Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Prawo i Sprawiedliwość złożyło w Sejmie projekt uchwały w sprawie „zatrzymania niebezpiecznych dla Rzeczypospolitej Polskiej zmian Traktatu o Unii Europejskiej oraz Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej.”
To początek całej kampanii politycznej, którą PiS – z myślą o polskiej polityce wewnętrznej – zamierza prowadzić na kanwie toczącej się w Unii Europejskiej debaty o aktualizacji unijnych traktatów. Reforma Unii konieczna jest choćby ze względu na jej planowane rozszerzenie, ma sprawić, że instytucje UE będą działać sprawnie nawet, jeśli sama Unia będzie miała więcej niż 30 państw członkowskich. Więcej na ten temat w osobnym tekście Pauliny Pacuły w OKO.press.
Przeczytaj także:
Parlament Europejski na zaplanowanym na środę i czwartek (22-23 listopada) posiedzeniu ma głosować nad przyjęciem lub odrzuceniem raportu zawierającego rekomendacje PE dotyczące procesu reformowania Unii. Projekt uchwały złożony w polskim Sejmie przez PiS to właśnie przygotowanie artyleryjskie przed posiedzeniem Parlamentu Europejskiego. Narracja Prawa i Sprawiedliwości dotycząca planów reformy UE sprowadza się do utrzymanej w skrajnie emocjonalnym tonie opowieści o „odbieraniu Polsce suwerenności”, któremu trzeba natychmiast się na unijnym forum przeciwstawić.
„Jest już przygotowany plan, którego wprowadzenie w życie prowadziłoby do anihilacji polskiego państwa przez Unię Europejską. Polska zamieniłaby się w „teren zamieszkiwania Polaków” – tak mówił o tym tuż przed Świętem Niepodległości prezes PiS Jarosław Kaczyński. Narracja o ”anihilacji polskiego państwa przez UE" ma służyć PiS do odzyskania inicjatywy po przegranych wyborach parlamentarnych, jeszcze przed zaplanowanymi na wiosnę wyborami samorządowymi i europejskimi.
Więcej na ten temat w osobnym materiale OKO.press.
Przeczytaj także:
Projekt uchwały złożony przez PiS w Sejmie wzywa „Radę Ministrów do zdecydowanego przeciwstawienia się próbom zmiany Traktatu o UE i Traktatu o Funkcjonowaniu UE w kierunku odbierania kompetencji państwom członkowskim, w szczególności poprzez ograniczanie stosowania zasady jednomyślności w Radzie i Radzie Europejskiej oraz zmniejszanie wpływu państw członkowskich na procesy decyzyjne w Unii Europejskiej. Sejm RP zobowiązuje Radę Ministrów, aby przedstawiciele RP w Radzie i Radzie Europejskiej każdorazowo głosowali przeciwko tego rodzaju zmianom”. Innymi słowy – PiS chciałby z pomocą uchwały sejmowej spróbować zmusić przyszły rząd koalicji partii demokratycznych do blokowania reformy Unii Europejskiej. Choć sejmowa arytmetyka nie daje PiS nadziei na przeforsowanie uchwały w Sejmie, złożenie projektu ma służyć umacnianiu wizerunku partii Jarosława Kaczyńskiego jako tej, która „broni polskiej niepodległości”.
Projekt ma szansę na rozpatrzenie przez Sejm nie wcześniej niż ostatniego dnia pierwszego posiedzenia – przypadającego we wtorek 28 listopada. Został bowiem złożony przez PiS zbyt późno.