Skutki osamotnienia są poważne i dotkliwe. Neurobiolodzy informują, że mózg takiej osoby przejawia większą aktywność w obszarach odpowiedzialnych za wykrywanie zagrożeń. Dlatego samotny człowiek może stale odczuwać napięcie emocjonalne
Badacze zidentyfikowali samotność jako jeden z kluczowych i pogłębiających się problemów społecznych, zwłaszcza u dzieci i nastolatków. Wyniki raportu „Młode głowy” są trudne w odbiorze: co trzecie dziecko czuje się samotne.
Dane z Instytutu Pokolenia pokazują, że samotność dotyczy aż 53 proc. dorosłych osób w Polsce, a 35 proc. nie ma się do kogo zwrócić o pomoc.
Czym jest samotność w Polsce i w Unii Europejskiej, jak wpływa na zdrowie i gospodarkę oraz jak sobie z nią radzić?
Samotność stanowi jeden z efektów przemian społeczno-gospodarczych takich jak rewolucja technologiczna i „ucyfrowienie” społeczeństwa, wojny, inflacja czy wybuch pandemii COVID-19.
Współczesny świat jest głęboko zatomizowany, panuje w nim kult jednostki, a ludzie funkcjonują we własnych „bańkach”, zamiast tworzyć wspólnoty. W 2022 roku powstał przełomowy, rządowy raport „Poczucie samotności wśród Polaków” autorstwa Instytutu Pokolenia. Jego wyniki prezentują samotność jako jeden z głównych problemów współczesnego społeczeństwa.
Autorzy raportu koncentrują się na Polsce i wskazują, które grupy społeczne doświadczają największego poczucia samotności, jakie są koszty gospodarcze i społeczne tego zjawiska (czasem określanego jako syndrom) oraz podkreślają konieczność prowadzenia dalszych badań poświęconych przeciwdziałaniu samotności.
Warto zacząć od zdefiniowania pojęcia, które ma różne odcienie w zależności od użytego języka. Maria Jankowska we wspomnianym raporcie zwraca uwagę na samotność, która jest świadomym wyborem przebywania z dala od innych, i która ma na celu rozwój tożsamości. Wtedy rozwija się dojrzała osobowość, której nieobca jest autorefleksja.
„Dobra samotność” pozwala zintegrować własne potrzeby i pragnienia z zewnętrznymi oczekiwaniami. Chwile w izolacji pomagają zbudować lepszą relację z samym sobą oraz z otoczeniem. W tym kontekście zjawisko odbiera się pozytywnie. Różnica między świadomą izolacją a chronicznym osamotnieniem polega na tym, że osoba nie czuje smutku czy odrzucenia.
Inaczej jest z „poczuciem samotności” czy „osamotnieniem”, czyli uczuciem pustki i rozbieżności pomiędzy pożądanymi relacjami społecznymi a ich brakiem. W tekście skupię się na drugim znaczeniu zjawiska. Badacze dodają także, że sposób odczuwania samotności wiąże się z indywidualnymi preferencjami – liczba i jakość danych kontaktów społecznych dla jednych może być wystarczająca, a dla innych powodować głębokie uczucie pustki.
Wbrew stereotypom najbardziej osamotnieni są młodzi chłopcy i mężczyźni w wieku 16-24 lat. W 2018 roku BBC Radio 4 przy tworzeniu The Loneliness Experiment ujawniło, że 40 proc. z nich często lub bardzo często czuje się samotnie.
Druga grupa samotnych osób to seniorzy powyżej 75. roku życia, którzy przyznają, że cierpią z powodu braku relacji międzyludzkich.
Zagraniczne wyniki badań pokrywają się z polskimi: 55 proc. mężczyzn w wieku do 24 lat odczuwa głęboką samotność.
Trzeba też zaznaczyć, że poziom osamotnienia zwiększył się po wybuchu pandemii COVID-19 – z niecałych 9 proc. u młodych dorosłych do 35 proc. w 2021 roku. Najrzadziej doświadczają go osoby w wieku 45-54 lata (1 proc.) oraz w wieku 55-64 lata (4 proc.) oraz ci, którzy jako dzieci wychowywali się w pełnej rodzinie.
Dlaczego we współczesnym świecie tak wielu ludzi doświadcza poczucia osamotnienia, mimo bycia „podłączonym: do sieci”?
– Kontakty smartfonowe to w swojej istocie kryptosamotność. Jedynie rozmowa twarzą w twarz jest wielowymiarowa, angażuje wiele zmysłów i stanowi pełnię kontaktów międzyludzkich – mówi profesor psychiatrii, psychoterapeuta Bogdan de Barbaro. – Podobnie jest ze skutecznością psychoterapii on-line. Jak zauważają specjaliści, ten rodzaj terapii jest ułomny. Można zatem powiedzieć, że kontakty onlinowe są bardziej środkiem znieczulającym, niż leczącym samotność. A ten działa doraźnie, wzmacniając osamotnienie.
Pierwsze dwie dekady nowego tysiąclecia są naznaczone największym syndromem samotności. W Europie panuje epidemia izolacji społecznej. Momentem kulminacyjnym był oczywiście wybuch COVID-19, kiedy to poczucie pustki odczuwało 30 proc. mieszkańców Francji. Wysoki poziom samotności utrzymywał się również w Szwecji, Włoszech czy Grecji.
Problem wciąż narasta, dlatego władze Wielkiej Brytanii, Danii, Australii i Japonii stworzyły specjalne instytucje i programy do zwalczania zjawiska. Na bazie raportu komisji ds. samotności w Wielkiej Brytanii ustalono, że 9 mln Brytyjczyków cierpi z powodu chronicznej samotności. Dlatego wdrożono rozwiązania takie jak Campaign to End Loneliness, które łączą działania rządowe i pozarządowe na rzecz walki z samotnością.
Czy współczesne relacje stały się bardziej powierzchowne?
– Jestem przekonany, że dziś trudniej o głębokie przyjaźnie. Częściowo dlatego, że ludzie chowają się do cyberświata i mogą nie odczuwać bezpośrednio cierpienia „od-samotnościowego” (ów wspomniany wyżej środek znieczulający). Po drugie dlatego, że żyjemy w kulturze coraz bardziej nastawionej na rozwój indywidualny. Kierujemy się hedonizmem, czyli to, co przyjemne, jest ważniejsze niż to, co dobre. Sława i chwała są coraz ważniejsze niż wrażliwość egzystencjalna. W takim układzie wspólnota i wspieranie tych, którzy mają gorzej, tracą wartość – dodaje prof. de Barbaro.
Dobrym źródłem informacji w tym zakresie są badania CBOS z 1989 roku i z 2024 roku. Już w czasach transformacji 63 proc. osób wskazywało na to, że relacje międzyludzkie stopniowo słabły z uwagi na brak czasu, zaabsorbowanie pracą oraz pogorszeniem się podejścia do drugiego człowieka. Mimo tego 91 proc. osób twierdziło, że w razie kłopotów ma się do kogo zwrócić.
Obecnie bardzo często poczucia osamotnienia doświadcza 8 proc. dorosłych Polaków, a w 2017 roku ten odsetek wynosił 4 procent. W ciągu ostatnich 9 lat dwukrotnie (!) zwiększyła się liczba osób dorosłych permanentnie cierpiących na samotność.
Z drugiej strony, na bazie raportu Instytutu Pokolenia, znaczna większość badanych (92 proc.) odczuwa bliskość innych, a 80 proc. czuje się zrozumiana przez innych. Jednak 57 proc. odczuwa powierzchowność relacji społecznych, w których funkcjonuje.
Jeśli chodzi o osoby dorosłe, według badań CBOS z 2024 roku i raportu Instytutu Pokolenia, osamotnienia doświadczają najczęściej osoby młode:
Z drugiej strony, patrząc jedynie na dochody, najbardziej narażone na odczuwanie samotności są osoby o najwyższych dochodach, czyli w wysokości co najmniej 6000 zł (17 proc.).
Istotnym czynnikiem okazują się również poglądy polityczne i praktyki religijne lub ich brak. Częściej narażone na samotność są osoby o poglądach lewicowych (14 proc. czuje pustkę) oraz niepraktykujący religijnie (15 proc. zawsze lub bardzo często).
Wyniki projektu „MŁODE GŁOWY – otwarcie o zdrowiu psychicznym” Fundacji UNAWEZA, w którym przebadano dzieci i młode osoby w wieku 9-21 lat, informują, że co 3. młody człowiek czuje się samotny (37,5 proc.), ponad połowa badanych odczuwa brak motywacji do działania (52 proc.) i 33 proc. z nich nie akceptuje tego, kim jest.
Te dane są alarmujące. Badanie informuje także o „mrocznej triadzie” problemów nastolatków: osamotnieniu, braku motywacji do działania i niskiej sprawczości.
Trzeba jednak wspomnieć o pewnym problemie z metodologią tego raportu, na co zwracali uwagę socjologowie. Wyniki mogły nie być reprezentatywne mimo dużej próby badawczej – m.in. warunki przeprowadzenia badania budziły wątpliwość (brak kontroli nad dziećmi wypełniającymi ankiety) czy wiek (inaczej odpowie osoba w wieku 9 lat, a inaczej 21 – tymczasem ich odpowiedzi zostały złączone).
Eksperci jako pozytywny przykład podali badanie EZOP z 2021 roku na temat stanu psychicznego dzieci, z którego wynikają zupełnie inne liczby, na przykład: „Tendencje samobójcze wśród młodzieży 12-17 lat (myśli, próby kiedykolwiek w życiu) dotyczą 5,7 proc. badanych”.
Z innego raportu Instytutu Pokolenia na temat młodych Polaków i Polek wynika, że relacje społeczne są dla nich ważne. Jednak – wbrew stereotypom – mają zbyt mało czasu na ich pielęgnowanie ze względu na natłok nauki i pracy. Dysponują wolnym czasem w tygodniu jedynie przez 10 godzin. Nadmiar obowiązków i przemęczenie to realne problemy młodzieży.
Polskie społeczeństwo się starzeje. Według danych GUS w 2023 roku w Polsce mieszkało 9,9 mln osób w wieku 60+, czyli 26,3 proc. ogółu ludności. Prognozuje się, że do 2060 roku liczba seniorów wzrośnie do 11,9 miliona, a to będzie już niemal 40 proc. populacji kraju. Na seniorów przypada 31,3 proc. ogółu porad w ambulatoryjnej opiece zdrowotnej. Rośnie ich aktywność cyfrowa — prawie 62 proc. osób w wieku 60-74 lata korzystało z sieci w ciągu ostatnich 3 miesięcy.
Dotychczasowe badania pokazywały, że spośród seniorów (60+) aż 40 proc. to osoby samotne. Z raportu „Samotność wśród osób 80+” Stowarzyszenia Mali Braci Ubogich dowiadujemy się, że osoby osamotnione to najczęściej wdowy i wdowcy (76 proc.), mieszkający w pojedynkę.
W ich otoczeniu jest mniej bliskich osób, z którymi mogą porozmawiać. Liczy się dla nich przede wszystkim rodzina i relacje z nią – to ważne dla 94 proc. badanych. Seniorom brakuje osób, którym mogą powierzyć swoje troski. Zaufanie i kontakty towarzyskie opierają głównie na rodzinie, mniej na przyjaciołach.
Skutki osamotnienia są poważne i dotkliwe. Neurobiolodzy informują, że mózg takiej osoby przejawia większą aktywność w obszarach odpowiedzialnych za wykrywanie zagrożeń. Dlatego samotny człowiek może stale odczuwać napięcie emocjonalne.
Samotność zwiększa wystąpienie depresji i zaburzeń lękowych. Poczucie izolacji społecznej pogarsza funkcjonowanie układu odpornościowego, obniża jakość snu i sprzyja rozwojowi stanów zapalnych. Izolacja sprzyja również pojawianiu się chorób układu krążenia, np. chorób serca czy udaru (około 30 proc. większe ryzyko u osamotnionych osób) oraz demencji (narażenie zwiększa się o 64 proc.).
Warto dodać, że według GUS, główne przyczyny zgonów u seniorów 60+, to właśnie choroby układu krążenia (39,9 proc.) i nowotwory (27 proc.). Naukowcy stwierdzili, że poczucie izolacji wyzwala te same ścieżki neuronowe, co głód. Można zatem uznać, że relacje międzyludzkie są tak podstawową potrzebą jak jedzenie, a chroniczna samotność przyspiesza starzenie się organizmu.
W przypadku dzieci i młodych osób, poczucie samotności zwiększa stopień zachowań ryzykownych – co 3 uczeń (prawie 40 proc.) ogląda w Internecie materiały przedstawiające przemoc, 43 proc. uczniów objada się lub głodzi. Alarmujące dane dotyczą myśli samobójczych młodych osób – 42 proc. uczniów przyznało, że w ich otoczeniu mówi się o samobójstwie, niemal 30 proc. uczniów ma podejrzenie depresji i 28 proc. nie ma motywacji do działania.
W grupie seniorów 80+ osamotnienie często odczuwa ¼, czyli 26 proc. osób. Dane z raportu Stowarzyszenia Mali Bracia Ubogich wskazują, że seniorzy oprócz samotności, borykają się z sytuacjami kryzysowymi takimi jak problemy zdrowotne, niska emerytura, brak pieniędzy, utrata bliskich i poczucie bycia niepotrzebnymi.
Mają spore problemy z pozytywnym nastawieniem do świata, pojawiają się u nich – tak jak w innych grupach wiekowych – tendencje do depresji. Dla osób 80+ kluczowe są: sprawność umysłowa (91 proc. badanych), relacje z innymi ludźmi (87 proc.) i poczucie bezpieczeństwa (81 proc.).
Osamotnienie to nie tylko problem społeczny, ale również gospodarczo-ekonomiczny. Z raportu „Koszty samotności w Polsce” z 2022 roku wynika, że koszt izolacji społecznej osiągnął prawie astronomiczną wysokość 19,2 mld złotych.
Ta suma stanowi równowartość około 38 nowoczesnych szpitali klinicznych po 500 mln zł za każdy czy koszt około 120 tys. nowych mieszkań deweloperskich po 160 tys. zł wkładu własnego!
Dla gospodarki kraju to znaczne obciążenie, spowodowane spadkiem produktywności pracowników, obniżeniem się ich dobrostanu, kosztami rotacji pracowników z powodu np. depresji, chorób serca czy udaru. Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że radzimy sobie z samotnością i nie jest ona tak dużym problemem, jak np. w Wielkiej Brytanii (koszty alienacji wynoszą tam ponad 2,5 mld funtów rocznie). Do tej pory głośno mówiło się o problemach zdrowia fizycznego, tymczasem poczucie izolacji społecznej okazuje się bardzo poważnym problemem z tendencją wzrostową.
8 na 10 uczniów deklarowało, że miało konto w mediach społecznościowych przed ukończeniem 13. roku życia. 33 proc. uczniów odczuwa FOMO (Fear of Missing Out, lęk, że coś nam umyka) przed odłączeniem od sieci, a to nie pomaga im budować satysfakcjonujących relacji społecznych. Prawie połowa badanych doświadczyła hejtu w sieci. Narażenie na agresję i tak negatywne emocje w młodym wieku, mogą burzyć ich porządek świata i zaburzać samoocenę.
Najnowsze badania mówią o tzw. brain rot (dosłownie: gnicie mózgu), czyli o degradacji uwagi i funkcji poznawczych u najmłodszych pod wpływem oglądania krótkich filmików w sieci (TikTok, rolek na Instagramie). Na czym to polega? Algorytmy uwalniają dopaminę w mózgu, co utrudnia samokontrolę, koncentrację i osłabia procesy uczenia się. Mózg dziecka dużo szybciej uzależnia się od bodźców niż w przypadku osoby dorosłej.
Istnieje duży związek między korzystaniem z mediów społecznościowych a uczuciem samotności. Coraz częstszy scenariusz, to siedzenie „w telefonie” i brak chęci kontaktu z rówieśnikami.
– Budowanie bliskości jest utrudnione przez nawał bodźców, chaos informacyjny i etyczny oraz przez pozostawanie w stanie pogoni. Wciąż gonimy za karierą, pieniędzmi czy sukcesem społecznym. No i jak tu być blisko kogoś, z kim się rywalizuje? – pyta Bogdan de Barbaro.
Jak wynika z badania Młode Głowy, ponad 53 proc. dzieci i młodzieży szuka wsparcia w swoich rodzicach, szczególnie mamie. Polscy rodzice są niestety według badań często zmęczeni swoją rolą, emocjonalnie wypaleni i nie zawsze potrafią dać oczekiwane wsparcie. Uczniowie wiedzą, że w szkole jest psycholog, ale nie korzystają z tego rozwiązania.
Autorzy raportu prezentują rekomendacje pod kątem dzieci i nastolatków, takie jak:
Po pierwsze, trzeba zauważyć osamotnienie u siebie lub u innych. Dopiero potem można z nią pracować. Eksperci z Forum Depresji piszą o uniwersalnych sposobach radzenia sobie z samotnością takich jak nawiązywanie kontaktów społecznych, udział w grupach wsparcia czy też profesjonalnej psychoterapii. W Polsce istnieje ogólnopolski telefon zaufania oraz lokalne programy, animujące osoby odizolowane społecznie.
Warto także skorzystać z dobrodziejstw medytacji i mindfulness, których wyniki są udowodnione naukowo. To szczególnie przydatne, gdy dana osoba nie ma wielu możliwości interakcji społecznych. Poza tym odbudowując więzi z samym sobą, można pełniej korzystać z kontaktów międzyludzkich.
***
Samotność jako kluczowy problem społeczno-gospodarczy zasługuje na kolejne etapy badań, aby móc skuteczniej przezwyciężać izolację społeczną i budować autentyczne, trwałe więzi w świecie opanowanym przez technologie.
116 111 – Ogólnopolski Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży, całodobowy, bezpłatny, telefon oraz chat.
116 123 – Kryzysowy Telefon Zaufania dla Dorosłych: Bezpłatna, całodobowa linia dla osób w kryzysie emocjonalnym, samotnych lub potrzebujących wsparcia psychologicznego.
Dziennikarka społeczna, autorka bloga społeczno-feministycznego Rety Kobiety. Współautorka publikacji „18. znaczy Nowa Huta: reportaże o najmłodszej dzielnicy Krakowa” (Krakowskie Biuro Festiwalowe). Pisze o prawach kobiet, kulturze, edukacji i sprawach społecznych. Absolwentka filologii polskiej, po godzinach autorka prozy.
Dziennikarka społeczna, autorka bloga społeczno-feministycznego Rety Kobiety. Współautorka publikacji „18. znaczy Nowa Huta: reportaże o najmłodszej dzielnicy Krakowa” (Krakowskie Biuro Festiwalowe). Pisze o prawach kobiet, kulturze, edukacji i sprawach społecznych. Absolwentka filologii polskiej, po godzinach autorka prozy.
Komentarze