Anna Mierzyńska
Anna Mierzyńska
Prorosyjski polityk Leszek Sykulski uruchamia „geostrategiczne” studia na prywatnej uczelni w Gdańsku. Szkoła zaprasza na nie… oficerów służb mundurowych. O uczelni było głośno z powodu zarzutów korupcyjnych dla rektora. Dziś jest tam nowy rektor. To współpracownik Sykulskiego
Od początku 2026 roku rektorem prywatnej Wyższej Szkoły Społeczno-Ekonomicznej w Gdańsku jest teolog, ale i zawodowy oficer Wojska Polskiego Eryk Kowalczyk. To wieloletni współpracownik Leszka Sykulskiego, założyciela prorosyjskiego Polskiego Ruchu Antywojennego i równie prorosyjskiej partii Bezpieczna Polska.
Leszek Sykulski, po tym, jak ujawnił się z prorosyjskimi poglądami, sfotografował z ambasadorem Rosji i założył prokremlowskie organizacje, zniknął z życia publicznego. Ale właśnie wraca. Już figuruje na liście nauczycieli akademickich Wyższej Szkoły Społeczno-Ekonomicznej w Gdańsku. I uruchamia studia podyplomowe „Geopolityka i geostrategia”, których będzie kierownikiem. Mają ruszyć 1 marca.
„Studia dwusemestralne odbywać się będą w trybie niestacjonarnym. Można studiować z dowolnego zakątka Ziemi (z Grenlandii też)” – tak do tworzonej przez siebie podyplomówki Leszek Sykulski zachęcał we wpisie na Facebooku.
Natomiast na stronie internetowej szkoły ukazała się informacja o rekrutacji na te zajęcia. Wynika z niej, że studia „Geopolityka i geostrategia”
kierowane są m.in. do: „pracowników administracji publicznej i samorządowej, oficerów i funkcjonariuszy służb mundurowych, analityków, dziennikarzy i ekspertów think tanków”.
Najwyraźniej władze uczelni nie widzą niczego niewłaściwego w zapraszaniu funkcjonariuszy publicznych na zajęcia, prowadzone przez akademika-polityka o jawnie prokremlowskich poglądach.
Poprzedni rektor, a jednocześnie właściciel Wyższej Szkoły Społeczno-Ekonomicznej w Gdańsku, Roman G., został objęty aktem oskarżenia w aferze Collegium Humanum. Śledczy zarzucają mu udzielenie korzyści majątkowych w wysokości 250 tysięcy zł przedstawicielom Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Roman G. zaprzecza i zapewnia, że choć przekazywał pieniądze, to w zupełnie innych okolicznościach i bez związku z tym, co znajduje się w akcie oskarżenia.
Niemniej po postawieniu zarzutów Roman G. zrezygnował ze stanowiska rektora w należącej do niego gdańskiej Wyższej Szkole Społeczno-Ekonomicznej. Przez pewien czas funkcję tę sprawował dr Sławomir Niecko, od dawna związany z WSSE. Niedawno jednak sytuacja się zmieniła.
Nowym rektorem uczelni mianowano dr. Eryka Kowalczyka. Jest on, jak można przeczytać na państwowym portalu Ludzie Nauki, zawodowym „oficerem w służbie mundurowej”. Jednocześnie jest teologiem i ma w tej dziedzinie stopnie naukowe. Tytuł magistra teologii obronił na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie, a doktorat z teologii na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Jeszcze pod koniec 2021 roku pełnił służbę w stopniu porucznika w 1 Regionalnej Bazie Logistycznej Wojska Polskiego w Wałczu.
Na odnalezionym przeze mnie dokumencie widać jego podpis i funkcję: „oficer sekcji wychowawczej”.
Dzisiaj w tej jednostce go już nie ma, a władze Bazy nie podają informacji, czy Kowalczyk wciąż jest w służbie czynnej w Wojsku Polskim. Sam Kowalczyk też milczy. Między innymi o to, gdzie obecnie służy, zapytałam go w przesłanym do WSSE mailu. Wciąż czekam na odpowiedź.
W czasie, kiedy służył w Wojsku Polskim, Kowalczyk dodatkowo zajmował się nie tylko teologią. Podjął także współpracę z Leszkiem Sykulskim. W 2020 roku został wiceprezesem Polskiego Towarzystwa Geostrategicznego, organizacji założonej i prowadzonej przez Sykulskiego. Ale już w 2019 roku został redaktorem naczelnym pisma „Nowa Geopolityka”, wydawanego przez tę organizację.
Zaś rok wcześniej ta sama organizacja, choć działająca jeszcze pod starą nazwą – Polskie Towarzystwo Polityki Zagranicznej – wydała jedną z pięciu publikacji naukowych Eryka Kowalczyka. Nosi ona tytuł „Charles Tazze Russel: wybrana bibliografia”. To broszura, która liczy 30 stron.
Z publikacjami jest w ogóle ciekawa sprawa, ponieważ Kowalczyk miał w Olsztynie własne wydawnictwo Cepheus, w którym wydawał m.in. swoje i swoich kolegów „książki”, a raczej broszury, zaliczane później do ich publikacji naukowych. Opisałam tę praktykę w artykule z kwietnia 2024 roku „Nowy Dyzma z Collegium Humanum. Błyskawiczna profesura, prorosyjski polityk i fałszywe dyplomy”. Jego bohaterem był Kamil Całek, były sierżant policji, tytułujący się profesorem, uwiarygadniający się akademicko między innymi za pomocą owych „naukowych publikacji”.
Kamil Całek współpracował i z Kowalczykiem, i z Sykulskim. On także jest we władzach Polskiego Towarzystwa Geostrategicznego.
Jak wyglądały owe „publikacje naukowe”, wydawane przez Cepheus Eryka Kowalczyka?
„Publikacja (…) to analiza polskich regulacji prawnych z zakresu cyberbezpieczeństwa. Broszura liczy osiem stron. Tekst zajmuje pięć stron, z czego cztery to wyliczenie podmiotów w Polsce, które włączono do narodowego systemu bezpieczeństwa oraz definicje różnych typów cyberataków” – opisywałam. – „Na liście publikacji Całka jest też esej »A few words about misogyny«. To 20-stronicowa broszura, także wydana przez Cepheus (…). Tekst eseju zajmuje siedem stron. Potem trzy strony wywiadu z wydawcą, czyli Erykiem Kowalczykiem, który tym razem występuje w roli pedagoga i filozofa. I na tym kończy się część merytoryczna publikacji".
Kowalczyk na liście swoich publikacji naukowych, widocznej w portalu Ludzie Nauki, ma dwie publikacje wydane przez Cepheus. To „Epistemologia Lwa Szestowa” (rosyjskiego filozofa) oraz „Autoplagiat jako nieetyczna praktyka akademicka na przykładzie publikacji Doktora Wojciecha Janika”, obie z 2019 roku. Druga z nich to spore dzieło, ma 106 stron. Ale pierwsza liczy – jako całość, z okładkami – stron szesnaście. To zresztą poprawiony materiał, który najpierw ukazał się w piśmie „Geopolityka” w 2016 roku (i też jest na tej samej liście publikacji).
Kowalczyk to w ogóle płodny autor. W tym samym wydawnictwie znajdziemy kilkanaście jego publikacji, w tym: „Curriculum Vitae [...] Eryk Patryk Kowalczyk” (dwa wydania); „Koncepcja zmiany nazw i oznaczeń stopni wojskowych w Wojskach Obrony Terytorialnej i w innych rodzajach Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej”; czy „Zakon Maltański. Podręcznik wolontariusza”.
Choć działalność Wydawnictwa Cepheus jest interesująca, nie ona stanowi dziś problem.
Otóż nowy rektor WSSE w Gdańsku Eryk Kowalczyk wciąż współpracuje z Leszkiem Sykulskim.
Poprzednia uczelnia zatrudniająca Sykulskiego, Akademia Nauk Stosowanych w Ostrowcu Świętokrzyskim, odcięła się od niego już w lutym 2023 roku, zaraz po tym, jak założył Polski Ruch Antywojenny. WSSE w Gdańsku zrobiła ruch przeciwny – zatrudniła go. I stało się to dokładnie wtedy, kiedy pojawił się tam Kowalczyk jako rektor.
Kowalczyk nie ujawnia publicznie swoich poglądów. Jednak już w 2017 roku na łamach portalu Leszka Sykulskiego geopolityka.net ukazał się jego wywiad z tymże Sykulskim, o ujawnionej wówczas tak zwanej „liście Dugina”. Była to lista kontaktów, wykradziona w 2014 roku ze skrzynki mailowej Aleksandra Dugina, rosyjskiego nacjonalisty i filozofa wspierającego Kreml. Znajdowały się tam nazwiska osób z całej Europy, w tym nazwisko polskiego politologa.
„Tak zwana »lista Dugina« to fake news” – przekonywał Sykulski Kowalczyka. – „To typowy, modelowy wręcz przykład dezinformacji i budowania narracji medialnej w oparciu o fake newsy, informacje nieprawdziwe lub zmanipulowane. (…) Równie dobrze ktoś mógłby się włamać na moją czy Pańską pocztę. I co z tego? Co z tego, że w mojej skrzynce znajdują się adresy (…) kilkudziesięciu czołowych polityków Federacji Rosyjskiej, setki adresów rządowych ekspertów polskich i zagranicznych ośrodków analitycznych, naukowców, polityków i analityków z wielu innych państw?”.
Sykulski swoje rosyjskie kontakty tłumaczył pracą naukową.
„Od kilkunastu lat prowadzę badania naukowe w zakresie geopolityki, analizuję polską i rosyjską myśl geopolityczną i jest czymś normalnym, że nie tylko czytam fachową literaturę, ale także wyjeżdżam na zagraniczne konferencje i prowadzę rozmowy i wywiady z tamtejszymi politykami, naukowcami, dziennikarzami” – mówił Kowalczykowi. Trwała już wtedy wojna na ukraińskim Krymie i w Donbasie.
Dwa lata później Sykulski pojechał do Moskwy i przeprowadził wywiad z Duginem. Wydał też książkę „Myśl geopolityczna Aleksandra Dugina”, której częścią jest ów wywiad.
Zaś sześć lat później, 9 maja 2023 (czyli w dniu obchodzonym przez Rosję jako Dzień Zwycięstwa), sfotografował się z ambasadorem Rosji w Polsce Siergiejem Andriejewem. Od ponad roku trwała już wtedy wojna w Ukrainie, wywołana przez Rosję. Sykulskiemu to nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie. Zaraz po rosyjskiej agresji, w kwietniu 2022, przeprowadził z tym samym ambasadorem wywiad.
Rozpoczął go od stwierdzenia, że „absolutnie nie wolno polskim intelektualistom dzisiaj się zamykać i popadać w tę nienawiść” [wobec Rosji – przyp. aut.].
Potem Sykulski założył prorosyjską organizację Polski Ruch Antywojenny, która organizowała antyzachodnie i antyunijne, za to zgodne z interesami Kremla demonstracje. Aż wreszcie politolog zarejestrował prorosyjskie ugrupowanie.
„Rozpoczęła swoją działalność partia polityczna Bezpieczna Polska. Bezpieczna odrzuca układ okrągłostołowy, fałszywy podział na prawicę i lewicę, opowiada się za pokojem, normalizacją relacji z Rosją i Białorusią, likwidacją zaprzedanych obcym mocarstwom służb specjalnych i za świeckością państwa (państwo to nie zakrystia związków wyznaniowych)” – napisał na Facebooku 3 listopada 2023.
Jak opisywałam wówczas w OKO.press, w programie Bezpiecznej Polski było więcej szczegółów na temat „normalizacji” tych relacji.
„Relacje z Rosją mają polegać na regularnej współpracy, na przykład: organizacji spotkań polityków Polski i Rosji »na najwyższym szczeblu«,
współpracy w zakresie energetyki, prowadzeniu dialogu historycznego, przywróceniu małego ruchu granicznego z Obwodem Kaliningradzkim. Podobnie bliskie mają być kontakty między Polską a Białorusią. Do programu wpisano stworzenie mostu energetycznego Polska-Białoruś, mały ruch graniczny czy wsparcie handlowe Białorusinów przed danie im dostępu do portu w Gdańsku” – informowałam.
Na początku 2024 roku Sykulski zmontował też prorosyjską koalicję trzech niszowych ugrupowań, które zamierzały razem startować w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Polityk poinformował o tym podczas manifestacji w Lublinie. Jej uczestnicy skandowali wtedy między innymi: „Rosja nie jest naszym wrogiem!”.
Ale wreszcie wokół Sykulskiego zrobiło się zbyt gorąco. O jego prorosyjskości mówiły wszystkie media. Doszło też do podziałów w tworzonym przez niego środowisku. Sykulski usunął się z przestrzeni publicznej. Pod koniec 2024 roku aktywność zawiesiła partia Bezpieczna Polska. Politolog wciąż prowadził swój kanał na YouTube, jeździł na spotkania autorskie, ale nie był aktywny politycznie ani zawodowo.
Teraz wrócił do pracy – jako nauczyciel akademicki. I zamierza nauczać „geopolityki i geostrategii”.
„Świat, jaki znaliśmy, odchodzi w przeszłość. (…) Jedno pytanie staje się kluczowe: kto rozumie mechanizmy globalnej gry, a kto jest tylko jej przedmiotem. Studia podyplomowe „Geopolityka i geostrategia” to program dla tych, którzy chcą rozumieć realne procesy siły, interesu i przestrzeni. (…) Uczymy, jak państwa i organizacje ponadnarodowe myślą strategicznie. Jak planują, jak rywalizują, jak zabezpieczają swoje interesy” – tak na YouTube Leszek Sykulski zachęca do tworzonych przez siebie studiów.
Promocyjne nagranie zamieścił na swoim kanale. Nie znalazłam go jednak na społecznościowych kontach Wyższej Szkoły Społeczno-Ekonomicznej w Gdańsku. Jak dotychczas nie ma na nich ani słowa nie tylko o Sykulskim, ale nawet o nowym rektorze uczelni Eryku Kowalczyku.
I choć sama uczelnia studiami Sykulskiego za bardzo się nie chwali, to jej właściciel, były rektor szkoły, oskarżony Roman G., jest wyraźnie zadowolony z uruchamiania podyplomówki prokremlowskiego politologa. Od połowy stycznia informacje o niej zamieścił na swoim prywatnym koncie już trzykrotnie. „Tylko u nas” – podkreślał we wpisach.
Zajęcia mają się rozpocząć już 1 marca.
Na pytania przesłane mailem do rektora WSSE w Gdańsku do chwili publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Propaganda
Rosja
Bezpieczna Polska
Eryk Kowalczyk
Leszek Sykulski
Polski Ruch Antywojenny
środowiska prorosyjskie
wpływy rosyjskie w Polsce
Wyższa Szkoła Społeczno-Ekonomiczna w Gdańsku
Analityczka mediów społecznościowych, ekspertka. Specjalizuje się w analizie zagrożeń informacyjnych, zwłaszcza rosyjskiej dezinformacji i manipulacji w sieci. Autorka książki „Efekt niszczący. Jak dezinformacja wpływa na nasze życie” oraz dwóch poradników na temat zwalczania dezinformacji. Z OKO.press współpracuje jako autorka zewnętrzna. Pisze o dezinformacji, bezpieczeństwie państwa, wojnie informacyjnej oraz o internetowych trendach dotyczących polityki. Zajmuje się też monitorowaniem ruchów skrajnie prawicowych i antysystemowych.
Analityczka mediów społecznościowych, ekspertka. Specjalizuje się w analizie zagrożeń informacyjnych, zwłaszcza rosyjskiej dezinformacji i manipulacji w sieci. Autorka książki „Efekt niszczący. Jak dezinformacja wpływa na nasze życie” oraz dwóch poradników na temat zwalczania dezinformacji. Z OKO.press współpracuje jako autorka zewnętrzna. Pisze o dezinformacji, bezpieczeństwie państwa, wojnie informacyjnej oraz o internetowych trendach dotyczących polityki. Zajmuje się też monitorowaniem ruchów skrajnie prawicowych i antysystemowych.
Komentarze