Ma na twarzy czarne piegi – ziemia z drobnymi odłamkami po wybuchach wgryzła się w skórę. Żadnym mydłem tego nie wyszorujesz. Ślady wojny zostają na pamiątkę wielu żołnierzom
Na Święta wielu z nas jedzie do domu rodzinnego, świętuje w domu. Przeglądamy albumy ze zdjęciami, opowiadamy sobie śmieszne historie, wspominamy, jak było kiedyś. Bohaterowie moich tekstów – ukraińscy uchodźcy i uchodźczynie – często nie mają dokąd wrócić. Nie zawsze dlatego, że ich domy zostały zniszczone. Zdarza się, że są całe, ale znajdują się na terenie okupowanym przez Federację Rosyjską.
Według Rosjan te domy są niczyje, „bez gospodarzy”, więc można je przejąć. Niedawno Władimir Putin podpisał ustawę o przejmowaniu „niezarządzanych” mieszkań na okupowanych terytoriach Ukrainy. Administracje okupacyjne w zajętych przez Rosję częściach obwodów donieckiego, ługańskiego, chersońskiego i zaporoskiego uzyskały prawo do przejmowania tych „niezarządzanych” mieszkań. Prawo obowiązuje do 2030 roku.
Brak danych o właścicielu mienia lub niemożność ustalenia go na podstawie dostępnych dokumentów nie będzie stanowić przeszkody dla konfiskaty.
Według ustaleń Radia Swoboda jesienią okupanci uznali co najmniej 25 tysięcy nieruchomości na zajętych terytoriach za „bezpańskie”.
Według ustaleń Radia Swoboda jesienią okupanci uznali co najmniej 25 tysięcy nieruchomości na zajętych terytoriach za „bezpańskie”.
Mieszkania Ukraińców mogą być przekazane obywatelom Rosji, którzy zamieszkali na tych terenach, mogą być „przeznaczone” na mieszkania służbowe dla urzędników państwowych, wojskowych, urzędników, pracowników organów ścigania, nauczycieli i lekarzy lub miejscowym mieszkańców, „którzy są zarejestrowani jako potrzebujący mieszkania”. Będą mogli prywatyzować cudzy majątek.
Putin nie zamierza rezygnować z terytoriów, które wpisał do rosyjskiej konstytucji. Tą „ustawą” daje sygnał: albo wrócicie do swoich domów, albo ich nie odzyskacie.
Myślę o tych ludziach, o rozterkach, które nie dają im spać. Oni są tu w Polsce, między nami. Odczuwają ogromną nostalgię za poprzednim życiem, jak bohaterka tego reportażu, pani Lubow. Chociaż pod uśmiechem często tego nie widać.
Jest dziennikarką, reporterką. Ukończyła studia dziennikarskie na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pisała na portalu dla Ukraińców w Krakowie — UAinKraków.pl oraz do charkowskiego Gwara Media. W OKO.press pisze o wojnie Rosji przeciwko Ukrainie oraz jej skutkach, codzienności wojennej Ukraińców. Opisuje również wyzwania ukraińskich uchodźców w Polsce, np. związane z edukacją dzieci z Ukrainy w polskich szkołach. Od czasu do czasu uczestniczy w debatach oraz wydarzeniach poświęconych tematowi wojny w Ukrainie.
Jest dziennikarką, reporterką. Ukończyła studia dziennikarskie na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pisała na portalu dla Ukraińców w Krakowie — UAinKraków.pl oraz do charkowskiego Gwara Media. W OKO.press pisze o wojnie Rosji przeciwko Ukrainie oraz jej skutkach, codzienności wojennej Ukraińców. Opisuje również wyzwania ukraińskich uchodźców w Polsce, np. związane z edukacją dzieci z Ukrainy w polskich szkołach. Od czasu do czasu uczestniczy w debatach oraz wydarzeniach poświęconych tematowi wojny w Ukrainie.
Komentarze