Prawa autorskie: Dawid Zuchowicz / Agencja GazetaDawid Zuchowicz / Ag...
05 października 2021

RPO: Minister Ziobro bezprawnie zawiesił sędziów za stosowanie prawa UE

Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek uznał, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro bez podstawy prawnej odsunął na miesiąc od orzekania dwoje sędziów - Martę Pilśnik i Adama Synakiewicza

Marcin Wiącek taką ocenę działania Zbigniewa Ziobry zawarł w piśmie z 3 października 2021 roku. Pismo jest odpowiedzią na wystąpienie do niego Forum Współpracy Sędziów. Forum to luźne porozumienie sędziów w Polsce, które zajmuje stanowiska w najważniejszych sprawach dla wolnych sądów. Jest namiastką samorządu sędziowskiego, który PiS niemal całkowicie zlikwidował.

Rzecznik Praw Obywatelskich jasno stwierdził, że minister Ziobro nie miał powodów i przesłanek prawnych do zawieszenia sędziego Adama Synakiewicza z Sądu Okręgowego w Częstochowie oraz sędzi Marty Pilśnik z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia. Oboje zostali zawieszeni za wykonanie wyroków TSUE i ETPCz z lipca 2021 roku, w których podważono legalność Izby Dyscyplinarnej i nowej, upolitycznionej Krajowej Rady Sądownictwa oraz rozdawanych przez nią sędziom awansów.

Tymczasem RPO stwierdza, że ustawa o ustroju sądów powszechnych nie pozwala ministrowi czasowo odsuwać sędziów od orzekania za wydawane orzeczenia.

To potwierdza stanowisko stowarzyszenia niezależnych sędziów Themis, które już wcześniej zwracało na to uwagę. Themis ostrzegało też, że działania ministra Ziobry można kwalifikować jako popełnienie przestępstwa przekroczenia uprawnień z artykułu 231 kodeksu karnego.

Za wykonywanie orzeczeń TSUE i ETPCz spadają represje na kolejnych sędziów, głównie z Krakowa. Grozi się im wyrzucaniem z zawodu, są też karnie przenoszeni do innych wydziałów. W ich obronie stają murem sędziowie w całej Polsce, są też zbierane podpisy pod petycją w internecie. Podpisują ją prawnicy i obywatele, żądając uchylenia decyzji o karnych przenosinach. Do tej pory zrobiło to ponad tysiąc osób, z czego ponad 600 to podpisy sędziów i prawników. Petycję wciąż można podpisać, jest tutaj.

Marcin Wiącek kandydatem na RPO
Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek. Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Jak minister Ziobro zawiesił sędziów

Forum Współpracy Sędziów wystąpiło do Rzecznika Praw Obywatelskich z prośbą o interwencję w połowie września 2021 roku. Była to reakcja na decyzje ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, który błyskawicznie ukarał dwoje sędziów za stosowanie prawa UE. Najpierw odsunął na miesiąc od orzekania sędziego Adama Synakiewicza, który złożył kilka zdań odrębnych do wyroków wydanych z udziałem neo sędziego nominowanego przez nową, upolitycznioną KRS. Synakiewicz z tego powodu uchylił też wyrok wydany przez neo sędzię. Powołał się w tych sprawach na lipcowe wyroki TSUE i ETPCz.

To nie spodobało się Ziobrze, który stwierdził, że tacy sędziowie powinni mieć dyscyplinarki i być usuwani z zawodu. Reakcja zastępcy rzecznika dyscyplinarnego Przemysława Radzika - nominata Ziobry - była błyskawiczna. Po kilku godzinach wszczął przeciwko sędziemu postępowanie za złamanie przepisów ustawy kagańcowej, która zabrania sędziom badania statusu neo sędziów. Potem minister powołując się na wszczęte postępowanie zawiesił sędziego na miesiąc, a Radzik postawił mu aż siedem zarzutów dyscyplinarnych.

Sędzia Marta Pilśnik z Warszawy podpadła z kolei ministrowi tym, że powołując się na wyroki europejskich Trybunałów zwolniła z aresztu podejrzanego o korupcję prokuratora. Uznała, że Izba Dyscyplinarna, która uchyliła prokuratorowi immunitet nie jest sądem. A skoro tak, to nie mogła uchylić immunitetu.

Minister i artykuł 130

Minister Ziobro w obu tych przepadkach powołał się na artykuł 130 ustawy o ustroju sądów powszechnych. Mówi on w paragrafie 1: „Jeżeli sędziego zatrzymano z powodu schwytania na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa umyślnego albo jeżeli ze względu na rodzaj czynu dokonanego przez sędziego powaga sądu lub istotne interesy służby wymagają natychmiastowego odsunięcia go od wykonywania obowiązków służbowych, prezes sądu albo Minister Sprawiedliwości mogą zarządzić natychmiastową przerwę w czynnościach służbowych sędziego aż do czasu wydania uchwały przez sąd dyscyplinarny, nie dłużej niż na miesiąc”.

Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek w odpowiedzi dla przewodniczącego Forum Współpracy Sędziów Bartłomieja Starosty poddał ten przepis analizie prawnej. I uznał, że nie ma podstaw do zaskarżenia go do Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej. Rzecznik przypomniał, że przepis Trybunał oceniał już w 2009 roku w pełnym składzie. I orzekł wtedy, że artykuł 130 w zakresie pozwalającym ministrowi na zarządzenie natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych sędziego jest zgodny z Konstytucją.

Rzecznik przypomniał, że TK stwierdził jednocześnie, że jest to procedura wyłącznie „awaryjna”, a zarządzenie w tej sprawie może być wydane po spełnieniu dwóch merytorycznych przesłanek.

Jak RPO wypunktował ministra

Oto przesłanki pozwalające na odsunięcie od pracy sędziego:

  • Sędzia musi być zatrzymany na „gorącym uczynku” przestępstwa umyślnego. „Szybka decyzja prezesa sądu lub ministra jest decyzją następczą, która tymczasowo porządkuje sytuację, co ma olbrzymie znaczenie m.in. dla prowadzonych przez tego sędziego konkretnych postępowań” - podkreśla RPO.
  • Druga przesłanka dotyczy wykazania, że ze względu na rodzaj czynu sędziego powaga sądu lub istotne interesy służby wymagają natychmiastowego odsunięcia go od obowiązków służbowych.

Marcin Wiącek w swoim stanowisku stwierdza: „Jak wynika z wyroku TK nacisk kładziony jest zatem na przesłanki pozamerytoryczne, niezwiązane z konkretnymi postępowaniami, jakie dany sędzia prowadzi, jednakże o takim kalibrze jakościowym, który przekreślałby realne prawo stron do sądu”.

I dodaje, że przesłanką do odsunięcia sędziego na miesiąc od orzekania nie może być wydane przez niego orzeczenie, tylko popełnienie ciężkiego czynu np. czynu kryminalnego, czy karygodne zachowanie urągające zawodowi sędziego. „Z punktu widzenia możliwości zastosowania art. 130 ustawy o ustroju sądów powszechnych przez Ministra Sprawiedliwości treść orzeczenia sądowego oraz jego trafność - która może być weryfikowana jedynie w stosownych procedurach sądowych - są okolicznościami prawnie irrelewantnymi. Okoliczności te nie mogą być w żadnym przypadku - jak podkreślił Trybunał Konstytucyjny - podstawą, czy też powodem, zastosowania art. 130 przez Ministra Sprawiedliwości” – zaznacza w piśmie Rzecznik Praw Obywatelskich.

Pikieta wsparcia rzeszowskich sędziów dla represjonowanych za wykonanie wyroków TSUE i ETPCz sędziów krakowskich. Fot. Sędziowie rzeszowscy

RPO: minister naruszył przepisy

Na końcu swojego pisma do Forum Współpracy Sędziów Marcin Wiącek podkreśla w mocnych słowach: „W sprawach Adama Synakiewicza i Marty Pilśnik przesłanki te [zawieszenia na miesiąc - red.] nie zostały - w świetle wyroku TK - spełnione. Tym samym zarządzone przez ministra przerwy w ich czynnościach służbowych zostały wydane z naruszeniem tego przepisu”.

To nie koniec. RPO wystąpił do ministra sprawiedliwości z interwencją i czeka na jego odpowiedź. W interwencji przypomina, że również orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazuje, że treść orzeczenia sądowego nie może być kwalifikowana jako przewinienie dyscyplinarne. „W konsekwencji nie może być także kwalifikowana jako przyczyna uruchamiania względem sędziego innego rodzaju, niż dyscyplinarne, postępowań o charakterze administracyjnym oddziałujących na wykonywanie przez sędziego czynności orzeczniczych” - przypomina RPO.

I jeszcze jeden wniosek z jego stanowiska. Przepis ustawy kagańcowej, których pozwala ścigać sędziów za podważanie statusu neo sędziów czyli art. 107 paragraf 1 punkt 3 - a będący podstawą do zawieszania sędziów przez ministra - jest sprzeczny z europejskim porządkiem prawnym.

Stosowanie tego przepisu zawiesił TSUE w orzeczeniu z 14 lipca 2021 roku. TSUE zawiesił wtedy również Izbę Dyscyplinarną. Ale na podstawie tego przepisu nadal są ścigani sędziowie wykonujący orzeczenia TSUE i ETPCZ oraz podważający legalność neo sędziów, w tym sędziowie Synakiewicz i Pilśnik. Tym samym minister Zbigniew Ziobro i jego rzecznicy dyscyplinarni złamali zabezpieczenie TSUE, za co w przyszłości będą grozić im zarzuty karne za przekroczenie uprawnień.

Themis: ministrowi grozi odpowiedzialność karna

Podobne stanowisko w tej sprawie zajęło wcześniej stowarzyszenie sędziów Themis, skupiające głównie sędziów z Krakowa. Zarząd Themis wezwał prokuraturę do podjęcia działań przeciwko Ziobrze oraz prezesowi Sądu Okręgowego w Warszawie Piotrowi Schabowi, który za stosowanie prawa UE zawiesił z kolei sędziego Piotra Gąciarka.

„Decyzje o odsunięciu sędziów od orzekania podjęte odpowiednio przez polityka obozu władzy Ministra Sprawiedliwości - Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobrę, oraz wykazującego się niegodną sędziego służalczością wobec egzekutywy sędziego Piotra Schaba mają na celu zastraszenie środowiska sędziowskiego, tak aby uniemożliwić sędziom stosowanie prawa europejskiego. Zarazem bezpodstawne odsunięcie od orzekania doświadczonych sędziów narusza prawo obywateli do rzetelnego procesu w rozsądnym terminie przed niezależnym i bezstronnym sądem” - napisał w stanowisku zarząd Themis.

I dalej: „Wyrażamy pogląd prawny, że opisane działania zarówno Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, jak i sędziego Piotra Schaba stanowią bezpośrednie naruszenie prawa europejskiego, a zarazem bezpodstawną i bezprawną ingerencję czynnika politycznego w wykonywanie wymiaru sprawiedliwości i jako takie wyczerpują znamiona przestępstwa nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego (art. 231 par. 1 kodeksu karnego)”.

Zarząd Themis apelował: „Aczkolwiek zdajemy sobie sprawę, że pozycja ustrojowa Ministra Sprawiedliwości - Prokuratora Generalnego obecnie zapewnia wymienionym osobom praktyczną bezkarność, jednak przypominamy, że - zgodnie z art. 44 Konstytucji – „Bieg przedawnienia w stosunku do przestępstw, nieściganych z przyczyn politycznych, popełnionych przez funkcjonariuszy publicznych lub na ich zlecenie, ulega zawieszeniu do czasu ustania tych przyczyn”, a żadna władza nie trwa wiecznie”.

Represje i obrona krakowskich sędziów

Za wykonanie lipcowych wyroków TSUE i ETPCz błyskawiczne represje spadły też na 12 krakowskich sędziów - w tym Waldemara Żurka i Dariusza Mazura, którzy wydali oświadczenia o odmowie orzekania w składach wieloosobowych z neo sędziami. Najpierw prezes Sądu Okręgowego w Krakowie Dagmara Pawełczyk-Woicka, nominatka ministra Ziobry i członkini nowej KRS postraszyła ich wyrzuceniem z zawodu. Zapowiedziała również, że nie będą oni wyznaczani do składów wieloosobowych, by nie mogli podważać statusu neo sędziów – prezes krakowskiego sądu też jest neo sędzią.

Ale to nie był koniec. Pawełczyk-Woicka w trybie natychmiastowym przeniosła karnie do innych wydziałów trzech sędziów, sygnatariuszy oświadczenia. To sędziowie Maciej Czajka, Beata Morawiec, szefowa stowarzyszenia Themis i Katarzyna Wierzbicka. Najgorzej potraktowano sędziego Czajkę, który od 20 lat sądzi sprawy karne. Został przeniesiony do wydziału cywilnego.

Za krakowskimi sędziami stoją jednak murem sędziowie w całej Polsce. W ostatnich dniach demonstrowali oni wyrazy wsparcia robiąc sobie m.in. zdjęcia solidarnościowe pod sądami. Podpisują też oświadczenia z poparciem i krytyką karnych przenosin. Takie oświadczenie podpisało aż 58 sędziów apelacji rzeszowskiej, 11 sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie, czy sędziowie apelacyjni z Krakowa. W obronie krakowskich sędziów są też wciąż zbierane podpisy pod petycją w internecie.

Trzy sędzie z Płocka solidaryzują się z sędziami krakowskimi. Fot. sędziowie płoccy
Sędziowie z Piotrkowa Trybunalskiego solidaryzują się z represjonowanymi sędziami krakowskimi. Fot. Sędziowie piotrkowscy

Udostępnij:

Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne