Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Ciało 60-latki znaleziono na zamkniętym kąpielisku. Kobieta miała na sobie strój kąpielowy, obok leżał olejek do opalania. Policja w Chełmie bada okoliczności śmierci pierwszego w tym roku w Polsce zgonu z powodu upałów. WHO wylicza: w ostatnim tygodniu odnotowano przeszło 1,3 tysiąca śmierci związanych z upałami w Europie
„Niestety, dzisiaj na zamkniętym z powodu rewitalizacji kąpielisku Glinianki zmarła kobieta. Prawdopodobną przyczyną zgonu była reakcja organizmu na wysokie temperatury” – przekazał Jakub Banaszek, prezydent Chełma.
Ciało 60-latki znaleziono w niedzielę, 28 czerwca, ok. 16:40, na terenie zamkniętego z powodu remontu kąpieliska. Teren, jak potwierdza prezydent miasta, został zamknięty i wyłączony z użytkowania – najprawdopodobniej aż do przyszłorocznych wakacji. Kobieta złamała jednak zakaz wejścia na ten teren. Jak podaje policja, kobieta miała na sobie strój kąpielowy. Obok ciała leżał olejek do opalania, torebka.
To pierwsza ofiara upałów w Polsce, z jakimi zmaga się cała Europa. W niedzielę w Polsce rekord ciepła padł w Słubicach, gdzie termometry pokazały 40,5 stopnia Celsjusza. W Toruniu – 40,3.
Wiele muzeów i kawiarni w całym kraju skraca godziny otwarcia lub w ogóle się zamyka. Koleje odwołały nawet 130 kursów, a częśc realizowanych połączeń notuje opóźnienia z powodu awarii trakcji. Rekordowo wysokie temperatury notujemy w Polsce od soboty. Instytut Metorologii i Gospodarki Wodnej wydał dla całego kraju ostrzeżenia II i III stopnia przed wysokimi temperaturami – w trzystopniowej skali. Termometry jeszcze przed południem wskazują nawet 30 stopni Celsjusza.
W Kozienicach o 8 rano mieszkańcy notowali temperaturę rzędu 31,1 stopnia, w Słubicach, gdzie było najchłodniej – 21,2.
Popołudniu, w godzinach 15:00-19:00 prognozowana temperatura maksymalna wyniesie 36-38°C, punktowo nawet 39°C. Synoptycy ostrzegają przed silnymi burzami z deszczem i gradem w drugiej połowie dnia, które mogą spowodować wezbranie rzek.
Z upałami mierzy się cała Europa – zbierając śmiertelne żniwo. Francuska Narodowa Agencja Zdrowia Publicznego poinformowała w niedzielę, że od minionej środy zarejestrowano około tysiąca zgonów więcej w porównaniu z poprzednimi miesiącami.
Światowa Organizacja Zdrowia podsumowała, że od 21 czerwca odnotowano ponad 1300 zgonów, które łączone są z upałami. Z ekstremalnie wysokimi temperaturami zmaga się nawet 150 milionów osób.
„Europa jest najszybciej ocieplającym się kontynentem na Ziemi; z powodu zmiany klimatu i jego ocieplania się fale gorąca, które niegdyś nazywano historycznymi, teraz występują co roku” – napisał Tedros Adhanom Ghebreyesus, szef WHO, w serwisie X.
„New Scientist” podaje, że tegoroczna fala upałów jest najgorętszą, jaką kiedykolwiek odnotowano w Europie. Naukowcy nie mają wątpliwości, że tak wysokie temperatury spowodują tysiące zgonów.
Jak tłumaczył w OKO.press Wojciech Kość, obecna fala upałów nad Polską jest skutkiem powstania nad naszym krajem tzw. kopuły ciepła. Ta tworzy się, gdy nad danym obszarem rozbudowuje się wyż oraz tzw. inwersja wyżowa. To warstwa ciepłego i bardzo suchego powietrza na wysokości około 1–2 km. Warstwa ta blokuje pionowe ruchy powietrza, przez co powietrze zalegające przy ziemi nie miesza się z tym wyżej.
Jeśli pod taką warstwą znajdzie się ciepłe i suche powietrze – a z tym mamy do czynienia aktualnie nad Polską – każdego dnia nagrzewa się ono coraz mocniej od rozgrzanego słońcem gruntu.
Około dwóch tygodni temu takie właśnie warunki pogodowe powstały w Europie Zachodniej na skutek napływu upalnego powietrza znad Sahary. Doprowadziło to do rekordowych upałów we Francji.
Teraz gorące powietrze przesunęło się znad Francji na wschód, gdzie ponownie zostało zablokowane przez inwersję wyżową, tym razem ulokowaną mniej więcej w pasie od wybrzeża Morza Bałtyckiego na styku Polski i Niemiec aż po Czechy, wschodnią Austrię i Węgry.
Do niedzieli oficjalny rekord wynosił 40,2°C i pochodził z lipca 1921 roku z Prószkowa (wtedy Proskau w Niemczech) pod Opolem. W całej historii pomiarów na obecnym terytorium Polski temperaturę 40°C lub wyższą potwierdzono – znów: do dzisiaj – tylko dwa razy. Również w lipcu 1921 roku równo 40°C zmierzono w Zbiersku pod Kaliszem.
Przyczyną ekstremalnych temperatur, coraaz większej liczby upalnych dni, suszy i podnoszącej się średniej temperatury jest kryzys klimatyczny i globalne ociepleenie.
Jak pisze Kość, za serwisem World Weather Attribution, który zanalizował francuskie upały: „W 1976 roku, gdy padła część wcześniejszych europejskich rekordów temperatury, wartości notowane w 2026 roku byłyby w czerwcu praktycznie niemożliwe. Byłyby też bardzo mało prawdopodobne o jakiejkolwiek porze roku. W 2003 roku, podczas pierwszej wielkiej fali upałów tego stulecia, taki upał w ciągu dnia nadal byłby skrajnie rzadki — około 10 razy mniej prawdopodobny niż dziś. Z kolei nocne temperatury takie jak w czerwcu tego roku byłyby w 2003 roku ponad sto razy mniej prawdopodobne” — czytamy w opracowaniu.
Warunki takie jak w czerwcu 2026 roku będą więć zdarzać się coraz częściej.
Przeczytaj także:
Przeczytaj także: