0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Dawid Zuchowicz / Agencja GazetaDawid Zuchowicz / Ag...

"To szkalowanie Polski czy po prostu takiej samokrytyki dokonujecie?" – pytał dziennikarz Andrzej Stankiewicz w programie "7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET" posła i wicerzecznika PiS Radosława Fogla.

Stankiewiczowi chodziło o fragmenty Krajowego Planu Odbudowy, dokumentu, który rząd kilka dni temu złożył w Brukseli.

Na prawie 500 stronicach rząd - z niespotykaną dla siebie szczerością - wylicza nieprawidłowości w funkcjonowaniu państwa.

To słuszne i godne pochwały przyznawać się do błędów, jednak trudno nie dostrzec hipokryzji rządzących. Kiedy opozycja i niezależne od obozu władzy instytucje alarmują Unię Europejską o nieprawidłowościach, Zjednoczona Prawica i sprzyjające jej media od razu podnoszą alarm, że to donoszenie na rząd i szkalowanie Polski za granicą. Nawet prezydent Andrzej Duda w orędziu w 2017 roku krytykował "wynoszenie polskich spraw za granice kraju".

Sam prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział w 2015 roku pamiętne zdanie: "W Polsce jest taka fatalna tradycja zdrady narodowej. (...) To jest jakby w genach niektórych ludzi, tego najgorszego sortu Polaków", kiedy komentował próbę przeprowadzenia na forum Parlamentu Europejskiego debaty o aktualnej sytuacji w Polsce.

Z drugiej strony przekaz rządu skierowany do Polek i Polaków to zwykle strumień doniesień o sukcesie goniącym sukces. Rząd chwalił się niedawno np. tym, że "uratował" od 2,5 mln do nawet 5 mln miejsc pracy (pisaliśmy, że to liczby z kosmosu), albo że jesteśmy pionierami w skali świata jeśli chodzi o ratowanie gospodarki przed skutkami pandemii (także nieprawda).

Co innego z braniem odpowiedzialności. Sam wspomniany wyżej Radosław Fogiel w marcu 2021 roku pytany o walkę z pandemią przekonywał, że "nie możemy zakładać, że dzisiejsza sytuacja jest efektem polityki rządu, ona jest efektem działań koronawirusa, drugiej i trzeciej fali".

Rząd przyznaje się do błędów dopiero wtedy, kiedy wyciąga rękę po pieniądze z Brukseli.

Warto też przypomnieć

Przeczytaj także:

"Jest, jak jest"

Krajowy Plan Odbudowy to dokument, w którym rząd przedstawia Komisji Europejskiej, jak wyda pieniądze z Funduszu Odbudowy UE. Chodzi o niebagatelne sumy. Ze wszystkich źródeł Polska ma dostać 136,4 mld euro dotacji i 34,2 mld euro pożyczek.

Największą częścią Funduszu Odbudowy jest Instrument na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności. Z tego źródła do Polski ma trafić ponad 23,9 mld euro dotacji i ponad 34,2 mld euro pożyczek. Żeby sięgnąć po te pieniądze, każde państwo musi przygotować dokument, w którym opisze, na jakie inwestycje i reformy przeznaczy pomoc z Unii.

Jak czytamy w KPO przygotowanym przez polski rząd, "punkt wyjścia dokumentu stanowi część diagnostyczna, niezbędna do określenia wyzwań, z jakimi mierzy się polska gospodarka, a następnie do sformułowania wizji rozwojowej i celów oraz wskazania strategicznych obszarów wsparcia/komponentów KPO".

I właśnie w tej części rząd bije się w pierś i wylicza nieprawidłowości w kluczowych obszarach funkcjonowania państwa.

We wspomnianej na początku rozmowie na złośliwe pytanie redaktora Stankiewicza, czy taki przypływ szczerości w KPO to "szkalowanie Polski czy samokrytyka", wicerzecznik PiS Radosław Fogiel odpowiedział:

"Ani jedno, ani drugie. Pan by chyba nie oczekiwał, że w dokumencie przyjętym przez rząd będzie jakieś pudrowanie rzeczywistości. To jest po prostu opis stanu faktycznego, takiego jaki on jest".

Stankiewicz: "Może nam byście mówili, że jest koszmar w służbie zdrowia, źle w gospodarce i nie ma jeszcze samochodów elektrycznych. Nam tego nie mówicie”.

"Wysyłamy go, ponieważ jest to jeden z instrumentów odbudowy, to rzecz pierwsza. Rzecz druga,

no stan faktyczny jest, jaki jest. Możemy podejmować i podejmujemy od sześciu lat działania, żeby go zmienić, ale nie jesteśmy wyposażeni w magiczną różdżkę" – tłumaczył się Fogiel.

Zobaczmy zatem jak rząd "szkaluje Polskę za granicą", czyli do czego przyznaje się Brukseli. Wszystkie poniższe fragmenty to cytaty z KPO.

Brak lekarzy, zła organizacja pracy, starzenie się kadry

1. Zarządzanie w ochronie zdrowia ma charakter rozproszony, co jest jednym z powodów powolnych postępów we wdrażaniu takich reform jak zmniejszenie liczby łóżek szpitalnych, czy konsolidacja i restrukturyzacja szpitali;

2. Mimo gwałtownego wzrostu liczby absolwentów medycyny w ciągu ostatnich dziesięciu lat nadal występują niedobory pracowników medycznych w placówkach publicznych, szczególnie lekarzy i pielęgniarek (…);

Nieoptymalne wykorzystanie czasu pracy, brak lekarzy specjalistów, starzenie się kadry, nierównomierne, regionalne rozmieszczenie kadry to podstawowe bolączki, które negatywnie wpływają na funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia.

Węgiel, czyli zatrute powietrze

3. Oparcie gospodarki polskiej na węglu ma swoje konsekwencje w zanieczyszczeniu powietrza.

Według raportu WHO z 2018 roku, 36 z 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w UE stanowiły polskie miasta.

Narażenie na smog negatywnie wpływa na układ immunologiczny, zwiększając podatność na infekcje dróg oddechowych. Stąd również większa liczba zakażeń – także SARS-CoV-2 – i cięższy przebieg chorób układu oddechowego, jak i przedwczesnych zgonów;

4. Ostatnia, bardzo ważna zmiana dotycząca funkcjonowania szpitali miała miejsce w październiku 2017 roku. Wdrożono wówczas system podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (PSZ), potocznie zwany „siecią szpitali” (…) Wprowadzona sieć szpitali obejmowała 600 z ponad 900 działających w kraju szpitali i miała skrócić czas oczekiwania oraz zapewnić kompleksowe leczenie. Cel ten został tylko częściowo osiągnięty.

Brak wsparcia dla opiekunów osób niepełnosprawnych

5. W związku ze starzejącym się społeczeństwem kluczowym wyzwaniem w obszarze zdrowia jest rozwój opieki długoterminowej. Opiekę długoterminową świadczą głównie opiekunowie nieformalni, często członkowie rodziny, którym brakuje odpowiedniego wsparcia instytucjonalnego. Ponadto wskaźnik liczby łóżek opieki długoterminowej na tle państw OECD w przypadku Polski jest jednym z najniższych.

Warto podkreślić, że rozmieszczenie placówek stacjonarnych w ramach systemu opieki zdrowotnej, a wraz z nimi łóżek w opiece długoterminowej jest nierównomiernie zlokalizowane. W 2019 roku w 83 z 380, czyli w niemal 1/5 powiatów, nie było dostępu do opieki długoterminowej stacjonarnej, podczas gdy w części powiatów liczba łóżek na 100 tys. mieszkańców była kilkukrotnie wyższa niż średnia dla całego kraju;

6. W kontekście sektora farmaceutycznego i dostępności leków, wyzwaniem jest utrzymujące się uzależnienie od dostaw zagranicznych w sferach decydujących o zdrowiu i związany z tym brak możliwości skutecznej i szybkiej reakcji w przypadku sytuacji kryzysowych (…) Doświadczenia pierwszych miesięcy pandemii COVID-19 pokazały, że Polska jest zależna od dostaw z Chin i Indii.

Przerwanie łańcuchów dostaw stworzyło realne zagrożenie dla osób, które przyjmują leki regularnie. Jak wynika z dostępnych danych, tylko ok. 30 proc. leków sprzedawanych w aptece pochodzi z produkcji polskiej.

Za mało kobiet pracuje

7. W przypadku kobiet niższa aktywność zawodowa związana jest przede wszystkim z okresem macierzyństwa oraz trudnością w znalezieniu odpowiedniej opieki nad dziećmi, która pozwalałaby łączyć pracę z macierzyństwem, a także niewykorzystywanie elastycznych form zatrudnienia i organizacji czasu pracy (praca na niepełny etat, telepraca) oraz brak możliwości świadczenia pracy zdalnej wśród kobiet z obszarów wiejskich, spowodowana brakiem lub niską dostępnością do internetu szerokopasmowego;

8. Bardzo ograniczona pozostaje również dostępność usług opieki długoterminowej, co wpływa na aktywność zawodową przede wszystkim kobiet (...).

Niższy wskaźnik zatrudnienia kobiet jest związany z napotykaniem barier w postaci nieelastycznego czasu pracy, obciążeniem obowiązkami domowymi i w zakresie opieki nad dziećmi, osobami z niepełnosprawnościami i innymi członkami rodziny, wobec niewystarczająco rozwiniętych usług społecznych.

Nie wspieramy osób wykluczonych z rynku pracy

9. W kontekście zwiększenia zasobów na rynku pracy wyzwaniem jest niewystarczające dostosowanie instrumentów polityki rynku pracy do wspierania tych grup, które znajdują się w szczególnie trudnej sytuacji na rynku pracy (osoby młode, kobiety, osoby z niepełnosprawnościami, osoby z niskimi kwalifikacjami, osoby pozostające rolnictwie z uwagi na brak alternatywnych form zatrudnienia oraz osoby starsze;

10. Możliwości uczenia się w miejscu pracy są nadal niewystarczające. W latach 2017–2018 tylko 15 proc. uczniów wzięło udział w programach łączących naukę w szkole z praktyką w miejscu pracy;

11. W opinii rodzimych przedsiębiorców warunki prowadzenia działalności gospodarczej nie są w dalszym ciągu optymalne. Obok skutków pandemii jako czynniki osłabiające warunki prowadzenia działalności przedsiębiorcy wskazują niestabilność i częste zmiany prawa dotykające różne sektory, funkcjonowanie administracji oraz system zachęt i bodźców do inwestowania (…) Podobnie rzecz się ma za jakością funkcjonowania systemu prawnego oraz jakością rządzenia.

Gdzie samochody elektryczne...?

12. Średni wiek pojazdów przekracza 16 lat, zabudowywane są tzw. kliny napowietrzające, a budowa obwodnic przebiega zbyt wolno. Emisja gazów cieplarnianych z transportu sięgnęła w 2018 r. ekwiwalent 65 mln tCO2. Transport publiczny w przeważającej mierze oparty jest na tradycyjnym taborze wysokoemisyjnym. Niewystarczający jest udział pojazdów transportu zbiorowego zasilanych paliwami alternatywnymi, w tym pojazdów elektrycznych.

Łączna liczba wszystkich zarejestrowanych dotąd samochodów elektrycznych wciąż jest bardzo niewielka i na koniec 2020 roku wyniosła około 10 tys.;

13. Niewystarczająca jest także liczba ogólnodostępnych stacji ładowania (1 410 na koniec stycznia 2021), jak również dostępność tego typu infrastruktury w budynkach mieszkalnych, co stwarza bariery dla szybszego rozwoju tego segmentu motoryzacji. Także produkcja przemysłowa w małym stopniu wspiera nowoczesne rozwiązania zeroemisyjne w przemyśle motoryzacyjnym.

Wykluczenie cyfrowe

14. Polska jest poniżej średniej unijnej w zakresie podstawowych i zaawansowanych umiejętności cyfrowych. Tylko 44 proc. osób w wieku od 16 do 74 lat posiada co najmniej podstawowe umiejętności cyfrowe (UE – 58 proc.);

15. Polska zajmuje 23. miejsce w UE pod względem korzystania z usług internetowych (...). Barierę rozwojową stanowi ponoszenie przez obywateli i przedsiębiorstwa dużych nakładów w celu pozyskiwania danych będących w dyspozycji wielu jednostek administracji publicznej. Wynika to często z braku udostępnionych interfejsów wymiany danych, braku dostępu do danych dynamicznych, nieoptymalnego modelu danych i niewystarczającej jakości samych danych;

16. W badaniu przeprowadzonym w 2020 roku ponad połowa nauczycieli jako główny problem, bądź problem w edukacji zdalnej wskazywało na braki sprzętowe. Problem stanowi też zaplecze technologiczne szkół – brak ogólnopolskich standardów w tym zakresie, niewystarczający zasób działających komputerów, oprogramowania, tablic multimedialnych, rzutników.

Wykluczenie komunikacyjne

17. Niezadowalający stan techniczny infrastruktury kolejowej oraz taboru kolejowego, ograniczenia przepustowości i przedłużające się remonty linii kolejowych, które prowadzą do częstych zakłóceń ruchu i ograniczeń operacyjnych pod względem szybkości, długości składów i dopuszczalnego maksymalnego nacisku osi, negatywnie wpływa na konkurencyjność kolejowych przewozów towarowych, jak i pasażerskich.

Pasażerski transport kolejowy w przypadku większości połączeń nie jest atrakcyjną alternatywą dla prywatnych samochodów ze względu na niską częstotliwość przejazdów, niewystarczający komfort podróży oraz ww. zakłócenia ruchu.

18. W odniesieniu do wykorzystywanego taboru w Polsce należy wskazać, że średni wiek pasażerskiego taboru kolejowego wykorzystywanego przez krajowych przewoźników przekracza 30 lat.

Umieramy na drogach

19. W 2018 roku w Polsce odnotowano 75 ofiar śmiertelnych wypadków drogowych na milion mieszkańców, podczas gdy średnia w UE wynosi 49. Szczególnym problemem jest wysoki odsetek śmiertelności wśród najmniej chronionych uczestników ruchu drogowego (...).

Głównymi przyczynami takiej sytuacji są przede wszystkim zachowania kierowców, przekraczających dopuszczalne limity prędkości, niewystarczająca ochrona pieszych oraz w dalszym ciągu występujące braki infrastrukturalne;

20. Na niskim poziomie kształtuje się ogólna umiejętność prognozowania finansowego skutków realizacji polityki przestrzennej przez samorządy – w efekcie prognozowane wydatki i dochody diametralnie różnią się od tych uzyskiwanych w rzeczywistości. Tylko 28,2 proc. samorządów przyjęło wieloletni program sporządzania planów miejscowych. Wynika to również z niewystarczających umiejętności samorządów w zakresie skutecznego planowania rozwoju uwzględniającego uwarunkowania przestrzenne.

;

Udostępnij:

Sebastian Klauziński

Dziennikarz portalu tvn24.pl. W OKO.press w latach 2018-2023, wcześniej w „Gazecie Wyborczej” i „Newsweeku”. Finalista Nagrody Radia ZET oraz Nagrody im. Dariusza Fikusa za cykl tekstów o "układzie wrocławskim". Trzykrotnie nominowany do nagrody Grand Press.

Komentarze