Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Agnieszka Sadowska/ Agencja Wyborcza.plFot. Agnieszka Sadow...

Prezydent Karol Nawrocki, pomimo zapowiedzi z niedzieli 15 lutego 2026, nie złożył poprawek do procedowanej obecnie w Senacie ustawy regulującej sposób rozliczenia środków z unijnego programu SAFE na rozwój europejskiej bazy przemysłu zbrojeniowego. O tym, że Kancelaria Prezydenta planuje przygotować poprawki do ustawy, już w czwartek 12 lutego mówił rzecznik KPRP Michał Leśkiewicz.

„Zgodnie z zapowiedzią Pana Prezydenta (...) zaproponowane zostaną konkretne zmiany w ustawie. Jesteśmy na bieżąco w kontakcie z MON” – mówił wtedy Leśkiewicz.

Nad zmianami mieli pracować prezydenccy ministrowie Zbigniew Bogucki i Sławomir Cenckiewicz – wynika z komunikatu udostępnionego na stronie prezydent.pl. Miały one dotyczyć zarówno warunków udzielenia pożyczki, jej spłaty, jak i tzw. warunkowości, czyli ogólnej zasady budżetowej w UE, która stanowi, że państwo członkowskie, aby móc korzystać ze środków z budżetu UE, musi przestrzegać wartości UE opisanych w artykule 2 Traktatu o Unii Europejskiej oraz wszystkich zapisów Karty Praw Podstawowych.

Kancelaria Prezydenta, a także szerzej cała prawicowa opozycja, ma do tej zasady poważne zastrzeżenia, a także szerzy dezinformację na ten temat. Mimo deklaracji żadne poprawki do ustawy autorstwa ministrów w Kancelarii Prezydenta nie zostały zgłoszone.

Przeczytaj także:

Przedstawiciele KPRP nie biorą udziału w debacie

Co więcej, jak podczas środowej (18 lutego) debaty w Senacie na temat ustawy wprowadzającej SAFE mówił sprawozdawca z Komisji Budżetu i Finansów Publicznych oraz Komisji Obrony Narodowej Kazimierz Kleina, przedstawiciel prezydenta, pomimo zaproszenia i deklaracji obecności, nie pojawił się na wtorkowym posiedzeniu komisji, podczas którego były omawiane poprawki do ustawy.

„Na posiedzenia komisji zawsze zapraszamy przedstawiciela Kancelarii Prezydenta, tym razem było tak samo. Mimo zapewnień, że będzie minister z Kancelarii Prezydenta – zgłosił on i potwierdził swoje przybycie – na liście obecności go nie było” – relacjonował w środę w Senacie Kleina.

Dodał, że w posiedzeniu brał za to udział zastępca szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, do którego prowadzący zwracał się z prośbą, aby przedstawił ewentualne uwagi, które do ustawy może mieć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego lub Kancelaria Prezydenta RP. Jednak generał tylko się przysłuchiwał debacie, nie zabierając głosu w dyskusji.

Komisja Budżetu i Finansów Publicznych oraz Komisja Obrony Narodowej przyjęła na posiedzeniu poprawkę do ustawy, która ma odpowiadać na część zastrzeżeń prezydenta Nawrockiego. Zakłada ona, że:

  • ani odsetki, ani kapitał z zaciągniętej w ramach SAFE pożyczki nie będą spłacane z budżetu MON,
  • wydatki operacyjne, związane z pożyczką, nie będą wliczane do minimalnego limitu wydatków obronnych określonego na podstawie art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 11 marca 2022 roku o obronie Ojczyzny; czyli budżet na obronność nie będzie pomniejszony o wydatki operacyjne związane z obsługą pożyczki.

„Dzięki temu zapisowi nie będzie wątpliwości, że minimalna kwota zawarta w ustawie – co najmniej 3 proc. PKB przeznaczane na obronność – będzie zachowane” – mówił Kazimierz Kleina.

Poprawki te miały być gestem w stronę Kancelarii Prezydenta.

Będzie weto?

Rządzący liczyli, że Kancelaria Prezydenta skonkretyzuje swoje uwagi do ustawy o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE, żeby nie było ryzyka, że prezydent zawetuje ją, gdy trafi na jego biurko do podpisu.

Na etapie prac w Senacie nie zostały zgłoszone ani żadne poprawki w imieniu Kancelarii Prezydenta, ani przez senatorów Prawa i Sprawiedliwości. Zamiast tego senator Wojciech Skurkiewicz z PiS złożył wniosek o odrzucenie ustawy w całości, ale nie zyskał dla niego poparcia większości. Zapowiedział więc analogiczny wniosek w imieniu mniejszości.

Negatywna kampania prawicy na temat programu SAFE jest bardzo intensywna. Politycy PiS i Konfederacji, a także ministrowie z Kancelarii Prezydenta, mnożą coraz to nowe zarzuty wobec programu. Zarzucają, że istnieje ryzyko „arbitralnego” wstrzymania napływu środków z programu do Polski przez Komisję Europejską, bo ta ma zawieszać wypłaty środków unijnych wedle uznania. Zdaniem PiS i Konfederacji tak było w przypadku wstrzymanych wypłat z KPO dla Polski.

Podnoszą też kwestię „suwerenności” w kontekście programu. Twierdzą, że program jest napisany pod Francję i Niemcy, a korzystanie z niego doprowadzi Polskę do niebezpiecznej zależności od Niemiec. Prawdziwość tych twierdzeń już weryfikowaliśmy tu i tu.

W poniedziałek 16 lutego prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz były minister obrony narodowej w rządzie Mateusza Morawieckiego Mariusz Błaszczak otwarcie apelowali do prezydenta o zawetowanie ustawy. Kaczyński przestrzegał, że jego zdaniem program może doprowadzić do politycznego podporządkowania Polski Niemcom, a środki z funduszu SAFE to narzędzie nacisku na nasz kraj.

„Nawet jeżeli byśmy mieli trochę więcej zapłacić, to to jest nieporównanie bardziej opłacalne dla Polski, dla polskich rodzin niż to, co jest nam proponowane. Bo proponowana nam jest Polska pod niemieckim butem. My ten niemiecki but odrzucamy” – mówił prezes PiS.

Rząd twierdzi jednak, że ewentualne weto prezydenta Nawrockiego nie zamyka Polsce możliwości skorzystania z programu. Rzecznik rządu Adam Szłapka mówił w środę 18 lutego w Polsat News, że w przypadku prezydenckiego weta ustawy wdrażającej program SAFE, nadal będzie można skorzystać z jego zasadniczych części. Choć „plan B” wydłużyłby i skomplikował cały proces.

Co zakłada ustawa o SAFE?

Ustawa wprowadzająca program SAFE przewiduje utworzenie Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE jako wyodrębnionego instrumentu finansowego prowadzonego i obsługiwanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Uprawnionymi do środków z tego funduszu będą ministrowie z kilku resortów, a koordynacją całości będzie zajmował się minister obrony narodowej. Pożyczkobiorcą będzie Bank Gospodarstwa Krajowego, a gwarantem pożyczki minister właściwy do spraw finansów publicznych.

SAFE to bowiem program nisko oprocentowanych pożyczek na rzecz nie tyle szybkich zakupów zbrojeniowych, ile rozbudowy europejskiej bazy przemysłowej. To dlatego zakłada konkretne obostrzenia i nakazuje składanie zamówień w przemyśle europejskim.

Na sfinansowanie programu Komisja Europejska emituje euroobligacje, a następnie środki te wypłaca państwom członkowskim. Dług będzie rolowany, tzn. będzie wydłużony okres jego spłaty – nawet do 45 lat, z 10-letnią karencją w spłacie. To oznacza, że maksymalnie będzie można go spłacać nawet do 2070 roku, ale państwa członkowskie mogą ustalić z KE dowolny termin spłaty.

Oprocentowanie pożyczki ma wynosić nieco ponad 3 proc. Powodem, dla którego państwa członkowskie zdecydowały, że lepiej, by to Komisja Europejska (UE) pożyczyła środki na rynkach międzynarodowych w ich imieniu, jest to, że KE wciąż pożycza taniej niż większość państw członkowskich działających samodzielnie. Wynika to z wyższej wiarygodności kredytowej UE jako całości oraz skali emisji obligacji. Większość agencji ratingowych przyznaje obecnie UE rating kredytowy na poziomie AAA lub AAA+.

Co prawda w ostatnich latach koszt długu emitowanego przez Unię Europejską wzrósł, co opisywał think tank ekonomiczny Breugel już w 2023 roku, to mimo wszystko wciąż dług europejski jest tańszy niż dług poszczególnych państw członkowskich. Taniej zawsze pożyczały jedynie Niemcy.

Np. obecnie 10-letnie obligacje emitowane przez Polskę są oprocentowane na 4,936 proc. i wciąż jest o niemal 1 punkt procentowy więcej niż przed wybuchem wojny w Ukrainie. Dla porównania 10-letnie obligacje emitowane przez UE są średnio oprocentowane na 2,740 proc.

Ministerstwo Finansów obliczyło, że gdybyśmy pożyczali sami, oprocentowanie byłoby większe co najmniej o 0,7 pkt proc., co sprawia, że oszczędność użycia pieniędzy z programu może wynieść nawet 36 mld zł.

W projekty, finansowane z programu SAFE, mają być wpisane także koszty tzw. offsetu, czyli serwisowania zakupionego uzbrojenia.

Ustawa o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE została przyjęta przez Sejm 13 lutego. W czwartek 19 lutego nad ustawą głosować ma Senat. Jeśli zostanie przyjęta, trafi na biurko prezydenta.

;
Na zdjęciu Paulina Pacuła
Paulina Pacuła

Dziennikarka działu politycznego OKO.press. Absolwentka studiów podyplomowych z zakresu nauk o polityce Instytutu Studiów Politycznych PAN i Collegium Civitas, oraz dziennikarstwa na Uniwersytecie Wrocławskim. Stypendystka amerykańskiego programu dla dziennikarzy Central Eastern Journalism Fellowship Program oraz laureatka nagrody im. Leopolda Ungera. Pisze o demokracji, sprawach międzynarodowych i Unii Europejskiej. Publikowała m.in. w Tygodniku Powszechnym, portalu EUobserver, Business Insiderze i Gazecie Wyborczej.

Komentarze