Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Zaognia się konflikt w Prokuraturze Krajowej. Część prokuratorów mianowana jeszcze przez Zbigniewa Ziobrę ogranicza wstęp do budynku PK.
Zastępca Prokuratora Generalnego Robert Hernand (na zdjęciu) wydał zarządzenie, że wstęp do budynku Prokuratury Krajowej mają jedynie osoby, które posiadają stałą kartę identyfikacyjną. To może oznaczać, że od poniedziałku 15 stycznia do budynku nie wejdzie pełniący obowiązki Prokuratora Krajowego Jacek Bilewicz.
Bilewicz pełni tą funkcję od piątku 12 stycznia, kiedy to minister sprawiedliwości prokuratur generalny Adam Bodnar wydał decyzję o tym, że dotychczasowy Prokurator Krajowy, powołany na to stanowisko przez Zbigniewa Ziobrę Dariusz Barski, nie został powołany prawidłowo, a więc de facto pozostaje w stanie spoczynku.
Tym samym Bodnar orzekł, że decyzja o powołaniu Barskiego nie wywołała skutków prawnych, a więc że Barski nie pełnił funkcji Prokuratora Krajowego. Bodnar argumentował, że jego poprzednik Zbigniew Ziobro popełnił błąd formalny przy przywracaniu Barskiego do czynności. Powołał się bowiem na przepis prawny, który nie mógł być zastosowany w tamtym momencie, bo miał określony wymiar czasowy obowiązywania: pozwalał na przywrócenie prokuratorów ze stanu spoczynku jedynie w okresie od 4 marca do 4 maja 2016 r.
Aby zwolnić go ze stanowiska, Bodnar nie musiał więc wszczynać procedury odwołania, która zgodnie z nowelizacją ustawy o Prokuraturze Krajowej, którą PiS wprowadził tuż przed wyborami, wymaga zgody prezydenta.
Zarówno prezydent, jak i zastępcy Prokuratora Generalnego – Robert Hernand oraz Michał Ostrowski – uważają decyzję Bodnara za bezprawną.
Prokurator Robert Hernand wydał w piątek wieczorem zarządzenie, zgodnie z którym „na teren Prokuratury Krajowej bez zgody zastępcy Prokuratora Generalnego mogą się dostać jedynie osoby, które posiadają stałą kartę identyfikacyjną”. Wszyscy inni, aby wejść na teren Prokuratury, potrzebują pisemnej zgody zastępcy Prokuratora Generalnego – Hernanda.
To będzie dotyczyć Bilewicza, który do Prokuratury Krajowej został powołany w piątek.
Hernand tłumaczył na antenie Telewizji Republika w sobotę 13 stycznia wieczorem, że miał prawo wydać takie zarządzenie, ponieważ w związku z „nieobecnością lub chwilową niemożnością wykonywania czynności przez Prokuratora Krajowego, ta kompetencja przechodzi ustawowo na pozostałych zastępców”.
Decyzja Hernanda jest więc efektem nieuznawania przez niego decyzji Bodnara o wadliwości powołania Barskiego na stanowisko Prokuratora Krajowego.
Tłumacząc powód wydania takiego zarządzenia, Hernand stwierdził, że „obawia się destabilizacji pracy”.
Sprawę skomentował premier Donald Tusk na platformie X.
„Tak jak skończyła się pisowska okupacja Polski, tak skończą się okupacje przez PiS państwowych urzędów. Tylko reputacja okupantów zostanie z nimi na długo” – napisał.
Sytuacja w Prokuraturze Krajowej jest więc coraz trudniejsza. Od piątku, zgodnie z orzeczeniem ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego, dotychczasowy Prokurator Krajowy już nie pełni funkcji. Część prokuratorów tego nie uznaje i uważa, że Barski pozostaje na stanowisku.
W sobotę 13 stycznia zastępcy Prokuratora Generalnego zapowiedzieli też złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez Adama Bodnara.
„Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Adam Bodnar wspólnie z premierem Donaldem Tuskiem bezprawnie stworzyli nową funkcję [pełniącego obowiązki Prokuratora Generalnego], nieznaną ustawie Prawo o prokuraturze. Bezprawne działanie Adama Bodnara i Donalda Tuska ma na celu ominięcie przepisów dotyczących trybu odwołania I Zastępcy Prokuratora Generalnego przy wyraźniej pisemnej zgodzie Prezydenta RP” – napisali w oświadczeniu zastępcy prokuratora generalnego.
Osobne oświadczenie zamieścił na portalu X jeden z zastępców, prok. Michał Ostrowski.
„Wspólnie z pozostałymi Zastępcami Prokuratora Generalnego podjęliśmy decyzję o złożeniu zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Prokuratora Generalnego Adama Bodnara, prokuratora Jacka Bilewicza i inne działające z nimi osoby w związku z bezprawną próbą odwołania Prokuratora Krajowego Dariusza Barskiego” – powiedział.
„Pracuję w prokuraturze od 26 lat, nigdy nie przypuszczałem, że będę zmuszony składać zawiadomienie na Prokuratora Generalnego” – dodał.
Zaapelował również, żeby nie ulegać „naciskom politycznym i medialnym”.