0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: 08.01.2026 Warszawa , ulica Wiejska , Sejm . Marszalek Wlodzimierz Czarzasty (c) podczas ponownego otwarcia po modernizacji Sali Kolumnowej . Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl08.01.2026 Warszawa ...

Już o godz. 14:00, dziś, w środę 11 lutego 2026, odbędzie się Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Zgodnie z Art. 135 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej RBN jest organem doradczym Prezydenta Rzeczypospolitej w zakresie wewnętrznego i zewnętrznego bezpieczeństwa państwa.

Jednak w obecnej sytuacji politycznej Rada stała się centrum sporu między ośrodkiem prezydenckim a rządem.

„Nie będę się wyżywał ani zabierał głosu w tej sprawie, ale poczucie, jakie uzewnętrzniło się w wypowiedziach i komentarzach bardzo wielu osób, jest absolutnie uzasadnione. RBN jest organem do spraw naprawdę poważnych i związanych z kluczowymi kwestiami związanych z bezpieczeństwem państwa. Jesteśmy naprawdę zdezorientowani pomysłem pana prezydenta, by RBN tak otwarcie i bezwstydnie zamienić w pole politycznej gry. Rząd w tej sprawie nie będzie aktywny” – powiedział w środę przed Radą premier Donald Tusk.

Również z Nowej Lewicy słyszymy, że spór wokół RBN to umniejszanie znaczenia tego ciała. „Deprecjonowanie takich ciał jest coraz większe, popatrzcie na Trybunał Konstytucyjny. Zaraz ta instytucja nie będzie miała żadnego znaczenia” – mówi nam jeden z liderów lewicy. Za deprecjonowanie RBN lewica uważa umieszczenie w programie punktu dotyczącego marszałka Czarzastego.

Czarzasty i Nawrocki, którzy od powołania tego pierwszego na marszałka Sejmu pozostają w konflikcie, dziś po raz pierwszy spotkają się twarzą w twarz. W tym konflikcie Czarzasty broni konstytucyjnych uprawnień rządu do tworzenia polityk państwa. Nawrocki zaś broni państwa przed rzekomymi postkomunistycznymi zaszłościami.

Przeczytaj także:

Jaki jest plan

Agenda zwołanego przez prezydenta spotkania obejmuje trzy tematy:

  • Pożyczka zaciągnięta przez Rząd na realizację Programu SAFE;
  • Zaproszenie Polski do Rady Pokoju;
  • Podjęte przez organy państwa działania, mające na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.

W dzisiejszej Radzie udział wezmą:

prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk, marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, marszałkini Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski, wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński, minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak i szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz.

Będą też reprezentanci klubów i kół parlamentarnych:

Zbigniew Konwiński (KO), Mariusz Błaszczak (PiS), Piotr Zgorzelski oraz Krzysztof Paszyk (PSL), Anna Maria Żukowska (Nowa Lewica), Paweł Śliz i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (Polska 2050), Adrian Zandberg (Razem) Krzysztof Bosak i Bartłomiej Pejo (Konfederacja), Włodzimierz Skalik (Konfederacja Korony Polskiej).

Jakie będą punkty zapalne podczas Rady Bezpieczeństwa?

Prezydentowi nie podoba się SAFE

SAFE (Instrument na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy) to program pożyczek na finansowanie inwestycji zbrojeniowych w Europie. Wybuch pełnoskalowej wojny w Ukrainie i wycofywanie się Stanów Zjednoczonych pod przywództwem Donalda Trumpa ze zbrojnego zaangażowania w obronę Europy, skłoniły Unię do rozbudowy własnego przemysłu zbrojeniowego.

UE chce pozyskać 150 mld euro z emisji euroobligacji na wspieranie inwestycji zbrojeniowych w krajach członkowskich. Te inwestycje mają być głównym kołem zamachowym europejskiej gospodarki. Obejmują nie tylko produkcję ciężkiego sprzętu, ale też dronów czy np. systemów satelitarnej łączności, które pozwoliłby się Unii uniezależnić od Starlinków dostarczanych przez Elona Muska. To również z tego programu ma być finansowana część europejskich inwestycji w sztuczną inteligencję.

Program wpisuje się w zalecenia ekonomistów (np. Mario Draghiego) diagnozujących przyczyny spowolnienia rozwoju europejskiej gospodarki.

Co zatem nie podoba się prezydentowi?

„Polska pożycza pieniądze, które będzie musiała bardzo długo spłacać. Nie wiemy, jaki będzie ostateczny koszt tego kredytu, jakie będzie oprocentowanie tej pożyczki” – stwierdził szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki w Telewizji Republika.

Całą listę zarzutów wymienia Telewizja Republika: rząd nie ujawnia szczegółów programu, nie wiadomo, kto na nim zarobi. SAFE nadmiernie uzależni Polskę od Europy, a powinniśmy mieć wolność wyboru, czyli możliwości składania zamówień również w USA czy w Korei.

„Program niesie więcej zagrożeń niż bezpieczeństwa” – można było w ostatnich dniach usłyszeć w Republice.

Program był tematem dzisiejszego posiedzenia rządu. A na zarzuty opozycji, prezydenta i Tv Republiki, odpowiedział na platformie X (dawniej Twitter) wiceminister obrony, Cezary Tomaczyk. Podkreślił m.in., że

  • „80-90 proc. środków zostanie wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym. "To tysiące miejsc pracy i miliardy na innowacje i inwestycje”;
  • spłata kredytu podlega 10-letniej karencji;
  • „SAFE nie ma wpływu na nasze kontrakty amerykańskie i koreańskie, które realizujemy bez przeszkód”.
View post on Twitter

Ustawa o SAFE będzie omawiana na trwającym posiedzeniu Sejmu.

Co z Radą Pokoju

Kolejny temat to Rada Pokoju. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zaprosił w styczniu 2026 Karola Nawrockiego do tworzonej przez siebie Rady Pokoju, która ma być konkurencją dla istniejących organizacji międzynarodowych. O wątpliwościach dotyczących Rady pisał w OKO.press obszernie Jakub Szymczak:

Trump tworzy klub sympatyzujących z nim polityków, do którego zaprosił również Władymira Putina. Pierwsze posiedzenie ma się odbyć 19 lutego 2026.

Propozycja okazała się kłopotem dla Nawrockiego. Ze względu na swój wizerunek przyjaciela Trumpa, a także realną potrzebę Polski, by utrzymywać przyjazne stosunki z USA, nie mógł wprost odrzucić zaproszenia. Prezydent zastosował unik, który wedle wielu źródeł był uzgodniony z rządem: ma się odwoływać do konstytucyjnych zapisów, które stanowią, że Polskę do międzynarodowych organizacji przyłącza rząd.

To „zwalanie na rząd” wydaje się częścią gry, jaką Polska prowadzi z Trumpem, dzieląc funkcje złego i dobrego policjanta między rząd i prezydenta.

„Pan prezydent oczekuje od dłuższego czasu stanowiska w tej sprawie” – powiedział w środę rano w Republice minister Bogucki. Według niego Karol Nawrocki „widzi ten projekt jako coś niezwykle ważnego w dynamicznie zmieniającej się architekturze [bezpieczeństwa]. Polska powinna być przy najważniejszych stołach”.

Prowadzący rozmowę Andrzej Gajcy zapytał, czy to prawda, że Nawrocki postawił warunek: wejście do Rady w zamian za stałą bazę w Polsce („fort Trump”). Kiedy Gajcy powiedział: „Jest coś na rzeczy”, Bogucki nie zaprzeczył.

Spekulacje uciął przed spotkaniem RBN Donald Tusk: „W obecnych okolicznościach funkcjonowania Rady i przy wątpliwościach ustrojowych – Polska nie przystąpi do prac Rady Pokoju” – zapowiedział premier.

Sprawa Rosjanki i Czarzastego

„Marszałek Czarzasty, gdyby miał gen państwowy, sam by złożył dymisję” – stwierdził rano w Republice Zbigniew Bogucki. Andrzej Gajcy pytał go, czy sprawowanie funkcji marszałka przez Włodzimierza Czarzastego to „obelga dla państwa polskiego”.

„Dla mnie tak. Pan prezydent jest bliski tej oceny, dziś ją wyrazi. Chodzi o bezpieczeństwo państwa polskiego. Prezydent jest po stronie bezpieczeństwa państwa” – mówił Bogucki.

Chodzi o relacje Włodzimierza Czarzastego z Rosjanką, Swietłaną Czestnych, które Piotr Nisztor opisał pod koniec stycznia 2026 w „Gazecie Polskiej” i Telewizji Republika. Wcześniej pisał o nich również Tomasz Piątek. Opozycja i środowisko prezydenta twierdzą, że to właśnie ze względu na te relacje Czarzasty nie wystąpił o dostęp do informacji tajnych, gdy był członkiem komisji ds. służb specjalnych.

Czarzasty, będący wydawcą i do 1999 roku prezesem wydawnictwa MUZA, wydał książki, których Czestnych była współautorką. Dostarczyła archiwalne i niepublikowane wcześniej zdjęcia rezydencji w Białowieży i w Spale do monografii tych obiektów. Czestnych ma też udziały w hotelu w Spale, którego współwłaścicielem jest Muza.

Tymczasem Swietłana Czestnych pracuje dla Rosyjskiego Domu Aukcyjnego w Petersburgu. Jak pisze „Rzeczpospolita”, „Rosyjski Dom Aukcyjny w Petersburgu, w którym pracuje Czestnych, zajmuje się nie tylko dziełami sztuki, ale także sprzedażą majątku Federacji Rosyjskiej. Wiele wskazuje na to, że także majątku FSB, służby, która stoi za akcjami sabotażowymi w Polsce i Europie”.

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zapowiedział, że Karol Nawrocki będzie chciał zapytać Siemoniaka, czy podległe im służby podjęły działania mające na celu wyjaśnienie tych relacji. Oraz czy Czarzasty podda się sprawdzeniu przez służby.

Co na to Czarzasty i rząd?

Marszałek Sejmu twierdzi, że jego relacje z Czestnych były sporadyczne i miały charakter wyłącznie biznesowy, a dostępu do informacji tajnych nie chciał, bo go to nie interesowało.

O wsparciu większości koalicyjnej dla Czarzastego świadczy fakt, że odrzuciła ona wniosek o zwołanie posiedzenia Sejmu w trybie tajnym.

Marszałek Czarzasty idzie na spotkanie z zestawem pytań dotyczących przeszłości Karola Nawrockiego. „Czy był jedynie świadkiem procederu sutenerstwa i prostytucji, o których pisały media, czy brał w nich udział jako pośrednik? Czy reagował i zgłaszał te sprawy organom ścigania?” – ma zapytać prezydenta Czarzasty.

„Agendę tworzy prezydent, RBN nie służy do przepytywania prezydenta, marszałkowi pomyliły się funkcje” – odniósł się do tych zapowiedzi szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.

;
Na zdjęciu Agata Szczęśniak
Agata Szczęśniak

Dziennikarka polityczna OKO.press. Współzałożycielka i wieloletnia wicenaczelna Krytyki Politycznej. Pracowała w „Gazecie Wyborczej”. Socjolożka, studiowała też filozofię i stosunki międzynarodowe. W radiu TOK FM prowadzi audycję „Jest temat!“, a w OKO.press podcast „Program Polityczny”.

Komentarze