziów.
Rzecznik ad hoc oceni teraz najnowsze działania represyjne podejmowane przez Radzika. Chodzi o kilkanaście dyscyplinarek, które zrobił wszystkim nowym rzecznikom dyscyplinarnym dla sędziów, powołanym po odwołaniu ekipy Schaba.
Chodzi o główną rzecznik sędzię Joannę Raczkowską i jej zastępców Grzegorza Kasickiego i Tomasza Ładnego. Radzik zrobił też dyscyplinarki nowym lokalnym rzecznikom, których powołała Raczkowska po objęciu urzędu.
Chodzi też o zastępców rzecznika przy sądach apelacyjnych i okręgowych. Raczkowska powołała nowych, bo części starych rzeczników skończyła się kadencja, a pozostałych odwołała. Zdymisjonowała m.in. lokalnych rzeczników, którzy włączyli się w „reformy” Ziobry i dali im swoją twarz. To też neo-sędziowie.
Stanowisko zastępcy rzecznika przy Sądzie Okręgowym w Warszawie stracił sędzia Jakub Iwaniec, jedna z głównych postaci w aferze hejterskiej. Odwołany też został zastępca rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Gorzowie Wielkopolskim Jarosław Dudzicz, były członek neo-KRS.
Radzik wszystkim nowym rzecznikom zrobił błyskawiczne postępowania i postawił zarzuty dyscyplinarne. Choć nie jest już zastępcą rzecznika dyscyplinarnego. Zrobił to, by wywołać u nich efekt mrożący. Postawił im zarzuty za to, że przyjęli nominację w sytuacji, gdy – jego zdaniem – on oraz Schab i Lasota nie zostali skutecznie odwołani.
Teraz jego działania – Radzik nadal uważa, że jest legalnym rzecznikiem – oceni rzecznik ad hoc. Jeśli uzna, że działa bez podstaw prawnych, to po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego postawi mu zarzuty dyscyplinarne. Postępowanie toczyć się będzie w kierunku uchybienia godności urzędu sędziego i rażącej obrazy prawa. To delikty dyscyplinarne z artykułu 107 paragraf 1 punkty 1 i 5 ustawy o ustroju sądów powszechnych.
Niezależnie od tego działania odwołanych Radzika, Schaba i Lasoty ocenia w śledztwie Prokuratura Krajowa.
To już kolejne postępowania o charakterze dyscyplinarnym i śledztwa, które dotyczą działalności Schaba, Radzika i Lasoty w czasie PiS i za obecnej władzy. Już wcześniej dostali zarzuty dyscyplinarne, za inne działania represyjne wymierzone w sędziów.
Prokuratura skierowała też do Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN kilka wniosków o uchylenie immunitetów, które ich obejmują. Radzikowi dodatkowo chce postawić zarzuty w związku z aferą hejterską. Jak dotąd żaden z tych wniosków nie został rozpoznany. Sprawy czekają już po 1-1,5 roku.
W grudniu 2025 roku oprócz powołania rzecznika ad hoc, który zajmie się Przemysławem Radzikiem, wszczęto też postępowanie wyjaśniające wobec osób, które podpisały listy poparcia dla kandydatów do neo-KRS.
To postępowanie wszczął nowy zastępca rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Warszawie Piotr Gąciarek. Jest on jednym z nowych, lokalnych rzeczników, których ściga właśnie Radzik.
Sędzia Gąciarek objął stanowisko po odwołanym wcześniej rzeczniku przy sądzie apelacyjnym, neo-sędzim Adamie Jaworskim (nie uznaje odwołania, nadal tytułuje się rzecznikiem dyscyplinarnym). I przed świętami wszczął postępowanie za udzielenie poparcia dla osób, które kandydowały do sprzecznego z Konstytucją i upolitycznionego organu.
Obecnie rzecznik Gąciarek wezwał udzielających poparcia do złożenia wyjaśnień. Chodzi o 24 osoby. To neo-sędziowie Sądu Okręgowego w Warszawie i Sądu Okręgowego Warszawa-Praga. To, kogo obejmuje to postępowanie, nie jest tajemnicą. Bo listy z podpisami poparcia do neo-KRS są jawne i zamieszczone są na stronie Sejmu.
To postępowanie jest precedensowe. Bo praktycznie jest to pierwsza tak duża próba rozliczenia sędziów, którzy wsparli wybór nielegalnej neo-KRS, która wzięła udział w demontażu niezależności wymiaru sprawiedliwości. A te listy podpisało kilkuset sędziów, głównie beneficjentów „reform” Ziobry – neo-sędziowie, którzy awansowali dzięki neo-KRS do sądów wyższych instancji, czy prezesi sądów z nominacji resortu Ziobry.
Pierwsze zarzuty dyscyplinarne za podpisanie list poparcia do neo-KRS postawiono neo-sędzi Annie Gąsior-Majchrowskiej z Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim. Postawił je w marcu 2025 roku rzecznik ad hoc, powołany jeszcze przez ministra sprawiedliwości Adma Bodnara.
Neo-sędzia Gąsior-Majchrowska jest kojarzona ze środowiskiem sędziów skupionych wokół byłego zastępcy Ziobry, czyli Łukasza Piebiaka (główna postać w aferze hejterskiej). I właśnie za podpisanie jego listy poparcia, gdy w 2021 roku w uzupełniającym naborze kandydował do neo-KRS, dostała zarzut dyscyplinarny.
Poparcie listy do neo-KRS rzecznik ad hoc zakwalifikował jako delikt dyscyplinarny z artykułu 107 paragraf 1 punkt 5, który mówi o uchybieniu godności urzędu sędziego. Wniosek o ukaranie sędzi nie trafił jeszcze do sądu dyscyplinarnego. Jak dotąd Gąsior-Majchrowska jest jedyną osobą w Polsce, która dostała zarzuty za podpisanie list poparcia.
Postępowanie wyjaśniające wszczęte teraz w Warszawie jest co prawda drugim w Polsce, ale obejmuje wszystkie osoby, które z tych sądów podpisały takie listy.
Sądownictwo
Adam Bodnar
Zbigniew Ziobro
Waldemar Żurek
Krajowa Rada Sądownictwa
Ministerstwo Sprawiedliwości
Prokuratura Krajowa
Sąd Najwyższy
neo sędziowie
praworządność
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.
Komentarze