0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

20:50 14-11-2023

Prawa autorskie: Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.plFot. Sławomir Kamińs...

14 listopada – podsumowanie dnia. Hołownia pokazuje, że umie prowadzić obrady Sejmu 

Sejm ruszył do pracy, a PiSowi nie udało się zastawić pułapki na nowego marszałka Sejmu. Główna debata dotyczyła zmian w Krajowej radzie Sądownictwa. PiS bronił swojej neo-KRS, nowa większość mówiła o nieuniknionych rozliczeniach za łamanie prawa

W pierwszym roboczym dniu obrad PiS zastawił na nowego marszałka Sejmu Szymona Hołownię. Ministrowie ciągle urzędującego rządu PiS jeden po drugim zgłaszali się do głosu powołując się na regulamin Sejmu. Chodzi o przepis, który w debacie sejmowej daje członkom Rady Ministrów pierwszeństwo. To ważne w debatach, kiedy członek rządu może przedstawić merytoryczne stanowisko rządzącej większości.

Tylko że ta debata dotyczyła kandydatur poselskich do Krajowej Rady Sądownictwa (Sejm obsadza tam cztery miejsca), więc ministrowie nie reprezentowali rządu, ale swoją partię.

Plan PiS – jak wynikało z powtarzanych przez kolejnych mówców słów — polegał na tym, by zdezorientować marszałka przepisem z regulaminu (Hołownia nie ma żadnego doświadczenia parlamentarnego) i wyprowadzić go z równowago uwagami o “rotacyjnym marszałku”. Okazało się jednak – ku widocznemu zaskoczeniu PiS – że Hołownia regulamin Sejmu już zna, nie daje się uszczypliwościom i całkiem sprawnie się odcina. A nawet usadza atakujących go posłów.

Przeczytaj także:

Co dalej z KRS?

Po awanturze, która mogła trwać godzinami, a zajęła godzinę, Sejm wybrał posłów do Krajowej Rady Sądownictwa (a dokładnie – neo-KRS). Zgodnie z poranną zapowiedzią marszałka, posiedzenie nie “trwało jakoś specjalnie długo”.

Do KRS zostali 14 listopada wybrani:

  • Kamila Gasiuk Pichowicz – 246 głosów
  • Tomasz Zimoch – 246 głosów
  • Anna Maria Żukowska – 245 głosów
  • Robert Kropiwnicki – 243 głosy

A co z KRS, której większość składu jest niezgodna z Konstytucją?

Posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz, nowa członkini KRS, mówiła OKO.press o rychłym końcu neo-KRS.

„Kres neo-KRS-u jest coraz bliżej, jest w nim coraz mniej PiS-u. Sejm zgodnie z konstytucją wybrał swoich czterech przedstawicieli, następnie Senat wybierze dwóch swoich przedstawicieli. Niedługo będzie nowy minister sprawiedliwości, który również wejdzie w ten skład. Nadal w KRS-ie pozostanie 15 sędziów nielegalnie wybranych przez PiS-owską większość. Wcale tymi przedstawicielami sędziów w neo-KRS-ie nie są. Za chwilę będą uchwały, ustawy i odbudowa praworządności w Polsce” – mówiła naszej reporterce Agacie Szczęśniak.

Prof. Ewa Łętowska w rozmowie z OKO.press wyjaśniła dziś, jak rozwiązać problem zniszczonych przez PiS konstytucyjnych instytucji:

„Trzeba wykonać wyroki ETPCz i TSUE ws. sądów. Neo-KRS i dublerów z TK można odwołać uchwałą Sejmu”.

Przeczytaj także:

PiS nadal ma tylko 194 głosy

Kandydaci PiS do neo KRS dostali po 193-4 głosy, co drugi dzień z rzędu potwierdziło, że PiS nie ma zdolności koalicyjnych i o milimetr nie zbliżył się do większości, która pozwoliłaby mu stworzyć rząd (231 posłów).

Tymczasem jednak Mateusz Morawiecki dalej pracował nad organizacją tego rządu. W rozmowie z Radiem Plus rzecznik rządu Piotr Müller ogłosił, że skład nowego rządu Morawieckiego będzie inny niż skład rządu obecnego. Misją Morawieckiego jest bowiem „przedstawienie alternatywy dla tej koalicji, która w tej chwili podpisała ogólne stwierdzenia dotyczące realizacji swojego programu”. Skład nowego rządu Morawieckiego mamy poznać pod koniec 14-dniowego okresu, jaki daje mu na sformowanie nowego gabinetu Konstytucja, dokładnie „między 12. a 14. dniem” tego terminu.

Nie czekając na to jeden z członków ekipy Morawieckiego znalazł nową posadę. Wiceminister finansów (do 10 listopada) Piotr Patkowski został prezesem Polskiej Agencji Nadzoru Audytowego (PANA). Nadzoruje ona działalność firm audytorskich oraz biegłych rewidentów. Decyzja o jego powołaniu zapadła więc w ostatnich dniach starego rządu Mateusza Morawieckiego. Kadencja prezesa PANA trwa cztery lata.

Sejm zabiera się za zaległości, barierki zniknęły

„Te mury zaczęły oddychać” – pisała we wtorek z Sejmu Agata Szczęśniak. Zmiany, jakie w Sejmie obserwujemy, analizował na przykładzie poselskiego głosowania (inwokacji „Tak mi dopomóż Bóg” i męskich zapasów z marynarkami) Piotr Pacewicz.

Na stronie Sejmu pojawiło się ogłoszenie o naborze na stanowisko przewodniczącego Komisja ds. pedofilii. Jest ono nieobsadzone od kwietnia.

Z okolic Sejmu ostatecznie, decyzją Marszałka, zniknęły barierki. Marszałek Hołownia ogłosił też, że po tym, jak kandydatura Elżbiety Witek na stanowisko wicemarszałka Sejmu nie uzyskała wymaganej większości, „czeka na przedstawiciela lub przedstawicielkę PiS” w prezydium izby niższej, jednak rozumie, że parlamentarzyści mogli nie chcieć pracować z Elżbietą Witek.

Hołownia zapowiedział też, że likwiduje sejmową “zamrażarkę”, czyli procedurę odkładania na wieczne nigdy projektów ustaw, które nie podobają się władzy. Trzy projekty ustaw, które wpłynęły już do laski marszałkowskiej, będą procedowane w „regularnym trybie”.

To dwie propozycje aktów dotyczących prawa aborcyjnego złożone przez Lewicę i projekt o kwocie wolnej od podatku autorstwa Konfederacji.

Przeczytaj także:

Jak zapowiedział marszałek Sejmu, wszystkie z nich trafią do niepowołanych jeszcze komisji sejmowych. Nie należy się więc spodziewać ekspresowej ścieżki dla żadnej z nich. Jednak w pracy nad nimi nie będzie przeszkadzał brak rządu — sejmowa większość może podejmować decyzję nie czekając na to, aż rząd dostanie votum zaufania.

Tragedia Strefy Gazy

Kiedy w Polsce trwały polityczne potyczki, w Strefie Gazy dogorywał największy szpital: Nie ma tam wody, nie ma jedzenia, snajper strzela do pacjentów.

„Jesteśmy oblężeni” – tak o sytuacji w Al-Shifa opowiedział Munir al-Bursz, lekarz i zarazem podsekretarz palestyńskiego ministerstwa zdrowia, przemawiając z wnętrza szpitala. „Nie mamy elektryczności. W szpitalu nie ma wody. Nie ma jedzenia. Przed główną bramą znajduje się wiele ciał, są też ranni pacjenci, których nie możemy wnieść do środka. Kiedy wysłaliśmy karetkę, aby przywiozła pacjentów, kilka metrów dalej została zaatakowana. Wokół szpitala są ranni, którzy szukają pomocy medycznej, a my nie możemy ich wprowadzić do środka”.

Według brytyjskiego dziennika „The Guardian”, na dziedzińcu szpitala leżą setki zwłok. Pracownicy Al-Shifa zamierzali wykopać masowy grób, ale uniemożliwiły to izraelskie czołgi i snajperzy, którzy w piątek otoczyli kompleks. Jak donosi RMF FM, dyrektor szpitala Mohammad Abu Salmija określił sytuację w placówce jako „katastrofalną”.

Władze Izraela twierdzą, że w tunelach pod szpitalem znajdują się centra dowodzenia i składy broni Hamasu. Zaprzecza temu Hamas i władze szpitala.

Prezydent USA Joe Biden powiedział, że szpital „musi być chroniony” i wezwał do „mniej inwazyjnych działań” ze strony Izraela.