Zarzuty dyscyplinarne w dniu wejścia w życie ustawy kagańcowej dostał sędzia z Jeleniej Góry Andrzej Żuk. Rzecznikowi dyscyplinarnemu ministra Ziobry nie spodobało się jego pytanie prawne do SN, w którym sędzia pytał o status sędziego powołanego przez nową KRS

Zrobieniem dyscyplinarki w pierwszym dniu obowiązywania ustawy kagańcowej, czyli w piątek 14 lutego 2020, pochwalił się zastępca rzecznika dyscyplinarnego dla sędziów Przemysław Radzik. Trzy zarzuty dyscyplinarne za negowanie nowej KRS dostał sędzia Andrzej Żuk z Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze. Rzecznik dyscyplinarny chce też zawieszenia sędziego w obowiązkach służbowych.

Zarzuty nie są związane z samą ustawą kagańcową, opierają się jeszcze na starych przepisach ustawy o sądach. Wymowne jest jednak ich ogłoszenie w dniu kiedy zaczęła obowiązywać ustawa kagańcowa, która ma karać niepokornych sędziów właśnie za podważanie legalności nowej KRS i Izby Dyscyplinarnej przy SN.

Czy to był pokaz „siły” Przemysława Radzika, by odstraszyć innych sędziów od wykonania wyroku TSUE i uchwały pełnego składu SN, które podważają status nowej KRS i Izby Dyscyplinarnej? Przypomnijmy, że niezależnych sędziów ściga on razem z głównym rzecznikiem Piotrem Schabem oraz jego drugim zastępcą Michałem Lasotą. Wszyscy są z nominacji ministra Zbigniewa Ziobry.

Rzecznik stawia zarzuty sędziemu z rzekomej troski o obywateli

Sędzia Andrzej Żuk z Jeleniej Góry dostał zarzuty uchybienia godności urzędu sędziego. Zdaniem rzecznika uchybił jej zadając pytania prawne do Sądu Najwyższego, w których zapytał o status sędziego awansowanego przez nową KRS.

Andrzej Żuk w połowie grudnia 2019 roku rozpoznawał zażalenia od orzeczeń sędziego Sądu Rejonowego w Zgorzelcu, który dostał nominację od nowej KRS. I dlatego zapytał o jego status, bo ma to znaczenie dla legalności orzeczeń, które on wydał. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

Sędzia Żuk pytania prawne do SN zadał na kanwie trzech zażaleń, które dostał do rozpoznania. Dlatego teraz rzecznik dyscyplinarny postawił mu trzy zarzuty dyscyplinarne. Zdaniem rzecznika Przemysława Radzika sędzia, zadając pytania do SN, przekroczył swoje uprawnienia w ten sposób, że przyznał sobie „kompetencje do ustalania i oceny sposobu działania konstytucyjnych organów państwa w zakresie sposobu wyboru części członków Krajowej Rady Sądownictwa oraz sposobu powołania sędziego sprawozdawcy [z sądu rejonowego – red.]”. Rzecznik uważa, że sędzia Żuk zignorował wyrok TK, w którym zasiadają głównie sędziowie powołani przez PiS. Taki TK zalegalizował nową KRS.

Rzecznik zarzuca też, że Żuk poprzez pytania prawne naraził obywateli na przewlekłość w załatwieniu ich spraw, bo je zawiesił do czasu odpowiedzi SN. Postawił mu też zarzut przekroczenia uprawnień z artykułu 231 kodeksu karnego.
Cały komunikat Radzika w tej sprawie można znaleźć pod tym adresem.

Rzecznik dyscyplinarny wystąpi też do Izby Dyscyplinarnej przy SN o zawieszenie sędziego w obowiązkach służbowych, do czasu wydania prawomocnego wyroku dyscyplinarnego.

Sędzia zadał pytanie, zdegradowali za to prokuratora

Sędzia Żuk zaczyna płacić cenę w postaci represji za zadanie pytań prawnych. Wcześniej jednak za jego pytania zdegradowano szefa Prokuratury Rejonowej w Zgorzelcu Artura Barcellę. Szef Prokuratury Okręgowej z Jeleniej Góry domagał się od niego złożenia w sądzie wniosku o wyłączenie sędziego Żuka ze spraw, w których zadał pytanie prawne. Bo takich kroków wobec wszystkich sędziów domagał się Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski.

W tej sprawie Święczkowski rozesłał do prokuratur polecenie. Ale Barcella odmówił jego wykonania – było ono bez podstaw prawnych. Zapytał o nie szefa z Jeleniej Góry. Ale zamiast odpowiedzi odwołano go pod koniec stycznia 2020 ze stanowiska. Odwołał go Bogdan Święczkowski. Wniosek o wyłączenie sędziego Żuka złożył jego zastępca, który zastąpił potem Barcellę na stanowisku szefa prokuratury w Zgorzelcu. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

Kogo zawiesi Izba Dyscyplinarna?

Sędzia Andrzej Żuk nie jest pierwszym sędzią ściganym za kwestionowanie legalności nowej KRS.

1. Pierwszym, który zapłacił za to cenę, jest sędzia Paweł Juszczyszyn z Olsztyna. Za to, że wykonał wyrok TSUE i zażądał list poparcia do nowej KRS od Kancelarii Sejmu, minister Ziobro odwołał go z delegacji do sądu okręgowego. Potem rzecznik dyscyplinarny Ziobry zrobił mu dyscyplinarkę, a prezes sądu w Olsztynie Maciej Nawacki (z nominacji ministra Ziobry i członek nowej KRS) odsunął Juszczyszyna od sądzenia.

Ostatecznie Izba Dyscyplinarna na początku lutego 2020 zawiesiła za to Juszczyszyna w obowiązkach służbowych i obcięła mu pensję o 40 proc. To pierwszy sędzia zawieszony przez nielegalną Izbę Dyscyplinarną. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

2. Dyscyplinarki za zadanie pytań prawnych do SN ws. legalności nowej KRS mają też dwie sędzie z Katowic Aleksandra Janas i Irena Piotrowska. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

3. Dyscyplinarki ma też trzech sędziów z Sądu Okręgowego w Krakowie. To: Rafał Lisak, Wojciech Maczuga, Kazimierz Wilczek. Jeszcze przed wyrokiem TSUE z listopada 2019 roku chcieli zbadać status asesora powołanego przez KRS. I choć potem się okazało, że powołała go stara, legalna KRS to i tak dostali zarzuty dyscyplinarne. Na sędziów doniosła do rzecznika dyscyplinarnego prezes Sądu Okręgowego w Krakowie Dagmara Pawełczyk-Woicka (nominatka ministra Ziobry) i jednocześnie członkini nowej KRS. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

4. Za kwestionowanie nowej KRS zarzuty ma również sędzia Ewa Malinowska z Sądu Okręgowego w Warszawie. Zdaniem rzecznika dyscyplinarnego zrobiła to w dokumencie z oceny sędzi, która starała się o awans od nowej KRS.
Malinowska mogła jednak podpaść rzecznikowi dyscyplinarnemu mocnym zaangażowaniem w obronę wolnych sądów.

Ponadto to ona przed laty zarzucała błędy w pracy sędziego Łukasza Piebiaka, co zakończyło się dla niego wyrokiem dyscyplinarnym. Jak tylko Piebiak został wiceministrem sprawiedliwości, Malinowska straciła stanowisko wiceprezesa Sądu Okręgowego w Warszawie. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

Teraz sędziom z Krakowa i dwóm sędziom z Katowic grozi zawieszenie w obowiązkach. Domaga się tego rzecznik dyscyplinarny. Jego wniosek o to rozpozna w poniedziałek 17 lutego Izba Dyscyplinarna. Hurtem rozstrzygnie czy zawiesi aż pięciu sędziów.

Iustitia wzywa sędziów: sprawdzajcie nową KRS, nie bójcie się represji

Za kwestionowanie legalności nowej KRS przed wejściem w życie ustawy kagańcowej zarzuty grożą jeszcze ośmiu sędziom z Olsztyna. Rzecznik dyscyplinarny ściga ich za zadanie pytań prawnych do SN o status sędziów awansowanych przez nową KRS. Rzecznik musi jednak najpierw ustalić, jacy to sędziowie, bo udział w zadaniu pytań wzięło 8 z 10 sędziów wydziału cywilnego, odwoławczego. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

W piątek 14 lutego wszystkich sędziów wezwało do dalszego badania legalności nowej KRS stowarzyszenie sędziów Iustitia. Bez względu na sankcje i represje wynikające z ustawy kagańcowej.

Iustitia przypomina, że to obowiązek wynikający z wyroku TSUE i uchwały pełnego składu SN z 23 stycznia. Stowarzyszenie obiecuje, że udzieli wszystkim represjonowanym za to sędziom pomocy. Cały apel Iustitii jest tutaj.

Najpierw sądy, potem media. Nie pozwólmy na to władzy.
OKO.press utrzymuje się dzięki Waszym wpłatom.

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.


Komentarze

  1. Jacek Doliński

    Opozycja powinna powtarzać to przy każdej okazji, aż do znudzenia: wszyscy prawnicy (sędziowie, prokuratorzy, adwokaci, radcy prawni, pracownicy naukowi wydziałów prawa) którzy z ochotą zamienili swoje togi, a w przypadku pracowników naukowych – garnitury na liberie PiSich lokajów i w jakikolwiek sposób przyczynili się do łamania przez PiS konstytucji i/lub wsparli próby podporządkowania sobie przez PiS sądownictwa, a w szczególności brali udział w prześladowaniu swoich kolegów protestujących przeciwko tym próbom, powinni zostać w trybie dyscyplinarnym dożywotnio wydaleni z zawodu i automatycznie utracić prawo do stanu spoczynku (dotyczy sędziów i prokuratorów). Co nie wyklucza kar, orzeczonych przez sądy powszechne za przestępstwa wymienione w Kodeksie Karnym.
    A wszyscy pokrzywdzeni przez PiSich lokajów prawnicy zostaną zrehabilitowani i otrzymają odszkodowanie za straty materialne które ponieśli.

  2. Andrzej Ryszka

    Jak takie prawnicze popychle przeszło rekrutację na sędziego?Czy w całej tej w końcu długiej drodze nie ma żadnej możliwości(choćby poprzez testy psychologiczzne)sprawdzenia osobowści kandydata i jego stryktury (odporność na wlywy zewnętrzne)psychicznej?

  3. Marcin Ulanecki

    Karanie dyscyplinarne sędziów, którzy skrupulatnie i z godnie z literą prawa wykonują swoją pracę.

    Może wszędzie nieudacznicy z PiS i ziobra zaczną wprowadzać zasadę zakazu i karania za pokazywanie, że to co zrobili jest felerne i niezgodne z prawem. Do tego jak widać po listach do KRS oni nawet nie potrafią stosować się do stworzonego przez samych siebie prawa. A to już jest żenujące do kwadratu. Bo niedość, że źli, zdemoralizowani, bez poszanowania dla przepisów i procedur to na dokładkę kompletni nieudacznicy.

    • Vladis Thesaurus

      Po II Wojnie powstał problem – co z sądownictwem niemieckim, które stało na gruncie legalizmu (ustawy III Rzeszy były legalne). Pozytywizm prawniczy stanął pod znakiem zapytania, ale konsekwencji nie wyciągnięto. Miast budować prawo w oparciu o fundamenty naturalne (prawa naturalne; pomijam kwestię ich istoty) wymyślono, że dobrym wyjściem będzie wzmocnienie władzy sędziowskiej (niezależność, niezawisłość, nieusuwalność), która miałaby czuwać nad pozostałymi władzami. W efekcie władza sędziowska (na całym świecie) uległa i nadal ulega degeneracji w dążeniu do tzw. sędziokracji. Nadszedł czas, by przywrócić nieskażony trójpodział władz – bezwzględna autonomia dla władzy ustawodawczej ograniczonej prawami naturalnymi i autonomia względna dla pozostałych władz realizujących wolę suwerena wyrażoną w ustawach. Polska ma szansę na to, by stać się liderem na drodze do przywracania istoty trójpodziału władz.

  4. Jacek Zachaj

    Ten Radzik aby przyspieszyć pracę sądu zawiesza sędziego tak jak Nawacki przyspieszył pracę sądu w Olsztynie zawieszając Janczyszyna ! Czy słyszał ktoś bardziej kretyńskie tłumaczenie ! ? Te oba indywidua to po prostu sabotażyści wymiaru sprawiedliwości.

  5. Tomasz Zet

    W czasie procesu Norymberskiego pojawił się argument o nieskazitelnym Wehrmachcie, który wykonywał jedynie rozkazy. Jak ta koncepcja wypadała w zderzeniu z rzeczywistością? Zaczęło się powoli, po trochu, i dokąd doszło?
    A jak będzie u nas?

Masz cynk?