0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

12:50 20-12-2025

Prawa autorskie: 19.11.2025 Warszawa , Aleje Ujazdowskie 1/3 , Kancelaria Prezesa Rady Ministrow . Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radoslaw Sikorski podczas posiedzenia rzadu . Fot . Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl19.11.2025 Warszawa ...

Polski konsulat zdewastowany. Sikorski: „Komuś nie podoba się mur”

Minister spraw zagranicznych podziękował Straży Granicznej za ochronę polskiej granicy

Co się wydarzyło

Wejście do polskiego konsulatu w Brukseli zostąło oblane czerwoną farbą w nocy z czwartku 18 grudnia 2025 na piątek. Konsulat znajduje się w bocznej ulicy w dzielnicy Etterbeek w południowo-wschodniej części Brukseli. Farba zniszczyła znajdujące się nad drzwiami wejściowymi godło Polski. Na tablicy informującej, że budynek jest siedzibą konsulatu, sprawcy napisali „killers” (zabójcy). Na ścianie pojawiły się też napisy po polsku, m.in. „J***ć mur”. Inne hasła nawołują do otwarcia granic. Wokół rozrzucono też zwierzęce odchody.

Pracownicy konsulatu nie wykluczyli, że zdarzenie może być „rosyjską prowokacją”.

W sobotę 20 grudnia zareagował szef polskiej dyplomacji.

„Komuś nie podoba się dokończony mur na granicy polsko-białoruskiej. To znaczy, że nasza polityka migracyjna jest skuteczna. Dziękuję Straży Granicznej. Chronicie Polskę i Europę przed ludźmi, którzy szanują nas tak, jak na obrazku” – napisał na portalu X (dawniej Twitter) Radosław Sikorski.

Jaki jest kontekst

Od 27 marca 2025 na granicy polsko-białoruskiej obowiązuje zawieszenie prawa do przyjmowania wniosków o ochronę międzynarodową. Jest przedłużane co dwa miesiące.

„Mimo że tzw. zawieszenie prawa do azylu to nie to samo, co pushbacki, jedno z drugim jest powiązane. Jeśli osoba, która przekroczyła w sposób nieuregulowany granicę z Białorusi do Polski, wystąpi z wnioskiem o ochronę międzynarodową, wniosek ten i tak nie zostanie przyjęty. Takiego cudzoziemca i tak „odstawia się do linii granicy”. Teoretycznie tzw. zawieszenie prawa do azylu obowiązuje na granicy białoruskiej, ale w praktyce nie ma znaczenia, w którym miejscu kraju zostanie zatrzymany cudzoziemiec. Jeśli SG uzna, że przekroczył on granicę białoruską, to wyrzuca go do Białorusi”.

Przeczytaj także:

Według oficjalnych danych skuteczność ochrony granicy wynosi 95-98 proc. Z relacji naszej reporterki wynika jednak, że to obraz mocno koloryzowany.

„Z rozmów z funkcjonariuszami Straży Granicznej, którzy średnio kilkanaście razy w tygodniu zatrzymują mój samochód do kontroli, wyłania się nieco inny obraz sytuacji przy granicy. Z rozmów wynika, że skuteczność przejść wcale nie jest tak mała.

«A jak już ktoś przejdzie i wejdzie do lasu, to możemy szukać wiatru w polu” – mówi jeden ze strażników granicznych (nie podaję nazwisk funkcjonariuszy, nawet gdy je znam, żeby nie narażać ich na odpowiedzialność za dzielenie się takimi informacjami z dziennikarką).

Mundurowi próbują wyłapać cudzoziemców i w tym celu urządzają obławy. Wygląda to w ten sposób, że żołnierze i funkcjonariusze SG otaczają fragment lasu, a jedna ekipa przeczesuje go. Przypomina to polowanie z nagonką, tyle że nie pędzi się zwierząt pod lufy myśliwych, a ludzi w stronę mundurowych, którzy ich wyłapują.

Częściej jednak cudzoziemcy, którzy przedostali się do Polski przez zieloną granicę, poszukiwani są na drogach. Po dużych przejściach na popularnych skrzyżowaniach stoi Straż Graniczna i zatrzymuje do kontroli wszystkie samochody»” – pisze Regina Skibińska w OKO.press.

RPO: „Wniosek o azyl to absolutne minimum”

O sytuacji na polsko-białoruskiej granicy mówił ostatnio w rozmowie z OKO.press Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek:

„Są sytuacje, w których stosowanie pełnych standardów ochrony jest po prostu niemożliwe, na przykład, gdy grupa osób atakuje przejście graniczne czy funkcjonariuszy Straży Granicznej. Każde państwo ma wówczas prawo chronić swoje granice i korzystać z samoobrony.

Ale w tym wszystkim nie można uciec od jednego faktu. Naprawdę nie każda osoba przekraczająca granicę z Białorusi ma złe intencje. Są tam również ludzie uciekający przed prześladowaniami, poszukujący godnego życia dla siebie i swojej rodziny. A fundamentem Konwencji Genewskiej i europejskiego prawa uchodźczego jest zasada, że taki człowiek ma prawo zostać wysłuchany. Państwo może odmówić osobie przekraczającej granicę nadania statusu uchodźcy, może ją deportować w pewnych sytuacjach, ale nie może jej pozbawiać możliwości złożenia wniosku. To jest absolutne minimum”.

Prof. Wiącek mówi też wpros: „Mamy przepisy, które nie powinny obowiązywać w kraju należącym do Rady Europy”.

Przeczytaj także: