26 marca 2020

Manifest naukowców: „Tarcza antykryzysowa” jest antyspołeczna

Polska po wdrożeniu „tarczy antykryzysowej” w obecnym kształcie będzie krajem pogłębionego kryzysu zdrowia publicznego, wzrostu ubóstwa i nierówności - pisze w ostrym manifeście kilkudziesięciu polskich naukowców zajmujących się badaniami nad gospodarką. Alternatywa ekonomiczna i polityczna istnieje - przekonują. Jaka to alternatywa?

"Epidemia koronawirusa SARS-CoV-2 to jedno z największych zagrożeń stojących przed społeczeństwami Europy i Świata od czasu II wojny światowej. Dramatycznie zmieniają się warunki gospodarowania i zaspokajania potrzeb obywateli. To, w jaki sposób podejdziemy do tego wyzwania, zadecyduje o przyszłości społeczeństw i gospodarek" - pisze kilkudziesięciu przedstawicieli środowiska naukowego. Wśród sygnatariuszy są m.in. pracownicy UJ, UW, Uniwersytetu Oksfordzkiego, a także uniwersytetów ekonomicznych w Krakowie, Warszawie i Wrocławiu.

Wskazują, że zaproponowana przez rząd "tarcza antykryzysowa" to wsparcie nieadekwatne do wyzwań, ale przede wszystkim - skierowane w niewłaściwą stronę. Ich zdaniem potrzeby większości Polek i Polaków przegrywają z interesem sektora przedsiębiorstw prywatnych. "Zyski są prywatyzowane, a koszty uspołecznione" - piszą.

"Mamy poczucie, że w obliczu obecnego zagrożenia epidemicznego w Polsce potrzebujemy głęboko solidarnych działań oraz zdecydowanego priorytetu dla zdrowia publicznego" - mówi OKO.press dr Maciej Grodzicki, ekonomista z Uniwersytetu Jagiellońskiego, jeden z inicjatorów manifestu.

"Nasza propozycja strategii gospodarczej wyrasta właśnie z troski o wspólnotowe dobro, ale również z doświadczenia naukowego. Jest to całościowa alternatywa dla rządowej tarczy antykryzysowej, która naszym zdaniem zapomina, że gospodarka to nie tylko przedsiębiorstwa"

- tłumaczy Grodzicki.

Poniżej pełna treść manifestu.

Regeneracja zamiast tarczy!

Epidemia koronawirusa SARS-CoV-2 to jedno z największych zagrożeń stojących przed społeczeństwami Europy i Świata od czasu II wojny światowej. Dramatycznie zmieniają się warunki gospodarowania i zaspokajania potrzeb obywateli. To, w jaki sposób podejdziemy do tego wyzwania, zadecyduje o przyszłości społeczeństw i gospodarek.

Polska wchodzi w epidemię koronawirusa osłabiona przez dekady polityki gospodarczej nieliczącej się z ekologicznymi i społecznymi kosztami wzrostu gospodarczego. Efektami tego są niedofinansowane usługi publiczne, uśmieciowiony rynek pracy, dziurawy system pomocy społecznej oraz zrujnowane środowisko naturalne.

Wszystko to sprawia, że dziś Polki i Polacy są szczególnie narażani na negatywne konsekwencje epidemii i towarzyszącego jej załamania gospodarczego. Dlatego zamiast nieszczelnej “tarczy” lekceważącej potrzeby większości społeczeństwa proponujemy całościowy program społecznej i ekologicznej regeneracji, który nie tylko pozwoli nam solidarnie przetrwać trudny czas epidemii, ale sprawi, że Polska po kryzysie będzie krajem bardziej sprawiedliwym, społecznie i ekologicznie zrównoważonym.

Dziurawa Tarcza: Zyski przedsiębiorstw, straty obywateli

Sytuacja naszego kraju, jaka jawi się po analizie rządowego projektu „tarczy antykryzysowej”, wygląda następująco:

  • nie wszyscy mogą sobie pozwolić na rzecz tak podstawową, jak dostęp do służby zdrowia;
  • nie wszyscy mają prawo do zwolnień chorobowych, a duża część pracowników jest zmuszona do pracy, aby pokryć podstawowe potrzeby swoich rodzin, pomimo ciągłego zagrożenia zarażeniem;
  • drastycznie obniżane są wynagrodzenia pracowników, co prowadzi do ubożenia ludności kraju;
  • zwolnieni pracownicy, szczególnie zatrudnieni na tzw. elastycznych umowach, podobnie jak liczne osoby prowadzące jedno- lub kilkuosobowe działalności gospodarcze, nie mają dostępu do zasiłku dla bezrobotnych, co wpędza masy obywateli w nędzę i długi;
  • publiczne szpitale muszą konkurować o środki higieny z prywatnymi przedsiębiorstwami, dążącymi do podtrzymania produkcji w trakcie szalejącej pandemii;
  • ciężar opieki nad dziećmi i osobami starszymi spada na rodziny, w tym przede wszystkim na kobiety, które nie otrzymają żadnego wynagrodzenia ani instytucjonalnego wsparcia ze strony państwa.

Jednocześnie “tarcza antykryzysowa”, wraz z dotychczasowym pro-biznesowym otoczeniem instytucjonalnym, gwarantuje ciągły dopływ środków finansowych do dużego, często zagranicznego biznesu, banków oraz przedsiębiorstw prowadzących działalność katastrofalną dla środowiska naturalnego. Nie pierwszy raz w najnowszej polskiej historii będą to środki publiczne, pochodzące z opodatkowania dochodów pracowników i konsumpcji społeczeństwa.

Polska po wdrożeniu “tarczy antykryzysowej” w obecnym kształcie będzie krajem pogłębionego kryzysu zdrowia publicznego, wzrostu ubóstwa i nierówności.

Podstawowe potrzeby społeczne Polek i Polaków przegrywają bowiem z interesem sektora przedsiębiorstw prywatnych. Zyski są prywatyzowane, a koszty uspołecznione.

Plan regeneracji społecznej i ekologicznej

Antyspołeczna karta antykryzysowa zaproponowana przez rząd to nie jedyna dostępna strategia. Powiedzmy to głośno – alternatywa ekonomiczna i polityczna istnieje. Jej wprowadzenie jest konieczne, aby uniknąć kryzysu zdrowotnego i społecznego, który na wiele lat odbije się na całym polskim społeczeństwie. Jako badacze i badaczki gospodarki, w trosce o wspólnotowe dobro, o nasze otoczenie społeczne, które dzielimy z innymi (chociaż go nie posiadamy), postulujemy wprowadzenie strategii politycznej ukierunkowanej na głęboką regenerację systemu społeczno-gospodarczego, opartej na trzech zasadach:

  1. zdrowie publiczne na pierwszym miejscu,
  2. solidarność i sprawiedliwość społeczna,
  3. równowaga społeczno-ekologiczna.

Zdrowie publiczne na pierwszym miejscu

Nadajemy priorytet zdrowiu publicznemu głęboko wierząc, że ochrona zdrowia każdej obywatelki i obywatela kraju powinna być dziś wartością stawianą ponad inne – w tym zyski. Oznacza to, że

bez względu na swoją pozycję społeczną i zawodową, w tym formę zatrudnienia, każdy mieszkaniec Polski powinien mieć darmowy dostęp do publicznej służby zdrowia oraz do świadczeń pieniężnych w okresie choroby.

Konieczne jest radykalne wzmocnienie publicznej służby zdrowia, przekształconej przez reformę w 1999 roku w obecny niedofinansowany, ubezpieczeniowy i na wpół sprywatyzowany system. Oznacza to również, że publiczna służba zdrowia musi zostać poważnie i trwale dofinansowana i mieć ustawowy priorytet w dostępie do artykułów chemicznych i medycznych, jak również możliwość tymczasowego przejęcia w zarząd zasobów prywatnych (np. sprzętu, budynków).

Musimy również zadbać o bezpieczeństwo pracowników ochrony zdrowia, grupy szczególnie dotkniętej skutkami epidemii. W ochronie zdrowia wiele osób zatrudnianych jest na niestabilnych formach zatrudnienia za bardzo niskie wynagrodzenie. Wszystkim pracownikom ochrony zdrowia zapewnić należy zaopatrzenie w sprzęt ochronny, godne płace oraz osłony socjalne. Niestety przez lata zdrowie publiczne przegrywało z zasadą „efektywności ekonomicznej”, praktykami prywatyzacji i liberalizacji rynków. W efekcie na opiekę zdrowotną przeznaczamy wyłącznie 6,3 proc. PKB (przy dużym udziale wydatków prywatnych), przy średniej 8,8 proc. dla krajów OECD, oraz mamy najmniej lekarzy i pielęgniarek na 1000 mieszkańców w całej UE. Dziś, umniejszenie tematu zwiększenia nakładów na opiekę zdrowotną w “tarczy antykryzysowej” wystawia polskie społeczeństwo na poważne ryzyko katastrofy epidemicznej.

Solidarność i sprawiedliwość społeczna

Rozwiązania dla gospodarki nie mogą dążyć jedynie do podtrzymania mocy produkcyjnych przedsiębiorstw w imię długookresowej efektywności, zyskowności czy konkurencyjności. To te właśnie praktyki, stosowane w Polsce od początku transformacji ustrojowej, doprowadziły do gigantycznych nierówności, masowego ubóstwa i emigracji, dewastacji środowiska naturalnego czy bardzo słabej pozycji pracowników. Tak zwane „koszty społeczne” zawsze traktowane były jako przykra konieczność reform.

Dziś jednak – w obliczu kryzysu, który dotyka całe społeczeństwo – potrzebujemy polityk opartych na głębokiej solidarności: między osobami różnych pokoleń, płci, zawodów, statusu materialnego, pochodzenia, czy stanu zdrowia. Potrzebujemy:

  • powszechnego dostępu do godziwych świadczeń pieniężnych (w tym podwyższonych i przedłużonych zasiłków dla bezrobotnych), które pozwolą wszystkim – pracownikom, ale także przedsiębiorcom, rolnikom i bezrobotnym – na utrzymanie siebie oraz swoich rodzin, nawet w sytuacji utraty pracy lub źródeł dochodu, czy niemożności znalezienia nowej pracy. Państwo powinno zagwarantować, że wszystkie gospodarstwa domowe w kraju posiadają łączne dochody (ze wszystkich źródeł) co najmniej na poziomie minimum socjalnego;
  • możliwości umorzenia długów wynikających z niezapłaconych czynszów i odroczenia spłat rat kredytów dla osób, które straciły pracę lub część dochodów z powodu epidemii;
  • zagwarantowania przez państwo ciągłości dostaw żywności oraz zbytu towarów rolnych pochodzących od polskich rolników – wraz z możliwością wprowadzenia przez państwo kontroli cen stosowanych przez hurtowników i sieci handlowe;
  • gwarancji, że pracownicy dalej będą nabywać należne im prawa emerytalne, pomimo zwolnienia firm z płacenia składek na ubezpieczenia społeczne.

Sprzeciwiamy się również rządowym propozycjom dalszego „uelastyczniania” prawa pracy i możliwości znacznej obniżki wynagrodzeń. Są to rozwiązania, które momentalnie uderzą w poziom życia pracowników i ich rodzin, zabezpieczając jedynie pozycję przedsiębiorstw prywatnych, w tym firm dużych i z udziałem kapitału zagranicznego – które posiadają inne możliwości sfinansowania kosztów. Z ekonomicznego punktu widzenia taka polityka jest zwyczajnie nieskuteczna: wywołane znacznymi cięciami płac osłabienie popytu wewnętrznego sprawi jedynie, że wychodzenie z recesji będzie trwało znacznie dłużej.

Równowaga społeczno-ekologiczna

Jesteśmy przekonani, że od przyjętego modelu polityki antykryzysowej zależy kształt polskiego społeczeństwa i gospodarki w nadchodzącej dekadzie. Dlatego postulujemy, aby pakiet antykryzysowy zawierał rozwiązania promujące równość, partycypację pracowników w zarządzaniu przedsiębiorstwem oraz ekologiczną modernizację polskiej gospodarki. W szczególności proponujemy podjęcie następujących działań:

  • uwarunkowania pomocy publicznej dla średnich i dużych przedsiębiorstw od wykorzystania przez firmy innych możliwości finansowania, w tym dokapitalizowania przez akcjonariuszy i spółki-matki;
  • utrzymania wynagrodzeń pracowników, zwłaszcza tych zarabiających mniej niż przeciętne wynagrodzenie, na obecnym poziomie;
  • ścisłej kontroli zasad wynagradzania zarządu w firmach, którym udziela się pomocy;
  • gwarancji utrzymania zatrudnienia w przedsiębiorstwach co najmniej przez okres 3 miesięcy po zakończeniu przestoju / wsparcia publicznego;
  • równoległego rozszerzenia praw organów reprezentacji pracowników – związków zawodowych, rad pracowniczych, zebrań pracowników – aby mogły odgrywać należną im rolę w dialogu społecznym na poziomie firm dotkniętych kryzysem i współdecydować o warunkach pracy i organizacji produkcji;
  • dowartościowania i systemowego wsparcia dla osób wykonujących pracę domową i opiekuńczą;
  • nadania priorytetu w pomocy publicznej dla form produkcji przyjaznych środowisku naturalnemu, w tym: odnawialnych źródeł energii, produkcji niskoemisyjnej, zapobieganiu skażeniom środowiska naturalnego i zapewnienie większej regionalnej i lokalnej bioróżnorodności;
  • przeznaczenia dominującej części środków Programu Inwestycji Publicznych na projekty związane ze sprawiedliwą transformacją energetyczną.

Należy również odrzucić mylne przekonania o niemożliwości sfinansowania potrzeb społecznych ze środków publicznych.

Teoria ekonomii oraz praktyka wielu krajów, w tym Europy Zachodniej, wskazuje dostępne źródła finansowania wydatków rządowych, w postaci nie-inflacyjnego deficytu budżetowego oraz podniesienia wybranych podatków.

Uważamy, że środki finansowe na pokrycie ww. potrzeb powinny zostać pozyskane ze wzrostu deficytu budżetowego, a w dalszej kolejności z podniesienia, obecnie jednych z niższych w Europie, stawek opodatkowania luksusowej konsumpcji, najwyższych dochodów i majątków. Deficyt musi zostać sfinansowany przede wszystkim przez zmobilizowanie oszczędności krajowych, a w dalszej kolejności przez skup obligacji skarbowych przez NBP. Taka kombinacja działań po stronie dochodowej finansów publicznych ograniczy ryzyko przyrostu inflacji oraz obniży wydatki importowe, a przez to złagodzi ewentualne napięcia w bilansie handlowym kraju (za sprawą ograniczenia popytu luksusowego).

Każdy kryzys jest przede wszystkim momentem wyboru.

To od przyjętej przez rząd polityki zależy, czy epidemia koronawirusa doprowadzi do pogłębienia nierówności społecznych i trwałej zapaści gospodarczej, czy też stanie się okazją do głębokiej regeneracji polskiej wspólnoty politycznej i środowiska naturalnego.

W interesie Polek i Polaków leży to, aby zwyciężyło to drugie rozwiązanie.

Udostępnij:

Redakcja OKO.press

Jesteśmy obywatelskim narzędziem kontroli władzy. Obecnej i każdej następnej. Sięgamy do korzeni dziennikarstwa – do prawdy. Podajemy tylko sprawdzone, wiarygodne informacje. Piszemy rzeczowo, odwołując się do danych liczbowych i opinii ekspertów. Tworzymy miejsce godne zaufania – Redakcja OKO.press

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne