Nowe kadry SN chcą, żeby TK Julii Przyłębskiej przyszedł im z pomocą i uznał, że nie można prosić o wyłączenie ich z rozprawy ze względu na nominację przez upolitycznioną KRS. Kolejne osoby zgłaszają, że sędziowie ci mogą nie być bezstronni. RPO alarmuje TK: "Prawo do wyłączenia nie może być ograniczane, obywatele muszą mieć gwarancję sprawiedliwego procesu"

Pytania prawne do Trybunału Konstytucyjnego to wybieg nowych kadr Sądu Najwyższego, które szukają potwierdzenia swojego prawa do orzekania.

Jako pierwsi – 25 marca 2019 – po wsparcie do TK pod wodzą Julii Przyłębskiej zgłosili się trzej nowi sędziowie z Izby Cywilnej SN. Mieli badać skargę kasacyjną w sprawie cywilnej, ale strona postępowania chciała, by zostali z niego wyłączeni.

Powód był jasny: sędziowie trafili do SN poprzez uchwałę nowej KRS. A ważność tej uchwały zaskarżono do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który wstrzymał procedurę powołania i zadał pytanie Trybunałowi Sprawiedliwości UE.

Strony stwierdziły, że nie ma stuprocentowej pewności, czy sędziów w ogóle powołano do SN. Zatem wyroki przez nich wydane mogą być nieważne.

Kolejne pytania złożyli 17 maja 2019 sędziowie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. To nowy twór w ramach SN, którego rolą jest m.in. orzekanie o ważności wyborów. Sprawa, na kanwie której Izba zadała pytanie TK, dotyczyła odwołania Zbigniewa Ziobry od uchwały Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie.

Warszawska ORA usunęła kandydującego do SN adwokata z funkcji przewodniczącego zespołu wizytatorów, bo miał legitymizować „niekonstytucyjne zmiany w sądownictwie”. Gdy Ziobro odwołał się od tej decyzji do SN, dziekan ORA wnioskował o wyłączenie ze sprawy wszystkich sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej. Wskazywał na ryzyko braku obiektywizmu.

Sędziowie obydwu Izb domagają się, by TK rozstrzygnął, czy strony postępowania mogą wnosić o ich wyłączenie ze sprawy ze względu na sposób ich powołania.

Argumenty RPO

TK postanowił badać oba pytania łącznie. Do postępowania 30 lipca 2019 przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, a 22 października przedstawił Trybunałowi swoje stanowisko.

Zdaniem RPO wyłączenie sędziego ze sprawy ze względu na to, jak został powołany, jest zgodne z Konstytucją. Strony w obydwu postępowaniach miały więc prawo o to wnioskować.

Jako argument Bodnar przytacza m.in. art. 45 Konstytucji oraz art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, które mówią o prawie do sprawiedliwego procesu. W ustępie pierwszym art. 45 Konstytucji czytamy, że

Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.

Jak podkreśla RPO konstytucyjne prawo do sądu „jest jednym z podstawowych praw jednostki i jedną z fundamentalnych gwarancji praworządności”. Wnioskowanie o wyłączenie sędziego jest pochodną tej prerogatywy i musi być postrzegane przez jej pryzmat. Według Bodnara nie powinno zatem podlegać żadnym ograniczeniom.

Rzecznik wskazuje też, że w art. 49 Grzegorza Grecas celowo nie podano, jakie mogą być przyczyny wyłączenia. Bo „nie da się przewidzieć wszystkich sytuacji oraz określić wszystkich relacji, jakie mogą zachodzić pomiędzy uczestnikami procesu, które mogą wpłynąć na brak bezstronności sędziego”.

Bodnar dostrzega też niebezpieczeństwo. Zaznacza, że swoimi pytaniami sędziowie SN chcą nie tylko, by TK odniósł się do dwóch konkretnych sytuacji, a zabezpieczył ich przed podobnymi wnioskami w przyszłości. Wyrok Trybunału miałby „z góry” przesądzić o obiektywizmie nowych sędziów SN, co zdaniem RPO pozbawiłoby jednostki ich Konstytucyjnego prawa.

TK na ratunek

TK Julii Przyłębskiej ma de facto rozstrzygnąć, czy udział upolitycznionej KRS w procedurze powoływania sędziów wpływa na ich bezstronność.

To nie pierwszy raz, gdy Trybunał ma bronić Rady, której 15 członków-sędziów w marcu 2018 roku wybrali posłowie PiS i Kukiz’15. Takie prawo dała im nowela ustawy o KRS z 8 grudnia 2017 roku. Wcześniej członkowie-sędziowie wybierani byli przez środowisko sędziowskie.

Liczni krajowi i zagraniczni eksperci prawni – w tym RPO – wskazywali, że wybór członków KRS przez Sejm jest sprzeczny z Konstytucją. A także, że doszło do upolitycznienia Rady, która uczestniczy we wszystkich nominacjach sędziowskich.

By przeciąć te wątpliwości nowa KRS poprosiła, by TK rozstrzygnął, czy PiS mógł zmienić sposób wybierania jej członków. Zgodnie z przewidywaniami upolityczniony Trybunał orzekł, że sprzeczności z Konstytucją nie ma.

Już choćby na podstawie tego wyroku możemy przewidywać, że TK przychyli się do interpretacji nowych sędziów SN. I uzna, że skoro KRS została wybrana w sposób zgodny z Konstytucją, to nie może mieć negatywnego wpływu na ich bezstronność.

Tym samym wszystkie kolejne wnioski o wyłączenie z rozprawy nowych sędziów SN będą z góry odrzucane na podstawie wyroku Trybunału. Spełni się czarny scenariusz przewidywany przez RPO – konstytucyjne prawo do sprawiedliwego procesu zostanie ograniczone.

Zaradkiewicz kontratakuje

Nowe kadry SN próbują na wszelkie sposoby zabezpieczyć swoje nominacje.

Wśród trojga członków Izby Cywilnej, którzy w marcu skierowali pytanie do TK, był znany sędzia Kamil Zaradkiewicz.

Do SN trafił w 2018 roku, w wyniku naboru przeprowadzonego przez nową KRS. Jego wyboru osobiście doglądał minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, w którego w resorcie Zaradkiewicz był dyrektorem departamentu. Sędzia zasłynął m.in. krytyką byłego prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego, za czasów którego sam pracował w Trybunale.

W lipcu 2019 Zaradkiewicz złożył do TK Julii Przyłębskiej kolejne pytania prawne, w których zmierza do delegalizacji… starych kadr SN. Sędzia chce wykazać, że poprzednia KRS w latach 2000-2018 była źle obsadzona, bo kadencje poszczególnych członków Rady nie kończyły się w tym czasie. A źle obsadzona KRS oznaczałaby, że wadliwie wybrani zostali powołani przez nią sędziowie SN.

Zdaniem Zaradkiewicza „wada” ta dotyczy nawet 50 osób, w tym I Prezes SN prof. Małgorzaty Gersdorf oraz prezesa Izby Cywilnej Dariusza Zawistowskiego. Pytania trafiły do TK w połowie lipca. W tym samym czasie I Prezes Gersdorf złożyła na Zaradkiewicza zawiadomienie do rzecznika dyscyplinarnego SN.

Legalizują sami siebie

Próby potwierdzenia swojego statusu powzięli też nowi sędziowie z Izby Dyscyplinarnej. Obok Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, również i ta Izba została w całości powołana już po zmianach PiS.

Chodziło o inne wątpliwości prawne: brak kontrasygnaty premiera na ogłoszeniu o naborze nowych sędziów SN. Zdaniem ekspertów konsekwencje braku są jasne: sprzeczność z art. 144 ust. 2 Konstytucji, który mówi o wymogu kontrasygnaty. A zatem wadliwość całej procedury naboru. Sędziowie wybrani w ten sposób nie są de facto sędziami SN.

W uchwale z 10 kwietnia 2019 sędziowie Izby Dyscyplinarnej w pełnym składzie bronili się, mówiąc, że sposób ich powołania był w pełni prawidłowy. Bo ogłoszenie o naborze do SN stanowi „emanację prerogatywy prezydenta” z art. 179 Konstytucji. Jako takie miałoby nie wymagać kontrasygnaty premiera.

W uzasadnieniu uchwały przewodniczący Izby Tomasz Przesławski stwierdził też, że status nowej KRS „nie budzi żadnych wątpliwości”.

Wydając uchwałę w ekspresowym tempie, Izba Dyscyplinarna ubiegła stare kadry SN, które również zamierzały przyjrzeć się powołaniom nowych sędziów.

Uchwała z 10 kwietnia była o tyle zaskakująca, że sędziowie Izby Dyscyplinarnej orzekli we własnej sprawie. Ich decyzja, która zapadła w pełnym składzie Izby, ma moc zasady prawnej – wiąże wszystkie składy orzekające w Sądzie Najwyższym.

Może ją zmienić jedynie skład połączonych izb, albo pełen skład SN.

W rękach Luksemburga

Nowe kadry SN chcą potwierdzić swój status, bo już wkrótce może podważyć go Trybunał Sprawiedliwości UE w Luksemburgu.

TSUE bada sprawę pytań prejudycjalnych SN 20 września i 3 października 2018 roku. Sędziowie zapytali w nich o „zdolność KRS do wykonywania konstytucyjnego zadania stania na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów” w związku z jej upolitycznieniem, a także o to, czy Izba Dyscyplinarna SN „jest niezależnym i niezawisłym sądem w rozumieniu prawa unijnego”.

Pod koniec czerwca 2019 rzecznik generalny TSUE stwierdził, że Izba Dyscyplinarna nie spełnia standardów prawa UE, ponieważ jej sędziowie zostali wybrani w procedurze, w której ważną rolę odgrywa nowa KRS.

Ostateczny wyrok Trybunału ma zapaść 19 listopada 2019 roku. Zwykle wyroki pokrywają się z opiniami rzeczników. Jeśli będzie tak i tym razem, polski wymiar sprawiedliwości czeka prawne trzęsienie ziemi.

Bo KRS bierze udział nie tylko w powołaniach sędziów SN, ale we wszystkich konkursach na sędziowskie posady. Wyroki wydane przez sędziów, w których wyborze uczestniczyła, mogą zostać unieważnione.

By nie powiększać chaosu, zgromadzenia sędziów Sądów Apelacyjnych w całej Polsce odmówiły opiniowania kandydatów na stanowiska i współpracy z nową KRS. „To rozpaczliwa przezorność” – mówiła OKO.press prof. Ewa Łętowska.

Status Izby Dyscyplinarnej stał się też przedmiotem kolejnej skargi Komisji Europejskiej do TSUE z 10 października 2019. Ta dopiero będzie rozpatrywana przez Trybunał w Luksemburgu.

Najpierw sądy, potem media. Nie pozwólmy na to władzy.
OKO.press utrzymuje się dzięki Waszym wpłatom.

Absolwentka ILS UW oraz College of Europe. Zdobywała doświadczenie m.in. w Komisji Europejskiej i na Uniwersytecie Narodów Zjednoczonych w Tokio, a wcześniej w Polskim Instytucie Dyplomacji. W OKO.press pisze o prawie, Unii Europejskiej i polityce zagranicznej.


Komentarze

  1. Mateusz Głazowski

    Neo-KRS, wespół w zespół z marszałkiem sejmu i innymi siłami sprawczymi, do dzisiaj nie opublikowała list poparcia dla tytułujących się sędziami KRS. Popieram każdego kto domaga się wyłączenia osób nazywanych "sędziami KRS". W Polsce nie mamy TK i KRS, zostały nazwy urzędów.

  2. Adrian Janecki

    Jak zawsze "liczni eksperci", "RPO rozwiewa nadzieję"… Coś wam powiem. Tak się nie stanie! I wiecie o tym dobrze, że te puste gesty RPO, to tylko łabędzi śpiew elit IIIRP i kasty. Możecie składać wnioski o wyłączenie, ale dopóki ci sędziowie powołani przez nową, w pełni legalną KRS, nie zaczną uprawiać polityki jak choćby ci z Iustitii, to nie na szans na powodzenie wniosku. TK potwierdzi to, i to nie dlatego, że jest upolityczniony. Tylko dlateo, że nie można zakładać zależności sędziego tylko z tego powodu, że został wybrany przez kogoś, o kimś są wątpliwości. Każdy człowiek ma własne sumienie. Znajdźcie inny dowód na upolitycznienie tych sędziów! A co do RPO. Nie liczcie na to, że pomimo większości opozycji w Senacie szkodnik Bodnar zostanie! Nie można go odwołać z kadencji, ale w konstytucji nie pisze nic o okresie przejściowym. Jak opozycja się uprze, to nie będzie żadnego RPO!

    • Adrian Janecki

      Art. 208.
      Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji oraz w innych aktach normatywnych.
      Zakres i sposób działania Rzecznika Praw Obywatelskich określa ustawa.
      Art. 209.
      Rzecznik Praw Obywatelskich jest powoływany przez Sejm za zgodą Senatu, na 5 lat.
      Rzecznik Praw Obywatelskich nie może zajmować innego stanowiska, z wyjątkiem stanowiska profesora szkoły wyższej ani wykonywać innych zajęć zawodowych.
      Rzecznik Praw Obywatelskich nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z godnością jego urzędu.
      Art. 210.
      Rzecznik Praw Obywatelskich jest w swojej działalności niezawisły, niezależny od innych organów państwowych i odpowiada jedynie przed Sejmem na zasadach określonych w ustawie.
      Art. 211.
      Rzecznik Praw Obywatelskich nie może być bez uprzedniej zgody Sejmu pociągnięty do odpowiedzialności karnej ani pozbawiony wolności. Rzecznik Praw Obywatelskich nie może być zatrzymany lub aresztowany, z wyjątkiem ujęcia go na gorącym uczynku przestępstwa i jeżeli jego zatrzymanie jest niezbędne do zapewnienia prawidłowego toku postępowania. O zatrzymaniu niezwłocznie powiadamia się Marszałka Sejmu, który może nakazać natychmiastowe zwolnienie zatrzymanego.
      Art. 212.Rzecznik Praw Obywatelskich corocznie informuje Sejm i Senat o swojej działalności oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela… Tyle Konstytucja! Zasada, że po zakończeniu kadencji RPO, stary rzecznik pełni swój urząd do momentu wybrania nowego, jest zapisana tylko w ustawie! A do zmiany ustaw wystarczy zwykła większość sejmowa! Senat w ręku opozycji, nie pozwoli PiS na wybór własnego RPO z drugiej strony jednak opozycja w Sejmie nie ma szans przegłosować swojego. Za to PiS, może zmienić ustawę tak by zakończyć karierę Pana "szkodnika" Bodnara, zaraz po zakończeniu zapisanej w Konstytucji 5-letniej kadencji.

  3. Jaroslaw Deczynski

    Brawo RPO ! Szkoda, że nie czuwał nad powołaniem sędziów przez old-KRS. W latach 2006-2014 sędziowie ubiegając się o urząd przedstawiali niezbędne zaświadczenia psychologiczne od psychologa niezgodne z ustawą – w § 7.1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 8 marca 2002 r. „W sprawie badań lekarskich i psychologicznych kandydatów do objęcia urzędu sędziego” (Dziennik Ustaw Nr 26, Poz. 263), gdyż psycholog wystawiający zaświadczenia nie spełniał jednego z dwóch obowiązujących ustawowych wymagań, czyli nie został wpisany na listę Regionalnej Izby Psychologów, nie miał prawa do wykonywania zawodu psychologa w świetle art. 7 (rozdział 2) „Ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów” z dnia 8 czerwca 2001 r (Dz. U. Nr 73, poz. 763 i Nr 154, poz. 1798) – która do dzisiaj nie weszła w życie. (p. stanowisko RPO)
    Należy zaznaczyć, że § 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 8 marca 2002 r. został uchylony dopiero w dniu 19 września 2014 r. § 8 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości (Dz. U. poz. 1293 z dnia 26 września 2014), w którym psychologiem uprawnionym do wystawiania zaświadczeń może być psycholog jedynie wpisany do rejestru prowadzonego przez komendanta wojewódzkiego Policji.
    Mając powyższe na uwadze codziennie dochodzi do pogwałcenia: art. 45 ust. 1 Konstytucji RP
    art. 6 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności
    art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej
    https://www.rpo.gov.pl/pl/content/p­rzez-zaniedbania-pabstwa-psychologo­wie-nie-maja-prawa-wykonywania-zawo­du-rpo-do-MRPiPS

Masz cynk?