0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Jakub Wlodek / Agencja GazetaJakub Wlodek / Agenc...

Aktualizacja: Ok. 18.00 17 lutego KRRiTV podała informację, że w kolejne głosowanie nie dało wyniku - troje członków rady było za koncesją, dwoje przeciw. Do przyznania koncesji potrzeba czterech głosów "za". Kolejne głosowanie - 18 lutego o 14.30.

„Przyznanie koncesji sprawy nie kończy” – te słowa padły 23 września 2021 roku, czyli w dniu, kiedy Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji w końcu przegłosowała przedłużenie koncesji dla TVN24. Powiedział to Janusz Kawecki - jedyny z członków Rady, który wtedy głosował przeciw.

Później PiS przegłosował w Sejmie tzw. lex TVN, a prezydent Andrzej Duda je zawetował. „Jesteśmy zawiedzeni tą decyzją” - mówiła wtedy wprost rzeczniczka PiS Anita Czerwińska.

Jednak sprawa „PiS kontra TVN” faktycznie nie jest zakończona - na przedłużenie koncesji wciąż czeka inny TVN-owski kanał: TVN7. Ta koncesja wygasa 25 lutego 2022, czyli za kilka dni.

Koncesję dla TVN7 blokują te same osoby, które wcześniej blokowały koncesję dla TVN24 - Janusz Kawecki i Andrzej Sabatowski. Co ciekawe, obu do Krajowej Rady nominował Andrzej Duda.

Przeczytaj także:

W środę 16 lutego 2022 roku odbyło się kolejne posiedzenie KRRiTV w sprawie TVN7, a według nieoficjalnych informacji - w czwartek 17 lutego Rada ma znów głosować (ok. 18.00 17 lutego KRRiTV głosowała i znowu nic nie przegłosowała - troje członków rady było za przedłużeniem koncesji, dwoje było przeciw).

Rozrywkowy TVN7 nie podoba się Krajowej Radzie

Jest „jakby piątą kolumną wobec państwa polskiego” oraz prowadzi „działania w kierunku obalenia rządu” - tak mówili o TVN24 członkowie KRRiTV i właśnie dlatego chcieli odmówić stacji prawa do nadawania. Wiemy to z protokołów z posiedzeń w sprawie przedłużenia koncesji dla TVN24, które w grudniu 2021 opisał „Dziennik Gazeta Prawna”.

Nawet gdyby takie opinie miały znaczenie przy nadawaniu koncesji, nie dotyczą one TVN7, bo stacja nie zajmuje się polityką. To program rozrywkowy, który emituje takie programy jak serial „BrzydUla" czy reality show „Hotel Paradise”. W przeszłości to tam trafiały kolejne edycje niegdysiejszych hitów TVN-u, „Big Brothera” czy „Projektu Lady”.

Wśród stacji rozrywkowych TVN7 jest najpopularniejszy. W 2021 roku miał 3,6 proc. udziału w rynku telewizyjnym (dla porównania: TVP1 - 9,76 proc., a TVN24 - 4,96), zaś w tzw. grupie komercyjnej (16-49 lat) - 4,64 proc., czyli więcej niż TVN24 (3,09 proc.).

„Bez polityki, złych wiadomości i negatywnych emocji” - mówiła Wirtualnym Mediom szefowa stacji Katarzyna Mazurkiewicz.

W grudniu 2021 roku burzę w sieci wywołała finalistka sztandarowego programu TVN7 - "Hotel Paradise". Sara nie podzieliła się nagrodą z partnerem, tylko zgarnęła dla siebie 90 tysięcy złotych. Dlaczego stacja, która nie zajmuje się Jarosławem Kaczyńskim, ale generuje tego rodzaju emocje, przeszkadza Krajowej Radzie?

O co tu chodzi? O narodowość kapitału

Przypomnijmy: pretekstem do uderzenia w TVN była struktura właścicielska stacji. Właścicielem TVN jest amerykański koncern Discovery, ale kontroluje polską firmę za pośrednictwem spółki zarejestrowanej w Amsterdamie - Polish Television Holding.

Taką sytuację dopuszcza obowiązująca ustawa o radiofonii i telewizji - pozwala na to art. 35 ustęp 3 ustawy. W skrócie: w Polsce można dostać koncesję, jeśli kapitał zagraniczny w starającej się o nią spółce nie przekracza 49 proc. Jest jednak wyjątek: jeśli zagraniczny właściciel działa za pośrednictwem firmy zarejestrowanej w państwie należącym do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, to żadnych ograniczeń dotyczących kapitału nie ma. To jest przypadek TVN.

Art. 35. 1. Koncesja może być udzielona osobie fizycznej, posiadającej obywatelstwo polskie i stałe miejsce zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, osobie prawnej lub osobowej spółce handlowej, które mają siedzibę na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

2. Koncesja dla spółki z udziałem osób zagranicznych może być udzielona, jeżeli: 1) udział kapitałowy osób zagranicznych w spółce lub udział osób zagranicznych w kapitale zakładowym spółki z ograniczoną odpowiedzialnością lub spółki akcyjnej, a w przypadku prostej spółki akcyjnej – w ogólnej liczbie akcji tej spółki, nie przekracza 49%; 2) umowa lub statut spółki przewidują, że: a) osobami uprawnionymi do reprezentowania lub prowadzenia spraw spółki albo członkami zarządu spółki będą w większości osoby posiadające obywatelstwo polskie i stałe miejsce zamieszkania w Polsce, b) w zgromadzeniu wspólników lub w walnym zgromadzeniu udział głosów osób zagranicznych i spółek zależnych, w rozumieniu Kodeksu spółek handlowych, od osób zagranicznych nie może przekroczyć 49%, c) osoby zagraniczne nie mogą dysponować bezpośrednio lub pośrednio większością przekraczającą 49% głosów w osobowej spółce handlowej, d) członkami rady nadzorczej spółki będą w większości osoby posiadające obywatelstwo polskie i stałe miejsce zamieszkania w Polsce.

3. Koncesja może być również udzielona: 1) osobie zagranicznej lub 2) spółce zależnej, w rozumieniu Kodeksu spółek handlowych, od osoby zagranicznej – których siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego – bez stosowania ograniczeń zawartych w ust. 2.

I właśnie artykuł ustawy, który na to pozwala, PiS chciał zmienić.

Zablokował to prezydent Andrzej Duda. W jego uzasadnieniu pojawił się argument, na który powoływali się krytycy lex TVN - że to zmiana reguł gospodarczej gry w jej trakcie.

Jednak Krajowa Rada nie przyjmuje tego do wiadomości. Do tej pory w głosowaniach za przyznaniem koncesji trzy głosy były "za", a dwa "przeciw".

Żeby koncesję przyznać, potrzebne są cztery głosy. Przeciwko są: Andrzej Sabatowski i prof. Janusz Kawecki, obaj nominowani do Rady przez Andrzeja Dudę.

Przepisy uchwalono w związku z wejściem do Unii

„Członkowie KRRiT są zgodni co do tego, że struktura właścicielska spółki TVN z pozaeuropejskim kapitałem większościowym pozostaje nadal poważnym i nierozwiązanym problemem” - napisał w środę 16 lutego wieczorem Przewodniczący KRRiTV Witold Kołodziejski.

Co prawda art. 35 ust. 3 mówi to, co zacytowaliśmy powyżej, jednak Kołodziejski twierdzi, że po pierwsze artykuł ten został wprowadzony w związku z wejściem Polski do Unii, a po drugie amerykański właściciel, działając za pośrednictwem holenderskiej spółki, bierze na siebie ryzyko, które „jest szczególnie duże, gdy podmiot pośredni jest podmiotem dość wirtualnym (np. bez pracowników, czy podmiotem typu „spółka wydmuszka”)”.

I tu można by zapytać: co z tego, kiedy przepis został wprowadzony, skoro obowiązuje?

Co więcej: ledwo pięć miesięcy temu ta sama Rada przyznała koncesję TVN24 - stacji, która ma ten sam „problem właścicielski”.

Na to Kołodziejski odpowiada, że od tego czasu Rada podjęła działania, żeby rozwiązać problem. Jakie? „M.in. skierowano do właściwych organów wnioski o wystąpienie do Trybunału Konstytucyjnego celem zbadania zgodności z Konstytucją RP przedmiotowej regulacji, jak również prowadzono analizę rynku w zakresie identyfikacji skali przedmiotowego problemu”.

Kołodziejski stwierdził też, że do tej pory Krajowa Rada dokonywała błędnej wykładni art. 35 ustawy o radiofonii i telewizji.

Przewodniczący Rady powiedział też, że „Członkowie KRRiT głosujący za przyznaniem koncesji, biorąc pod uwagę przede wszystkim interes widzów uważają, że w sprawie struktury kapitałowej Spółki TVN powinno być toczone oddzielne, równoległe postępowanie, niezależnie od postępowania koncesyjnego”.

Przywołał też opinię najbardziej zagorzałego przeciwnika koncesji dla TVN7 i TVN24 - Janusza Kaweckiego.

Kawecki twierdzi, że TVN „rażąco narusza prawo”, a to, że cztery osoby ostatecznie głosowały za przyznaniem koncesji TVN24, to skutek nacisków. „Obecnie znowu się naciski wzmogły” - stwierdził 15 lutego 2022 roku w Radiu Maryja. Miał na myśli między innymi listy wysyłane przez widzów TVN7 do członków Rady.

Kim jest Janusz Kawecki?

Janusz Kawecki jest najbardziej aktywnym przeciwnikiem przyznania koncesji TVN7. Wypowiada się na ten temat w mediach, pisze opinie. Był także krytykiem TVN. Nie podobało mu się to, jak stacja relacjonowała Marsz Żywych czy strajki kobiet. To on używał wobec TVN określenia „piąta kolumna” i oskarżał o działania przeciwko bezpieczeństwu państwa. Jest profesorem nauk technicznych, inżynierem budownictwa lądowego.

O Kaweckim pisała w OKO.press Bianka Mikołajewska:

„W 1995 roku został członkiem rady programowej Radia Maryja, a potem szefem Zespołu Wspierania Radia Maryja. Jest stałym publicystą tej rozgłośni, a także Telewizji Trwam i „Naszego Dziennika”.

W 2001 roku został także członkiem rady naukowej uczelni o. Rydzyka – Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

W 2019 roku, w liście otwartym do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, domagał się nadzoru nad dochodzeniem ws. protestu feministek pod Radiem Maryja. Chciał również, by Prezes Sądu Najwyższego pouczyła sędziów w związku z dopuszczeniem do tej demonstracji.

Także w 2019 roku związana z Tadeuszem Rydzykiem fundacja Nasza Przyszłość wydała jego książkę pt. „Prawda o »imperium ojca Rydzyka«”. Kawecki podważa w niej podawane przez media (także OKO.press) informacje o ogromnych publicznych dotacjach dla podmiotów związanych z Tadeuszem Rydzykiem i przekonuje, że jedynym imperium redemptorysty są jego sympatycy.

W 2014 roku był członkiem komitetu naukowego III Konferencji Smoleńskiej – poświęconej badaniu katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku.

„Chcemy bawić się dalej!”. Widzowie bronią TVN7

Zagrożenie dla funkcjonowania TVN i TVN24, czyli „lex TVN”, doprowadziło do bezprecedensowej solidarności środowiska dziennikarskiego oraz widzów. Apel, zainicjowany przez Mariusza Jałoszewskiego z OKO.press i Wojciecha Czuchnowskiego z „Gazety Wyborczej”, podpisało ponad 1200 osób. A 10 sierpnia 2021 roku w prawie 100 miejscowościach odbyły się protesty w obronie TVN.

Do obrony TVN7 zachęca przygotowany przez stację spot. Wolność, radość z życia i zabawa bez ograniczeń - to wartości, wokół których jest zbudowany. A zdania o tym, że TVN7 to miejsce, gdzie można „kochać bez granic” i „gdzie każdy może być sobą”, można odczytywać jako wymierzone w konserwatywny model życia forsowany przez obecne władze.

„Jest takie miejsce, w którym wszystko jest możliwe, gdzie można cieszyć się życiem bez ograniczeń. Gdzie można kochać bez granic. Gdzie każdy może być sobą. Albo kimś zupełnie innym. To tu spełniają się marzenia. Chcemy bawić się dalej!”.

TVN zachęca też widzów do wysyłania skarg do Krajowej Rady. Do poniedziałku 14 lutego 2022 roku Rada dostała około 8 tysięcy listów od widzów TVN7.

Co się stanie, jeśli Rada nie przedłuży koncesji TVN7? Stacja nie będzie mogła nadawać w ramach naziemnej telewizji cyfrowej. A to będzie miało co najmniej dwa skutki. Po pierwsze, według ekspertów przepytanych przez Wirtualne Media, straci wówczas około jednej trzeciej widzów (ma bowiem holenderską koncesję, która jednak nie pozwala na nadawanie naziemne). Po drugie, straci też miejsce na multipleksie. To ważne, bo na to miejsce czeka m.in. Telewizja Republika.

;

Udostępnij:

Agata Szczęśniak

Redaktorka, publicystka. Współzałożycielka i wieloletnia wicenaczelna Krytyki Politycznej. Pracowała w „Gazecie Wyborczej”. Socjolożka, studiowała też filozofię i stosunki międzynarodowe. Uczy na Uniwersytecie SWPS. W radiu TOK FM prowadzi audycję „Jest temat!” W OKO.press pisze o mediach, polityce polskiej i zagranicznej oraz prawach kobiet.

Komentarze