Michał O. zabił sześć osób w Krakowie. „Był zafascynowany ideologiami skrajnie prawicowymi”
— To, co zobaczyłem najpierw, to ciało osoby, chyba kobiety, leżące tuż przy sklepie Zara na samym krakowskim Rynku. W środku byli ranni, witryny sklepowe były porozbijane. Kilka osób uciekało, inni podchodzili, żeby zrobić zdjęcie, nagrać film. Nigdy nie sądziłem, że zobaczę coś takiego w centrum Krakowa — mówi OKO.press fotoreporter Jakub Porzycki.
Krakowski Rynek Główny nie był tak pusty nawet w czasie pandemii koronawirusa. Policja całkowicie zamknęła dla pieszych płytę Rynku. Mimo iż napastnik – 24-letni Michał O. – został ujęty przez policjantów, ulice w pierwszym pierścieniu miasta, okalające płytę z Sukiennicami i Bazyliką Mariacką, tuż przed Plantami, są całkowicie zamknięte.
W centrum miasta aż roi się od policjantów — i jak zapowiedziała Katarzyna Cisło, rzeczniczka wojewódzkiej komendy policji w Krakowie, część z nich spędzi tam noc. Mieszkańcy są w szoku. Turyści nie wiedzą, co robić. Część z nich nie rozumie, co się wydarzyło, próbuje dostać się do hoteli, wynajętych mieszkań, zobaczyć centrum.

Komentarze