Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Wieczorem w niedzielę 17 listopada 2024 roku rosyjska armia przeprowadziła atak rakietowy na dzielnicę mieszkalną Sum. Ucierpiało 89 osób. W szpitalu w stanie ciężkim jest 11 osób, w tym sześcioro dzieci. „Rosja robi to samo od prawie tysiąca dni” – Zełenski.
Rosyjska rakieta balistyczna trafiła w dziedziniec dziewięciopiętrowego bloku mieszkalnego w Sumach, znajdujących się w północno-wschodniej części Ukrainy. Według ostatnich danych wskutek ataku zginęło 11 osób, w tym dwoje dzieci – 9-letni chłopczyk i 14-letnia dziewczynka. 89 osób odniosło obrażenia, wśród nich jest co najmniej 11 dzieci. W szpitalu w stanie ciężkim jest 11 osób, w tym sześcioro dzieci.
Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Ukrainy z dzielnicy ewakuowano ponad 400 osób.
W okolicy wszystkie bloki zostały bez okien. Uszkodzone zostały dwie placówki edukacyjne, 13 budynków, w tym 90 mieszkań, oraz 28 samochodów.
„Ratownicy, policja i wszystkie inne niezbędne służby są na miejscu, aby pomóc ludziom poradzić sobie z obrażeniami i zapewnić wszelkie niezbędne wsparcie. Policja dokumentuje konsekwencje zbrodni wojennej i przyjmuje zeznania od obywateli” – poinformowało MSW Ukrainy.
Jak podaje Suspilne Sumy po wieczornym ostrzale w dzielnicy – w pięciu blokach mieszkalnych – nie ma gazu.
Około północy Rosjanie znowu zaatakowali miasto, uderzyli rakietą balistyczną w infrastrukturę krytyczną. Wskutek tego w Sumach zniknął prąd. Trzy osoby zostały ranne. Ratownicy likwidują skutki ataków.
Według Dowództwa Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy w nocnych atakach Rosjanie wykorzystali dwa pociski balistyczne Iskander-M i pocisk kierowany Ch-59.
W mieście dziś oraz jutro ogłoszono żałobę.
Obwód sumski, znajdujący się przy granicy z Federacją Rosyjską jest codziennie ostrzeliwany po kilka razy.
Federacja Rosyjska od początku wojny pełnoskalowej zaprzecza, że celowo atakuje i zabija cywili, niszczy szkoły, szpitale, domy, infrastrukturę energetyczną. Według raportu Misji Monitorującej Prawa Człowieka ONZ w Ukrainie tylko w październiku 2024 roku wskutek rosyjskich ataków zginęło co najmniej 183 osoby cywilne, a 903 zostały ranne. Wśród nich odpowiednio dziewięcioro oraz 49 dzieci.
Od 24 lutego 2022 roku, po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, do końca października 2024 r. zginęło 12 162 cywilów, a 26 919 zostało rannych. Liczba ofiar może być większa, ponieważ nie ma dokładnych danych z miast tymczasowo okupowanych przez Rosję.
„W październiku 80 proc. ofiar cywilnych (zabitych i rannych) odnotowano w pobliżu linii frontu, w szczególności w wyniku bombardowań z powietrza, ostrzałów artyleryjskich, ataków z wieloprowadnicowych systemów rakietowych i bezzałogowych statków powietrznych krótkiego zasięgu. Największą liczbę ofiar odnotowano w obwodach chersońskim, charkowskim i donieckim” – piszą eksperci.
Rosyjskie wojska próbują zaatakować infrastrukturę energetyczną w przededniu zimy. Po wczorajszym zmasowanym ataku (w większości po energetycznych obiektach), w którym po ukraińskich miastach wystrzelono 120 rakiet i 90 dronów, w Ukrainie są wprowadzone przerwy w dostawie prądu. Terroryzowanie ludności cywilnej ma wywołać wśród Ukraińców chęć do negocjacji na warunkach rosyjskich. Według Kremla cywile, zmęczeni terrorem, będą wywierać presję na władzy. Ukraina nie poddaje się i walczy już prawie tysiąc dni.
„I to jest odpowiedź dla wszystkich tych, którzy chcieli coś osiągnąć z Putinem poprzez rozmowy, telefony, uściski – ustępstwa. Dziś ten „gołąbek pokoju” przysłał nam kolejny „kindżały” i „kalibry”. Taką mamy właśnie dyplomację” – powiedział prezydent Zełenski w wieczornym wideo do obywateli, odwołując się do piątkowej rozmowy kanclerza Niemiec Olafa Scholza z Władimirem Putinem.
Wczoraj wieczorem również pojawiły się informacje, że administracja Joe Bidena podjęła decyzję, że Ukraina może wykorzystywać amerykańską broń do uderzenia w cele wojskowe na terytorium Rosji. Od dłuższego czasu ukraińskie władze przekonywały partnerów, że to zmniejszy ataki na ukraińską ludność cywilną.
„Obecnie w mediach dużo mówi się o tym, że otrzymaliśmy pozwolenie na podjęcie odpowiednich działań [wykorzystywanie broni do uderzenia celów w głąb Rosji – red.]. Ale ciosy nie są zadawane słowami. Takich rzeczy się nie ogłasza. Pociski będą mówić same za siebie. Na pewno” – skomentował Wołodymyr Zełenski.
Pisaliśmy w OKO.press o tym:
Przeczytaj także: