Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Wreszcie przełom” – napisał kilka dni temu na X Donald Tusk. Premier poinformował, że zapadły decyzje o pierwszych ekshumacjach polskich ofiar UPA. O tym, na czym faktycznie polega ten przełom, byli pytani dziś przedstawiciele rządu
O przełom ws. ekshumacji na Wołyniu został zapytany w RMF FM Paweł Kowal, pełnomocnik rządu ds. odbudowy Ukrainy.
„Po pierwsze widzę zmianę nastawienia [strony ukraińskiej – przyp. OKO.press]. Są pierwsze decyzje, o których poinformował premier Donald Tusk” – odpowiedział Kowal.
Prowadzący rozmowę Bogdan Zalewski, dopytywał, czy chodzi o ofiary rzezi UPA we wsi Puźniki w 1943 roku, do której pojechał w 2023 roku Mateusz Morawiecki. Były premier utrzymuje, że żadnego przełomu nie ma, bo kwestia ekshumacji w Puźnikach została załatwiona już za jego kadencji.
"Dlatego pytam o te Puźniki, bo to jest bardzo istotne.
Czy w grę wchodzą także inne wnioski składane przez IPN, czy chodzi tylko o Puźniki?"
- dopytywał dziennikarz.
Kowal nie odpowiedział wprost na to pytanie. Zapewnił, że „wnioski ekshumacyjne będą realizowane”, jest ich kilkanaście i „pewnie będzie więcej”.
Kowal zaznaczył, że dążeniem rządu Donalda Tuska jest to, by powstały procedury, które pozwolą „jakiejkolwiek rodzinie w odniesieniu do jakiegokolwiek grobu” złożyć wniosek o ekshumację, który zostanie zrealizowany, bez konieczności wizyty premiera w tym miejscu.
„Premier Morawiecki pojechał [do wsi Puźniki – przyp. OKO.press], a i tak nie doprowadził tej sprawy do finału” – powiedział Kowal. Jak podkreślił, za kadencji Morawieckiego w Puźnikach trwały wstępne prace poszukiwawcze, a nie ekshumacyjne. „To jest różnica” – zakończył.
O to, na czym konkretnie polega przełom ws. ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej, był pytany TVN24 także wiceszef MSZ Andrzej Szejna.
„Został powołany zespół polsko-ukraiński pod egidą ministrów kultury i zostały wydane już pierwsze techniczne zgody na przeprowadzenie prac ekshumacyjnych”
- wyjaśniał Szejna.
„Kiedy zostanie zatem wbita pierwsza łopata ekshumacyjna?” – dopytywał Konrad Piasecki.
„Z tym pytaniem odsyłam do ministry kultury i dziedzictwa narodowego, ona zna wszystkie terminy. Natomiast najpierw zostaną o nich powiadomieni sami zainteresowani, a dopiero potem opinia publiczna” – odpowiedział Szejna.
„Czy pana zdaniem tę sprawę należy stawiać na tyle twardo, żeby uzależniać zgodę Polski na wejście Ukrainy do Unii Europejskiej od rozpoczęcia prac ekshumacyjnych na Wołyniu?” – dopytywał Piasecki.
„Nie ma już o czym rozmawiać. Ukraina wyraziła zgodę, prace za chwilę ruszą. Ukraina zrobiła sobie przysługę na swojej drodze wejścia do Unii Europejskiej. Tym bardziej, że dziś prezydencję w UE sprawuje Polska” – zakończył Szejna.
„Wreszcie przełom. Jest decyzja o pierwszych ekshumacjach polskich ofiar UPA” – napisał kilka dni temu na platformie X Donald Tusk, dziękując ministrom kultury Polski i Ukrainy za „dobrą współpracę”.
Na słowa premiera zareagował Karol Nawrocki, kandydat na prezydenta popierany przez PiS:
„Nie możemy mówić o przełomie. Cieszy mnie ta informacja pana premiera. Jeśli to będzie rzeczywiście przełom, bo tego nie wiem. My w IPN przeżywaliśmy deklaracje przełomów wiele razy” – powiedział w rozmowie z RMF FM.
Nawrocki stanowczo podkreślał jednak, że bez rozpoczęcia ekshumacji, nie powinno być polskiej zgody na przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej.
„Państwo, które nie potrafi się z tak okrutnej, barbarzyńskiej zbrodni rozliczyć, nie może współtworzyć takich organizacji” — stwierdził Nawrocki.
Piotr Pacewicz przypomniał na łamach OKO.press, że jeszcze kilka miesięcy temu w podobnym tonie wypowiadali się zarówno Władysław Kosiniak-Kamysz, jak i Donald Tusk.
Były szef kancelarii premiera, Michał Dworczyk, napisał dziś na platformie X, że rozpoczęcie prac ekshumacyjnych dotyczą miejscowości Puźniki i rozpoczną się w kwietniu 2025 roku.
"Fundacja [Wolność i Demokracja] w czerwcu 2022 roku złożyła wniosek do właściwych władz ukraińskich o zgodę na poszukiwania polskich ofiar OUN UPA w miejscowości Puźniki. Po otrzymaniu zgody rozpoczęto poszukiwania, w efekcie których odnaleziono zbiorowe miejsce pochówku 24 sierpnia 2023 roku. 8 stycznia tego roku Ministerstwo Kultury Ukrainy wydało zgodę na ekshumację ofiar.
Czy to przełom? Nie. (...) Ale bez wątpienia to ważny krok w kierunku normalizacji relacji polsko-ukraińskich w tym niezwykle ważnym obszarze"
- napisał Dworczyk.
Przeczytaj także: