0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. archiwum prywatneFot. archiwum prywat...

To orzeczenie jest ważne dla wszystkich prokuratorów, w tym z Lex Super Omnia, którzy są w różny sposób karani za obronę niezależności prokuratury za przeciwstawianie się przełożonym czy za obronę praw pracowniczych.

Odszkodowanie szefowej Lex Super Omnia przyznał Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ. Co ważne, sąd uznał, że racje prokurator Katarzyny Kwiatkowskiej (na zdjęciu powyżej) są tak oczywiste, że zrezygnował z przeprowadzania procesu i wydał tzw. nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym.

Nakaz został wydany 18 kwietnia 2023 roku, ale dopiero teraz został doręczony. Orzeczenie wydała sędzia Iwona Dzięgielewska. Zasądziła ona na rzecz Katarzyny Kwiatkowskiej 9 tys. zł odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu.

Od nakazu prokuratura Ziobry może złożyć sprzeciw i wtedy sprawa trafi na normalny proces. Ale prokurator Kwiatkowska cieszy się z wygranej. „Bardzo się cieszę, że są w jeszcze w Polsce niezawisłe sądy. To wygrana bitwa. Zapewne złożą sprzeciw. Ale sąd już bez przeprowadzenia procesu w całości uwzględnił moje powództwo” – mówi OKO.press szefowa Lex Super Omnia.

Dodaje: „Sąd podzielił moje zdanie, że przyznając nagrody w 2022 roku, zastosowano wobec mnie kryteria pozamerytoryczne. Że o braku nagrody zdecydowała moja aktywność w Lex Super Omnia. Pominięto też innych członków naszego stowarzyszenia”.

Kwiatkowska podkreśla:

„Nie walczę o pieniądze, ale o podmiotowe traktowanie prokuratorów. I o przestrzeganie kodeksu pracy w prokuraturze. Tu chodzi o zasady”.

To kolejna w ostatnim czasie wielka wygrana niezależnych prokuratorów i poważna porażka prokuratury Ziobry oraz jej nominatów. Kilka dni temu rzecznicy dyscyplinarni dla prokuratorów przegrali dwie pokazowe sprawy w nowej Izbie Odpowiedzialności Zawodowej SN. Nowa Izba najpierw ostatecznie uniewinniła prokurator Katarzynę Gemblaczyk, byłą członkinię zarządu Lex Super Omnia. Ścigano ją za obronę sędzi Agnieszki Pilarczyk z Krakowa, która uniewinniła lekarzy ojca ministra Zbigniewa Ziobry.

Potem nowa Izba ostatecznie uniewinniła prokuratora Roberta Kmieciaka z obecnego zarządu Lex Super Omnia. Był on ścigany za upomnienie się o niezależną prokuraturę na wiecu w obronie wolnych sądów.

Prokurator Katarzyna Gembalczyk z Lex Super Omnia. Też w ostatnim czasie wygrała z rzecznikiem dyscyplinarnym Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry. Fot. Mariusz Jałoszewski

Jak represje spadają na Kwiatkowską i jak walczy z dyskryminacją w sądach

Katarzyna Kwiatkowska jest prezesem zarządu stowarzyszenia niezależnych prokuratorów Lex Super Omnia, które słynie z ostrej krytyki Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry i jego nominatów w prokuraturze. Za tę działalność spadają na nią represję i szykany. Podobnie jak na innych członków Lex Super Omnia, w tym na jego byłego prezesa Krzysztofa Parchimowicza, który jest najbardziej prześladowanym prokuratorem w Polsce.

Kwiatkowska ma jedną dyscyplinarkę za krytyczne wypowiedzi o prokuraturze Ziobry dla „Gazety Wyborczej”. Z informacji OKO.press wynika, że może mieć kolejną dyscyplinarkę za wypowiedzi do mediów. Bo znowu zainteresował się nią rzecznik dyscyplinarny. Wcześniej za krytyczne wypowiedzi Prokuratura Krajowa złożyła przeciwko niej pozew o ochronę dóbr osobistych i żąda od niej kosmicznej kwoty 250 tys. zł.

Kwiatkowska była też w grupie prokuratorów z Lex Super Omnia, którą w styczniu 2021 roku – w środku epidemii – Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski wysłał na karne delegacje do pracy w Polsce. Z dala od domu. Kwiatkowska trafiła na pół roku do Golubia-Dobrzynia.

Ale nie dała się ani zmrozić pozwem, ani złamać represjami. I nadal kieruje Lex Super Omnia i recenzuje prokuraturę.

Przeczytaj także:

Kwiatkowska podpadła przełożonym również walką o swoje prawa jako pracownik prokuratury. Upomina się o przestrzeganie zasad wynikających z kodeksu pracy, w szczególności dotyczących równego traktowania prokuratorów.

Z tego powodu wytoczyła prokuraturze aż trzy pozwy. Pierwszy jest za degradację z 2016 roku. Po przejęciu kontroli nad prokuraturą Zbigniew Ziobro zdegradował wtedy wielu doświadczonych i zasłużonych prokuratorów. Kwiatkowska z ówczesnej prokuratury apelacyjnej trafiła do Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, w której pracuje do dziś w wydziale zajmującym się ściganiem przestępczości gospodarczej. Proces za degradację trwa nadal. Na razie nieprawomocnie podobną sprawę wygrał prokurator Jarosław Onyszczuk z Lex Super Omnia.

Drugi proces Kwiatkowska wytoczyła prokuraturze za karną delegację. I w lutym 2022 roku nieprawomocnie Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził jej 16,8 tysiąca złotych odszkodowania. Sąd orzekł, że karna delegacja była dyskryminacją za jej działalność w Lex Super Omnia. A trzeci pozew jest za pomijanie jej w nagrodach z 2022 roku, które w prokuraturze dostała zdecydowana większość prokuratorów.

Jak prokuratura sypnęła nagrodami i jak pominięto Kwiatkowską

Pozew związany z nagrodami prokurator Kwiatkowska złożyła w lutym 2023 roku. Pozwała swojego bezpośredniego pracodawcę Prokuraturę Okręgową Warszawa-Praga oraz nadzorującą ją Prokuraturę Regionalną w Warszawie. Zażądała 9 tys. zł odszkodowania za szkodę majątkową – naruszenie godności pracowniczej. Zarzuciła obu prokuraturom naruszenie zakazu dyskryminacji w pracy i zasady równego traktowania pracowników.

Prokurator Kwiatkowska zarzuca w pozwie, że doszło do tego dwa razy – w lipcu i w listopadzie 2022 roku. Wtedy w dwóch transzach przyznano nagrody w całej prokuraturze. W lipcu nagroda była związana z Dniem Prokuratury, czyli ze świętem prokuratorów. I wypłacono prokuratorom po 4,5 tys. zł brutto. A w listopadzie wypłacono nagrodę bez żadnej okazji, po 3,5 tys. zł brutto.

Czyli w dwóch transzach nagrody wyniosły w sumie 8 tys. zł i co ważne dla wszystkich były równe. Problem w tym, że nie dostali ich wszyscy. W lipcu I transzę nagrody dostało 4295 prokuratorów i asesorów w całej Polsce. A nie dostało ich 1531. A w listopadzie dostało je 3420 asesorów i prokuratorów. Nie dostało ich zaś 2496. W sumie na nagrody w prokuraturze wydano w 2022 roku aż 31,3 mln złotych.

Prokurator Kwiatkowska nie dostała ani pierwszej, ani drugiej transzy nagrody. Zaczęła drążyć dlaczego, bo okazało się, że nagród nie dostało wielu członków Lex Super Omnia. Prokurator Kwiatkowska mówi OKO.press: „Połowa członków Lex Super Omnia je dostała, a powoła nie. Dyskryminuje się nas w ten sposób z powodu aktywności w stowarzyszeniu. A drugi cel to skłócenie nas”.

Niepokorna prokurator i jej stowarzyszenie zebrali oficjalne dane z prokuratury. I okazało się, że były odgórne wytyczne Prokuratury Krajowej jak dzielić nagrody. Przesłankami jej przedzielenia miały być:

  • wykazywanie w pracy inicjatywy,
  • wzorowe i sumienne wykonywanie zadań służbowych,
  • szczególne przyczynianie się do wykonywania zadań służbowych,
  • przebywanie na długotrwałych zwolnieniach lekarskich [przesłanka negatywna - red.],
  • obciążenie deliktami dyscyplinarnymi i służbowymi.

To mocno ogólne kryteria, które zresztą nie wszędzie były przestrzegane. Nagrody dostały osoby z zarzutami dyscyplinarnymi, czy nawet karnymi. Pokazuje to skala przydziału nagród z podziałem na regiony. Prokuratorów, którzy nie dostali nagrody w lipcu 2022 roku, najmniej było w regionie poznańskim. Nie dostało ich 27, a otrzymało ją 440. Z kolei najwięcej prokuratorów bez nagród było w regionie krakowskim. Tam w lipcu nagród nie dostało aż 290 prokuratorów, a dostało je 287.

W regionie warszawskim, w którym pracuje prokurator Kwiatkowska, nagrody w lipcu dostało aż 524 prokuratorów, a pominięto przy ich rozdziale 75, w tym Kwiatkowską. To pokazuje, że w większości tych prokuratorów nagrody miały charakter powszechny i nie dostali ich tylko nieliczni.

Prokurator Kwiatkowska brak nagrody wiąże z działalnością w Lex Super Omnia i z tym, że dwa razy pozwała swojego pracodawcę, czyli prokuraturę.

Uważa, że powinna ją dostać, bo spełnia kryteria nakreślone przez Prokuraturę Krajową. Pracuje dobrze, nie chodzi często na zwolnienia lekarskie. Nie może jej też wykluczać dyscyplinarka, bo do czasu wydania prawomocnego wyroku przez sąd dyscyplinarny jest niewinna. Zresztą tę dyscyplinarkę ma za działalność jako prezes Lex Super Omnia.

Prokurator Robert Kmieciak z Lex Super Omnia również wygrał w ostatnim czasie z rzecznikiem dyscyplinarnym Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry. Fot. Archiwum prywatne.

Jak okazało się, że nagrody są wyrównaniem za zamrożenie pensji

Prokurator Kwiatkowska w pozwie zarzuciła, że dwie transze nagród w 2022 roku to de facto nie nagrody za wyróżniające wyniki pracy w prokuraturze, tylko wyrównanie za lata 2021-2022. Wtedy zmieniono bowiem prokuratorom i sędziom podstawę do wyliczenia kwoty wynagrodzenia. W 2021 roku z powodu epidemii utrzymano ją na poziomie 2020 roku. A w 2022 roku wyliczono ją na podstawie II kwartału 2020 roku. Czyli prokuratorzy i sędziowie dostali niższe pensje.

Prokurator Kwiatkowska pisze w swoim pozwie, że wątpliwości czy nagroda za 2022 roku była nagrodą, czy też należnym wszystkim świadczeniem za pracę – wyrównaniem za poprzednie lata – potwierdzają słowa z maila przewodniczącego Związków Zawodowych Prokuratury i Pracowników Prokuratury Jacka Skały.

Pisał on: „środki na nagrody dla prokuratorów zostały wywalczone przez byłego Prokuratora Krajowego [Bogdana Święczkowskiego – red.], była to jego inicjatywa spowodowana chęcią zrobienia czegoś dodatkowego w związku z odejściem, a także wyliczeniami o stratach prokuratorów w związku z polskim ładem i zamrożeniem wynagrodzeń orzeczniczych”.

Prokurator Kwiatkowska podkreśla, że podobny wniosek wynika z pisma ze stycznia 2023 roku Rady Okręgowej w Warszawie Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników RP. Napisano w nim: „pulę środków, która miała zostać przekazana w związku z inicjatywą Prokuratora Krajowego na rekompensatę strat wynikających z zamrożenia wynagrodzeń na stanowiskach orzeczniczych”.

Ponadto pula na nagrody zapisana była w budżecie i wynosiła w sumie 42 mln zł. A w poprzednich latach pula na nagrody w prokuraturze wynosiła ok. 1 mln zł.

Kwiatkowska wywodzi z tego, że takie „nagrody” po 8 tys. zł w 2022 roku powinni więc dostać wszyscy prokuratorzy. Dlatego zażądała odszkodowania. Wyliczyła je tak – 8 tysięcy to nagroda, której nie dostała. A 1 tys. zł to symboliczne odszkodowanie za naruszenie jej godności pracowniczej. „Bo po raz kolejny poniżono mnie jako pracownika wobec innych prokuratorów” - mówi OKO.press Katarzyna Kwiatkowska.

I wygrała. „Sąd uznając mój pozew, orzekł, że nie są to nagrody. Ale świadczenie pieniężne, które są składnikiem wynagrodzenia i powinien je dostać każdy” – mówi OKO.press szefowa Lex Super Omnia.

Dodaje: „Te nagrody miały powszechny charakter i równą wysokość, więc nie mogą być nagrodami. To było zwykłe świadczenie z tytułu wprowadzenia Polskiego Ładu, na którym straciliśmy. To była rekompensata z tytułu zamrożenia wynagrodzenia na stanowiskach orzeczniczych. My nadal mamy niższe wynagrodzenie”.

Podobne pozwy za brak nagrody złożyło jeszcze kilku innych prokuratorów. Ale prokuratorzy składają też kolejne pozwy w związku z obniżeniem ich wynagrodzenia. Podobne pozwy składają również sędziowie i już zapadają korzystne dla nich nakazy zapłaty. Taki pozew – jako czwarty – złożyła też prokurator Katarzyna Kwiatkowska.

;

Udostępnij:

Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze