0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

17:53 21-02-2025

Prawa autorskie: Fot. Cezary Aszkielowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Cezary Aszkielo...

Większość Polaków przeciwko wysyłaniu polskich żołnierzy do Ukrainy [SONDAŻ]

Z sondażu opublikowanego przez Radio ZET wynika, że 63 proc. Polek i Polaków nie chciałoby, by polskie wojsko brało udział w ew. misji stabilizacyjnej w Ukrainie

Co się wydarzyło?

Radio ZET zleciło pracowni Opinia24 sondaż dotyczący ewentualnego wysłania polskich wojsk do Ukrainy. Zadane pytanie brzmiało: „Czy Pana/Pani zdaniem polscy żołnierze powinni uczestniczyć w misji stabilizacyjnej na Ukrainie?”. Wyniki prezentują się następująco:

  • Zdecydowanie tak – 5 proc. odpowiedzi;
  • Raczej tak – 17 proc.;
  • Raczej nie – 30 proc.;
  • Zdecydowanie nie – 33 proc.;
  • Nie wiem / trudno powiedzieć – 15 proc.

Jak widać zdecydowana większość, 63 proc. ankietowanych, nie chciałaby, by polskie wojsko uczestniczyło w takiej misji.

Sondażownia Opinia24 sprawdziła, jak odpowiedzi rozkładają się wśród elektoratów niektórych kandydatów na prezydenta Polski. Sprzeciw wobec ew. wysłania polskich wojsk do Ukrainy najgłośniej wyrażają wyborcy Sławomira Mentzena (83 proc.) i Grzegorza Brauna (93 proc.).

Ale pomysł ten nie rezonuje także z wyborcami Rafała Trzaskowskiego (53 proc. przeciw), Karola Nawrockiego (64 proc. przeciw) i Szymona Hołowni (68 proc. przeciw).

Jaki jest kontekst?

Dyskusja – jak na razie teoretyczna – o ewentualnym udziale polskiej armii w misji stabilizacyjnej w Ukrainie to pokłosie ostatnich wydarzeń na arenie międzynarodowej, przede wszystkim odwilży w relacjach USA-Rosja. Z wypowiedzi przedstawicieli administracji Donalda Trumpa wynika, że USA mogą już wkrótce zrezygnować ze wspierania Ukrainy i zmniejszyć zaangażowanie wojskowe w Europie.

W optyce Trumpa to Europa powinna być gwarantem porozumienia pokojowego między Rosją a Ukrainą. Co będzie ono zawierało? Tu Stany Zjednoczone chcą mieć decydujące zdanie. Na razie dyskutują na ten temat przede wszystkim z Rosją.

We wtorek 18 lutego w Rijadzie amerykański sekretarz stanu Marco Rubio i szef rosyjskiej dyplomacji Sergiej Ławrow rozmawiali o zakończeniu wojny, ponownym uruchomieniu normalnego funkcjonowania placówek dyplomatycznych w obu krajach, nowych możliwościach inwestycyjnych oraz możliwym zniesieniu sankcji ciążących na Rosji.

Po spotkaniu Marco Rubio zadeklarował, że Ukraina owszem, będzie na którymś etapie zaproszona do negocjacyjnego stołu, bo to w końcu Ukraina jest „krajem, który został najechany”, a Unia Europejska „będzie musiała zostać włączona”, bo także nałożyła sankcje na Rosję, ale podkreślał, że to „jeszcze nie ten etap”.

Jak na razie Europie nie udało się wypracować wspólnej odpowiedzi na gwałtowny prorosyjski zwrot w polityce amerykańskiej. Gotowość do wysłania wojsk do Ukrainy wyraziły wstępnie Wielka Brytania i Francja, przy czym prezydent Macron podkreśla, że powinno to nastąpić po zawarciu porozumienia pokojowego. Donald Tusk i w zasadzie wszyscy politycy wszystkich sił politycznych podkreślają, że Polska tego nie zrobi.

Przeczytaj także: