Dymisja premier Ukrainy oznacza odwołanie całego rządu. Według komentatorów politycznych głównym zadaniem nowego rządu ma być przygotowanie kraju do kolejnej trudnej zimy. Dlatego na jego czele ma stanąć człowiek z doświadczeniem w sektorze energetycznym
W niedzielę, 12 lipca 2026 roku prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział duże zmiany w ukraińskim rządzie i dymisję premier Julii Swyrydenko. Zełenski przedstawił tę wiadomość w szerszym kontekście – jako zmianę strategii politycznej Ukrainy. Określił priorytetowe kierunki państwa. Wśród nich są m.in. relacje Ukrainy ze Stanami Zjednoczonymi, europejski projekt antybalistyczny, członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej, stosunki z państwami sąsiadującymi z Ukrainą, „z którymi stosunki wymagają nowych podstaw”, a dotyczy to w szczególności Polski i Węgier oraz Chin.
Według ukraińskiego prezydenta „za każdy priorytetowy obszar polityki zagranicznej będzie odpowiadała konkretna osoba posiadająca bogate doświadczenie”.
Zdaniem Zełenskiego nowego podejścia potrzebuje też sytuacja wewnątrz Ukrainy. Jednym z najważniejszych zadań według prezydenta jest przygotowanie kraju do kolejnej trudnej zimy.
Powodów do przeprowadzenia tak nagłych zmian teraz nie było. Ukraińscy komentatorzy polityczni wskazują, że Swyrydenko, idąc w niedzielę na spotkanie z Zełenskim, nie spodziewała się takiej decyzji. Jak pisze ukraiński politolog Wołodymyr Fesenko, zmiany kadrowe były planowane, ale w późniejszym okresie.
„Ogłoszenie o zmianie premiera było nieoczekiwane. Był jakiś czynnik, o którym nie wiemy jeszcze dokładnie, który przyspieszył te zmiany kadrowe” – pisze Fesenko. Dodaje, że dzień wcześniej (11 lipca) Zełenski zapowiadał zmiany na stanowiskach dyplomatycznych, m.in. aby przyspieszyć dostawy niezbędnych rakiet dla obrony przeciwlotniczej na Ukrainę.
Według prezydenta potrzebny jest nowy poziom współpracy z partnerami. W szczególności ze Stanami Zjednoczonymi dotyczący licencji na produkcję rakiet do systemu Patriot, w ramach europejskiego projektu przeciwrakietowego oraz innych projektów współpracy w dziedzinie obronności.
Julia Swyrydenko pełniła funkcję premiera mniej niż rok. 17 lipca 2025 roku zajęła stanowisko po Denysie Szmyhalu, który był premierem przez pięć lat.
Wcześniej Swyrydenko kierowała Ministerstwem Gospodarki (2021-2025). Według komentatorów jest znana jako profesjonalistka, która starała się wykonywać polecenia prezydenta i wszystko uzgadniać z jego Biurem. Jednak nie przeprowadziła jakichś dużych reform, z których byłaby zapamiętana. Ostatnio nie przygotowywała żadnych większych projektów, bo nie była pewna, czy jesienią będzie jeszcze sprawować funkcję premiera.
„Jestem wdzięczna Prezydentowi za zaufanie i wysoką ocenę pracy naszego zespołu. Jestem dumna, że miałam zaszczyt stać na czele rządu w najtrudniejszym okresie najnowszej historii Ukrainy” – napisała w niedzielę w mediach społecznościowych. I dodała:
„Jestem gotowa i nadal będę służyć państwu ukraińskiemu oraz realizować zadania mające na celu wzmocnienie pozycji Ukrainy, ochronę interesów narodowych i przybliżenie sprawiedliwego pokoju”.
Prezydent Zełenski zaproponował Swyrydenko, żeby „stanęła na czele nowego, ważnego kierunku w stosunkach z kluczowym partnerem”. Według posła partii Hołos Jarosława Żełeźniaka Swyrydenko może zostać ambasadorką Ukrainy w USA. To właśnie potrzeba zmiany na tym stanowisku mogła przyspieszyć zmiany w rządzie. Tak uważa wielu komentatorow – m.in. Julia Zabielina, dziennikarka polityczna radia NV oraz Roman Romaniuk z „Ukraińskiej Prawdy”. Do niedawna to stanowisko zajmowała Olha Stefaniszyna, była wicepremierka do spraw integracji z Unią Europejską i NATO (2020-2024), ministra sprawiedliwości (2024-2025). Do Stanów Zjednoczonych została oddelegowana dopiero pod koniec sierpnia 2025 roku. Mimo to w tym krótkim okresie Stefaniszynie udało się wiele zrobić.
Według ukraińskich dziennikarzy i działaczy antykorupcyjnych służby antykorupcyjne szykują się jednak do przestawienia Stefaniszynie zarzutów w sprawie korupcyjnej, która miała miejsce na długo przed jej mianowaniem na stanowisko ambasadora. Działacze antykorupcyjni wskazywali, że sprawa ta ciąży na reputacji ambasadorki. Teraz mogłoby to stanowić jeszcze większy problem i zostać wykorzystane przez rosyjską propagandę.
Relacje Ukrainy ze Stanami Zjednoczonymi radykalnie się zmieniły, a sam amerykański prezydent zaczął traktować Ukrainę bardziej przychylnie. Jak pisał niedawno „The Wall Street Journal”, Donald Trump jest pod wrażeniem skuteczności ukraińskich głębokich ataków na rosyjskie cele wojskowe i przemysłowe.
W tym kontekście dla Ukrainy, która stara się o licencję na produkcję pocisków przechwytujących do systemów „Patriot”, szczególnie ważne jest podtrzymywanie dobrych relacji ze Stanami Zjednoczonymi.
Świadoma tego Stefaniszyna poprosiła Zełenskiego o dymisję z powodów osobistych. Informacje o tym pojawiły się w mediach w tym samym dniu, kiedy prezydent Zełenski ogłosił konieczność zmian kadrowych. Według źródła agencji Interfax-Ukraina prezydent był zadowolony z pracy Stefaniszyny. Jak pisze Roman Romaniuk, drugi powód jest osobisty – Stefaniszyna po wielu latach pracy w zakresie integracji europejskiej oraz stosunków z UE i USA potrzebuje przerwy.
Jednak według Romaniuka z „Ukraińskiej Prawdy” przyczyny rekonstrukcji rządu kumulowały się w ciągu dłuższego czasu i można w skrócie podsumować je w następujących punktach:
Na tę ostatnią przyczynę – jako główną – wskazuje też „Dzerkało Tyżnia”. „Nieoczekiwana decyzja Zełenskiego o przeprowadzeniu szeroko zakrojonych zmian kadrowych w rządzie oraz potencjalnym mianowaniu menedżera najwyższego szczebla z branży energetycznej [o tym niżej] na stanowisko premiera może świadczyć o tym, że chce ochronić wyczerpany wojną kraj przed powtórzeniem poważnych przerw w dostawach prądu, jakie miały miejsce zeszłej zimy”.
Według różnych źródeł rozważane są cztery kandydatury na stanowisko premiera Ukrainy:
W niedzielę prezydent Zełenski spotkał się z nimi wszystkimi.
„Większość źródeł opisuje Koreckiego jako bardzo dobrego menedżera, ale postać neutralną politycznie, bez wyraźnych ambicji dotyczących samodzielnej roli politycznej. Ma on też spore szanse na zatwierdzenie przez Radę Najwyższą. Właśnie w tym połączeniu tkwi jego przewaga” – mówi politolog Fesenko.
Korecki jest ceniony przez prezydenta za sukcesy w „Ukrnafcie” – największym ukraińskim przedsiębiorstwie, zajmującym się wydobyciem ropy naftowej i gazu ziemnego. Przejął przedsiębiorstwo jako głęboko deficytowe i przekształcił w niezwykle dochodowe. Pod kierownictwem Koryckiego – jak pisze „Dzerkało Tyżnia” – „kraj zdołał uniknąć niedoborów gazu ziemnego podczas zim wojennych, pomimo ciągłych zniszczeń i ograniczeń w dostawach energii elektrycznej”. Według UP Korecki był zaskoczony propozycją Zełenskiego, ale odpowiedział, że jeśli jest taka potrzeba, to stanie na czele rządu.
„Prezydent nakreślił mu główne priorytety przyszłego rządu: przygotowanie kraju na najtrudniejszą zimę, ochronę infrastruktury energetycznej i paliwowej, stabilizację sytuacji gospodarczej oraz skuteczne zarządzanie pomocą międzynarodową” – pisze Romaniuk.
W ciągu sześciu lat Szmyhal zmienił kilka stanowisk w rządzie. Był ministrem ds. rozwoju społeczności i terytoriów, premierem, ministrem obrony. Od połowy stycznia 2026 roku jest pierwszym wicepremierem Ukrainy i ministrem energii (kiedy go mianowano, komentatorzy podkreślali, że jest to człowiek na właściwym miejscu, ponieważ dobrze rozumie specyfikę sektora paliwowo-energetycznego).
Od kilku lat fotel premiera Ukrainy zajmuje lojalny, niepozorny urzędnik. W związku z tym Fedorow, którego „w otoczeniu Zełenskiego podejrzewa się o dążenie do samodzielnego pełnienia funkcji premiera”, ma mniejsze szanse. Niektórzy komentatorzy wskazują też, że zamiana Fedorowa teraz byłaby niezrozumiała. W połowie stycznia objął resort obrony – wcześniej był ministrem cyfryzacji (2019-2026). Dopiero zaczął reformować resort. Według źródeł Romaniuka w związku z tym Fedorow odmówił zmiany stanowiska.
W politycznych kuluarach co do tego są jednak wątpliwości. Jest duży konflikt między ministrem obrony Fedorowem a „wszystkimi bez wyjątku ugrupowaniami, które rozrosły się wokół budżetu obronnego na przestrzeni lat wielkiej wojny”. Fedorow jest nielubiany, ponieważ rozpoczął zmiany na stanowiskach, chce wykorzenić korupcję oraz utarte układy, co wielu zainteresowanym się nie podoba. Krytykują ministra za reformę mobilizacyjną, którą zaczęto wdrażać, i za niewystarczającą waloryzację wypłat dla żołnierzy (choć wiadomo, że Fedorow miał do wykonania niewykonalne zadanie. W czasie wojny bardzo trudno jest zadowolić wszystkich. Żołnierze, którzy walczą od lat, i część społeczeństwa, która nie walczy, mają radykalnie różne potrzeby – pierwsi chcą demobilizacji, drudzy – nie trafić do wojska).
Posłowie, powiązani z tymi grupami mogą nie poprzeć jego kandydatury nie tylko na stanowisku premiera, a nawet przy ponownym mianowaniu na ministra obrony. Stąd pogłoski, że właśnie dlatego na rozmowę w niedzielę Zełenski zaprosił też Ihora Kłymenkę, ministra spraw wewnętrznych, który może zostać ministrem obrony (w takim razie na czele MSW może stanąć obecny szef Policji Narodowej Iwan Wyhiwski), a Fedorowowi mogą zaproponować powrót do ministerstwa cyfryzacji. Kłymenko jest wierny prezydentowi, a w jego resorcie – jak pisze UP – nadal odczuwalny jest wpływ zastępcy szefa KP Ołeha Tatarowa. Według gazety dla Zełenskiego zwolnienie Fedorowa będzie skutkować „utratą znacznej części poparcia społecznego, które zaczęło się gromadzić dzięki dynamicznym innowacjom Fedorowa w Ministerstwie Obrony”.
Jeśli chodzi o kolejnego kandydata, Terechowa, według Zełenskiego bardzo dobrze sobie radzi w przyfrontowym Charkowie – drugim największym pod względem liczby mieszkańców miastem Ukrainy.
Mimo wyzwań wojennych miasto funkcjonuje, działa miejska komunikacja, zamiatane są ulice itd. Terechow prezentuje się jako gospodarz. Właśnie Charków jako przykład stawiał merowi Kijowa Witaliowi Kłyczce Zełenski, kiedy w okresie mrozów ukraińska stolica cierpiała od braku prądu i ogrzewania. W Charkowie nie było problemów na taką skalę, bo władze lokalne wcześniej przygotowały się do zimy.
Natomiast wielu komentatorów ma wątpliwości, czy doświadczenie w zarządzaniu miastem Terechowowi uda się przenieść na poziom ogólnokrajowy, czego oczekiwałby prezydent Ukrainy, ponieważ nie ma on doświadczenia pracy w rządzie. Jak pisze UP Terechow podziękował prezydentowi, ale chce zostać na stanowisku burmistrza Charkowa.
Ukraiński politolog Fesenko nie oczekuje radykalnych zmian w zagranicznej i wewnętrznej polityce.
„Chodzi raczej o priorytety taktyczne i odpowiednią restrukturyzację rządu, a także o ponowny podział kompetencji kluczowych podmiotów rządowych” – pisze Fesenko. Jak dodaje, prezydent kontynuuje kadrowe zmiany, które rozpoczęły się kilka miesięcy temu po wybuchu afery korupcyjnej w Enerhoatomie i zwolnienia Jermaka, byłego szefa jego Kancelarii.
Natomiast odwołanie premier teraz było zaskoczeniem nie tylko dla Swyrydenko, ale też dla większości posłów Sługi Narodu, partii, która tworzy większość w ukraińskim parlamencie. Anastasia Radina, posłanka Sługi Narodu i przewodnicząca komisji antykorupcyjnej Rady Najwyższej Ukrainy mówiła w radiu NV, że wielu posłów i posłanek dowiedziało się o zmianach z komunikatu Zełenskiego w mediach społecznościowych. Stamtąd dopiero wiadomość trafiła do wewnętrznych czatów partii.
Nie świadczy to dobrze o sytuacji politycznej w kraju. Według konstytucji w Ukrainie obowiązuje system parlamentarno-prezydencki. Rzeczywistość zaś bardziej pasuje do systemu prezydenckiego.
Od kilku lat ukraiński parlament przeżywa kryzys, przestał być organem sprawowania władzy. Większość decyzji jest podejmowana w Biurze Prezydenta przez prezydenta i kilku doradców. Tymczasem wybór osoby, która ma stanąć na czele rządu, powinna należeć do większości parlamentarnej.
Zgodnie z Konstytucją Ukrainy prezydent proponuje Radzie Najwyższej kandydatury jedynie na dwa stanowiska w rządzie: ministra obrony i ministra spraw zagranicznych. Wszyscy pozostali członkowie Rady Ministrów są mianowani przez Radę Najwyższą na wniosek premiera.
Dymisja premiera pociąga za sobą dymisję całego rządu. We wtorek (14 lipca) podczas posiedzenia Rady Najwyższej parlament ma odwołać premier Swyrydenko. Planowane jest też spotkanie frakcji Sługa Narodu, podczas którego deputowani mają dyskutować o składzie nowego rządu. W czwartek mogą odbyć się pierwsze głosowania. Ten tydzień obrad parlamentu jest ostatnim przed kilkutygodniową przerwą w posiedzeniach Rady Najwyższej.
Oprócz Fedorowa stanowisko w rządzie może podobno opuścić minister ds. rozwoju społeczności i terytoriów Ołeksij Kułeba. Posłowie mogą nie przegłosować ponownie też Oksena Lisowego, ministra edukacji, wobec którego jest krytyczne środowisko oświatowe.
Wedle zapowiedzi Zełenskiego zmiany dotkną również skład kierownictwa organów ścigania. Są informacje, że prezydent chce mianować pierwszego zastępcę szefa Służby Bezpieczeństwa Ołeksandra Pokłada na stanowisko szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Nie wiadomo jednak, czy Rada zaakceptuje tę decyzję. Według Romaniuka w takim przypadku Zełenski może mianować Pokłada pełniącym obowiązki szefa SBU na mocy swojego dekretu. A to z kolei może odbić się na relacjach z Kyryłem Budanowem, szefem KP. Jego relacje z byłym współpracownikiem są napięte.
Jest dziennikarką, reporterką. Ukończyła studia dziennikarskie na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pisała na portalu dla Ukraińców w Krakowie — UAinKraków.pl oraz do charkowskiego Gwara Media. W OKO.press pisze o wojnie Rosji przeciwko Ukrainie oraz jej skutkach, codzienności wojennej Ukraińców. Opisuje również wyzwania ukraińskich uchodźców w Polsce, np. związane z edukacją dzieci z Ukrainy w polskich szkołach. Od czasu do czasu uczestniczy w debatach oraz wydarzeniach poświęconych tematowi wojny w Ukrainie.
Jest dziennikarką, reporterką. Ukończyła studia dziennikarskie na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pisała na portalu dla Ukraińców w Krakowie — UAinKraków.pl oraz do charkowskiego Gwara Media. W OKO.press pisze o wojnie Rosji przeciwko Ukrainie oraz jej skutkach, codzienności wojennej Ukraińców. Opisuje również wyzwania ukraińskich uchodźców w Polsce, np. związane z edukacją dzieci z Ukrainy w polskich szkołach. Od czasu do czasu uczestniczy w debatach oraz wydarzeniach poświęconych tematowi wojny w Ukrainie.
Komentarze