Czy wiesz, że aż 40 procent Europy pokrywają lasy? Ponieważ jesteśmy jednym z najszybciej ocieplających się regionów świata, naukowcy od dawna ostrzegają przed skutkami zmian klimatu dla europejskich lasów – 100 tysięcy hektarów czeka degradacja w nadchodzących latach.
Ten odcinek naszego międzynarodowego podcastu przygotowało OKO.press, a gospodarzem podcastu jest Wojciech Kość, nasz ekspert od klimatu i środowiska. A łotewski TVNET opowiedział, jak to wygląda z lasami u nich. Nagraliśmy go po angielsku i został przetłumaczony maszynowo na język polski.
Poniżej znajdziecie transkrypcję podcastu.
Czy wiesz, że aż 40 procent Europy pokrywają lasy? Ponieważ Europa jest jednym z najszybciej ocieplających się regionów świata, naukowcy od dawna ostrzegają przed skutkami zmian klimatu dla europejskich lasów, których 100 tysięcy hektarów w nadchodzących latach czeka degradacja.
Nazywam się Wojciech Kość, jestem reporterem zajmującym się klimatem i środowiskiem w OKO.press, niezależnym polskim serwisie informacyjnym zajmującym się weryfikacją faktów. Wraz z lokalnymi i niezależnymi dziennikarzami z całej Europy rozmawiamy o naszej wspólnej europejskiej teraźniejszości i przyszłości, o tym, co nas cieszy, co budzi niepokój, jak kraje Unii Europejskiej zamierzają rozwiązywać dzisiejsze problemy i jak planują naszą wspólną przyszłość.
Dzisiaj porozmawiamy o tym, jak europejskie lasy zmagają się ze skutkami zmian klimatu. Ale po pierwsze, czy lasy są w ogóle ważne dla ludzi? Intuicyjna odpowiedź wydaje się oczywista, ale istnieją też badania, które to potwierdzają.
W czerwcu ubiegłego roku Uniwersytet Warszawski opublikował wyniki międzynarodowego badania, którego celem było ustalenie, jak cenne są dla ludzi lasy.
Badanie, w którym wzięło udział ponad 11 tysięcy osób z 12 krajów, w tym z Austrii, Niemiec, Francji, Danii, Szwecji, Słowacji i Czech, wykazało — cytując podsumowanie na stronie uniwersytetu — że „wartość lasu wykracza daleko poza drewno, które można z niego pozyskać”.
Według badania 90 procent obywateli Europy odwiedza las przynajmniej raz w roku, a wielu robi to znacznie częściej.
Co ważne, niezależnie od tego, czy ludzie idą na spacer, pobiegać czy zbierać runo leśne, niemal każdy ceni lasy naturalne, różnorodne oraz o bogatej strukturze i bioróżnorodności. Jak podsumowano w badaniu, pokazuje to, że ochrona takich lasów jest korzystna nie tylko dla środowiska, ale także dla całego społeczeństwa.
Ale co sprawia, że las jest atrakcyjny? Różni się to nieco w zależności od kraju, ale pewne wzorce są wyraźne, jak wykazało badanie Uniwersytetu Warszawskiego. Zazwyczaj preferowane są stare, wysokie drzewa.
Ludzie wolą też bardziej różnorodne lasy, zdecydowanie preferując drzewostany mieszane niż jednogatunkowe, zarówno liściaste, jak i iglaste. W Niemczech, Austrii i Szwajcarii ankietowani byli nawet skłonni poświęcić więcej czasu na dojazd, by odwiedzić bardziej naturalne lasy z martwym drewnem, podsumowano w badaniu.
Te atuty są jednak zagrożone przez zmiany klimatu. Według danych zebranych przez Copernicus, serwis Unii Europejskiej do spraw zmian klimatu, Europa ociepliła się o od 2,3 do 2,4 stopnia Celsjusza od epoki przedprzemysłowej. Oznacza to, że kontynent ociepla się mniej więcej 2 razy szybciej niż średnia światowa, która wynosi około 1,3 do 1,4 stopnia Celsjusza.
Mówiąc w przybliżeniu, im cieplej się robi, tym bardziej gwałtowna i nieprzewidywalna staje się pogoda, a pożary lasów, gwałtowne burze i długotrwałe susze stają się codziennością. To po prostu nie może pozostać bez wpływu na lasy Unii Europejskiej, a zmiany klimatu już je przekształcają i będą to robić przez kolejne lata.
Opublikowane w marcu 2026 roku w czasopiśmie „Science” badanie wykazało, cytuję: „W scenariuszu z globalnym ociepleniem ograniczonym do około 2 stopni Celsjusza, naukowcy ustalili, że roczny obszar zniszczonych lasów może wzrosnąć ze 180 tysięcy hektarów do około 216 tysięcy hektarów rocznie do końca wieku, w porównaniu z bezprecedensowym poziomem zniszczeń z lat 1986–2020”.
Badanie sugeruje, że sytuacja jest już tragiczna. Według niego lasy w południowej i zachodniej Europie prawdopodobnie odczują największą presję, a wzorce zakłóceń zmienią się tam najbardziej drastycznie. Oczekuje się, że północna Europa ucierpi mniej, jednak naukowcy ostrzegają, że wciąż mogą się pojawić lokalne obszary poważnych zniszczeń lasów.
W ubiegłym roku w Unii Europejskiej odnotowano ponad 1800 pożarów lasów, które uwolniły do atmosfery około 38 milionów ton dwutlenku węgla.
Naukowcy stwierdzili, że wiele z nich wybuchło na obszarach, gdzie nietypowe zjawiska pogodowe sprawiły, że warunki stały się znacznie bardziej gorące i suche niż zwykle.
World Weather Attribution to międzynarodowa inicjatywa badawcza, która analizuje ekstremalne zjawiska, takie jak fale upałów, powodzie, susze czy pożary, i sprawdza, w jakim stopniu zmiany klimatu zwiększyły ich prawdopodobieństwo lub intensywność. Wykorzystuje obserwacje pogodowe i modele klimatyczne do tworzenia szybkich analiz naukowych, często jeszcze wtedy, gdy wydarzenie jest świeżym tematem w mediach.
Według ich badań nad zeszłorocznymi pożarami w Hiszpanii i Portugalii, które strawiły aż 640 tysięcy hektarów, czyli 1 procent całego Półwyspu Iberyjskiego, ekstremalne warunki, które je wywołały, będą występować mniej więcej co 15 lat w obecnych warunkach ocieplającego się klimatu. Bez zmian klimatycznych takie katastrofalne zdarzenia miałyby miejsce rzadziej niż raz na 500 lat.
Rozmawiałem z doktorem Christopherem Reyerem z Poczdamskiego Instytutu Badań nad Wpływem Klimatu, jednym ze współautorów badania. Jego badania koncentrują się na wpływie zmian klimatu na lasy oraz adaptacji do tych zmian.
Dr Christopher Reyer: Tak, więc nie mówimy tu o modelowaniu przyszłości, prognozach czy scenariuszach. To wynika z istniejących danych. Mamy więc wiele pożarów w basenie Morza Śródziemnego. Do tego dochodzą susze i korniki, które są bardzo istotne w Europie Środkowej. Mamy też wichury.
Z burzami jest to nieco bardziej skomplikowane, ponieważ sygnał klimatyczny w burzach nie jest tak wyraźny, więc nie jest jasne, czy będziemy mieć silniejsze i bardziej intensywne burze. Ale mamy do czynienia z wyraźną zmianą warunków w lasach.
W krajach północnej Europy gleba była zazwyczaj zamarznięta przez około 6 miesięcy w roku, a teraz zamarza w mniejszym stopniu. Oznacza to, że jeśli zimowe wichury przyjdą wcześniej, gdy gleba nie jest zamarznięta, drzewa są znacznie bardziej narażone.
Nie jest to więc bezpośredni związek, ale mamy tego typu interakcje we wszystkich rodzajach lasów.
To jest ta wielka trójka: pożary, susze, owady i burze. To one będą decydować o zniszczeniach w europejskich lasach również w ciągu najbliższych 50, 100 lat.
Wojciech Kość: Te sytuacje kryzysowe coraz częściej stają się przedmiotem działań Unii Europejskiej, gdyż ich wpływu na bioróżnorodność, społeczności i gospodarkę nie można już dłużej ignorować. Wspólnota stara się reagować na to, co komisarz do spraw równości, gotowości i zarządzania kryzysowego, Hadja Lahbib, nazwała niedawno nową rzeczywistością. Komisarz Lahbib kieruje unijnym Centrum Koordynacji Reagowania Kryzysowego.
Hadja Lahbib: Pożary w Belgii i Holandii, ERCC w stanie gotowości. To był koniec kwietnia, nie lipiec, nie sierpień; kwiecień. Holandia po raz pierwszy poprosiła o wsparcie poprzez nasz mechanizm ochrony ludności. Potem Czechy zrobiły to samo. Pożary w Europie pod koniec kwietnia i na początku maja. To nigdy, przenigdy się nie zdarzyło w historii naszego mechanizmu ochrony ludności.
Tylko tej wiosny reagowaliśmy już na pożary w Holandii, Czechach, Niemczech, we Włoszech i w Polsce. I wiem, że mój telefon będzie wciąż dzwonił, bo to, co kiedyś było wyjątkiem, jest dziś naszą nową rzeczywistością.
Sezon pożarów zaczyna się wcześniej, trwa dłużej i uderza mocniej. Ale szczerze mówiąc, nie powinno nas to dziwić.
Zeszłego lata w Europie spłonął ponad 1 milion hektarów, czyli obszar wielkości Cypru.
Ucierpiało prawie każde państwo członkowskie, nawet tak wysunięta na północ Szwecja. W zeszłym roku nasz mechanizm ochrony ludności był uruchamiany 18 razy z powodu pożarów w Europie i krajach sąsiednich, co stanowi rekord.
Wojciech Kość: W Unii Europejskiej są kraje, w których wpływ zmian klimatu na lasy jest odczuwalny szczególnie mocno. Rozmawiałem z Anną Line Brokane, dziennikarką grupy TVNET na Łotwie, która powiedziała mi, że wpływu zmian klimatu na łotewskie lasy nie wolno lekceważyć ze względu na rolę, jaką lasy odgrywają w tym małym państwie bałtyckim.
Anna Line Brokane: Na Łotwie zwykliśmy mawiać, że lasy to nasze zielone złoto. Lasy pokrywają około 53 procent terytorium kraju, czyli 3,4 miliona hektarów. Dominujące gatunki drzew to sosna, brzoza i świerk, a leśnictwo jest jednym z filarów naszej gospodarki.
Jednak zmiany klimatu już odciskają swoje piętno. Patrząc na przyszłe prognozy, naukowcy przewidują, że zasięgi występowania gatunków drzew przesuną się z powodu zmian klimatu. Modele pokazują, że warunki klimatyczne na Łotwie staną się coraz mniej odpowiednie dla świerka pospolitego.
Spadek produktywności drzewostanów świerkowych jest spodziewany w południowej i środkowej części kraju, w miarę jak zasięg gatunku będzie stopniowo przesuwał się na północny wschód. Oczekuje się, że brzoza i inne gatunki liściaste będą się rozprzestrzeniać, a gatunki takie jak buk i dąb mogą stać się bardziej powszechne.
Wojciech Kość: Anna mówi, że choć wreszcie dostrzeżono powagę sytuacji, w grę wchodzą sprzeczne interesy, podsycane przez polaryzację polityczną.
Anna Line Brokane: Jaka jest reakcja przemysłu i rządu? Faza zaprzeczania w dużej mierze minęła. Istnieje szeroka świadomość zagrożeń. Przemysł drzewny oraz państwowy zarządca lasów już dostosowują swoje praktyki leśne. Sadzone są bardziej odporne na klimat sadzonki i promuje się lasy mieszane, aby zmniejszyć ryzyko, że jedna choroba lub szkodnik zniszczy całe drzewostany.
Jednak Łotwa ma problem ze znaczną polaryzacją polityczną i społeczna w kwestiach leśnictwa.
Nie wynika to przede wszystkim z negowania zmian klimatu, lecz ze sprzecznych interesów.
Organizacje pozarządowe zajmujące się ochroną przyrody wzywają do ograniczenia wycinki, lepszej ochrony starodrzewów oraz zwiększenia pochłaniania dwutlenku węgla zgodnie z celami Unii Europejskiej.
Z drugiej strony, Łotewska Federacja Przemysłu Drzewnego oraz właściciele lasów twierdzą, że zbyt restrykcyjne przepisy mogą zaszkodzić produktowi krajowemu brutto Łotwy, ograniczyć eksport i zlikwidować miejsca pracy na obszarach wiejskich.
Wojciech Kość: W Polsce również wpływ zmian klimatu na lasy, które podobnie jak na Łotwie składają się głównie z wrażliwych gatunków, takich jak sosna i świerk, jest widoczny i podlega politycznym rozgrywkom.
Profesjonalna inwentaryzacja i monitoring dronami ujawniły poważną skalę zamierania drzew. O ile niedawno obumierały tylko pojedyncze sztuki, dziś liczba martwych i zamierających sosen jest przytłaczająca — mówili w kwietniu leśnicy zarządzający lasami pod Warszawą.
Jednak Lasy Państwowe, które co roku zarabiają miliardy euro na sprzedaży drewna, co czyni je również pożądanym atutem politycznym, zbyt wolno reagują na żądania ochrony większych obszarów leśnych, poprawy retencji wody czy zapewnienia ludziom lepszego dostępu do lasów w pobliżu dużych miast.
Według doktora Reyera rozwiązanie dla wszystkich, od weekendowych spacerowiczów po drwali, to jak najszybsza adaptacja, inaczej czekają nas nieodwracalne straty. Kluczowa wydaje się ochrona większej liczby lasów.
Dr Christopher Reyer: Myślę, że potrzebujemy znacznie więcej, ponieważ mamy też kryzys bioróżnorodności. Potrzebujemy większej ochrony i więcej miejsca na to, a także wszystkich innych usług, które można z powodzeniem zapewnić na obszarach chronionych.
A potem to już kwestia dyskusji, powiedzmy między grupami społecznymi, także o tym, ile biomasy chcemy dostarczać dla biogospodarki i tym podobne. Tak, więc to jest naprawdę coś, o czym właściciele lasów i społeczeństwo, które ceni lasy, odwiedzając je, czy parki narodowe, muszą prowadzić dyskusję.
Ponieważ lasy same w sobie bardzo się zmienią.
Tradycyjne zarządzanie lasami oparte na kontroli będzie coraz częściej kwestionowane, więc ono również musi się przystosować.
Trzeba więc tworzyć wartość także w oparciu o inne usługi ekosystemowe, co mogłoby pomóc tradycyjnym zarządcom lasów, którzy skupiali się głównie na drewnie. Istnieją więc też zachęty, by byli otwarci, i myślę, że będzie to potrzebne, ponieważ ta transformacja wymaga wysiłku, pieniędzy, współpracy różnych grup, a także spełnienia lub zmiany przepisów i tak dalej.
Wojciech Kość: Stawką w dostosowaniu europejskich lasów do zmian klimatu jest nasza przyszła jakość życia. Z tego punktu widzenia lasy są infrastrukturą krytyczną, nie mniej ważną niż drogi, koleje, szpitale czy szkoły.
Las nie tylko porasta ziemię drzewami. Jego korzenie sięgają głęboko w glebę, sprawiając, że woda deszczowa wsiąka znacznie lepiej niż na gołej ziemi czy intensywnie uprawianych polach. W ten sposób lasy odgrywają kluczową rolę w regulacji gospodarki wodnej. Pochłaniają ją, magazynują i uwalniają z powrotem do środowiska.
Do tego dochodzą korzyści klimatyczne. Lasy magazynują węgiel, ale też kształtują lokalny klimat. Ochładzają otaczające je powietrze. W miastach parki i tereny leśne stają się szczególnie ważne podczas fal upałów, ponieważ dają cień i pomagają chłodniejszemu powietrzu napływać do okolicznych dzielnic.
A na terenach górzystych lasy chronią samą ziemię. Podczas ulewnych deszczy korzenie drzew utrzymują glebę i ograniczają erozję.
Zapewniają też to, co nazwalibyśmy korzyściami kulturowymi i emocjonalnymi. Ludzie chodzą do lasu, by odpocząć, zregenerować siły i zaznać spokoju. W wielu miejscach lasy są związane z tradycjami, rytuałami sezonowymi, praktykami religijnymi i prostym doświadczeniem bliskości natury.
Jeśli wolisz czytać niż słuchać, zasubskrybuj nasz newsletter LensEU. Znajdziesz w nim informacje na tematy europejskie z pięciu krajów biorących udział w projekcie.
Jesteśmy obywatelskim narzędziem kontroli władzy. Obecnej i każdej następnej. Sięgamy do korzeni dziennikarstwa – do prawdy. Podajemy tylko sprawdzone, wiarygodne informacje. Piszemy rzeczowo, odwołując się do danych liczbowych i opinii ekspertów. Tworzymy miejsce godne zaufania – Redakcja OKO.press
Jesteśmy obywatelskim narzędziem kontroli władzy. Obecnej i każdej następnej. Sięgamy do korzeni dziennikarstwa – do prawdy. Podajemy tylko sprawdzone, wiarygodne informacje. Piszemy rzeczowo, odwołując się do danych liczbowych i opinii ekspertów. Tworzymy miejsce godne zaufania – Redakcja OKO.press
Komentarze