„Wnieśliśmy fundamentalne zmiany dla podniesienia niezawisłości sędziów” - pochwalił się premier Morawiecki. I rzucił: „Spytajcie o to sędziów. Tych zwykłych sędziów, czy to zwiększyło ich niezawisłość. Każdy potwierdzi, że tak!". OKO.press pyta więc sędziów, czy potwierdzają wzrost swojej niezależności, a premiera - jak ten wzrost badał

W sejmowym wystąpieniu premier Mateusz Morawiecki 12 grudnia 2018 dziękował po kolei wszystkim swoim wspaniałym ministrom. Ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze dziękował za pracę na rzecz Polski, zachwalał reformę sądownictwa.

„Wnieśliśmy fundamentalne zmiany dla podniesienia niezawisłości sędziów” – oznajmił radośnie. Jako przykłady tej pracy na rzecz niezawisłości premier wymienił losową dystrybucję spraw sądowych oraz zakaz przesuwania sędziów pomiędzy wydziałami. Rzeczywiście, są to jedne z mniej kontrowersyjnych elementów reform PiS (choć niepozbawione kontrowersji). Co jednak kluczowe – to jedynie drugorzędne elementy.

Nie jest to oczywiście pierwszy raz, gdy premier w ten sposób przedstawia kwestie sędziowskiej niezawisłości w Polsce PiS. W styczniu mówił to samo, rozmawiając z przewodniczącym Komisji Europejskiej, Jean-Claudem Junckerem.

Premier zdaje się być tego pewniejszy z każdym miesiącem, i każdym etapem uruchomionej przez Komisję Europejską procedury z art. 7, o stwierdzenie systematycznego naruszenia rządów prawa w Polsce, ponieważ w swoim środowym „exposé” dodał również:

„Spytajcie o to sędziów. Tych zwykłych sędziów, czy to zwiększyło ich niezawisłość. Każdy potwierdzi, że tak!”.

Stwierdzenie premiera stoi w zasadniczej sprzeczności z opisem sytuacji wymiaru sprawiedliwości, który prezentuje Komisja Europejska, oraz stowarzyszenia sędziowskie w Polsce. OKO.press pisało o tym choćby tu, tu i tu. Dramatyczny obraz polskiego sadownictwa po reformach PiS przedstawiła także Ewa Siedlecka w książce „Sędziowie mówią. Zamach PiS na wymiar sprawiedliwości”.

OKO.press kieruje więc do polskich sędziów wezwanie do podzielenia się opinią, czy reformy sądowe rządu PiS zwiększyły niezawisłość sędziów. Jesteśmy ciekawi, zwłaszcza opinii sędziów, którzy zgadzają się ze stwierdzeniem premiera Mateusza Morawieckiego.

OKO.press kieruje również list do Premiera Mateusza Morawieckiego z prośbą o podzielenie się badaniami, które stwierdzają, że dzięki reformom PiS sędziowie mają więcej niezawisłości, oraz szczegółową wiedzą na ten temat.


Warszawa, dn. 13.12 2018 r.

Szanowny Panie Premierze,

z ogromnym zainteresowaniem obejrzeliśmy Pańskie wystąpienie sejmowe z 12 grudnia 2018 roku. W przemowie odniósł się Pan bezpośrednio do sytuacji polskiego sądownictwa, mówiąc:

„Dziękuję, że wnieśliśmy tak fundamentalne zmiany dla podniesienia niezawisłości sędziów. Poprzez losową dystrybucję spraw sądowych, poprzez zakaz przesuwania sędziów pomiędzy wydziałami. Bardzo Was proszę, droga opozycjo, spytajcie proszę o to sędziów. Tych zwykłych sędziów, czy to zwiększyło ich niezawisłość. Każdy potwierdzi, że tak!”

Wątpliwości co do spełniania przez polskie sądy standardów praworządności, na które składa się niezależność i niezawisłość sędziowska, mają inne sądy europejskie. Niektóre, tak jak irlandzki Wysoki Trybunał, kierują w tej sprawie pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Niektóre, jak Sąd Kryminalny w Madrycie pytają o to bezpośrednio polskie sądy.

Krytyczna wobec obecnego poziomu niezawisłości i niezależności sędziów w Polsce jest Europejska Sieć Rad Sądowniczych. Ze względu na naruszanie standardów i niespełnianie roli strażnika niezależności sądów, we wrześniu 2018 Sieć zawiesiła polską Krajową Radę Sądownictwa w prawach członka.

Oprócz tego reformy sądowe jako naruszające niezależność i niezawisłość sędziowską wskazują Komisja Wenecka, Komisja Europejska, jak również stowarzyszenia sędziowskie.

W październiku 2018 roku Stowarzyszenie Sędziów Iustitia (największe takie stowarzyszenie w Polsce) opublikowało wyniki badania opinii na temat niezawisłości i niezależności sędziów. Wynika z nich, że

  • 29 proc. sędziów słyszało o naciskach politycznych w sądzie, w którym pracują;
  • 90 proc. uważa, że niezależność sądów jest obecnie zagrożona.

Ankieta Iustitii była dobrowolna – z 10 tysięcy sędziów w Polsce wypełniło ją ok. 330. Mimo wszystko wynika z nich jednoznacznie, że wbrew słowom Pana Premiera, nie każdy sędzia określi skutki reform rządu jako pozytywne dla niezawisłości sędziowskiej.

Zwracamy się w trybie dostępu do informacji publicznej do Kancelarii Premiera oraz Krajowej Rady Sądownictwa z prośbą o:

  • udostępnienie badań, które pokazywałyby, że polscy sędziowie uważają reformy sądownictwa rządu PiS za zwiększające niezawisłość sędziowską;
  • wskazanie co najmniej jednego sędziego w stanie czynnym (poprzez podanie imienia, nazwiska, sądu), który uważa reformy sądownictwa rządu PiS za zwiększające niezawisłość sędziowską.

Ponieważ Pan Premier użył sformułowania „zwykły” prosimy, by wskazany sędzia nie był sędzią funkcyjnym, czyli prezesem, lub wiceprezesem sądu powszechnego, członkiem Krajowej Rady Sądownictwa, ani też nie był sędzią Sądu Najwyższego.

Cc: Krajowa Rada Sądownictwa

Stowarzyszenie Sędziów Iustitia

Stowarzyszenie Sędziów Themis


Co zachwala premier?

System losowania, którym chwali się premier, budzi w środowisku prawniczym ogromne wątpliwości. Pomimo jego funkcjonowania między referatami (przydzielonymi sprawami) sędziów tworzą się dysproporcje i to nawet kilkudziesięcioprocentowe.

System ten też rozdziela sprawy centralnie – w samym Ministerstwie Sprawiedliwości, a sposób działania algorytmu jest nieznany. Oprócz tego, że istnieje szereg przypadków, w których można od systemu odstąpić, przydzielając ręcznie sprawy.

Zakaz przesuwania sędziów między wydziałami nie jest też oczywiście bezwzględny i ustawa przewiduje wyjątki. Nie o kazuistykę tu jednak chodzi, ale o cały sens wypowiedzi premiera. Dwie zmiany, nawet jeśli w teorii mają rzeczywiście przyczyniać się do niezawisłości sędziowskiej, nie przesądzają o tym, czy jest jej mniej, czy więcej.

Nawet jeśli prezes sądu, powołany na stanowisko przez Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego, nie zdecyduje się na karne przeniesienie niewygodnego sędziego, zajmą się nimi rzecznicy dyscyplinarni.

Przykładów, tylko z ostatnich miesięcy, jest aż nadto. Przypomnieć wystarczy wezwania na przesłuchania sędziów za udział w symulacjach rozprawy podczas Pol’And’rock Festival, czy za krytykę reform sądowych. A to tylko jeden z przykład z systemu uzależnień i nacisku, który kreuje PiS.

Skoro premier sugeruje, by pytać „zwykłych sędziów” o to, czy mają mniej, czy więcej niezawisłości, oddajmy im głos. Szeroko wypowiedzieli się w tej sprawie sędziowie Sądu Okręgowego w Rzeszowie.


Najpierw sądy, potem media. Nie pozwólmy na to władzy.
OKO.press utrzymuje się dzięki Waszym wpłatom.

Absolwentka Prawa i Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Publikowała m.in. w Dwutygodniku, Res Publice Nowej i Magazynie Kulturalnym. Pisze o polityce i mediach. Prowadzi relacje LIVE w mediach społecznościowych.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press