0:00
Prawa autorskie: Fot. Patryk Ogorzalek / Agencja Wyborcza.plFot. Patryk Ogorzale...
12 stycznia 2023

Przełomowe orzeczenie TSUE w sprawie przeciwko TVP

"Ochrona przed dyskryminacją ze względu na orientację seksualną przysługuje niezależnie od podstawy zatrudnienia" - orzekł dziś TSUE. Chodzi o sprawę wytoczoną TVP przez byłego pracownika. "Cieszy mnie wyrok, ale szkoda, że po tak oczywiste stwierdzenia musimy udawać się za granicę"

Wydrukuj

12 stycznia 2023 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok ws. dyskryminacji byłego pracownika Telewizji Publicznej.

Widżet projektu Aktywni Obywatele - Fundusz Krajowy, finansowanego z Funduszy EOG

Jakub Kwieciński przez osiem lat pracował dla TVP na umowie o dzieło. Zajmował się projektowaniem graficznym i montażem. W grudniu 2017 roku nie przedłużono z nim umowy, mimo że wcześniej znajdował się w grafiku na kolejny miesiąc. Co się zmieniło?

Razem z chłopakiem, Dawidem, opublikowali w mediach społecznościowych świąteczny teledysk. Wystąpiły w nim pary jednopłciowe, w tym Jakub i Dawid. Według Kwiecińskiego fakt, że jest gejem, miał bezpośredni wpływ na decyzję władz TVP o przerwaniu współpracy.

TSUE nie ma wątpliwości

Jak podaje Kampania Przeciw Homofobii, TSUE wydał dziś orzeczenie, w którym stwierdził, że

ochrona przed dyskryminacją przysługuje niezależnie od podstawy zatrudnienia.

W ocenie KPH wyrok jest przełomowy, bo wyznacza standard ochrony osób LGBT w zatrudnieniu.

Polski sąd, rozpoznając sprawę, miał wątpliwości, czy do umów cywilno-prawnych stosują się przepisy antydyskryminacyjne. Zastanawiał się też, czy skoro w Unii firmy mogą swobodnie wybierać kontrahentów, to może osób samozatrudnionych nie dotyczą przepisy o dyskryminacji, zwłaszcza ze względu na orientację seksualną?

Już opinia rzeczniczki generalnej TSUE Tamary Ćapety z września 2022 dawała odpór argumentom polskich sądów. Według TSUE swoboda zawierania umów nie usprawiedliwia żadnej formy nierównego traktowania.

"Polski rząd zachowuje się jak piroman, podkładając ogień pod nasz system prawny" - komentuje Jakub Kwieciński. "W tym wypadku Trybunał pełni rolę straży pożarnej, która gasi pożary wywołane przez deformy Ziobry. Cieszy mnie to orzeczenie, bo potwierdza ono, że dyskryminacja ze względu na orientację seksualną we wszystkich rodzajach zatrudnienia, jest nielegalna.

Szkoda tylko, że po tak oczywiste stwierdzenia musimy udawać się aż za granicę".

Co się stanie teraz? TSUE odpowiedział na pytanie prejudycjalne zadane przez warszawski sąd. Sprawa wróci więc na wokandę, a sąd wyda wyrok w oparciu o dokonaną przez TSUE interpretację przepisów dyrektywy antydyskryminacyjnej.

TVP nagle zwalnia pracownika-geja

"Z dnia na dzień odebrano mi dyżury i podziękowano za dalszą współpracę. Polecenie do redakcji miało przyjść od dyrekcji. Zbieżność dat, jak i uzyskane przez nas informacje od współpracowników, pozwalają nam sądzić, że powodem tej decyzji była moja orientacja. W jednej chwili przekreślono całe moje doświadczenie, wiedzę i zasługi, a wszystko dlatego, że kocham Dawida i nie wstydzę się o tym mówić. Na odchodne usłyszałem jeszcze o komentarzach, które miały paść przy podejmowaniu decyzji wobec mojej osoby: »i tak powinien się cieszyć, że tyle się tu uchował i dopiero po dwóch latach zorientowaliśmy się, że u nas pracuje«” – pisał w mediach społecznościowych Jakub Kwieciński w grudniu 2017 roku.

Kwieciński tworzy wraz ze swoim partnerem popularny w mediach społecznościowych duet – Jakub i Dawid. W czerwcu 2017 roku wzięli ślub na Maderze.

Kwieciński, po tym, jak nie dostał od TVP kolejnej umowy, poszedł do sądu – oskarżył TVP o dyskryminację ze względu na orientację seksualną. Prawnie wsparła go Kampania Przeciwko Homofobii.

Polski sąd pyta TSUE

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa. Ten zwrócił się do TSUE o interpretację prawa unijnego, czyli zadał tzw. pytanie prejudycjalne.

Zachował się więc jak sąd europejski: wystąpił do TSUE o wyjaśnienie, jak zastosować polskie przepisy, by były zgodne z prawem i wartościami całej Unii. A TSUE nie był tu sądem "zagranicznym" - choć mieści się za granicą - lecz sądem najwyższej instancji, do którego wiedzy trzeba sięgnąć ze względu na kulawość polskich przepisów.

Co dokładnie chciał wiedzieć sąd? Chodziło o stosowanie dyrektywy antydyskryminacyjnej.

Unijna dyrektywa 2000/78 zakazuje dyskryminacji „ze względu na religię lub przekonania, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną w odniesieniu do zatrudnienia i pracy”.

Zaś art. 3 tej dyrektywy mówi, że dotyczy ona również pracy na własny rachunek.

Jednak sąd z Mokotowa uznał, że „nie jest jasne, w jakim zakresie osoby pracujące na własny rachunek korzystają z ochrony zapewnianej przez [unijną] dyrektywę”.

Sąd miał jeszcze jedną wątpliwość. Być może jeśli chodzi o „swobodę wyboru strony umowy”, to przepisy o dyskryminacji nie mają zastosowania – zastanawiał się.

Bowiem według polskiej ustawy równościowej, swobodę zawierania umów można ograniczyć po to, żeby kogoś nie dyskryminować, ale warunki nie obejmują dyskryminacji ze względu na orientację seksualną (a wyłącznie dyskryminacji ze względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne lub narodowość).

Wolność wyboru, a nie dyskryminacja?

Właśnie na „swobodę wyboru strony” powoływał się przedstawiciel polskiego rządu podczas rozprawy przed TSUE w czerwcu. Według niego zakaz dyskryminacji dotyczy wyłącznie momentu zakładania działalności gospodarczej. A rozwiązywanie lub zawieranie umów z konkretną osobą mieści się już w ramach swobody wyboru kontrahenta.

Kierownictwo TVP przekonywało w Luksemburgu, że nie chodzi o orientację seksualną:

„Umowa z firmą pana Kwiecińskiego wygasała 31 grudnia 2017 roku i nie została przedłużona, podobnie jak miało to miejsce w kilku innych przypadkach. Żadne inne przesłanki niż merytoryczne nie były brane pod uwagę przy podejmowaniu tej decyzji” – mówił przedstawiciel TVP.

Udostępnij:

Anton Ambroziak

Dziennikarz i reporter. W OKO.press od 2017 roku. Wcześniej pracował w kulturze i współtworzył trzeci sektor. Za pracę dziennikarską uhonorowany nagrodami: Amnesty International „Pióro Nadziei” (2018), Kampanii Przeciw Homofobii “Korony Równości” (2019). Najchętniej pisze o usługach publicznych i prawach człowieka. Entuzjasta data journalism i human stories

Agata Szczęśniak

Dziennikarka, socjolożka. W OKO.press od 2016. Pisze o polityce polskiej i zagranicznej, mediach, prawach kobiet. Wcześniej wicenaczelna „Krytyki Politycznej”. Pracowała też w „Gazecie Wyborczej”. Współtworzyła satyryczny feministyczny program „Przy kawie o sprawie”. Prowadzi audycję „Jest temat” w radiu TOK FM.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne