Pajęczyna 764. Dziecięcy pokój z widokiem na przemoc
Rodzice są za ścianą. Na ekranie ktoś każe ich dziecku się okaleczyć, skrzywdzić zwierzę albo człowieka i przesłać nagranie. Zanim dorośli zrozumieją, że w pokoju obok dzieje się coś strasznego, nastolatek może już wierzyć, że ludzi z czatu należy bać się bardziej niż policji.
W Ostrołęce 7 października zaatakował ludzi uzbrojony w nóż dziewiętnastoletni uczeń Zespołu Szkół Zawodowych nr 4. Według prokuratury pokrzywdzonych jest dziewięcioro: dwoje nauczycieli, pięcioro uczniów i dwie osoby spotkane poza szkołą. Napastnik usłyszał dziewięć zarzutów, w tym usiłowania zabójstwa wielu osób. Z tych ustaleń nie wynika jednak, by ktoś przez internet kierował jego działaniem.
Dzień później piętnastolatek wtargnął do szkoły podstawowej w Leszczydole-Nowiny w powiecie wyszkowskim. Zaatakował trzy dorosłe osoby, trzydziestosiedmioletnia kobieta zmarła. Sprawą nieletniego zajmuje się sąd rodzinny. Choć nagłówki łączą te napaści w jedną serię, dotyczą ich dwa odrębne postępowania. To, że wydarzyły się dzień po dniu, nie dowodzi jeszcze wspólnego planu.
Mazowiecka policja ostrzegła przed rozpowszechnianiem fałszywych informacji o sieciowym wyzwaniu (tzw. challenge’u), które miało skłaniać do atakowania szkół. Nie potwierdziła, że stało ono za napaściami. Nie wiadomo też, czy sprawców łączyła jakakolwiek internetowa sieć. Wiemy jednak, że istnieją grupy, które potrafią uczynić z dziecka ofiarę i wykonawcę przemocy, a nagrania jego czynów pokazywać swojej publiczności.

Komentarze