Pięciu sędziów TK do Nawrockiego i Święczkowskiego: Nie macie prawa blokować nas w orzekaniu
Sędziowie TK, którzy bezprawnie nie zostali dopuszczeni do orzekania, zarzucają prezesowi TK i prezydentowi łamanie Konstytucji. Nie mogą oni orzekać z powodu rzekomego sporu kompetencyjnego. Od miesięcy nie dostają też wynagrodzenia, bo państwo pozostawiło ich samych sobie.
Ostre w wymowie oświadczenie skierowane do prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, byłego Prokuratora Krajowego wydano w piątek 23 października 2026 roku. Podpisało je pięciu sędziów TK wybranych przez Sejm przez rządzącą koalicję, którzy do dziś nie zostali dopuszczeni do orzekania przez prezesa TK. Ślubowania bezprawnie nie przyjął od nich też prezydent, więc złożyli je w Sejmie.
Chodzi o sędziów: Krystiana Markiewicza, Annę Korwin-Piotrowską, Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdę i Macieja Berka. Są oni w trudnej sytuacji, bo od miesięcy – poza Berkiem, który do TK został wybrany niedawno – nie mogą oni orzekać i nie dostają wynagrodzenia. Sędziowie utrzymają się z oszczędności i niewysokiego wynagrodzenia z pracy na uczelniach. Sędzia Anna Korwin-Piotrowska nie ma zaś żadnych dochodów. Ubezpieczenie zdrowotne opłaca jej małżonek.
Sejm, który ich wybrał do TK, odmówił rozwiązania tego problemu i pozostawił ich samych sobie, odsyłając ich do prezesa TK, który ich bezprawnie blokuje w orzekaniu. Rozwiązania ma teraz szukać MSZ.

Komentarze