0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

21:05 29-05-2025

Prawa autorskie: Fot. Marcin Stępień / Agencja Wyborcza.plFot. Marcin Stępień ...

Rafał Trzaskowski w Zgierzu: „Wygramy!”, „Rozliczymy ich!”

„Tak, trzeba ich rozliczyć, rozliczyć do końca. Za kradzieże i za to, że niszczyli państwo. Trzeba to zrobić i zrobimy to” – mówił Rafał Trzaskowski podczas spotkania z wyborcami w Zgierzu w województwie łódzkim.

Co się wydarzyło?

W czwartek 29 maja wieczorem kandydat na prezydenta Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski wziął udział w wiecu poparcia w Zgierzu w województwie łódzkim. Na ostatniej prostej kampanii Trzaskowski koncentruje się na odwiedzaniu tych miejscowości, gdzie ma największe rezerwy wyborcze. Tzn. ma szansę, że zmotywowanie do udziału w wyborach osób, które nie głosowały w pierwszej turze, może dać mu zwycięstwo.

Województwo łódzkie jest jednym z takich województw. W pierwszej turze Trzaskowski przegrał tu z Karolem Nawrockim. Na kandydata KO zagłosowało 30,27 proc. wyborców, na Nawrockiego 32,17 proc. Dużo lepszy wynik Trzaskowski zrobił w mieście Łodzi – tu zagłosowało na niego 43,53 proc. wyborców, na Nawrockiego tylko 20,20 proc.

To dlatego w przedostatni dzień kampanii Trzaskowski odwiedził cztery miejscowości w województwie łódzkim: Zduńską Wolę, Pabianice, Buczek i wieczorem Zgierz.

„Jest nas więcej!”

Z tonu przemówienia Trzaskowskiego w Zgierzu wynika jedno: teraz walka toczy się o frekwencję.

„Jak widzę te tłumy w tych ostatnich dniach, to jestem przekonany, że nas jest więcej! Więcej jest ludzi, dla których wartości takie jak uczciwość, bezinteresowność są najważniejsze (…) I właśnie dlatego wierzę: wygramy te wybory!” – mówił.

Gorąco namawiał zgromadzonych do tego, by mobilizowali do pójścia na wybory tych, którzy wciąż jeszcze nie planują tego zrobić.

„Został nam jeden dzień kampanii wyborczej. Później cisza wyborcza i [dzień wyborów – red.], który naprawdę zdecyduje o losach Polski na najbliższe lata (…) Pamiętajcie o tym, żeby rozmawiać o wadze tych wyborów ze wszystkimi (…) Bardzo Was proszę o totalną mobilizację i przekonywanie wszystkich do ostatniej minuty” – apelował Rafał Trzaskowski.

W swoim wystąpieniu Trzaskowski ponownie zaprezentował się jako kandydat, który chce obniżenia temperatury sporu politycznego w Polsce oraz złagodzenia polaryzacji politycznej w kraju.

„Przez te ostatnie tygodnie i miesiące słyszeliście bardzo dużo kłótni i awantur. Wiem, że jesteście tym wszystkim zmęczeni. Ten wybór, który przed nami, to też jest wybór spokojnej, merytorycznej rozmowy (…) Ja jestem do tego przyzwyczajony, bo zawsze tak prowadziłem kampanie wyborcze – nie na zasadzie ustawek" – powiedział, nawiązując do swojego kontrkandydata Karola Nawrockiego, który jak ujawniły media w młodości brał udział w brutalnych bitwach kibiców.

„Dzisiaj Polska zasługuje na poważną, spokojną rozmowę o tym, co możemy razem zrobić, a nie na tłumaczenie się z tego, co się robiło przez ostatnie lata (...) Znacie mnie naprawdę bardzo dobrze. I dzisiaj bardzo Was proszę: oddajcie głos na człowieka, o którym po prostu wszystko wiecie” – powiedział Trzaskowski, znowu dość subtelnie nawiązując do Nawrockiego.

„Potrzebujemy prezydenta aktywnego”

Podobnie jak podczas środowego wiecu w Kaliszu, podczas spotkania z wyborcami w Zgierzu Trzaskowski powiedział, jakimi trzema sprawami będzie się chciał zająć na początku swojej prezydentury. Jego priorytety to:

  • podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 60 tysięcy złotych („To jest ta decyzja, która pomoże wszystkim Polkom i Polakom (…) To wy zadecydujecie, co zrobić ze swoimi pieniędzmi. I to właśnie o to chodzi, o poważne traktowanie Polek i Polaków” – stwierdził Trzaskowski),
  • wprowadzenie programu wsparcia samorządów w budowie mieszkań komunalnych i na tani wynajem („Wiem skąd wziąć na to pieniądze (…) Przeznaczymy na to miliardy z Unii Europejskiej, bo umiemy je pozyskiwać”),
  • sfinalizowanie, wraz z rządem, przywracania praworządności w sądownictwie („Musi się skończyć ten chaos w wymiarze sprawiedliwości. Dlatego, że my musimy być pewni, że wszystkie orzeczenia, które są wydawane, są zgodne z prawem” – mówił Trzaskowski).

Te priorytety to de facto obietnice wyborcze Koalicji Obywatelskiej sprzed wyborów parlamentarnych w 2023 roku. KO po objęciu władzy nie zdołała dowieźć wielu z nich. Podniesienie kwoty wolnej od podatku nie stało się faktem, bo rząd tłumaczył, że chwilowo nie ma na to środków w budżecie (to koszt ok. 50 mld zł rocznie) ze względu na konieczność zwiększenia wydatków zbrojeniowych. Przywracanie praworządności w sądownictwie częściowo utknęło dlatego, że prezydent nie podpisał najważniejszych ustaw sądowych przygotowanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Wielu wyborców Koalicji 15 Października czeka też na obiecaną liberalizację prawa aborcyjnego, czy ustawę o związkach partnerskich.

Aby to wszystko stało się faktem, niezbędny jest prezydent, którego priorytety będą w tych sprawach tożsame z priorytetami rządu.

„Dzisiaj potrzebujemy prezydenta aktywnego. Prezydenta, który będzie umiał rozwiązywać problemy Polek i Polaków. Który nie tylko będzie podpisywał w ciemno to, co mu przygotują, nie tylko będzie prężył muskuły, ale będzie rozwiązywał problemy” – mówił Trzaskowski.

Rozliczymy ich!

Krótko, ale Rafał Trzaskowski wspomniał też o konieczności rozliczenia nieprawidłowości poprzedniej władzy. To m.in. ten postulat był jednym z najważniejszych dla wyborców Koalicji 15 Października w 2023 roku. Rozliczenia trwają – prokuratura prowadzi wiele spraw ws. np. Funduszu Sprawiedliwości, czy nieprawidłowości w spółkach skarbu państwa, itp., ale wciąż wiele jest do zrobienia.

„Tak, trzeba ich rozliczyć, rozliczyć do końca. Za kradzieże i za to, że niszczyli państwo. Trzeba to zrobić i zrobimy to” – powiedział.

Podkreślił, że te rozliczenia niezbędne są m.in. po to, by „zamknąć ten rozdział raz na zawsze i przestać się już nimi zajmować”.

„Musimy ich rozliczyć, a potem skupić się na budowaniu, na tym, żeby wykorzystać tę szansę, która przed nami. To jest dzisiaj najważniejsze, żeby znowu nie nadszedł chaos, żeby znowu nie było awantur i podziałów. Bo tylko w ten sposób zbudujemy podstawę naszego sukcesu” – mówił Trzaskowski.

„Nie możemy oddać prezydentury w ręce kogoś, kto tylko będzie dążył do upadku rządu. Bo po to mój konkurent idzie do władzy” – powiedział Trzaskowski.

Jaki jest kontekst?

Do wyborów prezydenckich, które odbędą się 1 czerwca zostały dwa dni. Najnowsze sondaże wskazują, że wyścig jest bardzo wyrównany.

Z sondażu Ipsos dla OKO.press, którego wyniki opublikowaliśmy w czwartek 29 maja wynika, że na cztery dni przed drugą turą wyborów prezydenckich Rafał Trzaskowski ma minimalną przewagę nad Karolem Nawrockim. Jednak biorąc pod uwagę, że błąd pomiaru w badaniu wynosi +/- 3 pkt. proc., nie da się wskazać, kto jest faworytem niedzielnego głosowania.

Na ostatniej prostej wsparcia kandydatowi PiS udzielił m.in. prezydent Andrzej Duda. Duda w czwartek wieczorem wygłosił orędzie, w którym wyraźnie zaapelował do wyborców Karola Nawrockiego. „Głosujcie. Nie zniechęcajcie się brudnymi chwytami” – powiedział.

Przeczytaj także: