0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.plFot. Adam Stepien / ...

Wybory 2023 na żywo. Duda o szkodliwych sojuszach, narodowcy o komunistach. Kaczyński o zawsze złych Niemcach

Wybory 2023

Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska

Google News

18:46 02-10-2023

Prawa autorskie: Zrzut ekranu z TVP InfoZrzut ekranu z TVP I...

Kaczyński: Jeśli wygra opozycja, będziemy mieli anarchię. A Tusk to zły polityk i zły piłkarz

„Zwykły rozum podpowiada, żeby poprzeć PiS” – przekonywał w „Gościu Wiadomości” wicepremier Jarosław Kaczyński

Bez żadnej zapowiedzi w „Gościu Wiadomości” wystąpił dziś prezes PiS, Jarosław Kaczyński. Przepytywała go Danuta Holecka, która – używając żargonu piłkarskiego, ważnego dla dziwnej puenty całej rozmowy – nie stroniła od podań na wolne pole.

„Ponoć macie kolejny kryzys” – zaczepiła Kaczyńskiego.

„Jaki kryzys?” – zapytał lekko zdziwiony prezes PiS.

„Taki kryzys, że paliwa staniały” – odpowiedziała zadowolona z siebie Holecka.

„A tak, takich kryzysów poprosimy więcej” – żartował Kaczyński.

W swoich wypowiedziach wicepremier nie odstawał od przekazu PiS zaprezentowanego w Stalowej Woli przez premiera Mateusza Morawieckiego (temu poświęcony jest wpis niżej). Jeśli opozycja wygra wybory, to w Polsce będzie Berlin, a w zasadzie nie wiadomo, czy Polska w ogóle będzie. Na tej narodowej pustyni na pewno ocieplimy stosunki z Rosją, a poziom życia radykalnie się obniży. Polityczna dystopia.

Zwykły rozum podpowiada, żeby poprzeć PiS

Cały wywód prezesa PiS był jednak mało porywający. Nawet zapytany na koniec, dlaczego wyborca niezdecydowany miałby głosować na PiS, a nie na opozycję, Kaczyński sformułował przydługą, nudną odpowiedź.

„My gwarantujemy stabilne rządy. Pokazaliśmy to w ciągu ośmiu lat. A tam [red. – po stronie opozycji] będziemy mieli kłótnie między rządzącymi partiami, kłótnie tej formacji z prezydentem – już powiedzieli, że prezydentowi »zmięknie rura« – a to oznacza wojnę. Będziemy mieli wojnę z Bankiem Narodowym, z Trybunałem Konstytucyjnym i szereg innych wojen. I to prowadzi ku anarchii. Zapowiedzi zemsty wiążą się jeszcze z dalej idącymi niebezpieczeństwami” – opowiadał Kaczyński. „Zamiast spokoju i rozwoju, będziemy mieli wielką awanturę i cofanie się do tyłu, jeśli chodzi o poziom życia”.

I gdy już wydawało się, że prezes PiS skończył, dodał: „Wybór wydaje się zupełnie prosty – nawet dla człowieka apolitycznego, który nie bardzo interesuje się polityką, z pewnych rzeczy może sobie nie zdawać sprawy. Zwykły rozum podpowiada, by poprzeć tych, którzy rządzą w sposób mniej więcej spokojny i skuteczny, bo oparli się dwóm kryzysom, więc potrafią rządzić. Po drugiej stronie mamy też ogromny deficyt kwalifikacji do rządzenia i wszystkich innych. Jak ktoś gra w piłkę, nie znaczy, że potrafi dobrze rządzić” – mówił Kaczyński, nawiązując do sportowych upodobań Donalda Tuska. „Ja szanuje dobrych piłkarzy, ale nie tych, którzy traktują to jako główne zajęcie, choć piłkarzami nie są” – podsumował prezes PiS.