0:00
Prawa autorskie: Kuba Atys / Agencja GazetaKuba Atys / Agencja ...
26 listopada 2022

OBWE organizuje „okrągły stół” ws. polskich sądów. Ale nie jest to odsiecz dla PiS w sporze z Unią

„Okrągły stół” ma odbyć się 1 grudnia. Neo - sędziowie SN lansują go jako przełom ws. praworządności w Polsce. Ale żadnego przełomu nie będzie, tylko rutynowe spotkanie. Jest za to ryzyko, że PiS wykorzysta to propagandowo w rozmowach z Brukselą o odblokowaniu miliardów z KPO.

Wydrukuj

OKO.press ustaliło szczegóły „okrągłego stołu” ws. polskich sądów, które PiS od siedmiu lat przejmuje etapami. Temat „okrągłego stołu” pojawił się w połowie listopada 2022 roku. Zaczęła mówić o nim Małgorzata Manowska, neo - sędzia na stanowisku I prezesa Sądu Najwyższego (na zdjęciu u góry).

W Polsat News zastanawiała się, czy do rozmów o wymiarze sprawiedliwości zasiądą „politycy w togach”. Tak mówiła o legalnych sędziach walczących o niezależność sądów. Potem o „okrągłym stole” wspominała Małgorzata Paprocka, minister z Kancelarii Prezydenta. Mówiła, że jeśli pojawi się taka propozycja, to nie można tego wykluczyć.

Pomysł „okrągłego stołu” wypłynął w kontekście rozmów rządu PiS z Komisją Europejską o odblokowaniu miliardów euro dla Polski z Krajowego Planu Odbudowy. Są zablokowane, bo Polska nie wykonała w pełni orzeczeń TSUE podważających „reformy” ministra Ziobry w sądach.

„Okrągły stół” miałby pokazać, że władza szuka kompromisu, a jeśli będzie fiasko stołu, to zwali to na sędziów broniących wolnych sądów.

Kilka dni temu „Rzeczpospolita” podała, że „okrągły stół” ma się odbyć pod auspicjami Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. I jego konkluzje mają pomóc w zakończeniu sporu o praworządność, a być może i pomóc PiS odblokować miliardy z KPO.

Szybko pojawiły się jednak obawy, czy nie jest to ustawka rządu PiS i neo - sędziów z SN. Bo w tym roku pracami OBWE kieruje Polska, czyli minister spraw zagranicznych rządu PiS Zbigniew Rau. A szyld OBWE mógłby być wykorzystany przez rząd Morawieckiego w Brukseli, by uwiarygodnić swoją dobrą wolę ws. sądów. Zaś neo - sędziowie mogliby w ten sposób się zalegalizować.

Z informacji OKO.press wynika, że nie będzie jednak żadnego przełomu - bo „okrągły stół” OBWE to zwykłe cykliczne spotkanie eksperckie. A jego rzekomo wysoką rangę lansują neo - sędziowie z SN, by wykorzystać okazję i zmusić legalnych sędziów SN do zgniłego kompromisu.

Joanna Lemańska stoi obok Andrzeja Duda
Prezes powołanej przez PiS Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, dobra znajoma prezydenta Andrzeja Dudy, może wziąć udział w okrągłym stole OBWE. Fot. KPRP.

OBWE nie rzuca koła ratunkowego PiS

OKO.press odbyło szereg rozmów w sprawie okrągłego stołu. Dostaliśmy też odpowiedzi na liczne pytania z OBWE. Z tych informacji wynika, że „okrągły stół” odbędzie się 1 grudnia 2022 roku o godzinie 14, w warszawskiej siedzibie OBWE przy ulicy Miodowej.

To spotkanie eksperckie ws. praworządności, które tylko roboczo nazywa się okrągłym stołem. Nawet rozmowy odbywają się przy stole z kantami.

Nie jest to też nowa, przełomowa inicjatywa. Bo takich „okrągłych stołów” odbyło się już… ponad 10. OBWE monituje bowiem stan praworządności w Polsce i co kilka miesięcy organizuje spotkania, by podsumować co się wydarzyło.

OBWE samo też opracowywało opinie prawne, które krytycznie oceniały zmiany w polskich sądach wprowadzane przez PiS. Spotkanie 1 grudnia, będzie więc kolejnym takim spotkaniem. Będzie przy drzwiach zamkniętych, bez udziału mediów i polityków.

Spotkanie organizuje Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR) działające w ramach Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Biuro ma siedzibę w Warszawie. To ono ustaliło listę zaproszonych osób, nie mieli wpływu na to Polacy. Na spotkaniu mają być przedstawiciele instytucji publicznych, stowarzyszeń sędziowskich i społeczeństwa obywatelskiego, a także organizacji międzynarodowych.

Zaproszenia dostały m.in., stowarzyszenia sędziów Iustitia i Themis, które bronią praworządności w Polsce. Zresztą brały one udział w takich spotkaniach, w przeszłości.

Zaproszenie dostał też Sąd Najwyższy. Prawdopodobne jest, że na spotkaniu 1 grudnia będą zarówno starzy, legalni sędziowie SN, jak i neo - sędziowie. Są spore szanse, że będą to prezesi Izb SN.

Spotkanie odbędzie się w tzw. formule Chatham House. To reguła zamkniętego spotkania, którego uczestnicy nie są ujawniani, a wyrażane podczas spotkania poglądy mogą być cytowane, ale bez podawania kto je głosił. Ma to pozwolić na szczerą i swobodną dyskusję.

Jaki jest cel spotkania? I dlaczego akurat ma się odbyć teraz, gdy w tym samym czasie w Łodzi - 1 i 2 grudnia - będzie szczyt OBWE, którego pracami kieruje Polska?

ODIHR oficjalnie informuje OKO.press, że spotkanie jest platformą dialogu i wymiany poglądów między ekspertami. Jest to też okazja dla ODIHR by zapoznać się i lepiej zrozumieć stan praworządności w Polsce. Nie ma ani słowa o tym, że mają być wypracowane jakieś konkluzje i wnioski mające dać początek kompromisowi ws. polskich sądów.

Z informacji OKO.press wynika, że OBWE dobrze wie, co dzieje się w kwestii praworządności w Polsce i nie chce dać się wciągnąć w spór. Wie, że spór dotyczy stosowania prawa UE i standardów praw człowieka w Polsce. I organizacja nie zamierza się w to mieszać, bo nie są to jej kompetencje, tylko Komisji Europejskiej i Rady Europy.

OBWE nie chce też się mieszać w wykonywanie w Polsce wyroków ETPCz i TSUE, a jest to główna oś sporu rządu PiS z Komisją Europejską, bo polskie władze tych wyroków nie wykonują. Z tych wyroków wynika, że powołane przez PiS dwie nowe Izby SN - Dyscyplinarna oraz Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych - są nielegalne. Że upolityczniona neo - KRS jest nielegalna, a co za tym nominacje na neo - sędziów (w tym neo - sędziów SN) są nielegalne. Nielegalny jest też TK Julii Przyłębskiej z udziałem tzw. sędziów dublerów.

Legalni sędziowie nie chcą rozmawiać z neo-sędziami i ludźmi Ziobry

Legalni sędziowie, którzy od lat bronią wolnych sądów i są za to represjonowani, sceptycznie odnoszą się do spotkania 1 grudnia w siedzibie OBWE. Mówią OKO.press, że zanim podejmą decyzję o udziale muszą poznać szczegóły i listę zaproszonych osób. Bo nie chcą usiąść do stołu z sędziami, którzy pomagają obecnej władzy niszczyć niezależność sądów. Nie chcą też rozmawiać z neo-sędziami z SN, ani z członkami nielegalnej, upolitycznionej neo-KRS.

Słyszymy też, że tematem spotkania nie może być legalizacja tego, co już wprowadził PiS. Bowiem nie można legalizować łamania Konstytucji oraz łamania prawa UE i międzynarodowych konwencji.

Legalni sędziowie mówią, że trzeba wykonać wyroki ETPCz i TSUE - nie mogą one być przedmiotem rozmów i kompromisu. A skutkiem wykonania tych wyroków musi być likwidacja neo - KRS i powołanie organu zgodnego z Konstytucją. Że trzeba cofnąć nominacje dla neo - sędziów i powtórzyć konkursy sędziowskie, ale już przed legalną KRS.

W środowisku legalnych sędziów słyszymy też, że spotkanie nie może być okrągłym stołem, przy którym zapadają ważne, wiążące uzgodnienia. Bo nie będzie tam decyzyjnych osób z rządu, parlamentu, czy kancelarii prezydenta.

Jest jednak jeszcze jedna możliwość.

Być może prawdziwy okrągły stół odbędzie się tuż przed Wigilią. Bo taką datę podawała Małgorzata Manowska z SN. Jeśli by tak było, to spotkanie w OBWE byłoby rozgrzewką. Nie udało nam się ustalić, czy planowany jest tylko okrągły stół w OBWE, czy też będą dwa okrągłe stoły.

Wysłaliśmy w tej sprawie pytania do MSZ, które poinformowało nas, że nie współpracuje przy spotkaniu eksperckim organizowanym przez OBWE. Wysłaliśmy też pytania do SN, ale biuro prasowe SN odesłało nas do OBWE.

Jeśli okaże się, że cykliczne spotkanie eksperckie organizowane przez ODIHR jest tym „okrągłym stołem”, który zapowiadała Małgorzata Manowska, to żadnego przełomu ws. polskich sądów nie będzie.

Za to władza może próbować wykorzystać spotkanie 1 grudnia w rozmowach z Komisją Europejską. I pokazać, że jest gotowa do rozmów, albo mówić, że kompromisu nie chcą legalni sędziowie. A neo - sędziowie z SN mogą to wykorzystać przeciwko legalnym sędziom, zarzucając im, że nie chcą rozmawiać o naprawie Sądu Najwyższego oraz wymiaru sprawiedliwości. Choć za niszczenie sądów odpowiada PiS, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i ich ludzie w sądach.

Udostępnij:

Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne